Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Pogaduszki » jak zaplanowac upadek ? :}


Napisz nowy temat
molka jak zaplanowac upadek ? :} » Sob Cze 10, 2006 0:00   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

molka

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 02 Mar 2006
Posty: 1132
Skąd: wroclaw / liverpool

Status: Offline

nie wiem czy byl taki temat- przynajmniej nie moglam znalezc - czy macie jakies sposoby jak dobrze spadac z konia ?Pokazuje język tzn tak ,zeby jak najmniej sie uszkodzic ?;] bo wlasnie wrocilam od kolegi ze szpitala - dzis niefortunnie spadl i czeka go miesiac w pozycji lezacej Neutralny
Post » Wysłany: Sob Cze 10, 2006 0:00 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Nevada18 » Sob Cze 10, 2006 8:40   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Nevada18


Adept Jeździecki
Dołączył: 08 Mar 2006
Posty: 70


Status: Offline

Żal mi Twojego kolegi,ale uważam,że nie ma sposobu na spadanie z konia tak żeby nie zrobić sobie krzywdy.Ja kiedyś tyle razy spadałam z koni,że już się przyzwyczaiłam.Teraz zresztą jeżdżę na bardzo płochliwej klaczy.Ona nauczyła mnie reakcji na jej strach i wyczuliła mnie na wszystko czego może bać się koń Uśmiechnięty
Wracając do tematu:Też kiedyś mi się wydawało,że jak się leci to można się "przekręcić" tak żeby sobie nic nie zrobić,ale to jest błędna myśl.
Post » Wysłany: Sob Cze 10, 2006 8:40 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora Tlen
molka » Sob Cze 10, 2006 9:50   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

molka

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 02 Mar 2006
Posty: 1132
Skąd: wroclaw / liverpool

Status: Offline

no kolega wlasnie spadl z konia na ktorym ja jezdze-a on ma opanowane wszystkie najprostsze sztuczki jak pozbyc sie jezdzca z grzbietu( chodz wczorajszy upadek nie byl z winy konia:/ ) wiec tez troche wyczulona jestem Puszcza oko ale zastanawialam sie, gdyby np pocwiczyc jakas dzygitowke - na pewno wtedy ma sie wieksza sprawnosc,elastycznosc ..no ale to tez pewnie zalezy od szczescia w danej chwili :> no nic,pozdrawiam
Post » Wysłany: Sob Cze 10, 2006 9:50 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
IKA » Sob Cze 10, 2006 9:50   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

IKA


Koniuszy
Dołączył: 26 Lis 2005
Posty: 506
Skąd: Kraków

Status: Offline

Trzeba sprobowac rozluznic wszystkie miesnie.Wtedy najmniej boli i jest najbezpieczniej Uśmiechnięty
Ale czy jest jakis sposob zeby na 100% bezpiecznie spada?Chyba nie.
Raj ziemski znajdziecie,jedynie na wierzchowca grzbiecie *:* *:* *:*
Post » Wysłany: Sob Cze 10, 2006 9:50 Zobacz profil autora PW
fruzia » Sob Cze 10, 2006 10:33   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fruzia


Masztalerz
Dołączył: 08 Lut 2006
Posty: 739
Skąd: Szczecin

Status: Offline

a zanim nauczysz sie jakis elementow dzygitowki ze 100 razy spadniesz z konia i to tak szybko, ze nawet nie zdazysz sie zorientowac, ze lecisz Śmieje się Puszcza oko

rzeczywiscie chyba nie da sie przewidziec jak spadniesz-przynajmniej ja tak mam...zazwyczaj orientuje sie, ze spadlam dopiero na ziemi (musze popracowc nad refleksem Puszcza oko ) prawie za kazdym razem lece na plecy ( z reszta to chyba najbezpieczniejsza pozaycja upadku), ale tak jakos samo wychodzi, kilka razy na bok-wtedy jet gorzej Szalony zwlaszcza z obojczykiem, barkami i biodrem...no i raz zdazylo mi sie doslownie pocalowac glebe-gdyby nie to, ze kon kopnal mnie w momencie lotu spadlabym na plecy, ale zrobilam mlynka i wykopalam krater glowa Przewraca oczyma

tak wiec najlepiej jerst nie spadac z konia Puszcza oko
pozdrow kolege!! Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Sob Cze 10, 2006 10:33 Zobacz profil autora PW
woltyzerka » Sob Cze 10, 2006 10:40   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

woltyzerka


Masztalerz
Dołączył: 14 Paź 2005
Posty: 771
Skąd: St.Miłosna/Warszawa

Status: Offline

Ja raczej rzadko spadam - jeżdże nieregularnie od 4-5 lat i spadłam 5 razy. Ale ćwiczę woltyżerkę, i jedna z moich koleżanek posiadająca własnego konia jak się okazało odkąd trenuje spada na nogi. Nie puszczając wodzy ląduje za koniem i biegnie za nim. To wygąda bardzo zabawnie, ale jakby się potknęła i upadła było by gorzej. No w każdym razie na upadek nie ma sposobu, zwykle spadasz tak szybko, że nie zdążasz nawet o tym pomyśleć. Lepiej skupić się na równowadze, wtedy szanse, że zlecisz się zmniejszają. Nie odkładaj na jutro tego co możesz zrobić pojutrze.

http://www.photoblog.pl/happypigeon
Post » Wysłany: Sob Cze 10, 2006 10:40 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Pasja » Sob Cze 10, 2006 10:40   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Pasja


Masztalerz
Dołączył: 24 Lis 2005
Posty: 708


Status: Offline

Owszem można zaplanować upadek, jeśli jest ktoś kaskaderem lub coś w tym stylu- to może sobie zaplanować jak, gdzie i na co spadnie. Ale ja tam wole spadać spontanicznie Puszcza oko www.ikkiz.glt.pl
Post » Wysłany: Sob Cze 10, 2006 10:40 Zobacz profil autora PW
Dagles13 » Sob Cze 10, 2006 12:42   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dagles13

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 13 Mar 2006
Pochwał: 1
Posty: 1788


Status: Offline

Ojej miesiac lezec... Zdziwiony Pozdrow kolege od nas! Upadku nie da sie zaplanowac. Dzieje sie to tak szybko ze nawet nie zdazysz o tym pomyslec. Owszem kaskaderzy maja opanowane upadki, ale oni spadaja specjalnie i wiedza kiedy spadna natomiast my specjalnie nie spadamy i nie znamy dnia ani godziny upadku... Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Sob Cze 10, 2006 12:42 Zobacz profil autora PW
IKA » Sob Cze 10, 2006 12:48   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

IKA


Koniuszy
Dołączył: 26 Lis 2005
Posty: 506
Skąd: Kraków

Status: Offline

Mam wrazenie ze niektorzy "wiedza co robia'' podczas upadku.Ja natomiast nawet nie umiem skoncentrowac sie na tym zeby nie puscic wodzy... Raj ziemski znajdziecie,jedynie na wierzchowca grzbiecie *:* *:* *:*
Post » Wysłany: Sob Cze 10, 2006 12:48 Zobacz profil autora PW
buschmenka » Sob Cze 10, 2006 13:19   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

buschmenka

Luzak

Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4
Ostrzeżeń: 1
Posty: 3431


Status: Offline

Cytat
prawie za kazdym razem lece na plecy ( z reszta to chyba najbezpieczniejsza pozaycja upadku


To zależy, bo jak upadniesz na coś twardszego, to może ci zabraknąć (w dosłownym znaczeniu) tchu. Mój tata tak spadł- na plecy, tyle że była jakś nierówność,to od uderzenia nie był w stanie oddychać i złamał sobie żebro.

Żeby spadać bezpiecznie, trzeba być rozluźnionym w chwili zagrożenia- im bardziej będzesz rozluźniona, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że coś sobie złamiesz. Pozatym zauważyłam, ze najgorzej jest, gdy próbuje się bronić przed upadkiem (np. wyciąganie rąk przed siebie, by zamortyzować resztę)- to zwykle kończy się złamaniem.

Ja już spadałam mnóstwo razy, więc siłą rzeczy nauczyłam się spadać
tak, by nic sobie nie zrobić Puszcza oko . Więc trening czuni mistrza.

No i trzeba pamiętać, że mocne kości łamią się rzadziej od tych słabych- trzeba o nie dbać Puszcza oko . Podobnie z resztą jak o ścięgna i mięśnie.
Jedno wam powiem: życie idioty to nie bułka z masłem.
Post » Wysłany: Sob Cze 10, 2006 13:19 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Siurek » Sob Cze 10, 2006 13:31   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Siurek

Jeździec Doskonały

Jeździec Doskonały
Dołączył: 22 Sty 2005
Pochwał: 2
Ostrzeżeń: 2
Posty: 4014
Skąd: mam wiedzieć?

Status: Offline

Ja tam nie wiem jak można się rozluźnić przy upadku. Pokazuje język ja jak spadam to nie myśle. Pokazuje język
Post » Wysłany: Sob Cze 10, 2006 13:31 Zobacz profil autora PW
Katherin » Sob Cze 10, 2006 21:12   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Katherin


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 04 Gru 2004
Posty: 140


Status: Offline

Zapiszcie się na kursy padania Śmieje się Przed rozpoczeciem nauki jazdy konnej kazdy, chocby w malym stopniu, powinien to opanowac Puszcza oko
Post » Wysłany: Sob Cze 10, 2006 21:12 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Ogryzek » Nie Cze 11, 2006 16:52   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ogryzek


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 22 Sty 2006
Ostrzeżeń: 1
Posty: 198
Skąd: Opole

Status: Offline

To może rozwiniemy wątek o pytanie: puszczać wodze w czasie upadku czy nie?
Moim zdaniem:
- zależy od konia i tempa (jeśli zsuwasz się w stępie i wiesz, że za lekkim szarpnięciem wodzy koń się zatrzyma, to czemu nie);
zakładając, że jadę szybko:
- na zekrętach trzymam i w momencie, jak prawie uderzam w ziemię puszczam- jeszcze nigdy się nie zdarzyło, żebym nie upadła na wewnętrzną stronę zakrętu;
- na prostej rzucam wodze od razu.


Ostatnio zmieniony przez Ogryzek dnia Nie Cze 11, 2006 21:01, w całości zmieniany 1 raz
Post » Wysłany: Nie Cze 11, 2006 16:52 Zobacz profil autora PW
Italianka » Nie Cze 11, 2006 20:10   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Italianka

Luzak

Luzak
Dołączył: 05 Cze 2006
Pochwał: 1
Posty: 3135
Skąd: Pod pachą węża.

Status: Offline

ja tam praktycznie zawsze puszczam wodze.

a co do upadku........... z każdym upadku dochodzi sie do wiekszej wprawy:P teraz gdy lece to raczej nic mi sie nie dzieje chyba że nadziewam sie na doniczke z choinkąJestem skwaszony
Cały wszechświat jest moją duszą.
Post » Wysłany: Nie Cze 11, 2006 20:10 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Akacja13 » Nie Cze 11, 2006 20:39   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Akacja13


Stajenny
Dołączył: 04 Maj 2006
Ostrzeżeń: 2
Posty: 232
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Ja jeżdżę na konikach polskich (smyku i gangi) i znam obydwa konie lepiej od siebie. Wie czego się po nich spodziewać. I potrafię przewidzieć kiedy mogę spaść i zabezpieczam się. Np. kiedy np. gangi przestraszy się czegoś z tyłu lug o coś się uderzy to po minucie (o to jego refleks) wierzgnie. Jak z przodu to odskoczy do tyłu i ucieknie od tego. Smyku to samo tyle że on uuuuuwielbia uciekać. I wykorzystuje początkujących i niepewnych jeźdźców aby ich zrzucić i uciec z tranzelką i siodłam (co nie jest bezpieczne).
No i znowu zmieniłam temat Jestem skwaszony
Poprostu jak jadę na koniku polskim to potrafię przewidzieć upadek (czasami nawet czuję że moge spaść) a na większym koniku to nie zabardzo. A tak wracając do tematu to CHYBA nie ma sposobu jakim można by spaść z konia
"I promise nothing, but I´m ready for anything."
Post » Wysłany: Nie Cze 11, 2006 20:39 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Pogaduszki » jak zaplanowac upadek ? :}

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum