Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| Gość |
Galop
» Sro Sie 25, 2004 14:56   |

Gość
|
Mam mały problem.
Na placu gdzie uczę się jeżdzić są przeszkody. Galopując staram się okrążać po zewnętrznej stronie wszytskie przeszkody. Z jednej strony przeszkody są wysokie i konik obiega je około 1m od nich... Natomiast z drugiej strony jest mała przeszkoda wysokości około 30-50 cm i koń praktycznie przelatuje na styk (parę razy butem zachaczyłem). Próbowałem skręcić lekko żeby szedł większym łukiem ale jakoś kiepsko to wychodzi... Obawiam się że przy jakimś kółku kiedyś zawadzę nogą (albo co gorsza strzemieniem) i będzie wielki bum...
|
» Wysłany: Sro Sie 25, 2004 14:56
|
| Gość |
» Sro Sie 25, 2004 21:22     |

|
Poprostu musisz go bardziej wypychać w przeciwnym kierunku niż stoi ta przeszkoda(łydkami+lekko wodza), Ty masz kierować koniem a nie koń Tobą
|
» Wysłany: Sro Sie 25, 2004 21:22
|
| laverte |
» Pią Sie 27, 2004 18:58     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 29 Mar 2004
Posty: 51
Skąd: Kraków
Status: Offline
|
A może staraj sie galopować nie tylko po zewnętrznym kółku, tylko obieraj sobie różne tory, też między przeszkodami. Wtedy i Ty nabierzesz lepszej wprawy w kierowaniu konia, i on zorientuje się, że nie może sobie na wszystko pozwalać.
"kto dosiadł konia, ten dosiadł wiatr"
|
» Wysłany: Pią Sie 27, 2004 18:58
|
| tusia |
» Sob Wrz 24, 2005 20:00     |

Stajenny
Dołączył: 12 Lip 2005
Posty: 386
Skąd: Miasteczko Hallowen:] Wrocek
Status: Offline
|
hmm.......Staraj się faktycznie omijać te przeszkody większym łukiem. .Musisz trzymać zewnętrzną wodzę i wewnętrzną łydke
Powinno być dobrze
A jak ci się uda raz i drugi to możesz porobić sobie ósemki wokół tej praeszkody-to pomoże ,,uodpornić" konisia na tą przrszkodę.
Potem będzie poprostu olewał tą przeszkodę.
Powodzenia
Ostatnio zmieniony przez tusia dnia Sob Mar 18, 2006 22:52, w całości zmieniany 4 razy
|
» Wysłany: Sob Wrz 24, 2005 20:00
|
| Ross |
» Sob Wrz 24, 2005 20:10     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 06 Sie 2005
Posty: 144
Skąd: gdzieś na świecie;)
Status: Offline
|
Uważaj tylko, żeby się (koń) zabardzo nie rozochocił i nie zaczął przez te przeszkody skakać. Chociaż, jeśli będziesz go miała "pod kontrolą" to z pewnością nic takiego się nie zdarzy
|
» Wysłany: Sob Wrz 24, 2005 20:10
|
| tusia |
» Sob Wrz 24, 2005 20:21     |

Stajenny
Dołączył: 12 Lip 2005
Posty: 386
Skąd: Miasteczko Hallowen:] Wrocek
Status: Offline
|
No właśnie kontrola na wodzach i łydach-to jest najważniejsze
|
» Wysłany: Sob Wrz 24, 2005 20:21
|
| shagia |
» Sob Wrz 24, 2005 20:27     |

Koniuszy
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 405
Skąd: Gdańsk
Status: Offline
|
a jak zaczyna isc gdzie nie trzeba to go kieruj tam gdzie ty chcesz i nie popuszczaj bo jak mu raz dasz to juz przerabone
|
» Wysłany: Sob Wrz 24, 2005 20:27
|
| MalutkiKonik |
» Sro Wrz 28, 2005 16:36     |

Stajenny
Dołączył: 31 Sty 2005
Posty: 203
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
Możesz oprócz trzymania zewnętrzną wodzą i zew. łydką mocniej przycisnąć wewnętrzną łydkę żeby "zepchnąć" konia bardziej "na ścianę".
...jaki straszny los mają niektóre konie...
|
» Wysłany: Sro Wrz 28, 2005 16:36
|
| AleXa |
» Sro Wrz 28, 2005 18:19     |

Koniuszy
Dołączył: 09 Kwi 2004
Posty: 624
Skąd: stolica
Status: Offline
|
najwazniejsze to być pewnym siebie i sie nie bać!!! a reszte to to co mowily kolezaki i koledzy ;]
„Pracuj nad sobą, a z koniem – baw się”
* * * Espańa Que Bien!! * * *
|
» Wysłany: Sro Wrz 28, 2005 18:19
|
| Marciocha |
» Czw Wrz 29, 2005 16:20     |


Jeździec
Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 1440
Skąd: Warszawa/Falenica
Status: Offline
|
A może by tak zamiast omijać te przeszkody,to byś sobie troche poskakał z konikiem hehe
"Unieś mnie w górę,z wiatrem odpłyńmy - ptaki użyczą skrzydeł nam..."
|
» Wysłany: Czw Wrz 29, 2005 16:20
|
| Gniada__ |
» Czw Wrz 29, 2005 16:27     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 18 Lip 2005
Posty: 157
Skąd: okolica Warszawy
Status: Offline
|
uhuhuu...to ja kiedys w hali walnelam noga o stojak ...nie tyle co z galopu ,ale z klusa Dodam tyle ..wiecej uwagi..orintuj sie gdzie stoja przeszkody i skrecaj konia wewnetrza lydka i na zew. wodzy ,a zew. lydka podtrzymuj gdzie sie znajduje zad konia ..wew.wodza kontroluj stopien wygiecia kunia
|
» Wysłany: Czw Wrz 29, 2005 16:27
|
| IKA |
» Wto Gru 20, 2005 22:05     |

Koniuszy
Dołączył: 26 Lis 2005
Posty: 506
Skąd: Kraków
Status: Offline
|
Tez mam taka sytuacje w stadninie w ktorej jezdze i powiem ci tylko tyle:wewnetrzna LYLA,LYDA IJESZCZE RAZ LYDA.
A napewno poskutkuje.I oczywiscie wewnetrzna wodza
|
» Wysłany: Wto Gru 20, 2005 22:05
|
| Visenna |
» Sro Gru 21, 2005 20:27     |

Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2 Posty: 9363
Skąd: brać na piwo?
Status: Offline
|
IKA napisał(a):
wewnetrzna LYLA,LYDA IJESZCZE RAZ LYDA.
A napewno poskutkuje.I oczywiscie wewnetrzna wodza
Wewnętrzna łydka i wewnętrzna wodza? I do czego to ma prowadzić, do wolty czy jak, bo to nawet do wolty nieprawidłowe działanie... chyba zewnętrzna wodza chciałaś napisać?
tusia napisał(a):
Musisz trzymać zewnętrzną wodzę i zewnętrzną łudke
I to też źle, ZEWNĘTRZNA wodza i WEWNĘTRZNA łydka, tylko i wyłącznie!
MalutkiKonik napisał(a):
Możesz oprócz trzymania zewnętrzną wodzą i zew. łydką mocniej przycisnąć wewnętrzną łydkę żeby "zepchnąć" konia bardziej "na ścianę"
Otóż to, byłaś najbliżej
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
|
» Wysłany: Sro Gru 21, 2005 20:27
|
| Maxima |
» Wto Sty 03, 2006 22:44   |

Stajenny
Dołączył: 18 Wrz 2005
Posty: 330
Status: Offline
|
Hmm.. czasem bywa tak że chce się coś innego i coś innego sie otrzymuje, ja jak zaczynam galopować to wlasnie wpychalam konia do srodka, a wszystko za sprawą tego, jako póżniej sie zoorientowalam, ze bez przerwy pchałam konia jakby biodrem w srodek, i trzbea pamietac ze wszystko co się dzieje w siodle koń czuje i tak samo robi, to co my zrobimy z ciałem, koń rowniez robi ze swoim, spinając się spianmy tez konia... itd...
|
» Wysłany: Wto Sty 03, 2006 22:44
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum