Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Jazda Konna » Niestabilna łydka


Napisz nowy temat
roksana92 Niestabilna łydka » Sob Cze 17, 2006 18:11   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

roksana92



Dołączył: 27 Maj 2006
Posty: 28


Status: Offline

Jezdze konno od około 2,5 lat. Podstawy opanowalam blyskawicznie, az sie wszyscy dziwili, ze tak szybko.Nawet ostatnio zwalczyłam strach przez płochliwymi końmi. Jednak mam pewien problem, ktory caly czas bardzo wplywa na moja jazde. Mianowicie moja łydka jest niestabilna. Zaraz mowie o co chodzi. Ucieka mi ona do przodu i sie caly czas rusza. Mysle, ze nie jezdze najgorzej bo galopuje bez strzemion i nie mam wiekszych probelmow(przynajmniej na tych koniach co narazie jezdze). I jeszcze do tego instruktorke mam bardzo fajna, wiec przypomina mi ciagle o tym, tylko....no coz ja o tym pamietam, ale nie potrafie opanowac. Mialam skrecona kostke 2 razy, ale wydaje mi sie,ze to nie wplywa na jazde. Prosze o pomoc i rady jak sie pozbyc tego bledu w jezdzie, bo bardzo mi on przeszkadza.
Post » Wysłany: Sob Cze 17, 2006 18:11 Zobacz profil autora PW
misiulka » Sob Cze 17, 2006 18:43   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

misiulka


Adept Jeździecki
Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 52
Skąd: Wrocław miasto spotkań

Status: Offline

Po prostu przyłuż kolano.

Też miałam kiedyś taki problem, ale pojeździłam w PÓŁSIADZIE bez strzemion, i w ogóle dużo jazdy na oklep miałam, to się wyrobiłam i już nie gibie mi się łyda Puszcza oko .

Z góry mówię że może być ci trudno bo to dość męczące ale zapewnia cię ze wejdzie ci to w krew i będziesz się potem dziwiłam jak można jeździć z odstawionym kolanem Bardzo wesoły

Pozatym spróbuj opierać się bardziej na strzemieniu. Szczególnie galopie.
To może być pomocne przy nerwowych i czułych na dotyk koniach. Mam teraz doczynienia z taką kobyłą, że jak w galopie nie opierałam się na strzemienach ( Śmieje się ),strzemionach... to pruła jak diabli i nie tało się jej zatrzymać. Trener powiedział mi po prostu: "Oprzyj nogę na strzemieniu" od tej pory klacz jest nie do poznania i chodzimy ładnym zebranym podstawionym galopem.

Po prostu reagowała mocno na moją niestabilną łydkę. Na koniach szkółkowych nie ma takiego problamu, bo uczą ludzi początkujących i nie mają siły i chęci na takie reakcje, ale sportowe konie i te prywatne takie nie są.

Powodzenia!!!
dominika.
Post » Wysłany: Sob Cze 17, 2006 18:43 Zobacz profil autora PW
bujda » Sob Cze 17, 2006 18:47   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

bujda


Koniuszy
Dołączył: 06 Lis 2005
Ostrzeżeń: 1
Posty: 460
Skąd: Jaworzno

Status: Offline

a mi bardzo pomogla jazda na koniu ktorego caly czas musialam popedzac. wtedy moja lydka musiala byc caly czas przylozona w odpowiednim miejscu az sie "przykleila" "D
Post » Wysłany: Sob Cze 17, 2006 18:47 Zobacz profil autora PW
Karra » Sob Cze 17, 2006 20:22   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Karra


Stajenny
Dołączył: 03 Maj 2005
Posty: 262


Status: Offline

Jazda bez strzemion i jeszcze raz jazda bez strzemion we wszytkich chodach Puszcza oko

Kłus ćwiczebny, anglezowany, przejazdy przez drągi, cawaletti, skracanie i wydłużanie chodu, galop. Wszytko z pietami w dół i palcami(od stópPuszcza oko) do konia. Poproś kogoś, aby wział Cie na lonże i poprowadził gimnastykę + jazda bez strzemion i wodzy. Przy okazji poprawisz sobie rownowage.

Jednak musisz w to włożyć sporo czasu, samozaparcia i mnóstwo energii. Nic od razu...

Tylko nie przesadzaj, czas jazdy bez strzemion wydłużaj powoli, bo jeszcze padniesz na koniu Śmieje się (tak jak było za dawnych czasów w moim przypadku... ehh nie ma jak to wspaniała trenerka, która nie patrzy na to, że już godzinę jeździsz bez strzemion w ujeżdżeniówce. Ale brakuje mi tego "nie ma zmiłuj się")
Post » Wysłany: Sob Cze 17, 2006 20:22 Zobacz profil autora PW Wyślij email
BlueHorse » Sob Cze 17, 2006 21:01   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

BlueHorse

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 07 Sty 2006
Posty: 956
Skąd: Gdynia ;)

Status: Offline

aaa Karra... takie instruktorki "nie ma zmiłuj" sa najlepsze!!!!
ja dzieki trzem NAJCENNIEJSZYM jak do tej pory miesiącom mojej jazdy konnej spedzonym na jazdach z moja znajomą, poprawiłam sobie moja pięte, nauzyłam się prawidłowo opierac noge w strzemieniu oraz przestałam się garbić zarówno na koniu jak i po za koniem Uśmiechnięty

Taka osoba pokrzyczy, pozneca się ale za to jakie efekty!!!
blue world...
and everything is blue...
Post » Wysłany: Sob Cze 17, 2006 21:01 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
molka » Nie Cze 18, 2006 14:08   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

molka

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 02 Mar 2006
Posty: 1132
Skąd: wroclaw / liverpool

Status: Offline

tez by mi sie ktos przydal do pokrzyczenia na lydki i "garba" ;/ roksana - gdzies byl temat z lydkami (jelsi dobrze pamietam?Uśmiechnięty , poszukaj,tam tez bylo pare fajnych sposobow
Post » Wysłany: Nie Cze 18, 2006 14:08 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
druhna » Nie Cze 18, 2006 14:54   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

druhna


Redakcja
Dołączył: 20 Lut 2005
Pochwał: 1
Posty: 529
Skąd: Jastrzębie Zdrój

Status: Offline

Dosiadowka i jaszcze raz dosiadowka czyli tak jak pisala Karra jazda baz strzemion we wszystkich trzech chodach.
Absolutnie nie wolno trzymac sie kolanami gdyz zaburza sie dosiad, poza tym niestabilna łydka jest objawem nieprawidlowego i niestabilnego dosiadu
Dosiad jest najwazniejszym elmentem jazdy konniej , jak tylko opanuje sie go prawidlowo rowniez inne czesci ciala sie poprawiaja, jazdziec powinien siedziec w linii prostej na koniu czyli, ucho-ramie-biordo-pieta, jak ktorys z tych elementow jest zaburzny, zaburza sie cala postawa, wiec zwroc najpierw uwage na swoj dosiad, sprawdz czy aby napewno masz odpowiednia dlugosc strzemion, odpusc kolano i pozwol lydce isc z ruchem konia i jak najwiecej cwicz bez strzemion pracujac wtedy nogami jak mopem do przodu i do tylu (lekko oczywiscie ciagnac jednoczesnie nogi w dol aby kolano nie szlo do gory), z czasem łydka sie ustabilizuje, a ty bedziesz miala lekki naturalny dosiad.

Napisz pozniej czy pomaga, wiadomo ze efektow nie mozna spodziwac sie od razu, potzreba czasu i pracy.
Post » Wysłany: Nie Cze 18, 2006 14:54 Zobacz profil autora PW
Mils » Nie Cze 18, 2006 16:30   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Stajenny
Dołączył: 01 Maj 2006
Posty: 216


Status: Offline

Poza tym- wyrabianie nioezależnego dosiadu, np. różne ćwiczenia(pozornie, mogące wydawać się głupie i banalne)- ręka do końskich uszu, do góry, do palców u stóp/ etc.
A Twój dosiad ma być cały czas taki sam- łydka w jednej pozycji, środek ciężkości równomiernie rozłożony.
Proponuję ćwiczenia na lonży bez strzemion i wodzy.
Myślę, że instruktorka powinna się zgodzić.
Post » Wysłany: Nie Cze 18, 2006 16:30 Zobacz profil autora PW
roksana92 » Pon Cze 19, 2006 19:56   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

roksana92



Dołączył: 27 Maj 2006
Posty: 28


Status: Offline

Dziekuje bardzo za pomoc i rady. Przez ostatnie 5 lekcji jezdze bez strzemion mimo, ze nic nie mowilam instruktorce. Chyba po prostu sama zauwazyla, ze mi tego potrzeba.Galopuje i klusuje bez strzemion i nawet mi sie to podoba, tylko raz mialam sytuacje ekstremalna(jak dla mnie Śmieje się ) kon zmienil noge bardzo gwaltownie i moja rownowaga sie troche zachwiala. Mam tylko dwa pytania:
1.Co to cawaletti?
2.
druhna napisał(a):
Absolutnie nie wolno trzymac sie kolanami gdyz zaburza sie dosiad

Nie rozumiem troche, poniewaz ja przez cale 3,5 lat jazd zawsze przykladalam kolano, bo wlasnie tak mowila instruktorka. I anglezuje bez strzemion trzymajac sie na kolanach. Wiec mam ich nie przykladac?Czy tylko na tyle zeby nie odstawaly, ale trzymac sie na strzemionach?
Post » Wysłany: Pon Cze 19, 2006 19:56 Zobacz profil autora PW
Qniara_92 » Pon Cze 19, 2006 20:22   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Qniara_92


Stajenny
Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 281
Skąd: Poznań

Status: Offline

Wszyscy znani mi instruktorzy twierdzą, że trzeba mieć ZAMKNIĘTE KOLANA.Jja się trzymam tej zasady i czasem jest to przydatne(np. przy tzw. unikach Puszcza oko )
Post » Wysłany: Pon Cze 19, 2006 20:22 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Ambrosia » Pon Cze 19, 2006 20:33   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ambrosia


Adept Jeździecki
Dołączył: 11 Cze 2006
Ostrzeżeń: 2
Posty: 83


Status: Offline

Roksana 92 Jak masz nie stabilną łydke powinnaś ćwiczyć takie ćwiczenia . Jak właśnie jazda bez strzemion w każdym chodzie. Powinnaś jeździc też w kusie ćwiczebnym. po kolej stebilizować sobie łydke npierw w stęoi no i tak dalej w kłusie w gal... Powinnaś też dobrze ćwiczyć anglyzowanie i pósiad i bez strzemion.
Post » Wysłany: Pon Cze 19, 2006 20:33 Zobacz profil autora PW
Majorka55 » Pon Cze 19, 2006 21:56   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Majorka55


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 17 Cze 2004
Posty: 118


Status: Offline

cawaletti to drągi położone na ziemi i koń przez nie przechodzi, najczesciej rozłożone równomiernie. kon wtedy cwiczy pokonywanie przeszkod, koncentracje albo wyrownuje chod.

co do kolan to okropnie wyglada na koniu odstajace kolano. czy zabuza rownowage? niesadze. a jak ma sie palce do konia to i kolano przylega, a jak sie jezdzi tak, ze i stopami i kolanami obrywa sie od drzew w terenie to trzeba raczej popracowac nad podstawami.

a co do łydek to moja instruktorka radzi półsiad, bo wtedy łydka ustabilizuje sie, znajdzie odpowiednie położenie, a jazde bez strzemion proponuje dla poprawy dosiadu i równowagi. jak najdłuzej w półsiadzie bez wzgledu na chod.
Post » Wysłany: Pon Cze 19, 2006 21:56 Zobacz profil autora PW
nilhil » Pon Cze 19, 2006 22:47   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

nilhil


Masztalerz
Dołączył: 03 Sty 2006
Ostrzeżeń: 1
Posty: 715


Status: Offline

...rzeczywiscie odstajace kolano wyglada na koniu okropnie
rownowaga.....i kolano....nie... Puszcza oko
Tarzam się ze śmiechu


pozdrawiam

nilhil
Post » Wysłany: Pon Cze 19, 2006 22:47 Zobacz profil autora PW
marco_85 » Pon Cze 19, 2006 23:04   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

marco_85


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 110


Status: Offline

Kolana powinny być domknięte, ale nie trzynaj się nimi kurczowo bo wtedy Twoje ciało się usztywnia co w efekcie powoduje utratę równowagi . No i jak amen w pacierzu pięta do dołu i palce do konia . Ja miałem problem z cofnięta łydką i skrobałem piętą . Na koniec najważniejsze to być rozluźnionym a zacznie nam wszystko wychodzić Bardzo wesoły " Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś ".
Antoine de Saint-Exupery
" Mały książę "
Post » Wysłany: Pon Cze 19, 2006 23:04 Zobacz profil autora PW
anit » Wto Cze 20, 2006 11:31   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

anit



Dołączył: 19 Cze 2006
Posty: 28


Status: Offline

Wszystko to wydaje się proste ale w gruncie rzeczy samo utrzymanie równowagi przy anglezowaniu przy pomocy kolan jest bardzo trudne Ja dopiero się uczę i po ostatniej jezdzie kolana mocno dały mi się we znaki Mam nadzieję że z każdą kolejną jazdą będzie tylko lepiej A masz!
Post » Wysłany: Wto Cze 20, 2006 11:31 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Jazda Konna » Niestabilna łydka

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum