Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Jazda Konna » Konie łatwe, konie trudne...


Napisz nowy temat
bujda Konie łatwe, konie trudne... » Pią Cze 16, 2006 10:28   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

bujda


Koniuszy
Dołączył: 06 Lis 2005
Ostrzeżeń: 1
Posty: 460
Skąd: Jaworzno

Status: Offline

Cześć. Mam pewien problem, mianowicie:
U mnie w stajni są konie bardzo różnie, niektóre łatwe do jazdy, a niektóre trudniejsze - wymagające większych umiejętności. Jeżeli przez pewien okres czasu (np. miesiąc) jeżdżę na tych łatwiejszych, zdaje mi się, że TRACĘ umiejętności, gdy przesiadam się na konia trudniejszego... Czuję, że nie chodzi mi tak, jak wtedy, gdy dosiadałam go ostatnio. Nie wiem o czym to świadczy, ale zaczyna mnie to martwić... Czy to możliwe, że podczas kilku jazd tak bardzo "przyzwyczajam się" do konkretnego konia? Smutny Że potem ciężko mi się przestawić? Smutny

Dakarella zmodyfikował(a) ten post z powodu: tytuł
Post » Wysłany: Pią Cze 16, 2006 10:28 Zobacz profil autora PW
Patikonik » Pią Cze 16, 2006 10:40   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Patikonik

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 18 Gru 2004
Posty: 1256


Status: Offline

A ile zajmuje Ci ,,przestawienie się" ? Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Pią Cze 16, 2006 10:40 Zobacz profil autora PW Wyślij email
fruzia » Pią Cze 16, 2006 10:42   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fruzia


Masztalerz
Dołączył: 08 Lut 2006
Posty: 739
Skąd: Szczecin

Status: Offline

nie martw sie, nie tylko Ty tak masz Puszcza oko

ja tez czasem mam probelmy na trudniejszych koniach kiedy np przez miesic jezdze caly cas na tym samym. przyzwyczajamy sie do konia, jego reakcji, wiemy czego mozemy sie po nim spodziewac itp itd

z jedna kobylka mialam tak swietny kontakt, ze robila wszystko niemal telepatycznie, przejscia hodow mozna jej bylo dyktowac glosem, wiedzialam kiedy poniesie, ze na galop krotka wodza, bo bedzie bryku bryku i wyscigi, przyzwyczilam sie do jej tempa i wybijania w klusie. Jak dostalam innego konika nie moglam sie przyzwyczaic do jego rytmu, chodow itp nagle sie okazalo, ze w cwiczebnym wylatuje pol metra nad siodlo co nigdy wczesniej sie nie zdarzalo Przewraca oczyma a co najdziwniejsze im dluzej jezdze na trudniejszych koniach tym bardziej sie uwsteczniam, nie tak dawno mialam problem z zaklusowaniem Przewraca oczyma Zakłopotany

poprostu musisz powiedziec sobie, ze sie uda, dasz rade czesciej wsiadc na te trudniejsze konie i cwiczyc cwiczyc i jeszcze raz cwiczyc Puszcza oko
Post » Wysłany: Pią Cze 16, 2006 10:42 Zobacz profil autora PW
Seksta » Pią Cze 16, 2006 10:53   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Seksta


Masztalerz
Dołączył: 10 Wrz 2004
Posty: 748
Skąd: Poznań

Status: Offline

Mysle ze nie chodzi przyzwyczajenie. Po prostu te latwiejsze najprawdopodobniej chodza jak zegarek. Nie musisz sie wysilac zeby zrobic jakas figure powiedzmy itd....Za to, jak przesiadasz sie na tego 'trudniejszego' (nie ma koni trudnych i trudniejszych moim zdaniem, wszysto zalezy od jezdzca) to wtedy musisz chcac czy nie chcac na nim sie powysilac, popracowac. Mysle, ze to wynika bardziej z lenistwa. If I´m crying out don´t listen to it
It´s only my heart, save yourself
It´s only my heart.



R.I.P Seksta 14.03.1993- 17.03.2007 [*] śpij spokojnie Księżniczko
Post » Wysłany: Pią Cze 16, 2006 10:53 Zobacz profil autora PW Wyślij email Skype
siostra » Pią Cze 16, 2006 11:29   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

siostra


Stajenny
Dołączył: 07 Cze 2006
Ostrzeżeń: 1
Posty: 285


Status: Offline

zgadzam sie z tobą Seksta
ale jeszcze mam pytanie do autorki czy jazdy prowadzi instruktor bo jak tak to powinien moim skromnym zdaniem "podpowiadać" co robić jak widzi że sobie nie radzisz albo ty powinnaś wymagać wiecej od tego słabszego konia i podnosić umiejętności w ten sposób
jednym słowem lenistwo Puszcza oko bo jeżdżąc na koniu łatwym poprostu olewasz sprawe
Post » Wysłany: Pią Cze 16, 2006 11:29 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
bujda » Pią Cze 16, 2006 15:17   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

bujda


Koniuszy
Dołączył: 06 Lis 2005
Ostrzeżeń: 1
Posty: 460
Skąd: Jaworzno

Status: Offline

Patikonik :
przestawianie sie zajmuje mi cala jazde... Smutny

Seksta:
dla mnie niestety sa konie latwe, trudne i bardzo trudne Puszcza oko bo moje umiejetnosci nie sa zbyt swietne.. masz wiele racji jesli chodzi o lenistwo, ale czasem nawet jak bardzo chce to nie potrafie...

siostra:
oczywiscie instruktor jest, daje rady, ale przeciez nie wsiadzie i nie pojedzie za mnie Puszcza oko w sumie to jak bede jezdzic zalezy w duzej mierze ode mnie... ile pracy w to wloze Uśmiechnięty instruktor to "dodatek", pomaga, poprawia ale ja na koniu siedze.
Post » Wysłany: Pią Cze 16, 2006 15:17 Zobacz profil autora PW
IKA » Pią Cze 16, 2006 19:17   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

IKA


Koniuszy
Dołączył: 26 Lis 2005
Posty: 506
Skąd: Kraków

Status: Offline

Ale swoja droga prawda jest bolesna.Jak jezdzimy caly czas na jakims koniu to przyzwyczajamy sie do jego chodu,zwyczajow, zachowan.
Gdy potem wsiadamy na cos rozbrykanego,jeszcze w dodatku nam nieznanemu to pojawiaja to nie jest tak prosto jak na "swoim".
Wszystko da sie jednak wycwiczyc Uśmiechnięty
A tobie radze, czesto zmieniac konisie.
Raj ziemski znajdziecie,jedynie na wierzchowca grzbiecie *:* *:* *:*
Post » Wysłany: Pią Cze 16, 2006 19:17 Zobacz profil autora PW
Yadhira » Pią Cze 16, 2006 19:56   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Yadhira

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 24 Lip 2005
Pochwał: 1
Posty: 1156


Status: Offline

Instruktor powinien dobrać Ci konia tak żebyś dała sobie rade, ale pod warunkiem że cos z siebie tez dasz wiecej niz cmokniecie, klepniecie lydami i stukniecie bacikiem. Proponuje zmieniac - jedna jazda latwiejszy, druga jazda trudniejszy. albo 3 jazdy trudniejszy kon, jedna jazda na latwiym. byc mzoe zrobilas sie leniwa i myslsiz ze pieknie Ci idzie, wiec mniej pracujesz. po jezdzie na trudnym koniuzawsze mam wrazenie ze ucielo mi nogi, ale kon pracowal w koncu tak jak ja chcialam. nie w 100%, ale mnie cieszy te 70%.
Wymagaj wiecej od siebie az sama zaczniesz prosic o trudne konie. One najczesciej najfajniej nosza Puszcza oko
3 barrels, 2 hearts, 1 passion
Post » Wysłany: Pią Cze 16, 2006 19:56 Zobacz profil autora PW
Akacja13 » Pią Cze 16, 2006 20:30   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Akacja13


Stajenny
Dołączył: 04 Maj 2006
Ostrzeżeń: 2
Posty: 232
Skąd: Szczecin

Status: Offline

ech... "u mnie" w stajni to jestem "poskramiaczką koników polskich" Śmieje się pozostawmy to bez komentarza... Śmieje się I powiem szczerze ja (niestety) także dzielę konie na łatwiejsze i trudniejsze. Ale wole te "trudniejsze" bo na "łatwiejszych" to mi się trochę nudzi na jeździe Przewraca oczyma . A to dlatego, że chodzi "jak zegarek" i to w dodatku szwajca Śmieje się . A jak konik trochę zaszaleje na jeździe (pode mną żadko bo czują respekt Płacze lub jest bardzo smutny ) to jest ciekawiej. Ale według mnie to powinnaś zmieniać jednak częściej te konie. Po jakimś czasie się przyzwyczaisz. Kiedys też tak miałam ale teraz siąd na każdego i daję sobie (narazie) radę. Ale i tak najlepsze są koniki polskie. Śmieje się Śmieje się "I promise nothing, but I´m ready for anything."
Post » Wysłany: Pią Cze 16, 2006 20:30 Zobacz profil autora PW Wyślij email
bujda » Pią Cze 16, 2006 20:43   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

bujda


Koniuszy
Dołączył: 06 Lis 2005
Ostrzeżeń: 1
Posty: 460
Skąd: Jaworzno

Status: Offline

dzieki za wszystkie odpowiedzi Puszcza oko
i cos w tym jest ze powinnam czesto zmieniac konie Puszcza oko na szczescie moja stajnia na to pozwala Bardzo wesoły
tak wiec: jutro atakuje jakiegos uparciucha Puszcza oko
Post » Wysłany: Pią Cze 16, 2006 20:43 Zobacz profil autora PW
siostra » Pią Cze 16, 2006 21:01   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

siostra


Stajenny
Dołączył: 07 Cze 2006
Ostrzeżeń: 1
Posty: 285


Status: Offline

z czasem napewno poradzisz sobie z każdym koniem!!!! Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Pią Cze 16, 2006 21:01 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
fruzia » Pią Cze 16, 2006 21:21   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fruzia


Masztalerz
Dołączył: 08 Lut 2006
Posty: 739
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Yadhira napisał(a):
po jezdzie na trudnym koniuzawsze mam wrazenie ze ucielo mi nogi


u mnie jest dokladnie to samo, tyle, ze nie do konca bol nog odczuwam a bioder Szalony bo u nas w stajni trudniejszy kon=wiekszy a co za tym idzie szerszy. ja z moimi krotkimi nozkami umieram po jezdzie i chodze jak lucky luke Puszcza oko no i jeszcze bioderka czasem strzelaja Przewraca oczyma
Post » Wysłany: Pią Cze 16, 2006 21:21 Zobacz profil autora PW
BlueHorse » Sob Cze 17, 2006 20:54   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

BlueHorse

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 07 Sty 2006
Posty: 956
Skąd: Gdynia ;)

Status: Offline

własnie dlatego uwazam, ze przynajmiej uczac się jazdy konnej warto sobie zmieniac konbie do jazdy Uśmiechnięty To ćwiczy dopasowanie sie do każdego konia, sa i minusy bo za każdym razem trzeba przyzwyczajac sie do przyzwyczajen nowego konia, ale osobiście często zmieniam konie do jazdy i przynajmiej mam pewnośc, z.e na jakiego nie wsiąde to sobie z nim poradze Puszcza oko (do pewnych granic Pokazuje język) blue world...
and everything is blue...
Post » Wysłany: Sob Cze 17, 2006 20:54 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Koniara22 Re: Coś jest ze mną nie tak... :( » Pon Cze 19, 2006 10:09   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Koniara22

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 01 Sty 2006
Posty: 874
Skąd: Łódź

Status: Offline

bujda napisał(a):
Cześć. Mam pewien problem, mianowicie:
U mnie w stajni są konie bardzo różnie, niektóre łatwe do jazdy, a niektóre trudniejsze - wymagające większych umiejętności. Jeżeli przez pewien okres czasu (np. miesiąc) jeżdżę na tych łatwiejszych, zdaje mi się, że TRACĘ umiejętności, gdy przesiadam się na konia trudniejszego... Czuję, że nie chodzi mi tak, jak wtedy, gdy dosiadałam go ostatnio. Nie wiem o czym to świadczy, ale zaczyna mnie to martwić... Czy to możliwe, że podczas kilku jazd tak bardzo "przyzwyczajam się" do konkretnego konia? Smutny Że potem ciężko mi się przestawić? Smutny


Jak sama powiedziałaś kazdy koń ma inny charakter i potrzeba na każdego z nich innych umiejętności.Na jednym bezproblemu zagalopujesz a na 2 będzie Ci sprawiało to bardzo duże trudności.w tym,że gorzej sobie radzisz po jezdzie na latwiejszym koniu nie ma nic dziwnego.Aby radzić sobie na każdym koniu trzeba miec spore doświadczenie a przede wszystkim jeździć na jak najwiekszej ilości koni aby potrafić radzić sobie w każdej sytuacji.Z tobą jest wszystko ok poprostu masz małe doświadczenie i jazda na łatwych koniach nie wymaga od Ciebie umiejętności potzrebnych na tych trudnych.Radze Ci jezdzic czesniej na tych trudnych koniach albo np.raz na latwym raz na trudnym po jakims czasie bedzie sobie na obu radzic tak samo Puszcza oko powowdzenia
Post » Wysłany: Pon Cze 19, 2006 10:09 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora Skype
Ambrosia » Pon Cze 19, 2006 10:22   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ambrosia


Adept Jeździecki
Dołączył: 11 Cze 2006
Ostrzeżeń: 2
Posty: 83


Status: Offline

Ja mam swojego konia i jeźdźe na nim codziennie. Moja siostra też ma konia i czasami jak saię zamieniamy to jeździ mi się normalnie. A konie dużo się od siebie różnią. Inny charakter, inny ruch , inny temperament. I jeżdże jak jeżdże a nie jakoś inaczej na tym i na tym koniu. I jak pojade do stadniny to też jeżdże zwyczajnie najlepiej jak potrafie oczywiście
Post » Wysłany: Pon Cze 19, 2006 10:22 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Jazda Konna » Konie łatwe, konie trudne...

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum