Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 523 Opinie: 1




» Forum koniarzy » Przedszkole » Problem z zakłusowaniem


Napisz nowy temat
kasiulkaa Problem z zakłusowaniem » Pon Cze 19, 2006 19:08   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kasiulkaa



Dołączył: 04 Maj 2006
Posty: 36


Status: Offline

witam. jeszcze od baardzo niedawna bo ledwie 2 miesiace..dokladnie mam przejeżdżone 13 godizn..dużo to nie jest...ale....mój problem polega na tym, że nie potrafie "wypchnac konia" i zakłusować nim..oczyiwscie nie wliczam w to bacika ..bo wiadomo ze bacik ulatwia zycie a nie o to chodzi. Sciskam go łydkami i wypycham a kon nic. Fakt, że konisie na ktorych jeżdze sa uparte i dobrze wiedza ze jestem zielona...ale jak długo moze probowac i czy sa jakies wskazowki na :wypchanie" konika. pare razy udalo mi sie zaklusowac samej..ale trudno było mi utrzymać impuls i jechac dalej. Nie wiem co robie źle !!!
pozmocie!!! jak długo wy uczyliscie sie "zaklusowywania" ?????

Dakarella zmodyfikował(a) ten post z powodu: tytuł
Post » Wysłany: Pon Cze 19, 2006 19:08 Zobacz profil autora PW
Ambrosia » Pon Cze 19, 2006 19:13   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ambrosia


Adept Jeździecki
Dołączył: 11 Cze 2006
Ostrzeżeń: 2
Posty: 83


Status: Offline

Mój instruktor kazał mi jeździc z bacikiem i jak chciałam za kusować a koń nie to maiłam dodać łydke jednocześnie z bacikiem koło łydki. A póżniej koń się nauczył.
Post » Wysłany: Pon Cze 19, 2006 19:13 Zobacz profil autora PW
woltyzerka » Pon Cze 19, 2006 19:16   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

woltyzerka


Masztalerz
Dołączył: 14 Paź 2005
Posty: 769
Skąd: St.Miłosna/Warszawa

Status: Offline

Wiesz, 13 godzin to jeszcze mało, a skoro mówisz, że masz trudne/uparte/leniwe konie to raczej trudno się dziwić, że masz pewne problemy. Mi problemy zdarzają się do dziś, a niby jeżdżę od 4 lat ... faktycznie, leniwe konie, bo takie na ogół są te uparte, trudno do czegokolwiek skłonić, a co tu mówić o utrzymaniu impulsu. Porozmawiaj z swoim trenerem, on zna te konie, i o ile jest naprawdę dobry, będzie znał na nie sposób inny niż ,,batem go!'' Nie odkładaj na jutro tego co możesz zrobić pojutrze.

http://www.photoblog.pl/happypigeon
Post » Wysłany: Pon Cze 19, 2006 19:16 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Qniara_92 » Pon Cze 19, 2006 19:36   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Qniara_92


Stajenny
Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 280
Skąd: Poznań

Status: Offline

Przede wszystkim już na samym początku jazdy musisz pokazać konikowi kto tu rządzi!
I w rzadnym wypadku NIE DAJ SIĘ WOZIĆ po tzw. krzakach!!!
A z tym zakłusowywaniem to zwykle po jakimś czasie wyrobisz sobie mięśnie łydek i dzięki temu będzie Ci łatwiej.
I jeszcze jedno:obserwuj jak radzą sobie z tym problemem wprawniejsi jezdzcy. Puszcza oko
Post » Wysłany: Pon Cze 19, 2006 19:36 Zobacz profil autora PW Wyślij email
woltyzerka » Pon Cze 19, 2006 19:58   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

woltyzerka


Masztalerz
Dołączył: 14 Paź 2005
Posty: 769
Skąd: St.Miłosna/Warszawa

Status: Offline

Zakładam że ,,pokazanie konikowi kto tu rządzi'' polega na tym, że nie ulegamy jego pomysłom (np. ścinanie zakrętów) a nie jesteś niegrzeczny kioniu?! Batem! Batem!
A koń owszem czuje, że nie wiesz jak sobie poradzić z problemem zakłusowania, i stara się zrobić wsystko żeby sytuację w pełni wykorzystać. Znałam taką kobyłę (śp. Beza) była sprytnym, łagodnym i apatycznym (większość tak sądziła) leniem. Też olewała moje ,,zakłusowania''. I wiecie co zrobiłam? Zaprzyjaźniłam się z nią. Pomogło. Puszcza oko
Nie odkładaj na jutro tego co możesz zrobić pojutrze.

http://www.photoblog.pl/happypigeon
Post » Wysłany: Pon Cze 19, 2006 19:58 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
kasiulkaa » Pon Cze 19, 2006 19:58   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kasiulkaa



Dołączył: 04 Maj 2006
Posty: 36


Status: Offline

no wlasnie. obserwowlam dziewczynę i wystarczyly jej 2 wypchniecia a Saharka kłusikiem już daje ... sęk w tym, że inni radzą sobie lepiej...dodam także, że jeszcze nie nabyłam czapsów. moze wtedy ta łydka bedzie lepiej dzialać??
jak długo może trwać ta zła passa zanim naucze sie zakłusowywać ??
dziekujeee za wszelkie wsakzowki, krytki i porady Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Pon Cze 19, 2006 19:58 Zobacz profil autora PW
fijak9 » Pon Cze 19, 2006 20:32   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fijak9



Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 4


Status: Offline

Witaj,

Mialem ten sam problem, jeżdze dopiero dwa miesiace i dopiero niedawno wyczulem co i jak. Tak samo jak ty probowalem wypchnąc to siodło ...e tc tak jak mowili... Ale wiesz ..... dopiero jak wyczujesz konia to zaklusowanie nie bedziesz traktowala jako moim zdaniem sztuczne wypychanie siodła. To przychodzi samo...z czasem..zatem zycze wytrwałości a na pewno bedziesz czerpała z tego wiele przyjemności a tym bardziej widząc efekty jazd.

Pozdrawiam
Post » Wysłany: Pon Cze 19, 2006 20:32 Zobacz profil autora PW
Majorka55 » Pon Cze 19, 2006 20:36   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Majorka55


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 17 Cze 2004
Posty: 118


Status: Offline

ryczałam na koniu, pociłam sie i nic. step i step tylko. jak ktos inny wsiadl to z miejsca klusem ruszal kon. wprawa i jeszcze raz wprawa. trzeba byc wytrwalym, mocno scisnac jak nie pomaga to pomoz sobie pietami, tylko nie kop a szturchnij delikatnie. jak to mowi pat, kon czuje jak mu mucha siadzie na siersci a co dopiero nasz scisk (jakos tak to bylo) Uśmiechnięty . cwic i nie dawaj za wygrana, jesli bedzie ci to mialo zajac 5 minut to trudno, proboj do skutku. powodzenia.
Post » Wysłany: Pon Cze 19, 2006 20:36 Zobacz profil autora PW
marco_85 » Pon Cze 19, 2006 22:32   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

marco_85


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 110


Status: Offline

Tak jak piszesz z tej kobyły to jest poprostu cwaniara, jak sobie przypomnę jak ja pozwalałem się wozić po ujeżdzalni przez równie cwaną kobyłę . Powiem tobie jak ja sobie z tym poradziłem przy zakłusowaniu siedz w siodle daj łydkę poczekaj chwilę jeżeli nie ma efektu to wraz z łydką daj lekki bat, jeżeli nie ma dalej efektu znowu łydka i bat . Siedz jeszcze parę taktów w siodle nim zaczniesz anglezować, siadasz w siodło łydka, wstajesz, siadasz łydka pilnuj by nie zmieniała chodu . Staraj się zawsze przy zakłusowaniu zaczynać od samej łydki . powodzenia " Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś ".
Antoine de Saint-Exupery
" Mały książę "
Post » Wysłany: Pon Cze 19, 2006 22:32 Zobacz profil autora PW
Iskra_ » Pon Cze 19, 2006 23:22   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Iskra_


Adept Jeździecki
Dołączył: 03 Maj 2006
Posty: 59


Status: Offline

Cytat
Mój instruktor kazał mi jeździc z bacikiem i jak chciałam za kusować a koń nie to maiłam dodać łydke jednocześnie z bacikiem koło łydki. A póżniej koń się nauczył.


Obawiam się, że to Ty jednak się poźniej nauczyłaś,Ambrosio Puszcza oko
Post » Wysłany: Pon Cze 19, 2006 23:22 Zobacz profil autora PW
nilhil » Wto Cze 20, 2006 0:13   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

nilhil


Masztalerz
Dołączył: 03 Sty 2006
Ostrzeżeń: 1
Posty: 708


Status: Offline

....marco_85 a jak bata nie mam to co...zrobic Przewraca oczyma
cos slyszalem o...o dosiadzie Cool


pozdrawiam

nilhil
Post » Wysłany: Wto Cze 20, 2006 0:13 Zobacz profil autora PW
kasiulkaa » Wto Cze 20, 2006 3:18   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kasiulkaa



Dołączył: 04 Maj 2006
Posty: 36


Status: Offline

dziekoweczka za porady Uśmiechnięty ciesze sie ze nie tylko ja mam z tym problem i nie kazdy jest urodzonym jeźdźcem. bede ćwiczyć tak jak mówicie...ale na razie bez bacika....a Saharka...to cwaniarka Pokazuje język
pozdrowka dla was wszystkich:)
Post » Wysłany: Wto Cze 20, 2006 3:18 Zobacz profil autora PW
ta_tasta » Wto Cze 20, 2006 8:12   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

ta_tasta


Adept Jeździecki
Dołączył: 04 Maj 2006
Posty: 79


Status: Offline

Hey tez mialam taki problem ale bylo dobrze po jakims czasie sama powinnas odkryc w czym bląd (np.moj polegal na tym ze przy wypychaniu garbilam sie troszke) Pozdrawiam pa
Post » Wysłany: Wto Cze 20, 2006 8:12 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Majorka55 » Wto Cze 20, 2006 10:14   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Majorka55


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 17 Cze 2004
Posty: 118


Status: Offline

nilhil napisał(a):
....marco_85 a jak bata nie mam to co...zrobic Przewraca oczyma
cos slyszalem o...o dosiadzie Cool



Końcówka wodzy też może być Bardzo wesoły o,albo gałązka. a jeszcze lepiej zrobić szpagat i z całej pary przywalić konikowi w boczki. ten ostatni sposób zawsze mnie śmieszył, zwłaszcza ze nic nie pomaga Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Wto Cze 20, 2006 10:14 Zobacz profil autora PW
fanelia » Wto Cze 20, 2006 10:46   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1752


Status: Offline

Ogolnie nie znosze uzywania bata Jestem skwaszony dla mnie to bez sensu Jestem skwaszony tyle ze konie w szkolkach są zwykle tak rozpuszczone, ze czesto bez bata ciezko... od razu wiedzą, kto zielony, a kto nie da sobą pomiatać. Ja ogolnie niedawno mialam taką niesamowicie niemiłą sytuacje w nowej stadninie. W poprzedniej jezdzilam na koniach wyscigowych (przewaznie na klaczy folblutce) i dla nich wystarczyl lekki ucisk nóg i juz szly pieknym wyciagnietym kłusikiem, a z "moja" klacza czesto porozumiewalam sie wylacznie glosem. Potem w nowej stadninie dostalam konia z ktorym w ogole nie moglam sobie poradzic, doslownie robil ze mną co chcial, staralam sie jak moglam najpierw delikatnie, potem bardziej silowo i nic... mial mnie gleboko w d... Uśmiechnięty sytuacja powtarzala sie przez kilka jazd i powiedzialam trenerowi ze mam dosc takiej sytuacji bo nie chce konia siłą zmuszac do jechania naprzod, nie znosze silowych rozwiazan Jestem skwaszony nawet wzielam dwa razy do reki bat, a w poprzedniej stadninie w ogole go nie musialam uzywac... potem poprosilam faceta o szybsze konie i sytuacja wrocila do normy Bardzo wesoły idzie mi swietnie i zadnego problemu nie ma Uśmiechnięty tak ze uwazam, ze czesto "winę" za problemy w nauce ponoszą konie... im się po prostu albo nie chce juz chodzic bo są zmeczone ciaglymi nowymi lekcjami albo są bardzo cwane i jak juz chcą chodzic to pod dobrymi jezdzcami, ktorzy nie są dla nich klopotliwi Uśmiechnięty warto tez zastanowic sie, czy ma sie dobrą postawę na koniu, czy wszystko jest prawidlowo zapiete, bo konia moze coś boleć lub uwierać, byc mu po prostu niewygodnie - w takich warunkach nikt nie chcialby biegac Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Wto Cze 20, 2006 10:46 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Przedszkole » Problem z zakłusowaniem

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum