Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Dyskusje na poziomie » ulożyć trening...


Napisz nowy temat
shagia ulożyć trening... » Nie Maj 21, 2006 16:59   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

shagia


Koniuszy
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 405
Skąd: Gdańsk

Status: Offline

jak ułozyć trening dla konia sportowego chodzącego ujeżdzenie tzn ile godzin dziennie i jak duzy powinien być wysiłek fizyczny tego konia. Czy każdy trening musi byc tak intensywny żeby z konia piana wychodziła? ile taki kon powinien mieć dni wolnych (bez jazdy) i czy wogle takie powinny być? czy lepiej jest zrobić trening tak cały za jednym razem czy np podzielic go na cześci( połowa w godz rannych a połowa po obiedzie)?skąd będę wiedziała ,że trening nie jest dla niego zbyt duzym obciążeniem fizycznym i psychicznym? jest to koń pojętny i szybko sie uczy.
Post » Wysłany: Nie Maj 21, 2006 16:59 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora Skype
Momo » Nie Maj 21, 2006 19:28   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Momo


Koniuszy
Dołączył: 04 Lis 2005
Pochwał: 1
Posty: 635
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Ooo! Jaki fajny temat. Już chciałam się wyżyć, ale dlaczego ujeżdżenie??? Smutny


O treningu specjalistyczno ujeżdżeniowym za dużo nie wiem. Ale zwrócę uwagę na to, że podczas 7 dniowego planu treningowego powinno się jeden dzień poświęcić na odpoczynek, a drugi na zabawę. Odpoczynek oznacza cały dzień na świeżym powietrzu na pastwisku. Przy kiepskiej pogodzie, a derkowaniu konia założyć derkę brezentową. Dzień zabawy oznacza dzień pracy, ale na luzie i w innej formie niż na codzień. Może to być spacer w terenie w towarzystwie innego konia, skoki w korytzarzu, gimnastyka skokowa na przeszkodach do 110 cm ustawionych w przyjazne szeregi i kombinacje lub coś zupełnie innego. Moja trenerka nazywała dzień zabawy SOBOTĄ, a dzień odpoczynku NIEDZIELĄ. Ale te dwa dni powinny rodzielać co najmniej dwa dni pracy. Czyli w czwartek robimy zabawę, a w niedzielę odpoczynek. Puszcza oko

Jeśli trening odbywa się na krytej ujeżdżalni warto zapewnić koniowi co najmniej dwu godzinny pobyt konia na pastwsku lub na powietrzu na spacerze w ręku na kantarze. Pobyt konia na pastwisku zmienia jego nastawienie do pracy.

Przepraszam, muszę iść Jestem skwaszony dokończę jak wrócę Puszcza oko
Gdyby ludzki mózg był na tyle prosty, że moglibyśmy go zrozumieć, to bylibyśmy tak głupi, że i tak byśmy go nie zrozumieli.

http://momolandia.blog.onet.pl - zapraszam Puszcza oko
Post » Wysłany: Nie Maj 21, 2006 19:28 Zobacz profil autora PW
Ogryzek » Nie Maj 21, 2006 19:58   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ogryzek


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 22 Sty 2006
Ostrzeżeń: 1
Posty: 198
Skąd: Opole

Status: Offline

Nie martw się Momo, nie zabiorę Ci za dużo tematu Puszcza oko

Ja staram się pracować ujeżdżeniowo z moim rumakiem i:
-przynajmniej raz na dwa tygodnie (co w praktyce znaczy raz na tydzień Bardzo wesoły ) mamy skoki, niskie, bo niskie, ale żeby nie zapomnieć, jak się skacze
-TERENY- koń ujeżdżeniowy, pracujący często na maneżu, potrzebuje (na zasadzie przeciwstawności) częstych jazd na otwartej przestrzeni
-dzień odpoczynku jest jeden


Ostatnio zmieniony przez Ogryzek dnia Pon Cze 05, 2006 20:29, w całości zmieniany 1 raz
Post » Wysłany: Nie Maj 21, 2006 19:58 Zobacz profil autora PW
Visenna » Nie Maj 21, 2006 20:37   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9363
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Więc tak:
ja z moim jeżdzę
-ujeżdżenie 4 dni w tyg
-teren 1, czasem 2 dni w tyg
- wolne 1, czasem 2 dni w tyg

jazdy trwają zazwyczaj godzinę dziennie, ale to zależy - jest zasada że jeśli koń ma dobry dzień i pracuje dobrze to jazdę kończymy szybko, a kiedy pracuje źle to wtedy jeźdizmy długo, tzn do momentu w którym nie wykona dobrze zadanego ćwiczenia, nie rozluźni się itp - słowem pamiętamy o tym żeby jazdę kończyć pozytywnym akcentem zawsze.
Oczywiście to nie jest szytwny plan.... jeśli np jest piękna pogoda to często jeździmy na 2-3 godz w luźne tereny i wtedy pracuję tylko momentami, żeby koniowi przypomnieć i kiedy się podstawia to oddaję wodze.
Sama jazda ujeżdzeniowa wygląda tak: na początek rozstępowanie i rozkłusowanie praktycznie bez wodzy. Potem zaczynamy pracę na kontakcie ale takim żeby kon miał maksymalnie wyciągniętą szyję i nos ku dołowi i tylko mocno szedł do przodu, to samo w kłusie, coś jakby takie żucie z ręki. Potem nabieram kontaktu, podnoszę konia w ustawieniu i już jeździmy regularnymi pozbieranymi chodami. wolty, łopatki, zatrzymania, i przejscia, przejscia, przejscia i co tam mi jeszcze przyjdzie do głowy.
Zaznaczam że to plan kiedy pracuję z koniem sama, bez trenera.
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Nie Maj 21, 2006 20:37 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Momo » Nie Maj 21, 2006 21:43   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Momo


Koniuszy
Dołączył: 04 Lis 2005
Pochwał: 1
Posty: 635
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Już mogę dalej. Uśmiechnięty


Przy koniach ujeżdżeniowych problem sprawia pasza. Trzeba pamiętać, że tym koniom daje się dużo paszy, aby podczas treningu i zawodów szły dziarsko do przodu i miały dużo energii. Koń ujeżdżeniowy nie musi być w doskonałej formie konia wyczynowego. Czasem konie ujeżdzeniowe są wręcz trochę puszyste (ale naprawdę tylko trochę). Jednak stosowanie ciężkiej paszy, niskowartościowej w dużych ilościach powoduje przeciążenie konia co jest bardzo niepożądane. Dlatego koń ujeżdżeniowy powinien otrzymywać jakościową wysoko energetyczną paszę w niewielkich ilościach.


Druga sprawa to ruch. Nie chodzi mi o trening. W przypadku konia dresażowego konieczny jest codzienny pobyt na padoku conajmniej 1-2 godziny. Podczas "niedzieli" niech cieszy się życiem nawet 6 godzin. Na pewno nie zaszkodzi, a pomoże w treningu. Poza tym dobry jest ruch stępem i ewentualnie swobodnym kłusem pod kontrolą czyli albo w karuzeli lub w ręku (najlepiej na uwiązie w terenie - koń się nie nudzi i ma to dodatni wpływ na psychikę).

Zabiegi pielęgnacyjne poprawiają samopoczucie konia. Po treningu należy zapewnić koniowi takie przyjemności jak chłodzenie nóg, masaż, doskonałe byłoby solarium, możliwość wytarzania itp itd. To zmienia nastawienie konia do pracy na czworoboku.

Myślę, że trening nie może być zbyt długi. Nie chodzi tu o kondycję i przemęczenie. Ale znudzenie konia. Najlepsza praca to praca krótka i ciekawa. Tak żeby nie wiadomo kiedy nadszedł czas na przyjemne zabiegi a potem pobyt na wybiegu. Jeśli masz możliwość jeździć dwa razy dziennie to polecam. Wtedy treningi będą krótsze, mniej męczące dla konia i przyjemniejsze. Wtedy nie jeździj dłużej niż godzinę. Najlepiej 45 minut. To czas w jakim koń może efektywnie pracować nie przeciążając się. Poza tym polecam ćwiczenie elementów nie tylko na czworoboku. Bardzo chwalę naukę na czworoboku przy instruktorze i potem ćwiczenie w terenie. Następnie sprawdza się to na czworoboku i ewentualnie koryguje. Taki system pracy po pierwsze przygotowuje konia do uwagi i skupienia w różnych miejscach oraz sprawia lekcję przyjemniejszą.

Koń ujeżdżeniowy musi mieć jednak kondycję dlatego praca nad kondycją w terenie przy długim swobodnym kłusie naprawdę się przydaję. Poza tym polecam hartować ścięgna konia na twardym terenie i grzązkim, ale stopniowo wydłużać okres pracy i robić to z głową, bo to duże obciążenia.

W czasie jazdy ujeżdżeniowej najważniejsza jest rozgrzewka. Praca właściwa powinna być chociaż raz przerwana w połowie przerwą (np. w stępie na luźnej wodzy objeżdżasz teren stajni i wracasz na czworobok by kontynuować pracę) - przynajmniej w początkowym okresie treningu. Jeśli koń ma zły dzień wykonaj prosty element i zakończ pracę - po co masz się męczyć? Jeśli koń ma dobry nastrój wykorzystaj to i ćwicz nowy element. Jednak nalezy uważać by nie zniechęcić w ten sposób konia co się czasem zdarza.

Koń to bardzo indywidualna istota, dlatego rudno mi napisać jakie obciążenia są dla danego konia odpowiednie. Trzeba zdać się na swój rozum i zachować zdrowy rozsądek. Pamiętaj, że zbyt łagodne treningi jak i zbyt ciężkie są złe. Koń po treningu nie powinien być spieniony - to nie WKKW! Ale jednak suchy też nie powinien przyjść do stajni. Ale wszystko zależy od konia - niektóre konie pocą się jak widzą siodło, a niektóre po treningu skokowym są suche jak pieprz. Puszcza oko
Gdyby ludzki mózg był na tyle prosty, że moglibyśmy go zrozumieć, to bylibyśmy tak głupi, że i tak byśmy go nie zrozumieli.

http://momolandia.blog.onet.pl - zapraszam Puszcza oko
Post » Wysłany: Nie Maj 21, 2006 21:43 Zobacz profil autora PW
shagia » Nie Maj 21, 2006 22:14   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

shagia


Koniuszy
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 405
Skąd: Gdańsk

Status: Offline

ech wyczerpujące odpowiedzi i z tego się cieszę. Momo mogłabys opisać terning dla skoczków??? zapomniałam w posiecie napisać tego..
ps. słyszałm o takich terningach 3-4h przed południem i 3-4h po południu co daje ok 7-8h treningu dziennie. co o tym myslicie i czy to troche tego konia nie przeciązało??<mówie o mojej pewnej koleżance> on ma dwa dni w tyg. wolne i i wszystko jest mniej wiecej jak opisąła Momo ale godziny treningu sa dłuższe. Wydaje mi się ,że ona go troche przeciąża.
ps2.Można takiemu konisiowi zawodowemu robić dłużasze wakacje bez jazdy? np tydzien wolnego na pastwichu bez jazd.
Post » Wysłany: Nie Maj 21, 2006 22:14 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora Skype
Momo » Pon Maj 22, 2006 7:48   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Momo


Koniuszy
Dołączył: 04 Lis 2005
Pochwał: 1
Posty: 635
Skąd: Warszawa

Status: Offline

7-8 godzin wysiłku fizycznego dziennie to za dużo. Prawda jest jednak taka, że zbyt lekki trening nie pozwala na wykorzystanie maksimum możliwości konia, ale zbyt ciężki skraca kariere. Według mnie maksimum dla konia to 4 godziny (z podziałem). Konie ujeżdżeniowe nie wymagają ostrego treningu. Ale konie skokowe już tak. Jednak należy pamiętać że maksymalny czas gdzie koń może być w maksymalnym stopniu skupiony i może ciężko pracować to 45 minut. N. Pessoa mówił, że koń powinien chodzić pod siodłem 45 minut razem z rozgrzewką i rozstępowaniem. Wydaję mi się że pracę konia należy podzielić na treningi i inne. Treningi to krótkie jazdy, ale ciężkie gdzie uczysz konia nowych elementów lub je szlifujesz. W przypadku koni skokowych może to być jazda ujeżdżeniowa lub skokowa. "Inne" to lonże, tereny, skoki w korytarzu.

Koń skokowy nie powinien skakać częściej niż 3 razy w tygodniu. 2 razy w tygodniu można zrobić porządny trening na parkurze. Raz w tygodniu gimnastyka skokowa przez niskie przeszkody bądź skoki w korytarzu. Raz w tygodniu dobra będzie lonża. Na czym? Według mnie dobry będzie czambon, który rozwija mięśnie grzbietu, a te mięśnie są bardzo ważne dla konia skokowego. Może być pessoa, ale to dla zaawansowanych koni i jeźdźców (pessoa ma drastyczne działanie i bywa "okrutna"). Myślę, że 3 razy w tygodniu powinien wyjść w teren. Co najmmniej 2 razy dla treningu, a raz może być spacer w stępie i kłusie. Co najmiej dwa razy w tygodniu poświęcić 45 minut na pracę ujeżdżeniową. Ale coś się nie zgadza. 3 treningi skokowe + 2 treningi terenowe + 2 treningi ujeżdżeniowe + 1 lonża + 1 spacer = 9. A dzień tygodnia ma tylko 7 dni. Uśmiechnięty Ponieważ te trningi należy łączyć. Np. zrobić trening ujeżdżeniowy, a potem pojechać w teren. Najpierw pojechać w teren, a potem zrobić lonżę. NAjpierw zrobić lonżę, a potem skoki w korytarzu.

Co do dnia wolnego na początku treningu raz w tygodnu należy go robić. Jednak w sezonie dzień wolny robi się w miarę potrzeby. Czyli np. po ciężkich zawodach i jak widzisz, że koń już jest zmęczony. Poszczególne rodzaje treningu trzeba tak mieszać, aby były różnorodnie ułożone i jednocześnie nie były męczące. (czyli mieszamy lekkie z ciężkimi) Puszcza oko

Według mnie tydzień wolnego jak najbardziej. Jednak wtedy tydzień należy poświęcić na stopniowe mniejsze obciążenia. Po wakacjach tydzień musisz poświęcić by koń znów wrócił do pracy pełną parą. Puszcza oko

Przy koniach skokowych pamiętaj, że często przez 3 dni na zawodach startują w dwóch konkursach czyli 6 parkurów w ciągu 3 dni. To duże obciążenie, ale jeśli już chcesz żeby tak skałay musisz pamiętać żeby przygotować je do tego kondycyjnie. Dlatego myślę, że w przypadku koni skokowych na trening dziennie należy poświęcić 2 godziny - czasem 1,5. Ale 45 minut to praca nad techniką, a reszta np. teren. Puszcza oko

Autor postu otrzymał pochwałę.
Gdyby ludzki mózg był na tyle prosty, że moglibyśmy go zrozumieć, to bylibyśmy tak głupi, że i tak byśmy go nie zrozumieli.

http://momolandia.blog.onet.pl - zapraszam Puszcza oko
Post » Wysłany: Pon Maj 22, 2006 7:48 Zobacz profil autora PW
carmina » Pon Maj 22, 2006 19:32   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

carmina

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 06 Maj 2004
Pochwał: 1
Posty: 918
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Cytat
Przy koniach ujeżdżeniowych problem sprawia pasza. Trzeba pamiętać, że tym koniom daje się dużo paszy, aby podczas treningu i zawodów szły dziarsko do przodu i miały dużo energii. Koń ujeżdżeniowy nie musi być w doskonałej formie konia wyczynowego. Czasem konie ujeżdzeniowe są wręcz trochę puszyste (ale naprawdę tylko trochę)


tutaj się z Toba Momo nie zgodzę...jak się przyjrzysz to nie wiem, którym koniom skoczkom czy dresiażom zawodnicy aplikują mega-energetyczne dodatki, chyba jednak więcej skoczkom..

co do formy, to zupełnie odwrotnie - dopiero ujeżdżeniowiec musi być w super formie, jeżeli ma wykonywać te same, czasami żmudne i cięzkie ćwiczenie wielokrotnie, dresiarstwo wyczynowe to naprawdę ogromny wysiłek i obciążenie, i kondycha musi być żeby konisko nie padło po miesiącu... konie ujeżdżeniowe nie są puszyte, to sama góra mięsni, na tłuszcz tam nie ma absolutnie miejsca, bo długo by się nie utrzymał przy wzmożonym wysiłku...

odsyłam do książki "Jak uzyskać mistrzowską formę koni" - tam znajdziesz wyszystko co potrzebne do wyliczenie optymalnych obciążeń, włącznie z planem treningowych, to istan kopalnia wiedzy..
Post » Wysłany: Pon Maj 22, 2006 19:32 Zobacz profil autora PW
ritka » Pon Maj 22, 2006 21:18   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

ritka

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 07 Lip 2004
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2067


Status: Offline

o, zgadzam sie z carminą. Koń ujeżdżeniowy "nie w formie" nie jest do ujechania na zawodach. Musi mieć mięśnie, kondyche i dużo energii Puszcza oko.
To napisze jak wygląda trening mojego ujeżdżeniowca. Jeździmy 6 razy w tygodniu. 4 razy w tygodniu jest trening - raz mocniejszy, raz lżejszy wszystko zależy. Jeden dzień lonzy, a jeden dzień spokojniejszy - jakieś małe przeszkódki, albo przejażdżka na tor.
To jest oczywiscie teoria Puszcza oko

A jeśli chodzi o coś więcej, to trening ujeżdżeniowy to nie tylko jazda na koniu i rzeźbienie na czworoboku. Bardzo ważne są też lonże, jazdy po górkach, praca z drągami.

pozdr Puszcza oko
Post » Wysłany: Pon Maj 22, 2006 21:18 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Arabka » Pon Maj 22, 2006 21:53   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Arabka


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 12 Sty 2006
Posty: 138


Status: Offline

A ja mam pytanie do tych którzy czytali książkę "jak osiągnąć mistrzowską formę konia":
Bo moja koleżanka mówiła mi że w tej książce pisze że najpierwtrzeba stępować 10 min., potem kilka kółek galopu dookoła ujeżdżalni, dopiero wtedy 10 min kłusa, na rozprężenie i dopiero wtedy normanly trening. Czy to prawda??Nie wydaje się wam trochę to dziwne??
Kłus przecież jest pierwszy...
Post » Wysłany: Pon Maj 22, 2006 21:53 Zobacz profil autora PW
ritka » Pon Maj 22, 2006 22:08   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

ritka

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 07 Lip 2004
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2067


Status: Offline

nie czytałam tej książki, ale znam osoby które właśnie tak rozprężąją. W końcu w galopie koń używa mniej mięśni niż podczas kłusa.
Post » Wysłany: Pon Maj 22, 2006 22:08 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Zairka » Pon Maj 22, 2006 23:32   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Zairka


Stajenny
Dołączył: 22 Sty 2005
Posty: 211
Skąd: Wrocek city!

Status: Offline

Kurcze sluchajcie ten temat jest swietny. A uważacie ze w jakim odstepie czasu nalezy konia wprowadzac w pozadny trening? i czy wtedy najlepiej go wspomagac. Oprocz paszy i witamin warto podawac elektrolity? i jezeli chodzi o trening dla konia skoczka to ile czasu z tych np 2 godzin powinno poswiecic na same skoki?
Post » Wysłany: Pon Maj 22, 2006 23:32 Zobacz profil autora PW Wyślij email Tlen
Visenna » Wto Maj 23, 2006 8:24   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9363
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Cytat
Oprocz paszy i witamin warto podawac elektrolity? i

No to zależy czy Twój koń ich potrzebuje. Jeżeli poci się mocno i szybko, to tak, bo wtedy je traci z organizmu razem z potem i należy je uzupełniać. Mój pocił się już po pierwszych kłusach rozprężeniowych - elektrolity podaję mu od dwóch tygodni i się nie poci ( choć wpływ może mieć także pogoda - jest ostatnio sporo chłodniej, ale koń nie poci mi się nawet pod siodłem a kiedyś pocił się również zimą w tym miejscu), no i mam wrażenie że jest nieco mniej ospały, tak chętniej i szybciej reaguje na bodzce, nie tylko pod siodłem.
Ale jeśli masz konia w dobrej formie który nie jest używany do ciężkich treningów to nie widzę sensu podawania mu elektorlitów zapobiegawczo, bo co za dużo to niezdrowo. No chyba że tak raz w tygodniu, to mu chyba nie zaszkodzi Uśmiechnięty

Cytat
W końcu w galopie koń używa mniej mięśni niż podczas kłusa.

No i galop jest bardziej naturalnym chodem dla konia niz kłus, na wolności konie się poruszają praktycznie tylko stępem i galopem - kłus to czasem ogiery klaczom prezentują, a przez klacze jest on używany rzadko i na krótkie kawałki lub wcale. A tak poza tym skoro stęp ma za zadanie rozgrzać mieśnie to po stępie powinny być one gotowe zarówno do kłusa, jak i od razu do galopu. Ale ja osobiście wolę tę opcję z rozprężeniem kłusem przed galopami i nie chodzi mi tylko o mięśnie - większość koni łatwiej jednak rozluźnic w kłusie a trudniej w galopie, więc jeśli najpierw rozluźnimy je w kłusie, galop będzie łatwiejszy i przyjemniejszy Uśmiechnięty
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Wto Maj 23, 2006 8:24 Zobacz profil autora PW Wyślij email
aniadolittle » Wto Maj 23, 2006 12:36   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

aniadolittle

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 15 Mar 2005
Posty: 2348
Skąd: szczecin

Status: Offline

no ja np robie raz w tyg mojemu pieknemu teren ale luzny,w sumie to wiecej stepa niz klusa i galopu:/ ale chodzi o to zeby miec z tego przyjemnosc;) tzn nie jest tak ze tylko stepem chodze ,ale jak porownac te 3 chody to tak to wyglada..
natomiast praca na ujezdzalni wyglada tak ze rozprezam konia,wlasnie ma niewiele klusa a wiecej galopu,bo wtedy robi sie jeszcze lepsiejszy niz jest Puszcza oko
a potem zaczyna sie praca,w zebraniu cwiczenie elementow ktore ost nam nie szly na zmiane z tymi ktore ida dobrze,ale nie robie monotonii...zeby mu sie nie nudzilo..chociac ostatnio mordujemy ciagi i czasem spedzamy nad nimi nawet sporo czasu...czy np piruety-te nam ida gorzej bo nie mam zadnej sciany jako zaparcia:/ ale spoko jeszcze troche i bedzie sciana haha
generlanie jesli nam cos nie idzie to piluje do skutku..jak sie uczylismy odstepowania od lydki czy piersze razy z ciagami,to wystarczy pozniej tylko jeden dwa kroki,zeby byly dobrze wykonane i wtedy koniec...bo to nauka...
nie jezdze nigdy dluzej -tak sadze jak poltorej godziny,najkrocej 40min(zaleznie od tego jak szybko pojmuje cos kon i jak ze mna wspolpracuje)
nie nagradzam konia w trakcie pracy niczym innym jak klepaniem i dobrym slowem.Uwazam ze karygodne jest dawanie w trakcie jazdy cukierkow itp,dlatego ez to uczy konia glupich odruchow i potem wystarzy sie lekko pochylic w jego kierunku a ten sie odwraca i szuka nagrody....

nie jezdze z batem z reguly ,chociaz czasem mam go na podoredziu.a ostatni zastanawiam sie nad jazda w baaardzo deliktancych ostrogach:/ale pewnie jeszcze bede myslec dluugo i namietnie nad tym;)
generlanie zawsze mam ustalony jakis plan dzialania z moim koniem...nie lubie rutyny to tez,duzo przejsc ,stawania,zgiec,lopatek ,odstepowan itd...tego co sie tylko da...ale nie wtko naraz i nie byle jak
Wetka-zawsze zwarta i gotowa ;]
Post » Wysłany: Wto Maj 23, 2006 12:36 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
carmina » Wto Maj 23, 2006 18:27   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

carmina

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 06 Maj 2004
Pochwał: 1
Posty: 918
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Arabka - w książce opisany jest dokładny trening, bardziej interwałowy, ale z dużym naciskiem, naprawde dużym na porządne rozprężenie konia przed wysiłkiem i rozgrzaniem mięśni na większy wysiłek. Na pewno nie ma rady: 10 min. stępem, 10 min. galopem a potem właściwa praca...

ja nie popieram takiego ustawienia rozgrzewki, dla mnie absolutne minimum to 15-20 żywego stępa, potem kłus, przejścia, ćwiczenia, galop po 30 minutach najwczęśniej.. i jednak uważam że kłus jet bardziej naturalny niż galop, bo równomierny, dwutaktowy, koń może sobie wyregulować oddech, tempo i zasuwać kłusem, może to mylne, ale raczej słyszalam że lepiej rozgrzewqać kłusem niż galopem i z tym się zgadzam..

elektrolity - one nie zapobiegają poceniu sie konia jako takiego, ale uzupełniają ubytki mikroelementów razem z potem, więc podczas duzego wysiłku, latem, po trenigi, kiedy konisko się mocno spociło, warto pomyśleć o uzupełnieniu elektrolitów...

Vis - a to ze koń się przestał pocić, to pewnie kwestia regularnej pracy i poprawy kondycji...
Post » Wysłany: Wto Maj 23, 2006 18:27 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Dyskusje na poziomie » ulożyć trening...

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum