Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| happinka |
Nareszcie skoki :)
» Wto Maj 30, 2006 16:44   |

Dołączył: 17 Sie 2005
Posty: 37
Status: Offline
|
No dobra.. wreszcie zaczęłam próbować, odważyłam się, przełamałam moją wrodzoną niechęć do odrywania wszystkich nóżek naraz od ziemi... i powiem Wam, że jest fantastycznie, mimo że przeszkody maleńkie a strach wielki... tylko jest jedne problem... zaraz za przeszkodą moja kochana kobyłka strasznie się rozpędza i nie da się jej w żaden sposób wyhamować... i to sprawia że wcale te skoki nie takie fajne jakby być mogły... więc proszę o radę... co robić, żeby ona za przeszkoda tak nie pędziła i żeby dało się ja zatrzymać
|
» Wysłany: Wto Maj 30, 2006 16:44
|
| Nevada18 |
» Wto Maj 30, 2006 16:59     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 08 Mar 2006
Posty: 70
Status: Offline
|
Kiedy siadasz w siodło po skoku od razu odchylaj się do tyłu i delikatnie miarowo pociągaj za wodze.Spróbuj najpierw przeczodzić przez przeszkody w stępie i kłusie,bo wtedy łatwiej jest po przeszkodzie zapanować nad koniem.Zgadzam się z Tobą,że skoki są najwspanialszą rzeczą na świecie
|
» Wysłany: Wto Maj 30, 2006 16:59
|
| happinka |
» Wto Maj 30, 2006 17:15     |

Dołączył: 17 Sie 2005
Posty: 37
Status: Offline
|
Próbowałam w tak robić, bo tak mi kazał trener, ale to niewiele dało... kobyłka po skoku dostaje świra ( i to nie jest tylko opinia moja, czyli początkującego skoczka, ale też tych co skaczą już dobrze) i nikt nie umie sobie z tym poradzić, a ja wiem, że na pewno można.. tylko nie wiem jakim cudem...
|
» Wysłany: Wto Maj 30, 2006 17:15
|
| Patikonik |
» Wto Maj 30, 2006 17:31     |


Jeździec
Dołączył: 18 Gru 2004
Posty: 1256
Status: Offline
|
A może ona tak się cieszy po dobrym skoku (tylko nie krzyczcie )
|
» Wysłany: Wto Maj 30, 2006 17:31
|
| IKA |
» Wto Maj 30, 2006 17:34     |

Koniuszy
Dołączył: 26 Lis 2005
Posty: 506
Skąd: Kraków
Status: Offline
|
To moze na poczatek sprobuj na innym konisiu.Po za tym juz wole gdy konik po skoku sie rozpedza niz gdy po skoku est juz tak dumny ze koczyl ze przechodzi do klusa albo prawie sie zatrzymuje:)
Raj ziemski znajdziecie,jedynie na wierzchowca grzbiecie *:* *:* *:*
|
» Wysłany: Wto Maj 30, 2006 17:34
|
| Nevada18 |
» Wto Maj 30, 2006 17:36     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 08 Mar 2006
Posty: 70
Status: Offline
|
Zgadzam się z Patikonikiem.Jest to jedno z możliwych wytłumaczeń.Happinko w takim razie może powinnaś namówić trenera żeby któregoś dnia on sam spróbował ją nauczyć spokoju po przeszkodzie.Ja też miałam takie wypadki,ale po "interwencji" instruktora konie były spokojniejsze.Ja niestety też nie jestem,aż taka wspaniała w skokach,żeby sama nuczyć konia pewnych rzeczy.
|
» Wysłany: Wto Maj 30, 2006 17:36
|
| happinka |
» Wto Maj 30, 2006 18:01     |

Dołączył: 17 Sie 2005
Posty: 37
Status: Offline
|
Dziękuję Wam bardzo! To jest troszkę dziwne, bo ten koń chodził kiedyś w sporcie i chyba powinna wiedzieć jak się zachować po skoku. To w ogóle jest taka kobyłka do przodu bardzo, więc może nic się z tym nie da zrobic i trzeba się przyzwyczaić po prostu że tak jest... Ale i tak ją uwielbiam i na innego konia bym jej nie zamieniła
|
» Wysłany: Wto Maj 30, 2006 18:01
|
| Maxima |
» Wto Maj 30, 2006 18:55     |

Stajenny
Dołączył: 18 Wrz 2005
Posty: 330
Status: Offline
|
No ja kiedyś też miałam taką kobyłkę co kochała skakać i po skoku dość, że napęd na cztery kopyta i do przooduu, to jeszcze bryku, bryku... ale z czasem jak koń z jeźdzcem sie zgra to można się dogadać, spróbuj tez popracować z nią z ziemi na przeszkodach, może też to być pomocne.
|
» Wysłany: Wto Maj 30, 2006 18:55
|
| Patikonik |
» Wto Maj 30, 2006 19:39     |


Jeździec
Dołączył: 18 Gru 2004
Posty: 1256
Status: Offline
|
Słyszałam też, że niektórzy trenerzy chcąć, aby konie nie zrzucały przeszkod obkładają je takimi materiałami które po upadku na ziemię wydają nieprzyjemny dla konia dzwięk Możliwe że w tym leży problem
|
» Wysłany: Wto Maj 30, 2006 19:39
|
| Majorka55 |
» Wto Maj 30, 2006 19:52     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 17 Cze 2004
Posty: 118
Status: Offline
|
też znałam konika co po skoku dostawał dopalaczy. Biegała w kółko i machała swoim krótkim ogonem,a zatrzymać jej się nie dało. Może powinnaś poćwiczyć np. na zwalonym drągu, zaraz za przeszkodą zatrzymywać. Mój koń rozpędza się na przeszkodę a jak skoczy to stwierdza ze odwalił robotę i nie musi juz dalej biec powodzenia
|
» Wysłany: Wto Maj 30, 2006 19:52
|
| Pasja |
» Wto Maj 30, 2006 19:54     |

Masztalerz
Dołączył: 24 Lis 2005
Posty: 708
Status: Offline
|
To ja słyszałm o tym, że wbijają do drąga gwuźdź w ten sposób, że jak koń dotknie go to napotyka na niego i może się nawet poranić, w ten sposób niby ma sie nauczyć nie zrzucania drągów.
www.ikkiz.glt.pl
|
» Wysłany: Wto Maj 30, 2006 19:54
|
| fruzia |
» Wto Maj 30, 2006 19:56     |

Masztalerz
Dołączył: 08 Lut 2006
Posty: 739
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
a moze sprobuj od razu po skoku naprowadzic ja na wolte?? taka dosyc ciasna, zeby wyhamowala...albo z klusa rozne kombinacje przeszkod, np od najwyzszej do najnizszej a za nimi cavaletti, nameczy sie troche to moze nie bedzie jej sie chcialo gnac do przodu
|
» Wysłany: Wto Maj 30, 2006 19:56
|
| Maxima |
» Wto Maj 30, 2006 20:16     |

Stajenny
Dołączył: 18 Wrz 2005
Posty: 330
Status: Offline
|
Pasjo znałam jedną klacz, która własnie miala zastosowane takie metody przez swojego właściciela i co... jak kiedys gwózdz wszedł jej w noge to razem z dragiem, kon mial tak powazne problemy, i do konca zycia juz nie mogl skakać
|
» Wysłany: Wto Maj 30, 2006 20:16
|
| Siurek |
» Wto Maj 30, 2006 20:36     |


Jeździec Doskonały
Dołączył: 22 Sty 2005
Pochwał: 2 Ostrzeżeń: 2 Posty: 4014
Skąd: mam wiedzieć?
Status: Offline
|
Hmmm... Moim zdaniem jeśli sobie z takim koniem nie radzisz to nie powinnaś go dostawać... przynajmniej na skoki. Ale takie moje zdanie nie sugeruj się. ;]
happinka:"To jest troszkę dziwne, bo ten koń chodził kiedyś w sporcie i chyba powinna wiedzieć jak się zachować po skoku. "
Mi się wydaje że nie chodzi o to że ten koń nie wiem jak się zachować po skoku. Moim zdaniem on się cieszy. Chociaż czasami gnanie nie jest takie złe. Zależy od tego co kto lubi.
Może szarpiesz za wodze po skoku aby przytrzymać konia a on tego nie lubi i ucieka od bólu... (ale to tylko moje przypuszczenia.)
Jak już ktoś wcześniej napisał wjedź na wolte.
W ostateczności najlepiej poczekać aż koń się zmęczy.
|
» Wysłany: Wto Maj 30, 2006 20:36
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum