Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Jazda Konna » Rozluźnianie grzbietu


Napisz nowy temat
Visenna Rozluźnianie grzbietu » Wto Cze 06, 2006 21:54   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9363
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

No właśnie...
Jak wiadomo koń nie będzie miał czystych chodów jesli ma usztywniony grzbiet który nie działa jak resor powodując pchanie od zadu. Gdy koń powłóczy zadem, ruchy tracą na czystości i energii, ćwiczebny staje się nie do wysiedzenia, mimo że kon z boku wygląda na bardzo miękko noszącego i taki też jest.
To własnie myślę dotyczy mojego konia. Jego zad zupełnie nie pracuje jak "silnik" - raczej jak kotwica Jestem skwaszony... myślę że zbyt wiele błędów popełnianych przez poprzedniego jeźdzca ale i tych popełnionych juz u nas nałożyło się na to, że z siodła nie uda mi się chyba osiągnąc rozluźnienia grzbietu nie poprzedzając tego pracą z ziemi. I tu zaczyna się problem - koń na loży odwala dokładnie takiego samego tuptusia jak pod siodłem, jeśli nie gorszego. Próby poganiania go konczą się ucieczkami i ciąganiem mnie po całej ujeżdżalni, stawaniem dęba itp - słowem on nie cierpi lonży.
I tu pytanie: macie jakieś pomysły jak z ziemi popracowac nad uelastycznieniem jego grzbietu? Jakies patenty ograniczające jego ucieczkowe zapędy i w ogole jak mu udowodnić ze na lonży nie będzie chodził tak jak ma na to ochotę albo w ogole, bo przyznam że nerw mnie bierze na niego juz...
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Wto Cze 06, 2006 21:54 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Karra » Wto Cze 06, 2006 22:54   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Karra


Stajenny
Dołączył: 03 Maj 2005
Posty: 262


Status: Offline

Jezeli pracujesz z koniem na lonzy w galopie, to sprobuj ustawic na kole dragi na krzyz. Ty w srodku, z kazdej z 4 stron swiata 1 drag Puszcza oko , kon poruszajacy sie z impulsem. Powinno polepszyc sytuacje.
Post » Wysłany: Wto Cze 06, 2006 22:54 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Visenna » Wto Cze 06, 2006 22:58   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9363
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Ale koń ma być na tych drągach na jakiś wypięciu, czy luźno? I jesli na wypięciu to na jakim? Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Wto Cze 06, 2006 22:58 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Karra » Wto Cze 06, 2006 23:14   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Karra


Stajenny
Dołączył: 03 Maj 2005
Posty: 262


Status: Offline

Tzn. znajomy trener robi to na jakims specyfiku, ktory sam wynalazl Przewraca oczyma Cos na podstawie gogu. Ja pracuje z koniem na wypinaczach badz na czambonie.

A moze sprobowac takiego patentu? http://konik.com.pl/sklep,1321,23348900,88517245448112,03,,pl-pln,152280,0.html
Post » Wysłany: Wto Cze 06, 2006 23:14 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Visenna » Wto Cze 06, 2006 23:31   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9363
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

no niezle to...ale drogie...Neutralny to zdaje się pesoa jest? Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Wto Cze 06, 2006 23:31 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Karra » Wto Cze 06, 2006 23:38   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Karra


Stajenny
Dołączył: 03 Maj 2005
Posty: 262


Status: Offline

Tak, to są wodze treningowe pessoa. I tak to jest dobra cena, bo w inych sklepach nie schodzi nizej niz 250 Zdziwiony

Hehe wiesz, zawsze mozna zrobic samemu Puszcza oko Znam dziewczyne, ktora wlasnie na swoim, wlasnorecznym pessoa pracuje. Nawet to jakos wyglada( w moich okolicach to w ogole wiekszosc ludzi ma patenty wlasnej roboty Przewraca oczyma )
Post » Wysłany: Wto Cze 06, 2006 23:38 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Momo » Sro Cze 07, 2006 8:38   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Momo


Koniuszy
Dołączył: 04 Lis 2005
Pochwał: 1
Posty: 635
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Kiedyś widziałam jak ktoś pracował z koniem z ziemi, który nie umiał chodzić na lonży. Puszcza oko Najpierw oprowadzał konia na kantarze po ujeżdżalni albo w terenie stępem i kłusem. Po rozgrzewca zakładał mu pas do lonżowania, ogłowie i czambon. W takim wyposażeniu wpuszczał do lonżowni/lonżownika/ronda czy jak tam chcecie to nazywać. On sam wchodził do środka i bez lonży prowadził go po okręgu (trochę podobnie jak naturalni tylko, że koń był na czambonie). Na początku był bal murzyna, ale po jakiś 2 tygodniach koń nauczył się i pięknie pracował na czambonie bez stresów związanych z lonżą i batem.


Drugi sposób to żeby stopniowo i łagodnie przyzwyczajać konia do bata, lonży i chodzenia po okręgu. Wymaga to dużej ilości czasu, cierpliwości i opanowania z Twojej strony. Ale warto. Puszcza oko


Wodze pessoa... Są dość ostre i mają wręcz brutalne działanie. Trzeba umieć konia do tego przyzwyczaić. Konie z osobowością (a chyba do takich należy Pionek) buntują się na tym patencie i może dojść do nieprzyjemnych zdarzeń. Ja osobiście polecam chambon, ale przy tym koń musi akceptować popędzające działanie bata. Ewentualnie wchodzi w grę naturalne popędzanie ręką/linką po 'naturalnemu'. Puszcza oko
Gdyby ludzki mózg był na tyle prosty, że moglibyśmy go zrozumieć, to bylibyśmy tak głupi, że i tak byśmy go nie zrozumieli.

http://momolandia.blog.onet.pl - zapraszam Puszcza oko
Post » Wysłany: Sro Cze 07, 2006 8:38 Zobacz profil autora PW
Visenna » Sro Cze 07, 2006 9:48   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9363
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Cytat
Wodze pessoa... Są dość ostre i mają wręcz brutalne działanie. Trzeba umieć konia do tego przyzwyczaić. Konie z osobowością (a chyba do takich należy Pionek) buntują się na tym patencie i może dojść do nieprzyjemnych zdarzeń.

No włąsnie mnie kusi żeby wypróbować na nim pessoa, bo on był tak nauczony na tych skokach wcześniej, że swobodny energiczny krok to tylko gdy wyciagamy szyje. W zebraniu konika nauczylki że tempo ma mieć ślimacze. I ja cały czas go uczę ze przy obniżonej szyi to należy właśnie przyśpieszać a nie zwalniać. Tyle tylko że mam dosyć oddawania kopytem na lonży, bo jemu się nie podoba że kazali zwiększyć tempo...bo to nie tak że on nie umie chodzić na lonży - on nie chce. Dokładnie tak samo się buntuje jak bawimy się w PNH i go odsyłam na koło na hali -nie podoba mu się narzucanie mojej woli, bo on chce robic to co on chce. Pessoa by mnie sprytnie wyręczyło Puszcza oko zobaczymy, może załoze mu to i sprawdze jak by się zachowywał na tym...jak będzie straszny bunt to bedziemy zdejmować najwyżej? Zresztą sama nie wiem - wole takich patentow nie robić sama bo jeszcze coś zrobie za krótkie i dopiero bedzie, a kupic na pewno nie kupie bo to kupa kasy Uśmiechnięty
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Sro Cze 07, 2006 9:48 Zobacz profil autora PW Wyślij email
buschmenka » Sro Cze 07, 2006 11:28   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

buschmenka

Luzak

Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4
Ostrzeżeń: 1
Posty: 3431


Status: Offline

Viss- ja bym jednak spróbowała na pessoa, najwyżej zrób dość luźno i zdejmij, jakby się bardzo buntował. I proponuję lonżowanie na lonżowniku- jeśli nie masz, to może ustaw ze snopków słomy? Jedno wam powiem: życie idioty to nie bułka z masłem.
Post » Wysłany: Sro Cze 07, 2006 11:28 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Mils » Sro Cze 07, 2006 13:05   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Stajenny
Dołączył: 01 Maj 2006
Posty: 216


Status: Offline

A buntuje się cały czas? Tzn. przez caly czas, kiedy chcesz go lonżować?
Może nauczył się, że jeśli będzie zachowywał się" nie tak", to w końcu mu odpuścisz?
Chociaż nie wiem, czy stanie ze zdenerwowanym koniem przez (powiedzmy) godzinę na ujeżdżalni do najprzyjemniejszych należy...?
Post » Wysłany: Sro Cze 07, 2006 13:05 Zobacz profil autora PW
Momo » Sro Cze 07, 2006 14:02   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Momo


Koniuszy
Dołączył: 04 Lis 2005
Pochwał: 1
Posty: 635
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Jak zdejmiesz wodze jak wpadnie w panikę? Najpierw będzie to bunt, a potem strach. Konie, które wpadają w panikę robią krzywdę sobie i wszystkiemu co znajduje się dookoła. Zszokowany Mój koń kiedyś wpadł w panikę w transporterach. Pomimo prób uspokojenia jej i zdjęcia ochraniaczy uspokoiła się (czyt. zatrzymała w miejscu i dosłownie ją zamurowało) dopiero jak ochraniacze były w strzępach, ogrodzenie poprzedniej łąki leżało na ziemi, zerwane ogłowie i zraniona noga... Ochraniacze, które kosztowały 200 zł przyniosły nam 3 razy takie straty, a koń przez 2 tygodnie stał w stajni. Nie możliwe jest zdjęcie pessoy gdy koń z wytrzeszczonymi oczami bryka, kopie i pędzi. Zdziwiony Gdyby ludzki mózg był na tyle prosty, że moglibyśmy go zrozumieć, to bylibyśmy tak głupi, że i tak byśmy go nie zrozumieli.

http://momolandia.blog.onet.pl - zapraszam Puszcza oko
Post » Wysłany: Sro Cze 07, 2006 14:02 Zobacz profil autora PW
carmina » Czw Cze 08, 2006 17:17   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

carmina

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 06 Maj 2004
Pochwał: 1
Posty: 918
Skąd: Wrocław

Status: Offline

a ja bym poradziła porządną gimnastykę , nie żadne tam pessoa czy gougi... dużo jazdy do przodu, bez ustawianie głowy na sztywno, niech idzie energicznie do przodu (piszesz, że potrafi tak robić z wyciągniętą szyją), no to popracuj trochę nad energią, żeby go trochę obudzić i żeby ruszał nogami - głowa przyjdzie stopniowo. POza tym dużo zmian tempa (oczywiście prawidłowo wykonanych) i dużo chodów bocznych, zwrotów na przodzie, na zadzie (!!) - nie muszą być wykonane super poprawnie, ważne żeby się chłopak porozluźniał na boki, w grzbiecie i zadzie... ja efekty takiej gimnastyki widziałam i czułam znakomite, więc polecam z czystym sercem...

po takim "przestawianiu" i rozluźniani konia we wszystkich kierunkach powinnaś zobaczyć jak się rozluźni, a nawet (miejmy nadzieję) trochę zaokrągli...

powodzenia Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Czw Cze 08, 2006 17:17 Zobacz profil autora PW
Visenna » Czw Cze 08, 2006 18:33   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9363
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Carmina - przyjedź pogonić nas trochę na trenigu, co? Uśmiechnięty Puszcza oko bez kitu, przydałby mi się ktoś kto ma pomysł jak rozplanować trening, bo ja niby robię coś z zamysłem, ale jakoś mi się wydaje że brak kierunku właściwego tym działaniom Uśmiechnięty Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Czw Cze 08, 2006 18:33 Zobacz profil autora PW Wyślij email
ritka » Pią Cze 09, 2006 12:39   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

ritka

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 07 Lip 2004
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2067


Status: Offline

viss, mam podobny problem, tylko z razcji tego że mój koń należ do tych 'baaardzo wybijjących" i ciężko mi jest go zamknąć w pomocach poprawnie.
Pessoa to świetny patent, sama nie próbowałam, ale mój trener z niego korzysta.
Momo, żadnej paniki nie bedzie jeśli zajmiesz konia lonżą i odrazdu pogonisz do przodu do pracy.

a jeśli masz naprawde wielki problem z lonżą to pojeździj na czambonie. Czambon zajmie się ustawieniem, a Ty bedziesz miała na głowie impuls.
Post » Wysłany: Pią Cze 09, 2006 12:39 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
carmina » Pią Cze 09, 2006 19:06   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

carmina

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 06 Maj 2004
Pochwał: 1
Posty: 918
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Vis - z wielką chęcią, ale nie jestem wielkim specem Uśmiechnięty (zresztą mam mało urlopu.. Puszcza oko )dzielę, się własnymi doświadczeniami, tym co sama przećwiczyłam i wypróbowałam i wiem że to skutkuje...

czasami trzeba przejść wiele dróg żeby dojść do tego samego celu - ja wskazuję jedną z nich, każdy niech wybierze to co w/g jego osądu jest słuszne...

Ritka - nie przesedzaj Uśmiechnięty widziałam dzisiaj jak trenowałaś.. masz ten plus że Ritek jest lekki przodem, łatwo go przerzucić na tył ...
Post » Wysłany: Pią Cze 09, 2006 19:06 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Jazda Konna » Rozluźnianie grzbietu

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum