Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Pogaduszki » Ganianie na pastwisku?!


Napisz nowy temat
Italianka Ganianie na pastwisku?! » Pią Cze 09, 2006 15:06   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Italianka

Luzak

Luzak
Dołączył: 05 Cze 2006
Pochwał: 1
Posty: 3135
Skąd: Pod pachą węża.

Status: Offline

Co sadzicie o ganianiu koników na pastwisku??U mnie w stajni tak sie dzieje ale nie jestem pewna czy to właściwe.Z jednej strony na pastwisku konik ma czas <dla siebie>ale zaś z drugiej gdy sa konie które nie pracują wogóle lub nie sa ujeżdżone to im raczej ni zaszkodzi.Od kiedy sa ganiane mają kondycje,lepiej wyglądają.Ganiane jest też pewną opcją lążowania ale jak na mój gust lepszą gdyż jest większy teren ,łagodniejsze zakręty... Zresztą ne ma możliwości poganiać ok.30 koni kazdego indiwidualnie lub w ,,grupkach" 2-3 koników w jeden dzień......... co o tym sądzicie????

Pozdrawiam:*
Cały wszechświat jest moją duszą.
Post » Wysłany: Pią Cze 09, 2006 15:06 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
buschmenka » Pią Cze 09, 2006 15:10   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

buschmenka

Luzak

Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4
Ostrzeżeń: 1
Posty: 3431


Status: Offline

Zależy, co się chce osiągnąć. Dla mnie to nie ma sensu- nie znam osoby, która wytrzymałaby pół godziny ganiania za stadem koni Puszcza oko . A krcej nie będzie miało znaczenia dla końskiej kondycji, może raczej autosugestia jeźdźca, że tak się dzeje. Niby łagodniejsze zakręty, ale ganiany koń jest bardzo pomysłowy- może "olać", może kopnąć i trafić, może bryknąć, raptownie się zatrzymać... Jedno wam powiem: życie idioty to nie bułka z masłem.
Post » Wysłany: Pią Cze 09, 2006 15:10 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Italianka » Pią Cze 09, 2006 15:36   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Italianka

Luzak

Luzak
Dołączył: 05 Cze 2006
Pochwał: 1
Posty: 3135
Skąd: Pod pachą węża.

Status: Offline

nie wiem sama Zakłopotany ale te konik sa ganiane przez ok.20 minut prawie codziennie.Ale wyglądają naprawde lepiej.zwłaszcza te nieujeżdzone.I nie trzeba za nimi ganiać.Wystarczy że staniesz na srodku pastwiska z batem w reku i powiesz ,,dalej" i już idą.żadnej przemocy itp.


dzieki za odpowiedź

Pozdrawiam:*
Cały wszechświat jest moją duszą.
Post » Wysłany: Pią Cze 09, 2006 15:36 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
woltyzerka » Sob Cze 10, 2006 10:16   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

woltyzerka


Masztalerz
Dołączył: 14 Paź 2005
Posty: 771
Skąd: St.Miłosna/Warszawa

Status: Offline

Hmm, ja ganiałam szetlanda po hali. Jak chciałyśmy (bo byłyśmy dwie) galop, do którego on był skory, biegłyśmy w jego kierunku rozkładając ręce. A potem on gnał dookoła nas szerokim kołem, a my za nim w środku mniejszym kołem. I zwalinał, i od nowa, alob podchodziłyśmy i go głaskałyśmy. Bez forsowania, raczej, żeby się trochę wyładował, bo za dużo stał w boksie, a był nadpobudliwy. Nie odkładaj na jutro tego co możesz zrobić pojutrze.

http://www.photoblog.pl/happypigeon
Post » Wysłany: Sob Cze 10, 2006 10:16 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Akacja13 » Sob Cze 10, 2006 19:14   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Akacja13


Stajenny
Dołączył: 04 Maj 2006
Ostrzeżeń: 2
Posty: 232
Skąd: Szczecin

Status: Offline

buschmenka napisał(a):
Zależy, co się chce osiągnąć. Dla mnie to nie ma sensu- nie znam osoby, która wytrzymałaby pół godziny ganiania za stadem koni Puszcza oko . A krcej nie będzie miało znaczenia dla końskiej kondycji, może raczej autosugestia jeźdźca, że tak się dzeje. Niby łagodniejsze zakręty, ale ganiany koń jest bardzo pomysłowy- może "olać", może kopnąć i trafić, może bryknąć, raptownie się zatrzymać...

Ja ganiałam ale z dwoma koleżankami przez 40 minut. Ale potem położyłyśmy się na środku podoku (dużego i takiego lekko z górki) a koniki miały co wąchać. Nie miałam siły żeby je nawet pogłaskać. Potem odeszły naburmuszone że dostały tylko po dwa cukierki Przewraca oczyma

Ale częściej u nas gania się koniki zajeżdżone które nie chodziły cały dzień na hali. W tedy się ustawia przeszkódki i koniki sobie skaczą. Ale wtedy można wziąć na hale najwięcej dwa konie żeby nie powpadały na siebie Puszcza oko
"I promise nothing, but I´m ready for anything."
Post » Wysłany: Sob Cze 10, 2006 19:14 Zobacz profil autora PW Wyślij email
mydziulek » Sob Cze 10, 2006 22:19   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

mydziulek


Stajenny
Dołączył: 11 Paź 2005
Posty: 271


Status: Offline

moim zdaniem takie ganianie nie ma sensu... to, ze odganiasz konia od siebie i nie pozwalasz mu podejsc ozancza, ze nie dajesz mu pola do zaufania tobie... nie lepiej troche wiecej pracy wlozyc i wziac na lonze... ?
takie jest moje zdanie...
pozdrawiam,
Magda
Żyj tak, aby po Twojej śmierci znajomym zrobiło się smutno
Post » Wysłany: Sob Cze 10, 2006 22:19 Zobacz profil autora PW
Akacja13 » Sob Cze 10, 2006 22:22   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Akacja13


Stajenny
Dołączył: 04 Maj 2006
Ostrzeżeń: 2
Posty: 232
Skąd: Szczecin

Status: Offline

heh, w takim razie te koniki które odganiałam mają za dużo zaufania Śmieje się
Bo potem podeszły i żebrały o cukierki Śmieje się Śmieje się
"I promise nothing, but I´m ready for anything."
Post » Wysłany: Sob Cze 10, 2006 22:22 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Dagles13 » Nie Cze 11, 2006 13:34   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dagles13

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 13 Mar 2006
Pochwał: 1
Posty: 1788


Status: Offline

Ja tez mysle ze lepiej byloby pozadnie wylazowac konia niz ganiac.
Chociarz tez raz ganialam koniki polskie. Mialam bata a na niego wlozony plastikowy worek. Wszytkie koniki polskie ganialo sie stojac prawie na srodku hali. Ale oprocz konikow polskich byl tam tez pewien kucyk ktory mial w nosie mnie i bata Puszcza oko i sprytnie zamiast ganiac to stawal w rogu hali. Wiec ja nie musialam ciagle biegac za nim. Tfuu Puszcza oko
Post » Wysłany: Nie Cze 11, 2006 13:34 Zobacz profil autora PW
Italianka » Nie Cze 11, 2006 19:17   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Italianka

Luzak

Luzak
Dołączył: 05 Cze 2006
Pochwał: 1
Posty: 3135
Skąd: Pod pachą węża.

Status: Offline

Ale powiedzcie mi jak mam wziać 30 koni na ląze skoro ok.15 znich nigdy na niej nie chodziło??


a co do zaufania..........nie ma problemy ponieważ przed i po ganianiu sie głaszczemy i nagradzamy.Zresztą je wystarczy 2 razy pogonić a potem same się ,,nakrecają"
Cały wszechświat jest moją duszą.
Post » Wysłany: Nie Cze 11, 2006 19:17 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
carmina » Nie Cze 11, 2006 19:18   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

carmina

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 06 Maj 2004
Pochwał: 1
Posty: 918
Skąd: Wrocław

Status: Offline

mydziulek - nie przesadzaj z tym naturalizmem, koń ma wiedzieć gdzie jego miejsce, bo ci na głowę wejdzie (dosłownie i w przenośni) i zaręczam że jak go od siebie odgonisz to mu się psychika nie skrzywi - ty jesteś dominantem i ty decydujesz co koń może robić a co nie..

przeganianie samo w sobie jest mało sensowne - raz na ruski rok nie zaszkodzi, ale nie może być to przyczynek do budowania kondycji u koni - nie kontrolujesz ruchów konia.. zamiast galopów z kopyta na widok reklamówki radziłabym porządną rozgrzewkę i pracę w ręku jeśli jest taka możliwość...
Post » Wysłany: Nie Cze 11, 2006 19:18 Zobacz profil autora PW
Italianka » Nie Cze 11, 2006 19:30   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

Italianka

Luzak

Luzak
Dołączył: 05 Cze 2006
Pochwał: 1
Posty: 3135
Skąd: Pod pachą węża.

Status: Offline

i właśnie Carmina tu jest problem:( nie ma takiej możliwości.osobiście próbuje jak najwięcej kników brac na laze ale udaje mi sie brać ok.4 więcej nie daje rady gdy chce wsiasć Płacze lub jest bardzo smutny Cały wszechświat jest moją duszą.
Post » Wysłany: Nie Cze 11, 2006 19:30 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Pogaduszki » Ganianie na pastwisku?!

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum