Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Jazda Konna » Konie łatwe, konie trudne...


Napisz nowy temat
anit » Pon Cze 19, 2006 10:23   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

anit



Dołączył: 19 Cze 2006
Posty: 28


Status: Offline

Miałam dopiero 2 jazdy każdą na innym koniu i muszę powiedzieć że jest ogromna różnica więc wcale ci się nie dziwię
Post » Wysłany: Pon Cze 19, 2006 10:23 Zobacz profil autora PW
mikrusek1990 » Pon Cze 19, 2006 10:28   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

mikrusek1990

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 06 Wrz 2005
Posty: 925
Skąd: Jastrzębie Zdrój

Status: Offline

Ojoj skąd ja to znam....Ja chociazby na siwej-,oim własnym koniu... Czasami są dni kiedy jesteśmy zadowolone z siebie wszystko wychodzi Ok a czasami ja jestem złam na Żalke że jej ni eidzie ona na mnie że coś nie tak.... a po jeździe i tak się godzimy ..Buziaczek na przeprosiny i jest znowu wszystko Ok.... Nawet na tzw."tródniejszym" koniu można sobie poradzić mając średnie możliwości jeździeckie(nie wiem jak to ująć) a np. Wiedząc więcej o koniach np. z ksiązek ... Ni erchodzi mi np. o to jak dokładnie wygląda ruch konia,co to Mazer czy cos tylko chociażby przeczytać ksiązki Montyego Robertsa albo książke "Sekrety końskiego umysłu" i poznać konie nie z profilu trenera, jeźdzca rekreacyjnego czy zawodnika. Tylko kogos kto całe życie spądził z końmi i spędził je na tym aby poprawić byt koni... oraz "nauczyć" ludzi ze nie najważniejsze jest to aby mieć władze nad koniem i aby służyła nam dlatego że się boi ale dlatego że jest naszym przyjacielem...
No chyba wszytsko napisałam:) Napewno namieszałam ale t co:D
Post » Wysłany: Pon Cze 19, 2006 10:28 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Dagles13 » Pon Cze 19, 2006 17:37   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dagles13

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 13 Mar 2006
Pochwał: 1
Posty: 1788


Status: Offline

Ojj tez mi sie zdaje ze to kwestia przyzwyczajenia. Inaczej przeciez sie jezdzi na koniach latwiejszych a inaczej na trudniejszych... Sproboj pojezdzic naprzyklad na tych leniwych koniach szkolkowych(niektorych, niemowie ze wszystkie sa leniwe, zeby niebylo Pokazuje język ) na konia sportowego, ktory tak zasowa ze ledwo sie obejrzysz a juz jestes na drugim koncu ujezdzalni Pokazuje język Moze popros instruktora zeby dawal ci czesciej te trudniejsze konie? "Ktokolwiek powiedział, że słońce przynosi szczęście

ten nigdy nie tańczył w deszczu."

Post » Wysłany: Pon Cze 19, 2006 17:37 Zobacz profil autora PW
Qniara_92 » Pon Cze 19, 2006 19:40   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Qniara_92


Stajenny
Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 281
Skąd: Poznań

Status: Offline

Ja od 1,5 roku jeżdzę na tym samym koniku, który bynajmniej nie należy do łatwych
i musze przyznać, że jak już wsiąde na spokojniejszego to czasem się lenie.
Zauważyłam też że często odruchowo skracam wodze przy
krzaczku, przy którym mój koniś zwykle się płoszy.
Post » Wysłany: Pon Cze 19, 2006 19:40 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Majorka55 » Pon Cze 19, 2006 22:08   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Majorka55


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 17 Cze 2004
Posty: 118


Status: Offline

jak najczesciej zmieniaj konie o ile jest to mozliwe. moja kumpela jezdzila dlugo na takim "mule" na którym trzeba było mocno pracowac łydkami. jak wsiadła na delikatnego konia to z miejsca jej ruszyl galopem Uśmiechnięty trzeba sie dostosowac do kazdego konia. jak masz swojego to inna gatka bo nie musisz kombinowac tylko "programujesz" siebie i lepiej ci sie jezdzi bo znasz konia.

a propo to moja siora jezdzila na ogierze co lubiał pobiegac Uśmiechnięty z czasem sie nauczyla na nim jeździc i robiła z nim wszystko a jak wsiadła na takiego mulastego konisia to nie wiedziała co ma robic Uśmiechnięty to tak jak przesiąść się z ferrari do malucha. tu automat tu jakas tyczka co gruchocze, ale i jedno i drugie to auto.
Post » Wysłany: Pon Cze 19, 2006 22:08 Zobacz profil autora PW
marco_85 » Pon Cze 19, 2006 23:14   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

marco_85


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 110


Status: Offline

Nie ma obaw chyba każdy z nas ma takie dołki Bardzo wesoły . Znam ten ból przesiadłem się z konia "idącego do przodu" na takiego "do pchania" i przeraziłem się że nagle moje umiejętności stoją pod znakiem zapytania, byłem zły nie miałem ochoty na niej jeździć ale po kilku jazdach o dziwo zaczęło małymi kroczkami iść do przodu . Reasumując to uważam że do każdego konia trzeba się dograć i każdy może nas czego innego nauczyć więc nie poddawaj się tylko bierz się ostro do roboty ! " Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś ".
Antoine de Saint-Exupery
" Mały książę "
Post » Wysłany: Pon Cze 19, 2006 23:14 Zobacz profil autora PW
Qniara18 » Wto Cze 20, 2006 13:56   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Qniara18



Dołączył: 30 Mar 2006
Posty: 3


Status: Offline

nie martw sie:) ja rok temu ujezdzalam konia, byl spoko,a teraz "oszalal" i boje sie na nim jezdzic:( tez nie wiem co zrobic,wczesniej moj konik nie bsl sie niczego,a teraz nawet zaby:(
Post » Wysłany: Wto Cze 20, 2006 13:56 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Reno » Wto Cze 20, 2006 15:11   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Reno


Stajenny
Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 327
Skąd: Łódź

Status: Offline

Qniara_92 napisał(a):
Zauważyłam też że często odruchowo skracam wodze przy
krzaczku, przy którym mój koniś zwykle się płoszy.


O skąd ja to znam.
Od pół roku dosiadam tylko i wyłacznie Rudego. A to jest młody konik i ma w sobie dużo młodzieńczej fantazji. Kontakt na nim zawsze jest mocniejszy bo chłopiec lubi ostro wygalopować do przodu(zwłaszcza na woltach) no i płoszy się maksymalnie. Przez to pół roku tylko raz wsiadłam na kobyłke - stajennego anioła. No i przy wejściu w galop skróciłam wodze tak jak u Rudego.Skończyło się brykiem Zszokowany , bo dla Newci to był za mocny kontakt(w stajni to już nikt nie pamiętał, że ona potrafi bryknąc więc ja nieźle wkurzyłam Zakłopotany )

Faktycznie bardzo łatwo jest sie przyzwyczaić do konia na którym często się jeździ. Z tym, że Rudy daje mi niezłą szkołe bo na każdej jeździe jest inny-raz trudno go zatrzymać a niekiedy łydki można stracić a on i tak idzie jakby chciał a nie mógł. A ja go kocham jak żadnego innego.

A właśnie w przyszłym tygodniu jedziemy na dwudniowy rajd i przypadła mi w udziale ww kobyłka. Będę sie musiała ostro przestawić bo jest chyba dwa razy grubsza od Reno. Boże jak ja wysiedzę na tym grubasku tyle godzin to jeszcze nie mam pomysłu Puszcza oko
Post » Wysłany: Wto Cze 20, 2006 15:11 Zobacz profil autora PW Wyślij email
martakaprys » Sro Cze 21, 2006 11:21   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

martakaprys



Dołączył: 18 Lut 2006
Posty: 48
Skąd: Wrocław

Status: Offline

IKA napisał(a):
Ale swoja droga prawda jest bolesna.Jak jezdzimy caly czas na jakims koniu to przyzwyczajamy sie do jego chodu,zwyczajow, zachowan.
Gdy potem wsiadamy na cos rozbrykanego,jeszcze w dodatku nam nieznanemu to pojawiaja to nie jest tak prosto jak na "swoim".
Wszystko da sie jednak wycwiczyc Uśmiechnięty
A tobie radze, czesto zmieniac konisie.


Zgadzam sie z IKA:) Tyle ze ja mam slabosc dop zwariowanych koni i kiedy ciagle na nich jezdze to wsiadajac na spokojnego konia jestm za kazdym razem dosyc... zaskoczona...Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Sro Cze 21, 2006 11:21 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Jazda Konna » Konie łatwe, konie trudne...

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum