Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| mydziulek |
Kasztan
» Sob Cze 17, 2006 22:29   |

Stajenny
Dołączył: 11 Paź 2005
Posty: 271
Status: Offline
|
Z góry przepraszam jesli taki temat juz byl... szukalam poprzez wyszukiwarke, ale nie znalazłam. U mojej kobyłki zaobserwowałam, że odpada jej kasztan. Nie cały od razy tylko po kawałku... czym to moze byc spowodowane? Czy to jest normalne? Zawsze sie tak dzieje?
Konik jest esy sp , ma zrebaka i 7 lat. (tak na marginesie, jesli te informacje byly przydatne:))
pozdrawiam i dzieki za jakiekolwiek odpowiedzi,
Magda
Żyj tak, aby po Twojej śmierci znajomym zrobiło się smutno
|
» Wysłany: Sob Cze 17, 2006 22:29
|
| Italianka |
» Sob Cze 17, 2006 22:38     |


Luzak
Dołączył: 05 Cze 2006
Pochwał: 1 Posty: 3135
Skąd: Pod pachą węża.
Status: Offline
|
nie wydaje mi sie aby jej coś było.u mnie u koników jest tak samo----> kasztan sie rozwarstwia i odpada. z moich obserwacji żaden konik na tym nie ucierbiał
tak wiec raczej nic jej nie jest:) chyba ze nic na ten temat nie wiem
POZDRAWIAM:*
Cały wszechświat jest moją duszą.
|
» Wysłany: Sob Cze 17, 2006 22:38
|
| Visenna |
» Sob Cze 17, 2006 22:43     |

Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2 Posty: 9363
Skąd: brać na piwo?
Status: Offline
|
Heh, ja tego nigdy nie robiłam i uważam że to barbarzyńskie i obrzydliwe , ale wiem że kasztany niektórym koniom normalnie się zrywa, ręcznie. Mam koleżankę która zawsze zrywa to swojej klaczy, pokazywała mi - jest takie miejsce gdzie trzeba chwycić i odrywa się to bez bólu, ale mnie i tak wzdrygnęło. Całe szczęście że moim koniom to się jakoś samo odrywało, bo nigdy nie musiałam tego robić a one kasztanów jakiś olbrzymich nie mają Także ciesz sie raczej że jej się to samo odrywa NIe wiem dokładnie jak to jest z tymi kasztanami, ale sądzę ze to jak ze szczotkami pęcinopwymi - "wada" piękności- jedni obcinają, inni nie. Poki przy odrywaniu nie pojawia się krew i/lub nie dzieją się inne złe rzeczy, np kon jest osłabiony ogólnie, czy np. pogorszyła sie jakość rogu kopytowego, to myślę że nie musisz się kasztanami przejmować.
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
|
» Wysłany: Sob Cze 17, 2006 22:43
|
| Italianka |
» Sob Cze 17, 2006 22:58     |


Luzak
Dołączył: 05 Cze 2006
Pochwał: 1 Posty: 3135
Skąd: Pod pachą węża.
Status: Offline
|
ale tu nik nie pisze o odrywaniu <bbrrrrrrrrryyyyyyyy> moim konikom też same odpadają niektóży znajomi swoim konikom odrywaja ale nigdy nie zauwazyłam krwi czyczegoś takiego... a czy konik ma kasztany czy nie to w jakikolwiek sposób oddziałowuje na konika???
Cały wszechświat jest moją duszą.
|
» Wysłany: Sob Cze 17, 2006 22:58
|
| Iskra_ |
» Sob Cze 17, 2006 23:44     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 03 Maj 2006
Posty: 59
Status: Offline
|
Własnie-co warunkuje powstawanie i odpadanie kasztanów. One mają jakąs specjalną funkcję? Bo czuję się niedoinformowana
|
» Wysłany: Sob Cze 17, 2006 23:44
|
| bunny666 |
» Nie Cze 18, 2006 9:14     |

Jeździec Apokalipsy
Dołączył: 14 Maj 2005
Pochwał: 1 Posty: 1508
Status: Offline
|
kasztany to resztki po piątym palcu z tego co pamietam
Viss nie wiem co Cie tak bulwersuje...czy czujesz obrzydzenie na mysl o werkowaniu? to taki sam zabieg. kasztany powinno sie zrywac poki sa miekkie i malutkie, bo jak urosną duze i twarde to czasem jedynym wyjsciem jest odcinanie. kasztany nie sa kwestią wyglądu, tylko.
spotkałam kiedys konia którego włascicielka nie chciała mu odrywac w nadziei e odpadną same. urosły oba tak ze kon podczas chodzenia chaczyła o nie wzajemnie... w koncu taki ogromny rowoy wytwór skóry sie urwał... razam z fragmentem miejsa z którego wystawał, znaczy wyrwany został razem z "koreniami" i w miejscu wyrwania kasztan juz nie rósl tylko sie zablizniło.
gdy przyjezdza kowal i sie tak strasznie brzydzicie kasztanków to poprosci o podcięcie choc nie rozumiem tego... to tak samo jakby powiedziec ze obrzydliwe jest werkowanie...bo pragę zaznaczyc ze do rogowych wytworów skóry u konia zaliczamy :kopyta, ostrogi i KASZTANY....
nie rozumiem Waszej reakcji...
trzy linijki -> nowe prawa :]
|
» Wysłany: Nie Cze 18, 2006 9:14
|
| Visenna |
» Nie Cze 18, 2006 11:15     |

Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2 Posty: 9363
Skąd: brać na piwo?
Status: Offline
|
Cytat
gdy przyjezdza kowal i sie tak strasznie brzydzicie kasztanków to poprosci o podcięcie choc nie rozumiem tego... to tak samo jakby powiedziec ze obrzydliwe jest werkowanie...bo pragę zaznaczyc ze do rogowych wytworów skóry u konia zaliczamy :kopyta, ostrogi i KASZTANY....
nie rozumiem Waszej reakcji...
Uspokój się, ja tam dodałam emotka, nie zauważyłaś? A po drugie co to, nie mogę sobie uważać że to niemiłe jest? I jak dla mnie werkowanie to jednak co innego niż kasztany - kopyta nie obrywam palcami chociażby...co innego spiłować małą część czegoś co jest dużym kawałem twardej tkanki bez zakończeń nerwowych a co innego obrywać coś co wyrasta wprost z żywej, ukrwionej i unerwionej tkanki. Nie zabieram się za obrywanie kasztanów, podobnie jak nie będąc kowalem nie zabieram się za werkowanie, a przy kasztanach zwyczajnie boję się je zerwać, bo boję się że np. już za mocno narosły i sprawię koniowi ból zrywając je nieumiejętnie, co w tym takiego dziwnego? To ja nie rozumiem Twojej reakcji....
Aha, dziękuję za za przypomnienie co to są rogowe wytwory skóry...
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
|
» Wysłany: Nie Cze 18, 2006 11:15
|
| mydziulek |
» Nie Cze 18, 2006 11:28     |

Stajenny
Dołączył: 11 Paź 2005
Posty: 271
Status: Offline
|
czyli ze nie powinnam sie niepokoic tak?
dzieki za wszystkie odpowiedzi pierwszy raz mi sie zdarzylo takie odpadanie kasztanow ... ale juz wiem o co chodzi
dzieki, pozdrawiam,
Magda
Żyj tak, aby po Twojej śmierci znajomym zrobiło się smutno
|
» Wysłany: Nie Cze 18, 2006 11:28
|
| Lesnik |
» Nie Cze 18, 2006 11:32     |

Stajenny
Dołączył: 23 Sty 2005
Posty: 318
Status: Offline
|
Oho Widze ze Kroolik dzieli sie swoja wiedza nabyta ;p i wykracza szeroko poza zagadnienie ktore obejmuje pytanie... jestem pelen podziwu ;p;p;p
Wole zorganizowane warstwy chaosu od chaotycznych organizacji czlowika
|
» Wysłany: Nie Cze 18, 2006 11:32
|
| bunny666 |
» Nie Cze 18, 2006 11:43     |

Jeździec Apokalipsy
Dołączył: 14 Maj 2005
Pochwał: 1 Posty: 1508
Status: Offline
|
taa pełen podziwu dla niewiedzy królika xD
Viss tam nie masz jak uszkodzic konia jesli dosłownie odrywasz małe ilosci kasztanka gdy jest jeszcze miekki i nie narusł... jak dopiero bedzie duzy to wtedy mogą byc problemy z jego oderwaniem...
dla mnie to normalna czynnosc ==' dlatego dziwi mnie to jak mozna tego nie robic... chyba ze kon faktycznie sam zciera i odpadaja same. gdy sa króciutkie to wtedy sa miekka bardzo tkanką i mozna je dosłownie wyskubać nie robiac konikowi zadnej krzywdy...
Visss czyli twierdzisz ze wszyscy forumowicze sa tak inteligentni jak Ty i wiedza o tym jakie sa wytwory rogowe u konia? ja w to watpię.....
trzy linijki -> nowe prawa :]
|
» Wysłany: Nie Cze 18, 2006 11:43
|
| Italianka |
» Nie Cze 18, 2006 20:40     |


Luzak
Dołączył: 05 Cze 2006
Pochwał: 1 Posty: 3135
Skąd: Pod pachą węża.
Status: Offline
|
zgadzam sie z iskra_ . Przykro mi bunny że wątpisz w Nasza inteligecje czy wiedze... jednak nie jest to w zakresie tematu...
A czy kasztany to tylko pozostałosć po tym palcu??a może odgrywaja jakąs role??
POZDRAWIAM:*
Cały wszechświat jest moją duszą.
|
» Wysłany: Nie Cze 18, 2006 20:40
|
| bunny666 |
» Nie Cze 18, 2006 20:58     |

Jeździec Apokalipsy
Dołączył: 14 Maj 2005
Pochwał: 1 Posty: 1508
Status: Offline
|
nie odgrywaja zadnej roli.
wybaczcie ale jesli uczen technikum Hodowli koni nie wie co to potnik albo kalosze to jednak smiem wątpic w przyszłosc polskiego jezdziectwa...
dla mnie w urywaniu kasztanow nie ma nic złego, no ale mam znajomego którego brzydzi golenie koni wiec sa gusta i gusciki...
kasztany nie odgrywaja z tego co wiem zadnej roli, to pozostałosc, podobnie jak ostrogi.
trzy linijki -> nowe prawa :]
|
» Wysłany: Nie Cze 18, 2006 20:58
|
| Zuzupower |
» Wto Cze 20, 2006 17:29     |


Jeździec
Dołączył: 06 Maj 2006
Posty: 831
Status: Offline
|
Też się dziwie, że niektórzy się brzydzą :] przecież obrywanie kasztanków to tak jak obcinanie paznokci :] mojej koniczynce same się obrywają :] a w jednej stajni spotkałam się z kucykiem, który miał strasznie duze kasztany chyba na 15 cm.
|
» Wysłany: Wto Cze 20, 2006 17:29
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum