Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Ogólne » Pies i konie


Napisz nowy temat
druhna Pies i konie » Czw Maj 25, 2006 8:13   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

druhna


Redakcja
Dołączył: 20 Lut 2005
Pochwał: 1
Posty: 529
Skąd: Jastrzębie Zdrój

Status: Offline

Od pewego czasu opiekuje się młodym półtorarocznym owczarkiem niemieckim. Pies nigdy wczesniej nie miał kontaktu z końmi i innymi zweirzętami chyba tez nie. Jak widzi konia albo gesi czy sarny od razu rzuca sie do ataku. Ogólnie jest grzecznym i bardzo wesołym zwierzeciem, który na komende zostaw kota nie atakuje, ale niestety nie dziala ona wogole w stosunku do koni Smutny Nie miałam wczesniej niegdy doczynienia z psami i nie wiem jak go tego oduczyc, narazie jedyna metoda jest uderzenie go i zaprowadzenie do kojca za kare, ale nie chce go bic, a co innego nie skutkuje. Smutny Chciałabym aby konie traktował naturalnie jako przyjaciół, fajnie by było zeby w przyszłosći można by było z nim pojechac w teren bez obawy ze nie bedzie rzucal sie na wszystko co sie rusza i słuchal komend.
Prosze o porady, wiekszosc koniarzy to rowniez psiarze, zreszta praktycznie na kazdej stajni psy mieszkaja z konmi.

Aha nie mam mozliwosci wyslac go na szkolenie. Musimy sami go jako wychowac.
www.kjabsolut.pl
Post » Wysłany: Czw Maj 25, 2006 8:13 Zobacz profil autora PW
Pasja » Czw Maj 25, 2006 8:25   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Pasja


Masztalerz
Dołączył: 24 Lis 2005
Posty: 708


Status: Offline

Do tej pory, jeśli w stajni był jakiś pies, nie widziałam, żeby był jakoś agresywny w stosunku do koni.
Razem mogły biegać i nawet czasami się bawiły.
Jeśli ten pies jest agresywny w stosunku do koni może nie powinnaś pozwalać mu przebywać razem z nimi?
Z drugiej jednak strony koń potrafi się obronić przed takim psem, tylko, że to może się źle skończyć dla psa... Smutny .
Widywałam juz takie sytuacje, kiedy to pies szczedał, doskakiwał i próbował kąsać i kiedy tylko koń nie mógł tego znieść pies obrywał kopytem.
Drugi raz juz nie podchodził...
www.ikkiz.glt.pl
Post » Wysłany: Czw Maj 25, 2006 8:25 Zobacz profil autora PW
druhna » Czw Maj 25, 2006 9:23   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

druhna


Redakcja
Dołączył: 20 Lut 2005
Pochwał: 1
Posty: 529
Skąd: Jastrzębie Zdrój

Status: Offline

On sie tak zachowuje bo nie miał wczesniej kontaktu z końmi, dostał raz kopniaka i uznał ze najlepsza obrona jest atak. Musze go tego oduczyc bo mieszka na terenie stajni, ma dopiero półtora roku i nie chce zeby reszte życia spedził w kojcu. Chce żeby zaczął akceptowac konie tylko nie mam pojecia jk to zrobić Smutny
Post » Wysłany: Czw Maj 25, 2006 9:23 Zobacz profil autora PW
skorupa » Czw Maj 25, 2006 9:41   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

skorupa



Dołączył: 27 Mar 2006
Posty: 17
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Dziewczyno, trzymaj tego psa z dala od koni !
Psy i konie to zwierzęta o skrajnie różnej psychice i Twój owczarek na 90% się już nie przyzwyczai do koni.
Ja miałem dosyć kłopotów z kundlami obskakującymi konia, na którym jeździłem. Spotkany na drodze pies w 9 na 10 przypadków zaczynał konia obszczekiwać.
Moje szczęście, że konisko miało "końską cierpliwość" Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Czw Maj 25, 2006 9:41 Zobacz profil autora PW
Visenna » Czw Maj 25, 2006 9:44   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9363
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Hmmm powiem Ci Druhno, że ja mam Yorka którego zabieram ze sobą do stajni i który biega tam sobie luzem. Szoguna zabierałam do stajni odkąd skończył 6 miesięcy, wiec jest przyzwyczajony do koni, ale też mam z nim problem: otóż mój York ma się za psa pasterskiego. Póki konie idą spokojnie stępem lub kłusem to Szogun sobie na nie patrzy (gdy jeździ ktoś inny) lub biega sobie za nimi (gdy jeżdzę ja)...ale niech tylko kon zagalopuje, skoczy przeszkodę czy bryknie jak wraca z padoku - w Szogunie odzywa się pradziadek wilczur Puszcza oko i probuje zaganiać konie gryząc je w tylne nogi. Oczywiście szkodliwe nie jest to w najmniejszym stopniu, bo ma za mały pyszczek żeby choćby na ogon chwycić, a nasze konie w ogóle nie zwracają na niego uwagi, co nie zmienia faktu że mi się jego zachowanie nie podoba. A jak go wziąć na ręce i nie pozwolic biec do koni to potwornie piszczy, ale wręcz wyje, że nie słychać własnych myśli. Konie na szczęscie nie próbują go atakować ale i tak dziewczyny jak jezdżą to mają schizę ze rozdepczą mi psa, choć wiedza ze on tylko udaje kamikadze Uśmiechnięty
Do czego zmierzam: otóż moj zaczął tak robic w momencie kiedy dojrzał, mam wrażenie że to jest związane z męskimi hormonami, więc może u Twojego psa jest podobnie i kastracja może by coś pomogła? Dwa - czasem wydaje mi sie że on traktuje konie jak duże psy i chce sie z nimi bawić. Konkluzja jest taka że skoro nie mogę oduczyć mojego maleństwa które jest bardzo posluszne i karne takiego zachowania, to Ty z dużym pieskiem masz jeszcze mniejsze szanse bez szkolenia, zwlaszcza że jeszcze pies zanotowal sobie ze koń = kopniak i ból...myślę że jeżeli ma biegać luzem to na razie chyba tylko materiałowy kaganiec moze powstrzymać jego zapędy, ale nie powstrzyma to koni przed ewentualnym kopniakiem, a poza tym obawiam się że skoro pies atakuje bo dostał kopa to juz go tego się nie oduczy, tak samo jak cięzko jest oduczyć nienawiści do pijaków psa, którego kiedyś pijak uderzył..... Proponuję żebyś zapytała na psim forum (polecam dogomanię) jakiegoś psiego behawiorystę, być może on podsunie jakiś pomysł jak pokazac psu że to co robi jest niefajne

[quote]Psy i konie to zwierzęta o skrajnie różnej psychice i[/qoute]
ale nie prawda...mam znajomych którzy sowjego psa Hakera zabrali do koni kiedy już był dorosłym psem i jeżdzą z nim w tereny...pies to skundlony owczarek. Haker nie dość ze nie atakuje koni, biega przy nich grzecznie, to nie ma w nim krztyny agresywnosci, a tez kiedyś dostał kopa od konia ale przez przypadek, nie złośliwie. Teraz pies odsuwa sie gdy biegą konie, stoi i spokojnie na nie patrzy, w terenie wie jak biec żeby jeździec na niego nie najechał. A nie był nigdy na żadnym szkoleniu, ot, sam obrał taki tok zachowania, więc nie pisz ze psa nie można przyzwyczaić do koni bo jesteś do psów negatywnie nastawiony gdyż Cię na wioskach obszczekują. Te psy szczekają bo pilnują swych domów a kon jest w ich pojęciu zgrożeniem, a zresztą szczekałyby tak samo gdybyś jechał na rowerze też, a nawet szedł piechotą. Nie znają żadnych komend, a jedyne do czego są trzymane to szczekanie, wiec nie ma się co dziwić ze to robią i nie można ich za to nie cierpieć. Można nauczyć psa bycia przy konach i bezpiecznych zachowan wobec koni, tylko trzeba wiedzieć jak.


Ostatnio zmieniony przez Visenna dnia Czw Maj 25, 2006 9:54, w całości zmieniany 1 raz
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Czw Maj 25, 2006 9:44 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Koniara22 » Czw Maj 25, 2006 9:52   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Koniara22

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 01 Sty 2006
Posty: 874
Skąd: Łódź

Status: Offline

A ja uważam,że wszystko da się zrobic z tym psiakem potrzebna jest tylko cierpliwość.U nas do stajni przychodziły psy w różnym wieku i nigdy nie było problemów a nie miały wcale wcześniej do czynienia a końmi.Druhna w własnego doświadczenia z moim potworkiem nie radze go bić gdyż reakcja biciem jest zawsze spóźniona i pies w tym wieku sobie z tego nic nie robi.Myślę,że skuteczniejsze tutaj bedzie podnieść głos ostro krzyknać tak aby do niego dotarło,że tak nie wolno.Na początku wzięłabym go na smycz i poszła z nim na wybieg.Niech zapozna się z końmi pod towją kontrolą pozwół mu je obwąchać ale nei spuszczaj.Rób to dość często może to trwać krótka wystarczy po 15 min ale chociaż 6razy dziennie.To samo jak będziesz czyścić konia przywiąż psiaka obok niech patrzy niech przyzwyczaja się,że konie sa wokół niego.W nagrode możesz zabrać go na jazde(bo jesteś instruktorem prawda?).Ale myślę,że za nim zacznie się goprzyzwyczajać do konia to najpierw trzeba lekko wyszkolic.Bo co Ci z tego,że przyzwyczai sie do koni wezmiesz go w teren a on nie bedzie sie pilnowal albo wybiegal na ulice.Tak wiec zacznij od najprostszych komend siad,lezecale niech on skupi na tobie uwage a przede wszytskim musisz go nauczyc aby przychodzil do nogi reagowal na imie.Kup duzo smakolykow i ćwicz ćwicz.
Życze powodzenia!Owczarki niemieckie bardzo szybo się uczą są bardzo inteligentne więc myślę,że z niego jeszcze coś urośnie Puszcza oko
Post » Wysłany: Czw Maj 25, 2006 9:52 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora Skype
druhna » Czw Maj 25, 2006 9:52   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

druhna


Redakcja
Dołączył: 20 Lut 2005
Pochwał: 1
Posty: 529
Skąd: Jastrzębie Zdrój

Status: Offline

napewno bedzie kastrowany, czekamy jedynie na przypływ funduszy, moze wtedy cos sie zmieni, nie wiem Przewraca oczyma www.kjabsolut.pl
Post » Wysłany: Czw Maj 25, 2006 9:52 Zobacz profil autora PW
Mils » Czw Maj 25, 2006 10:38   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Stajenny
Dołączył: 01 Maj 2006
Posty: 216


Status: Offline

A jak reaguje na towarzystwo innych psów?
Bo jeśli jest agresywny w stosunku do nich, to na 80% (jeśli oczywiście będziesz chciała to zmienić i pójść na szkolenie) będziesz musiała to zmienić( są różne kursy, od resocjalizacji z ludźmi, do resocjalizacji z innymi zwierzętami).
Ciężko będzie Ci cokolwiek zmienić, bo, jak mówisz doświadczenia z psami nie masz.

Może spróbuj przywiązać jakiegoś spokojnego konia na uwiązie, psa wziąć na smycz (albo w każdym bądź razie ktoś silny, bo owczarki niemieckie są bardzo silne) i nagradzać za każdą chwilę spokoju.
Jeśli się uda, to skojarzenie będzie takie: spokój=nagroda.
Potem można(również na smyczy) zabrać go do ogrodzenia, za którym jest padok. To go nauczy, żeby się do koni zbytnio nie zbliżać i również: spokój=nagroda.
Ale osobiście poradziłabym się fachowca, bo każdy pies reaguje inaczej (mój nowofunland załapał po tygodniu, a był BARDZO agresywny), ale myślę, że w końcu go oduczysz, wszak owczarki niemieckie są bardzo inteligentne.

Dopiero, jak napisałam, to przeczytałam wszystkie wątki no i zauważyłam, ze mój i Koniary mało się różni Pokazuje język
Post » Wysłany: Czw Maj 25, 2006 10:38 Zobacz profil autora PW
druhna » Czw Maj 25, 2006 10:52   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

druhna


Redakcja
Dołączył: 20 Lut 2005
Pochwał: 1
Posty: 529
Skąd: Jastrzębie Zdrój

Status: Offline

On jest w jakimś stopniu juz nauczony, chodzi przy nodze na smyczy, umie lezec, dawac łape, przybiega na zawolanie, na smyczy nie mam z nim problemow, nie rzuca sie na inne psy jak z nim ide (no raz mu sie to zdarzylo, bo tamten byl wyjatkowo agresywny) jak go mam na smyczy a koni przechodza to potrafi obok mnie siedziec, no tylko ze wtedy szczeka na nie. Jak idziemy do lasu to biore go na lonze i na komende stoj stoi, czekaj czeka na mnie, na powoli zwalnia. Spuszczam go na padok jak nie ma koni w poblizu i nie mam wtedy z nim problemow. Ostatnio rzucil sie za kotem, krzyknelam zostaw i wrocil do mnie.
Wiec mysle ze nie ma z nim tak zle, ale niestety jak sa konie puszczone to podbiega do nich i zaczyna szarzowac Smutny
www.kjabsolut.pl
Post » Wysłany: Czw Maj 25, 2006 10:52 Zobacz profil autora PW
Visenna » Czw Maj 25, 2006 10:59   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9363
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Cytat
Wiec mysle ze nie ma z nim tak zle, ale niestety jak sa konie puszczone to podbiega do nich i zaczyna szarzowac

hmmm wydaje mi się że w tym przypadku "zostaw" nie działa tak jak na kota, bo kota on goni dla zabawy, a koni po prostu się boi i atakuje ze strachu....cholernie trudno będzie go tego oduczyć bo strach to bardzo silny instynkt. Ja bym spróbowała założyć mu kaganiec i trzymając go pozwoliła żeby jakieś spokojne konisko go obwąchało, poniuchało chrapami itp...może najlepiej w towarzystwie innego psa który jest spokojny w towarzystwie koni, zeby zobaczył ze to nic złego?
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Czw Maj 25, 2006 10:59 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Mils » Czw Maj 25, 2006 11:28   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Stajenny
Dołączył: 01 Maj 2006
Posty: 216


Status: Offline

No i to jest pomysł.
Agresja ze strachu jest niezwykle trudna do zwalczenia. Nadal uważam, że powinnaś skontaktować się z jakimś behawiorystą lub osobą, która się na tym zna.
Ciężko jest cokolwiek powiedzieć, bo miałam wprawdzie duuuużo doświadczeń z przeróżnymi psami, ale najlepiej byłoby go po prostu zobaczyć.
Jedna porada od specialisty może pomóc w rozwiązaniu całego problemu. Może być jakiś szczegół, który się przeoczyło, etc.
Post » Wysłany: Czw Maj 25, 2006 11:28 Zobacz profil autora PW
Koniara22 » Czw Maj 25, 2006 11:45   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Koniara22

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 01 Sty 2006
Posty: 874
Skąd: Łódź

Status: Offline

No jeżeli jest ładnie wychowany to ok nie ejst tak zle najgorsze jest to,że sie boi i tak jak mowia dziewczyny to bedzie trudne do zwalczenia.Ale probuj przeciez nie zaszkodzi ale co do tego kaganca to nei wiem jezeli on jest nie przyzwyczajony to moze to potraktowac jako kare i bedzie sobie kojarzyl konie z kagancem a jak kazdy wie kaganiec to nic przyjemnego dla mlodego niedowiadczonego psa.Wiec jezeli juz z tym kagancem to pierw go do niego przyzwyczaj adopiero pozniej w nim zblizcie sie do koni.Bardzo dobrym pomyslem jest wlasnie drugi pies najlepiej jakis starszy zeby nie mial juz ochoty na zabawy.
Post » Wysłany: Czw Maj 25, 2006 11:45 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora Skype
aniadolittle » Czw Maj 25, 2006 11:48   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

aniadolittle

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 15 Mar 2005
Posty: 2348
Skąd: szczecin

Status: Offline

a mi sie wydaje ze mmusisz go zabierac i moze na poczatek isc z koniem na trawe na lonzy i wziac ze soba psa,pokazac mu ze kon nic mu nie zrobi-zwierzeta wiedza czy im grozi cos ze str drugiego,a jesli maja zaufanie do wlasciciela-to tym bardziej przyjma ten stan rzeczy za normalny.ja swoja sunie do stajni pierwsza-Maximke prowadzalam jak miala 2lata czy jakos tak i nie mialam zadnych wiekszych problemow,zostawilam ja sobie samej w tym sensie,ze musiala sie sama przekonac:) i chodzila z nami w tereny,na ujezdzalni,lonzowala konie;)
natomiast druga sunke bralam jak miala tylko 3 miesiace:) i swietnie sobie radzila z konmi,dobrze wie ze nie wolno wchodzic na padoki...ale zdarza sie jej wpasc ze mna do boksu.heh tyle tlyko ze moje cudo nic jej nie zrobi:)
natomiast u twojego psa to tlyko kwestia czasu,pokazuj mu zabawy z koniem,dawaj nagrode jesli jest grzeczny i zobaczysz nie minie miesiac jak wtko bedzie cacy:)
Wetka-zawsze zwarta i gotowa ;]
Post » Wysłany: Czw Maj 25, 2006 11:48 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
druhna » Czw Maj 25, 2006 12:01   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

druhna


Redakcja
Dołączył: 20 Lut 2005
Pochwał: 1
Posty: 529
Skąd: Jastrzębie Zdrój

Status: Offline

dzisiaj jade do niego a od jutra cos poprubujemy razem i napisze wam jak poszlo
Post » Wysłany: Czw Maj 25, 2006 12:01 Zobacz profil autora PW
Mils » Czw Maj 25, 2006 12:17   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Stajenny
Dołączył: 01 Maj 2006
Posty: 216


Status: Offline

No, to będziemy czekać na relację Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Czw Maj 25, 2006 12:17 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Ogólne » Pies i konie

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum