Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Jazda Konna » Nareszcie skoki Uśmiechnięty


Napisz nowy temat
happinka » Wto Maj 30, 2006 20:48   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

happinka



Dołączył: 17 Sie 2005
Posty: 37


Status: Offline

Ja staram sie zawsze jak moge, zeby robic wsyztsko dobrze... i ponoc malo kto radzi sobie z tym koniem tak jak ja... Bo to szalona kobyla jest;) Moze racja ze sie cieszy, bo ona lubi biegac i szalec:) Dzieki za wszystkie porady Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Wto Maj 30, 2006 20:48 Zobacz profil autora PW
Koniara22 » Sro Maj 31, 2006 14:39   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Koniara22

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 01 Sty 2006
Posty: 874
Skąd: Łódź

Status: Offline

happinka napisał(a):
Dziękuję Wam bardzo! To jest troszkę dziwne, bo ten koń chodził kiedyś w sporcie i chyba powinna wiedzieć jak się zachować po skoku. To w ogóle jest taka kobyłka do przodu bardzo, więc może nic się z tym nie da zrobic i trzeba się przyzwyczaić po prostu że tak jest... Ale i tak ją uwielbiam i na innego konia bym jej nie zamieniła Uśmiechnięty

Jeżeli kiedyś skakałai miala dlługa przerwe to bardzo możliwe,ze teraz jest nie wyżyta przy skokach.Skacz narazie z kłusa a najlepiej ze stępa.Jest takie ćw jedziesz na przeszkode w stępie 2kroki przed nia cofasz się i znowu najeżdżasz i skaczesz ze stępa to bardzo pomaga Puszcza oko
Post » Wysłany: Sro Maj 31, 2006 14:39 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora Skype
woland » Sro Maj 31, 2006 21:10   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

woland

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 14 Maj 2005
Pochwał: 2
Posty: 1143
Skąd: G-cko/Wrocław

Status: Offline

Kiedys mialam podobny problem-kobyla nie tylko leciala po przeszkodzie, ale juz i przed przeszkoda sie nakrecala-na sam widok przeszkody walila barany,ponosila, kwiczala. Pomogly krotkie najazdy zeby nie zdazyla sie rozbuchac, po przeszkodzie albo wolta, albo zatrzymanie od razu do stoj-w zaleznosci od tempa w jakim ladowala. chemik nie umiera, tylko przestaje reagować.
Post » Wysłany: Sro Maj 31, 2006 21:10 Zobacz profil autora PW
Dagles13 » Sro Maj 31, 2006 21:22   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dagles13

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 13 Mar 2006
Pochwał: 1
Posty: 1788


Status: Offline

Ja teraz na jazdy dostaje pewna klacz ktora przed przeszkoda sie rozpedza(w galopie) a gdy juz skoczy to zwalnia do klusa i dla niej robota wykonana... Ciezko zapanowac nad nia tak aby jechala ciagle galopem. Wogole to taka sierotka Marysia, bo ciagle tez potyka sie o przeszkode... Puszcza oko A jesli chodzi o twoja klacz to ja powtorze: sproboj zrobic wolte po skoku.
Post » Wysłany: Sro Maj 31, 2006 21:22 Zobacz profil autora PW
Momo » Sro Maj 31, 2006 21:57   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Momo


Koniuszy
Dołączył: 04 Lis 2005
Pochwał: 1
Posty: 635
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Gnanie na przeszkodę często pokazuje, że temu konikowi nie zawsze dobrze się skakało. Koń jest roślinożercą i jego jedyną formą obrony jest ucieczka. Gdy koń widzi przeszkodę, a ona kojarzy mu się z batem, barowaniem, bólem, krzykiem - karą, drapieżnikiem człowiekiem - "ucieka od niej" pędzą w jej kierunku w zastraszającym tempie. Koń jest po prostu zbyt głupi albo przerażony by zrozumieć, że w złą stronę ucieka. Człowiek odbiera to jako jego chęć do skoku, często przy tym łapiąc go za mordę i w ten sposób pogłębiając problem.

Jeśli chodzi o konie, które pędzą po przeszkodzie - jest to problem RÓWNOWAGI. Koń ma wrodzony zmysł równowagi we wszystkich chodach i również skokach. Ale natura nie przewidziała, że homo sapiens będzie na tyle leniwy by używać nóg konia zamiast swoich. Puszcza oko Bo przecież jak koń biega po pastwisku to jest piękny, szczęśliwy i jest przykładem harmonii. To samo widać w skokach w korytarzu. Ale problem jest jak człowiek mu siedzi na plecach - nie zawsze idealnie. Wyobraźcie sobie jak wyglądałby bieg przez płotki w wykonaniu ludzi na których siedzieliby na barana trenerowie. Nawet jeślibyśmy zmniejszyli trenerów aby przedstawiali proporcje człowieka i konia - sportowcy mieliby o wiele gorsze czasy i pewnie pozrzucaliby wszystkie poprzeczki. Śmieje się

Młody koń musi się nauczyć stępować, kłusować, galopować i skakać z jeźdźcem na grzbiecie. Żeby mu to umożliwić musi na nim jeździć dobry jeździec, który swoim bardzo dobrym dosiadem i równowagą umożliwi mu złapanie równowagi. Żeby Wam jeszcze wyjaśnić skąd się to przypuszcza, że to objaw braku równowagi... Jeśli się potkniemy -> stracimy równowagę, to aby ją złapać -> rzucimy się do przodu wymachając przy tym komicznie wszystkimi odnóżami. I tak samo czyni koń, który po skoku pędzi by złapać równowagę.

Co robić? Przede wszystkim jeździec musi mieć nienaganny dosiad w skoku i wszystkich fazach przed i po nim. Po przeszkodzie pozwalamy koniowi złapać równowagę i zatrzymujemy go do stępa/stój i gromko chwalimy - może być smakołyk. Robimy to zawsze - chwaląc bardziej lub mniej w zależności od stopnia prawidłowego wykonania ćwiczenia. W końcu dojdziemy do takiego poziomu, że koń sam będzie przechodził do stępa zaraz po skoku. W ten sposób uzyskamy wierzchowca, który natychmiast po lądowaniu będzie uważnie czekał na polecenia jeźdźca gdzie jedziemy dalej i co dalej skaczemy. Jeśli ktoś ma obawy czy koń mu się nie zatrzyma w środku parkuru to niech zapamięta do końca życia, że przed lądowaniem jeździec daje koniowi sygnał do galopu na następną przeszkodę. Puszcza oko
Gdyby ludzki mózg był na tyle prosty, że moglibyśmy go zrozumieć, to bylibyśmy tak głupi, że i tak byśmy go nie zrozumieli.

http://momolandia.blog.onet.pl - zapraszam Puszcza oko
Post » Wysłany: Sro Maj 31, 2006 21:57 Zobacz profil autora PW
melciaczek » Sro Maj 31, 2006 22:32   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

melciaczek



Dołączył: 31 Maj 2006
Posty: 4


Status: Offline

Wydaje mi się, że powinnaś przyciągnąć klacz, a jeśli to nie pomoże poprostu początkowo wykonywać wolty, żeby wierzchowiec załapał o co chodzi ( bo przecież jeśli koń ponosi, zadrze łeb do góry to nie ma siły go zatrzymać, więc powinno się skręcać,aż koń zacznie chodzić po tak małych łukach, że się zatrzyma). Nie została też zlokalizowana przyczyna gnania... Hmm, moze to odreagowanie stresu jaki towarzyszy klaczy podczas skoku, a może poprostu cieszy się, że to Ty jej dosiadasz;] Powodzenia! Drapię się po głowie Bardzo wesoły
Melciaczek
Post » Wysłany: Sro Maj 31, 2006 22:32 Zobacz profil autora PW
melciaczek » Sro Maj 31, 2006 22:56   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

melciaczek



Dołączył: 31 Maj 2006
Posty: 4


Status: Offline

ejj...gdzie moj post? dlaczego ja go nie widze... Grr:[ przeciez go dodawalam!
Post » Wysłany: Sro Maj 31, 2006 22:56 Zobacz profil autora PW
Karra » Sro Maj 31, 2006 23:48   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

Karra


Stajenny
Dołączył: 03 Maj 2005
Posty: 262


Status: Offline

Jesli rozpedza sie juz przed przeszkoda to powinno nastapic, zaraz przy przyspieszeniu, zatrzymanie, a pozniej cofniecie. I tak az kon zalapie, ze nie warto sie rozpedzac Puszcza oko
W przypadku, kiedy kon przyspiesza po przeszkodzie, rowniez nalezy go zatrzymac. To samo tyczy sie linii, szeregow itd... az do skutku.
Niektore konie "podniecaja sie", zadzieraja leb do gory i pedza na przeszkode nie zwazajac na nic. Zrobienie wolty w takim przypadku moze nawet zaszkodzic, poniewaz kon moze nauczyc sie wylamywac(chodzi o skrecenie pare metrow przed przeszkoda). Najlepiej wowczas jest przyzwyczajenie konia do widoku przeszkod, podczaj jazdy jezdzic kolo nich wolty, wezyki itd.. Pozniej zaczac skakac od klusa, jezeli po przeszkodzie kon zagalopuje, zatrzymanie i tak w kolko. Przewraca oczyma
Dobrym cwiczeniem sa skoki na osemce, czyli jezdzimy na dwoch woltach(typowa osemka), posrodku jest przezkoda, wolty sa srednicy okolo 20-25 m( w zaleznosci od konia, jego rozluznienia, gibkosci, elastycznosci itd Puszcza oko przy okazji tego cwiczenia kon zacznie sie ladnie wyginac na lukach:D), pamietajac, ze ok 4 m przed przeszkoda, kon musi byc juz wyprostowany.
Oczywiscie sa to techniki stosowane niegdys w moim klubie, wiec nie kazdy musi sie z nimi zgadzac. Bo ile trenerow, tyle teorii. Śmieje się

Ale jedno, co jest niezmienne, to to, ze potrzeba do tego mnostwo cierpliwosci i dobry refleks.
Puszcza oko
Post » Wysłany: Sro Maj 31, 2006 23:48 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Jazda Konna » Nareszcie skoki Uśmiechnięty

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum