| Pasja |
» Pon Cze 05, 2006 22:29 |
|---|---|
|
Masztalerz Dołączył: 24 Lis 2005 Posty: 708 Status: Offline |
Wygląda podobnie do hanowerskiego, ale pewnie jego działanie jest mocniejsze..., ale chyba o tyle lepszy, że nie działa przez cały czas, tylko chwilowo... Nie podepnie się go za mocno więc nie zrobi się krzywdy koniowi. No nie wiem, pierwszy raz widzę taki nachrapnik. Ciekawe, co to za nowy wynalazek... www.ikkiz.glt.pl |
|
|
|
| Momo |
» Wto Cze 06, 2006 21:39 |
|---|---|
|
Koniuszy Dołączył: 04 Lis 2005 Pochwał: 1 Posty: 635 Skąd: Warszawa Status: Offline |
To ja dla odmiany obalę Wasze teorie na temat tego "strasznego patentu". Nachrapnik pierwotnie za zadanie miał zmniejszyć działanie kiełzna!!! Dlaczego napisałam 'pierwotnie'? Ponieważ dzięki zamkniętej budowie nachrapnika ludzie uznali to za narzędzie do zamykania koniowi buzi i tuszowania śladów braków w wyszkoleniu konia. (podobna historia jak z wytokiem) A teraz przyjrzyjcie się jeszcze raz uważnie nachrapnikowi i w wyobraźni pociągnijcie za wodze. Co się dzieję? Wędzidło jest przez nas pociągane i działa na pysk konia. Ale moment! Ten nachrapnik, a konkretniej jego metalowa część blokuje wędzidło. Co z tego wynika? Zmniejsza się działanie kiełzna na pysk, a siła jest przenoszona na grzbiet nosa. A grzbiet nosa... sami przyznajcie nie jest tak wrażliwy jak język. Tak więc ten 'wymysł' ludzi, którzy nie umieją jeździć w tym wypadku nie służy do poskramiania konia i zwiększania działanie kiełzna, a ZMNIEJSZENIE (naprawdę się nie pomyliłam) siły nacisku. Ot, taka teoria [/b] Gdyby ludzki mózg był na tyle prosty, że moglibyśmy go zrozumieć, to bylibyśmy tak głupi, że i tak byśmy go nie zrozumieli. http://momolandia.blog.onet.pl - zapraszam |
|
|
|
| Pasja |
» Sro Cze 07, 2006 8:18 |
|---|---|
|
Masztalerz Dołączył: 24 Lis 2005 Posty: 708 Status: Offline |
A ja wolę jeździć bez nachrapnika, dla mnie tak jest lepiej. Jeśli ktoś dobrze wykona swoją pracę przy zajeżdżaniu, a potem przy ujeżdżaniu to nie powinno być (przynajmniej teoretycznie) problemu. www.ikkiz.glt.pl |
|
|
|
| Momo |
» Sro Cze 07, 2006 8:27 |
|---|---|
|
Koniuszy Dołączył: 04 Lis 2005 Pochwał: 1 Posty: 635 Skąd: Warszawa Status: Offline |
Visenno - ja to trochę napisałam żartobliwie. Ja też przez długi czas uważałam, że wytok i nachrapnik to nie potrzebny do niczego patent ludzi, którzy nie radzą sobie ze swoim koniem. Aż w końcu zrozumiałam, że nachrapnik i wytok to 'patenty' dla koni, które muszą znosić niedoskonałości swoich jeźdźców. Nachrapnik i wytok poprawiają kiepskie umiejętności jeźdźców, ale nie w sposób, że ujarzmiają konia i ułatwiają robotę jeźdźcowi! Nachrapnik jak i wytok amortyzuje działania jeźdźca, które sprawiłyby mu ból. http://momolandia.blog.onet.pl - zapraszam |
|
|
|
| Pasja |
» Sro Cze 07, 2006 8:39 |
|---|---|
|
Masztalerz Dołączył: 24 Lis 2005 Posty: 708 Status: Offline |
Zgadzam się z tym, to prawda, że wytok może pomóc koniowi jeśli jeździec jest niedoświadczony i nie ma stabilnych rąk. Nachrapnik także. Jednak mi chodziło o takie przypadki, w których człowiek zawinił w większy sposób (źle dopasowany rząd jeździecki i błędy w wyszkoleniu konia). W rękach doświadczonego jeźdźca, koń nie musi mieć takich gadżetów. Jednak zgadzam się, że każdy powinien mieć je w swojej siodlarni, tak na wszelki wypadek. www.ikkiz.glt.pl |
|
|
|
» Forum
» Sprzęt jeździecki
» Nachrapnik Typu KINETON
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum


