Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Ogólne » Najlepsi z najlepszych?


Napisz nowy temat
Pasja Najlepsi z najlepszych? » Pią Maj 19, 2006 11:43   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Pasja


Masztalerz
Dołączył: 24 Lis 2005
Posty: 708


Status: Offline

Oglądzłam ostatnio w eurosporcie zawody w WKKW i nie mogłam się na dziwić. Najlepsi jeźdźcy, najlepsze konie, a jednak coś mi nie pasowało... Zdziwiony

Od nas wymagają (i bardzo dobrze) wspaniałej postawy, spokojnej nogi i oczywiście ręki, a tu proszę, widzę tylko szarpania za wodze, łydka "skacze" we wszystkie strony itp. Szalony
Oczywiście nie mówię o wszystkich uczestnikach tego konkursu, tylko o nielicznych osobach biorących w nim udział.
Np. jedzie sobie pewien mężczyzna, który ma już swoje lata, mówią o nim, że jest najbardziej doświadczonym jeźdźcem, a tu nagle nieszczęście, koń zawisł na jednej z przeszkód krosu. Było to spowodowane (jak stwierdzono) przez złe podyktowanie odskoku, ale koń oberwał palcatem, bo powinien przeskoczyć. To dla mnie osobiście karygodne.
Za własny błąd karać konia? Zszokowany Nie pamiętam jak się to skończyło (nie chcę skłamać, jeśli się mylę bardzo przeraszam), ale chyba nie ukończył krosu. Smutny

Czy naprawdę jest to sama śmietanka jeździecka?
Może to jest takie obciążenie dla jeźdźca, że nie jest w stanie utrzymać odpowiedniej postawy, a np. bicie konia jest spowodowane frustracją albo stresem?
Jeśli ktoś mógłby mi to wytłumaczyć byłabym wdzięczna, może niepotrzebnie się denerwuję, może jestem przewrażliwiona.
Jaka jest wasza opinia?
www.ikkiz.glt.pl
Post » Wysłany: Pią Maj 19, 2006 11:43 Zobacz profil autora PW
ritka » Pią Maj 19, 2006 12:24   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

ritka

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 07 Lip 2004
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2067


Status: Offline

to jest cross. Każdy błąd może spowodować poważny wypadek. To jest konkurs. Nie chodzi tu o idealny dosiad i prowadzenie konia w pomocch tylko o przejazd na czysto w najlepszym czasie. A koń powinien sam o siebie dbać i myśleć.
Także ci ludzie zupełnie inaczej jeżdżą na codzień, a inaczej wygląda to podczas zawodów.
Post » Wysłany: Pią Maj 19, 2006 12:24 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Pasja » Pią Maj 19, 2006 12:54   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Pasja


Masztalerz
Dołączył: 24 Lis 2005
Posty: 708


Status: Offline

Być może masz rację, ale są jeźdźcy, którzy jakoś w tych zawodach potrafili zachować spokojny dosiad, przez co ich przejazd był spokojniejszy, uzyskiwali lepsze wyniki, w lepszym czasie kończyli przejazd. www.ikkiz.glt.pl
Post » Wysłany: Pią Maj 19, 2006 12:54 Zobacz profil autora PW
_ola_ » Pią Maj 19, 2006 13:36   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

_ola_


Adept Jeździecki
Dołączył: 02 Lis 2005
Posty: 61


Status: Offline

ritka napisał(a):
to jest cross. Każdy błąd może spowodować poważny wypadek. To jest konkurs. Nie chodzi tu o idealny dosiad i prowadzenie konia w pomocch tylko o przejazd na czysto w najlepszym czasie. A koń powinien sam o siebie dbać i myśleć. Także ci ludzie zupełnie inaczej jeżdżą na codzień, a inaczej wygląda to podczas zawodów.
no tak, ale jeździec nie może mu w tym przeszkadzać :p Śmieje się
Post » Wysłany: Pią Maj 19, 2006 13:36 Zobacz profil autora PW
Dagles13 » Pią Maj 19, 2006 13:44   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dagles13

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 13 Mar 2006
Pochwał: 1
Posty: 1788


Status: Offline

Ojj to we wszystkich dyscyplinach konnych zdarzaja sie tacy "mistrzowie". Niestety.... Stres miedzy innymi tez odgrywa tu role, ale to ich nie tlumaczy. Konie trzeba prowadzic delikatnie i stanowczo, czasem przez stres zapomina sie o niektorych rzeczach... chodzi mi o np. piete w dol Pokazuje język
Post » Wysłany: Pią Maj 19, 2006 13:44 Zobacz profil autora PW
Italia Karzdy dba o siebi??BUHAHA » Pią Maj 19, 2006 13:58   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Italia



Dołączył: 06 Maj 2006
Posty: 28


Status: Offline

Ni to po prostu boskie!!<koń sam ma dboć o siebie> Bardzo wesoły Rozumiem gdybybyło to na pastwisku wiosną ale nie na zawodach crossu!W jeździectwie chodzi o to aby z koniem stanowic jedność!!To partner!nie rozumiem jak można konia bić za błąd jeźdzca:( niestety często tak sie zdarz.nie tylko na zawodach ale nawet na niektórych jazdach;( A ty ritka ominęłaś kilka lekcji jeździeckich na temat o co w tym wszystkim chodzi!!!
Post » Wysłany: Pią Maj 19, 2006 13:58 Zobacz profil autora PW
ritka » Pią Maj 19, 2006 14:09   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

ritka

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 07 Lip 2004
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2067


Status: Offline

italia, mi chodzi o to, że koń powinien sam potrafić wyratować się w crossie czy na parkurze.

A jeśli chodzi wam o tzw "mistrzów" to nie wydaje mi się, ażeby tacy doszli do takiego poziomu jakim są zawody pokazywane na Eurosporcie. Naprawde tzreba umieć jeździć żeby przejechać crossy **... a nawet * Uśmiechnięty. A jakie sa na tych zawodach nie wiem..
Post » Wysłany: Pią Maj 19, 2006 14:09 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Pasja » Pią Maj 19, 2006 14:15   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Pasja


Masztalerz
Dołączył: 24 Lis 2005
Posty: 708


Status: Offline

Cytat
italia, mi chodzi o to, że koń powinien sam potrafić wyratować się w crossie czy na parkurze.


A jeśli błąd przy odskoku wynosi więcej niż 1m to nie wiem czy da rade, a szczególnie w krosie, gdzie przeszkody są stałe i żaden drąg nie spadnie, tylko koń może się poważnie uszkodzić.
www.ikkiz.glt.pl
Post » Wysłany: Pią Maj 19, 2006 14:15 Zobacz profil autora PW
Momo » Pią Maj 19, 2006 14:23   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Momo


Koniuszy
Dołączył: 04 Lis 2005
Pochwał: 1
Posty: 635
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Ja się zgadzam z Ritką. Myślę, że nie na miejscu jest nazywać ludzi jeżdżących crossy w Badminton "miszczami". Rozumiem, że Pasja wyrażała swoje wrażenia, ale niektórzy posunęli się za daleko. Puszcza oko Tak więc odpowiem tylko na post Pasji. Cool Tak więc crossy jeździ się w bardzo szybkim tempie (bodajrze średnio 570 m na minutę - dla porównania konkurs skoków kl L jedzie się w tempie 350 m/m). Jeździ się tam głownie na koniach pełnej krwi lub bardzo zaawansowanych w krew. A te konie mają w dupie dopalacze... Pokręcony i zły Koń musi być bezwzględnie posłuszny. W ujeżdżeniu nieposłuszeństo = punkty karne od sędziów, w skokach = wyłamanie/zrzutka, w crosie = życie jeźdźca bądź konia. Konie są szkolone głownie pod względem wysokiego posłuszeństwa.

Mówisz, że łydka lata i jest "brzydka" postawa. Postawa ma być skuteczna i umożliwiać oddziaływanie pomocami. Rozumiem Twoje zdezorientowanie. W polskiej szkole jeździec ma siedzieć PIĘKNIE. Często elegancja jest okupiona sztywnością i brakiem możliwości oddziaływania na konia. A to jest cross. To nie jest pokazówa, tu liczy się skuteczność. Styl jazdy terenowej różni się od jazdy na czworoboku czy nawet na parkurze. To, że łydka skacze.. owszem, nie powinna. Ale nikt nie jest doskonały, a w takim tempie trudno siedzieć idealnie. A może było to celowe działanie, aby zwrócić uwagę konia? Puszcza oko

Co do odskoku, to szczerze wątpie w to wytłumaczenie. Konie wkkw-owskie uczy się samemu dyktować odskok (właściwie to prawidłowo jest "nie odbiera się im inicjatywy"). Bowiem człowiek często może się pomylić, a koń prawie nigdy jeśli chodzi o ustalanie odskoku. PRzecież jak puścisz konia do korytarza to skacze wszystkie przeszkody mimo, że nikt mu nie odlicza odskoku. Radziłabym nie wierzyć naszemu komentatorowi we wszystkim co mówi. Puszcza oko

To szarpanie konia to regulowanie tempa i zwracanie uwagi konia. Wiesz co by się stało gdyby zaczęli je ciągnąć??? Pokręcony i zły Wiem, że wszelkie ruchy ręki są w naszym środowisku źle odbierane. Ale jeszcze raz mówię, że to jest cross. A WKKW jeździ się nie od wczoraj i taka technika została wypracowana jeszcze wcześniej niż te piękne postawy w ujeżdżeniu. Puszcza oko
Gdyby ludzki mózg był na tyle prosty, że moglibyśmy go zrozumieć, to bylibyśmy tak głupi, że i tak byśmy go nie zrozumieli.

http://momolandia.blog.onet.pl - zapraszam Puszcza oko
Post » Wysłany: Pią Maj 19, 2006 14:23 Zobacz profil autora PW
Italia Dobra przepraszam!:) » Pią Maj 19, 2006 14:46   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Italia



Dołączył: 06 Maj 2006
Posty: 28


Status: Offline

Poprostu Ritka żeśmy się nidogadały.Przepraszam i zwracam honor. Mam nadzieję że wybaczysz Zakłopotany Ale nie powinien karcić konia.Zwłaszcza na wizji!albo wogóle ni powinien bić konia.
Post » Wysłany: Pią Maj 19, 2006 14:46 Zobacz profil autora PW
Pasja » Pią Maj 19, 2006 14:49   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Pasja


Masztalerz
Dołączył: 24 Lis 2005
Posty: 708


Status: Offline

Być może masz rację, dziękuję, żę mi to wyjaśniłaś.
A co do pięknych postaw to już ponad 2400 lat temu grecki wódz Ksenofont stwierdził:

Cytat
Jeśli z dobrym koniem przeznaczonym do walki pragniesz postępować tak, żeby jego ruchy były doskonałe i udeżająco piękne, musisz powstrzymać się od ściągania jego pyska wędzidłem, jak również od używania ostróg i bata. Większość ludzi uważa, że to właściwa metoda, żeby zmusić konia do waściwej postawy; ale wywołują efekt przeciwny do zamierzonego. Wręcz zadzierają konia przez zadzieranie do góry jego pyska, zamiast pozwolić mu patrzeć do przodu. Przezkłucie ostrogami i bicie przerażają konie, co wywołuje niepokój i niebezpieczeństwo. Tak się dzieje, gdy konie są nękane przez jeźdźców brzydkimi, haniebnymi działaniami. Ale jeśli nauczysz konia chodzić na wodzach oddanych, Trzymać głowę uniesioną i wyginać szyję w łuk, skłonisz go tylko do robienia tego, czym zwierzę się cieszy i co sprawia mu radość. Dowodzi tego postawa konia puszczonego wolna, kiedy biegnie, żeby dołączyć do innych koni, a szczególnie do klaczy. Wtedy koń trzyma głowę wysoko, z ożywieniem wygina szyję, zadziera ogon, kroczy lekko i swobodnie. Toteż kiedy człowiek nakłanie go do przybierania postawy i wyglądu, jakie koń przybiera sam, kiedy się dobrowolnie popisuje, wtedy koń lubi chodzić pod jeźdźcem, doskonale się prezentuje, jest czujny i ożywiony. Zgadzają się co do tego wszyscy obserwatorzy.


Tak więc piękne postawy były juz stosowane dawno Bardzo wesoły
www.ikkiz.glt.pl
Post » Wysłany: Pią Maj 19, 2006 14:49 Zobacz profil autora PW
buschmenka » Pią Maj 19, 2006 15:03   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

buschmenka

Luzak

Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4
Ostrzeżeń: 1
Posty: 3431


Status: Offline

Całkowicie zgadzam się z Momo. Chciałam tylko dodać, że zawody tej rangi, a zwłaszcza WKKW to nie głaskanie na główce i nie może się na tym opierać, bo od prawidłowego pokonania crossu zależy życie pary jeździec-koń. W dodatku przy zawodach tej rangi zwykle jeźdźcy z tego żyją i nie mogą sobie pozwolić na traktowanie tego "jak zabawę". Jedno wam powiem: życie idioty to nie bułka z masłem.
Post » Wysłany: Pią Maj 19, 2006 15:03 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Pasja » Pią Maj 19, 2006 16:08   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Pasja


Masztalerz
Dołączył: 24 Lis 2005
Posty: 708


Status: Offline

Rozumiem, że zależy od tego ich życie i życie konia i dlatego byla zaskoczona tym, że tak wielu z nich rzucało się po siodle (i spadło z tego powodu). Dlatego napisałam o tym.
Myślałam, że od dobrego dosiadu zależy to, że ktoś nie spadnie... Zdziwiony
I tyle...
www.ikkiz.glt.pl
Post » Wysłany: Pią Maj 19, 2006 16:08 Zobacz profil autora PW
Momo » Pią Maj 19, 2006 19:01   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Momo


Koniuszy
Dołączył: 04 Lis 2005
Pochwał: 1
Posty: 635
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Pasjo... Jechałaś kiedyś cross Zapytanie

Co do Twojego odwoływania się do Ksenofonta to powiem tak - wypowiadał się w czasach, gdzie brutalność wobec konia była normą. Brutalność nie tylko do konia zresztą. Zły lub bardzo szalony Teraz jego forma wypowiedzi jest trochę nie odpowiednia do naszych czasów, choć nadal aktualna jeśli chodzi o to co chciał przekazać. Ale zauważ, że te same konie idą konkurs ujeżdżenia Wykrzyknienie , a dzień później skoków Wykrzyknienie

Jeszcze raz chcę powiedzieć, że komentowanie Marka Szewczyka w postaci "ojojoooo", "uu uuuu" itp dziwnych odgłosów i tak naprawdę nie zawsze trafnych ocen - trzeba puszać płazem. Bo już kiedyś mówiłam, że nasz komentator wyjaśnił pojęcie półparady jako "lekkie szarpnięcie konia". Tak więc jeszcze raz Wam chcę powiedzieć, że powód w postaci "błędu jeźdźca" nie był jedynym powodem. Może koń nie posłuchał się poleceniom jeźdźca by skrócić/dodać i to spowodowało błąd. A argument, że nie powinien tego robić na wizji jest po prostu... śmieszny. To co? Uczysz swego psa posłuszeństwa i jak ludzie przechodzą obok to nie możesz go ukarać... No tak, "co ludzie pomyślą" Zdziwiony

Ta dyskusja przerodziła się w nagonkę na najlepszych WKKW-istów świata. Radzę tym co tak ich krytykują spróbować przejechać chociaż imitację krosu. Nie chodzi mi o to żeby Wam pokazać, że nie umiecie więc nie macie prawa się czepiać. Chodzi mi bardziej o to, abyście zrozumieli CO TO JEST CROSS?!?
Gdyby ludzki mózg był na tyle prosty, że moglibyśmy go zrozumieć, to bylibyśmy tak głupi, że i tak byśmy go nie zrozumieli.

http://momolandia.blog.onet.pl - zapraszam Puszcza oko
Post » Wysłany: Pią Maj 19, 2006 19:01 Zobacz profil autora PW
nilhil » Pią Maj 19, 2006 22:00   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

nilhil


Masztalerz
Dołączył: 03 Sty 2006
Ostrzeżeń: 1
Posty: 715


Status: Offline

...momo...no , no tz. wyrazy uznania Puszcza oko Brawo, bis!



pozdrawiam

nilhil
Post » Wysłany: Pią Maj 19, 2006 22:00 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Ogólne » Najlepsi z najlepszych?

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum