| woltyzerka |
» Sob Cze 10, 2006 10:16 |
|---|---|
|
Masztalerz Dołączył: 14 Paź 2005 Posty: 771 Skąd: St.Miłosna/Warszawa Status: Offline |
Hmm, ja ganiałam szetlanda po hali. Jak chciałyśmy (bo byłyśmy dwie) galop, do którego on był skory, biegłyśmy w jego kierunku rozkładając ręce. A potem on gnał dookoła nas szerokim kołem, a my za nim w środku mniejszym kołem. I zwalinał, i od nowa, alob podchodziłyśmy i go głaskałyśmy. Bez forsowania, raczej, żeby się trochę wyładował, bo za dużo stał w boksie, a był nadpobudliwy. Nie odkładaj na jutro tego co możesz zrobić pojutrze. http://www.photoblog.pl/happypigeon |
|
|
|
» Forum
» Pogaduszki
» Ganianie na pastwisku?!
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum



