Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Porady » Gdy w stajni dzieje sie źle...


Napisz nowy temat
Majorka55 Gdy w stajni dzieje sie źle... » Pon Cze 19, 2006 22:36   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Majorka55


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 17 Cze 2004
Posty: 118


Status: Offline

osobiście znam kilka stajni, gdzie cos jest nie tak jak powinno byc, ale do kogo sie zwrocic? watpie zeby policja cos zrobila. czy sa wogole jakies organizacje ktore maja prawo zabrac konie, bo stoja bez przerwy na gnoju, albo sa przywiazane łancuchami jak krowy, albo duszą się na powrozach?

szczerze mowiac to boje sie publicznie zabierac sprzeciw w tych sprawach i jest mi strasznie przykro ze nie mam wiecej odwagi. ostatnio poznałam (jesli mozna tak powiedziec) wlasciciela pewnej stajni. gosc 24h/dobe zalany, konie mają brudno, nie byly pojone, karmione. poprosil zebym wypuscila konie na pastwisko. prowadzilam przewodniczke stada za mna szla reszta (jakies 12 koni). wypuscilam jednym wejsciem, uciekły drugim, bo gosciu zapomnial ze jest drugie wyjscie. nawet sie tym nie przejal . na poczatku przestraszylam sie ze cos im sie stanie, ale pozniej zobaczylam ,ze dobrze sie stalo ze zwiały ,bo przynajmniej pasły sie cały dzień. wieczorem wrocily do stajni.

taki brak odpowiedzialnosci za zwierze jest okropne. ludzie z calej wioski przychodza i dogladaja tych koni, pomagaja jak tylko moga. wygarnelam gosciowi ale co mu to dalo jak pewnie nie pamieta tamtego dnia.

czy wy tez spotykacie sie z takimi stajniami gdzie dzieje sie zle i jedyne co mozecie zrobic to załować tych koni i modlic sie o lepsze dla nich czasy? a moze powinnam byla cos zrobic?
Post » Wysłany: Pon Cze 19, 2006 22:36 Zobacz profil autora PW
Karra » Pon Cze 19, 2006 23:22   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Karra


Stajenny
Dołączył: 03 Maj 2005
Posty: 262


Status: Offline

Również spotkałam kilka takich "stanji" po prostu aż łzy się cisną do oczu z bezsilności.
Przypadek, który najbardziej zagłebił się w mojej pamięci to "stajnia" znajomego mojego wuja. Pojechaliśmy tam, aby obejrzeć konie. Widok jaki zastaliśmy przeraził mnie. Konie wychudzone, apetyczne, bez energii, powiązane jakimiś sznurkami, gdyby nie stały na nogach to powiedziałabym, że nie żyją. Zamiast cieszyć się życiem, chdzić, bawić się, to biedaczki stały w miejscu ze spuszczonymi łebkami. Okropny widok. Bijący smutek i bezsilność z ich oczu tkwi w mej pamięci do dziś. Gdyby nie duże, choć skąpe w trawe pastwiska, na pewno już dawno byłyby w innym świecie. Gdy weszłam do stajni, nogi ugięły się pode mną. Była to mała, ciemna komora, z może 10-ma prowizorycznymi, rozwalonymi boksami... a koni było około 30!!! Źdźbła słomy nie zobaczyłam, nic nie wskazywało na to, że konie dostawają owies czy cuś. Wystające deski, gwoździe itd.. Gdy zobaczyłam siano zaczęłam się ironicznie śmiać, bo po prostu to było ponad wszytko... pleśń!! W stajni, w szarym końcu, stała klacz, z okropnie rozwaloną głową i nogą, oczywiśćie wszytko ropiało...!!! Masakra!! Później rozmawaiłam z właścicielem, delikatnie dałam mu do zrozumienia, że w jego stanji kręci sie horror. Niestety nie mogłam użyć mocniejszych i prostolinijnych słów, ponieważ to znajomy wuja i nie pasowało. Jdnak on twierdził, że wszystko ma pod kontrolą!!! Kolejną rzeczą, która mnie "zachwiciła", to fakt, że klacze źrebine są w wieku 2 lat, a ujeżdżane w wieku 2,5, bądź mniej!!! Achhhh szkoda słów... aż nie chce się wierzyć, że to rzeczywistość, ale niestety taka jest prawda... Dodam jeszcze, że facet hoduje konie(ma jednego swojego ogiera) na sprzedaż. Bożżż!!!
W tych wszytkich biednych szkapach(inaczej tych koni nie da się określić) odnalazłam kilka cudownych koni. Odpaść, popracować nad za pewne zniszczoną psychiką, zapewnić raj na ziemi i wydobyć z nich piękono. Niesamowite konie. Niestety facet raczej o tym wie i nie chce sprzedać tych najwspanialszych Smutny
Gdy rozmawiałam kilka miesięcy temu z wujkiem dowiedziałam się, że kilka koni tego faceta opuścił juz ten świat... ale nadal jest wszytko w porzadku i po d kontrola!!! Zły lub bardzo szalony Zły lub bardzo szalony evil: : Płacze lub jest bardzo smutny
Tak bardzo chciałabym tym wszytkim nieszczęśliwym rumakom pomóc, ale jak??? Przecież nie zgłosze na policję, bo będę sie po sądach włoczyć, a tego nie chce!
Ale co MY mozemy w takiej sprawie zrobic i to jeszcze w POLSCE!! Po prostu masakra... w innych krajach przynajmniej funkcjonuje coś w stylu "policji dla zwierzą" a u nas to istna tragedia.
Post » Wysłany: Pon Cze 19, 2006 23:22 Zobacz profil autora PW Wyślij email
siostra » Wto Cze 20, 2006 8:30   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

siostra


Stajenny
Dołączył: 07 Cze 2006
Ostrzeżeń: 1
Posty: 285


Status: Offline

właśnie że możecie coś zrobić !!!!!! tutej słowa że sie nie da nic nie pomogą !!!! Zły lub bardzo szalony
przecież nikt nie każe wam podawać swoich danych jak zgłaszacie do TOZ-u taki przypadek! łatwo jest napisać że taka stajnia istnieje i cierpią niewinne zwierzęta, to tak samo można wykonać telefon w takiej sprawie!
sory ale troche mnie te wasze posty zdenerwowały Zły lub bardzo szalony
wolicie sie tylko zamartwiać o los tych koni czy chcecie pomóc?
fakt że bardzo ciężko jest udowodnić właścicielowi(u nas w Polsce) zaniedbanie jakiego sie dopuścił ale jedna interwencja może wszystko zmienić bo zacznie myśleć jak nie o losie koni to o tym ile go to będzie kosztować jak przyjadą kolejny raz i mu je zabiorą!!

powstała nowa organizacja która zajmuje sie takimi przypadkami od niedawna i swoje interwencje o wiele skuteczniej niż TOZ doprowadza do szczęsliwego końca tylko zaniedbanie jakie mają zobaczyć po przyjeździe na miejsce musi być widoczne !
Post » Wysłany: Wto Cze 20, 2006 8:30 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Karra » Wto Cze 20, 2006 9:50   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Karra


Stajenny
Dołączył: 03 Maj 2005
Posty: 262


Status: Offline

A mogłabyś coś wiecej o tej organizacji napisać? Może strone www, telefon itp??? Jestem w tych sprawach zielona, a wiec oświeć mnie Przewraca oczyma
Post » Wysłany: Wto Cze 20, 2006 9:50 Zobacz profil autora PW Wyślij email
siostra » Wto Cze 20, 2006 11:16   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

siostra


Stajenny
Dołączył: 07 Cze 2006
Ostrzeżeń: 1
Posty: 285


Status: Offline

jeśli chodzi o TOZ ( zadzwoń na inf. i podadzą ci numer) to trzeba telefonu poszukać w regionie jakim dzieje sie ten koszmar a co do organizaji to więcej informacji musze zaciągnac od znajomej natomiast wiem że działa jak narazie tylko w moich okolicach czyli Kraków ale dowiem sie jak najwięcej! (ostatnio zabrali 12 zagłodzonych koni facetowi)
sama wiem że anonimy (listy ) nie przynoszą rezultatu bo nikt na nie nie zwraca uwagi!! więc najlepiej zadzwonić!i wyjaśnić wszystko !możesz też na miejsce jechać z weterynarzem i on powinien już wiedzieć co robić w takiej sytuacji
Post » Wysłany: Wto Cze 20, 2006 11:16 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Majorka55 » Wto Cze 20, 2006 11:20   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Majorka55


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 17 Cze 2004
Posty: 118


Status: Offline

No właśnie. Niby organizacja jest a jej nie ma, bo nikt nie słyszał. Widze Karra że i ty masz podobne dylematy, czy "zakablowac" czy nie. kiedyś na qnwortalu był nr telefonu, właśnie do takich interwencji, ale już go nie ma.
Post » Wysłany: Wto Cze 20, 2006 11:20 Zobacz profil autora PW
siostra » Wto Cze 20, 2006 11:25   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

siostra


Stajenny
Dołączył: 07 Cze 2006
Ostrzeżeń: 1
Posty: 285


Status: Offline

to nie tak że organizacja nie istnieje !
a co do numeru to TOZ sie nie ukrywa z tego co wiem, więc nie bardzo łapie o co chodzi bo przecież możecie tam zadzwonić prawda? napisz mi na PW z kąd jesteś a znajde odpowiedni numer
a informacje o nowej organizacji pochodzą z inspektoratu weterynarii
więc raczej nie są lewe!
http://www.toz.pl/inspektorat.php a tu znajdziesz numer do siedziby głównej w Warszawie!
Post » Wysłany: Wto Cze 20, 2006 11:25 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
fanelia » Wto Cze 20, 2006 11:37   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

Na qnwortalu koniecznie powinny byc jakies numery, pod ktore mozna zglosic przypadki zlego traktowania zwierzaków! a poza tym to nie jest tak latwo po prostu zglosic, bo czesto organizacje tak szybko nie reagują, bo albo nie mają pieniedzy albo tez musza najpierw zbadać sprawe, a to zwykle trwa. Jednoczesnie nie mozemy tez patrzec bezczynnie - najlepiej poszukac jakis kontaktow porozmawiac z ludzmi ktorzy mieszkają obok stajni, czy widza jakis problem, czy w ogole chcą jakos pomoc, czy mają na to za przeproszeniem wylane... Warto tez dowiedziec sie, czy mozna sie zwrocic do jakiegoś szefa, wlasciciela itp (gorzej jak podejrzana osoba sama jest wlascicielem Przewraca oczyma ) ja bylam przez kilka lat w stadninie gdzie trener sie zalewał dzien w dzien, ale po interwencji u szefa sprawa zostala szybko rozwiązana...
Post » Wysłany: Wto Cze 20, 2006 11:37 Zobacz profil autora PW
siostra » Wto Cze 20, 2006 11:48   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

siostra


Stajenny
Dołączył: 07 Cze 2006
Ostrzeżeń: 1
Posty: 285


Status: Offline

musze sie zgodzić że trochę czasu musi upłynąć zanim któś dojedzie na miejsce interwencji jeśli nie ujawnia kim jest to nie jest traktowany za wiarygodnego !
mamy wiecej możliwości dopilnowania inspektora wtedy kiedy on wie z kim rozmawia i może sie z nami kontaktować natomiast nie jest powiedziane że musimy być ciagani po sądach albo mieć jakieś problemy gdy zgłaszamy taką sprawe.
najgorsze jest to że na interwencje TOZ jedzie zawsze pod obstawą policji (miejscowej a oni znają każdego w okolicy ) i wtedy jest szansa że taki własciciel maltretowanych koni zostanie uprzedzony o wizycie TOZ-u ( tak było w poprzednie wakacje jak gość wszystko ślicznie przygotował i czekał sobie aż ktoś sie zjawi na kontrole! i nic mu nie zrobiono bo nie mieli sie do czego przyczepić! )
a telefony na każdym forum powinny być umieszczone to prawda!!!!
Post » Wysłany: Wto Cze 20, 2006 11:48 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Karra » Wto Cze 20, 2006 23:14   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Karra


Stajenny
Dołączył: 03 Maj 2005
Posty: 262


Status: Offline

Juz znalazłam oddział w mojej okolicy, dziekuję Siostro za pomoc. Teraz muszę tam jeszcze raz jechać, oczywiście wziąć aparat i pod pretekstem "jakie śliczne koniki" porobić fotki temu horrorowi. Wszytko chcę, żeby było profesjonalnie. Może na wiosne coś w stanji się zmieniło, a wiec lepiej sprawdzić i na dowód sfotografować.
Post » Wysłany: Wto Cze 20, 2006 23:14 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Marciocha » Sro Cze 21, 2006 11:54   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Marciocha

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 1440
Skąd: Warszawa/Falenica

Status: Offline

Ja znam taką stajnię,gdzie jest dobrze tylko "do inspekcji".Potem to już chulaj dusza,piekła nie ma...Wielokrotnie próbowano tam interweniować,pomagać,zabierać konie,zakazano właścicielce rozpłodu zwierząt(swoją drogą nic sobie z tego nie zrobiłaJestem skwaszony)...To jest koszmar!Próbowałam tam pomagać,moje znajome też przychodziły(niektóre przychodzą nadal),żeby konie wyczyścić,nakarmić,ale co może zrobić kilka nastolatek z ponad 20 końmi?Tak na prawdę niewiele...Przykro mi,że nie mogę nic z tym zrobić,a jeszcze bardziej mi przykro,że nie robi z tym nic TOZ czy Pegasus,którzy są za to odpowiedzialni Smutny "Unieś mnie w górę,z wiatrem odpłyńmy - ptaki użyczą skrzydeł nam..."
Post » Wysłany: Sro Cze 21, 2006 11:54 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
siostra » Czw Cze 22, 2006 9:07   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

siostra


Stajenny
Dołączył: 07 Cze 2006
Ostrzeżeń: 1
Posty: 285


Status: Offline

no niestety trza mieć dowody na złe traktowanie zwierząt ( zdjęcia filmik) inaczej może być ciężko z udowodnieniem winy właścicielowi! Zły lub bardzo szalony a czasem trzeba żeby np. konie zaczeły zdychać to wtedy może coś z tym zrobią!

nie poddawać siei zgłaszać takie przypadki to możemy robić!!!
Post » Wysłany: Czw Cze 22, 2006 9:07 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
druhna » Czw Cze 22, 2006 10:30   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

druhna


Redakcja
Dołączył: 20 Lut 2005
Pochwał: 1
Posty: 529
Skąd: Jastrzębie Zdrój

Status: Offline

hehehe TOZy Zły lub bardzo szalony
z tego co wiem to tez z wiele nie robia, przyjmja zgłoszenie, jad obejrzec i nic, stwierdzenia zawsze jest taki ze wlaściciel mui poprawic warunki zwierzęta. Przede wszystkim jst tak u nas w woj. sląskim, stare baby siedza i boja sie wychylac i działac, dorwały stołek i siedza, dopiero jak sie sprawe nagłaśnia to cos sie dzieje.
Spróbuj, ale szczerze powiedziawszy w TOZ nie wierze, spróbuj zadzwonic do jakiejs fundacji, poinfomować jaka jest sytucja, do lek wet powiatowego. Im wiecej osób bedzie wiedziało tym lepiej dla tych koni.
Post » Wysłany: Czw Cze 22, 2006 10:30 Zobacz profil autora PW
siostra » Czw Cze 22, 2006 21:40   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

siostra


Stajenny
Dołączył: 07 Cze 2006
Ostrzeżeń: 1
Posty: 285


Status: Offline

no masz racje ale takim podejściem ( z doświadczenia) niczego nie zmienimy! całe szczescie nie istnieje tylko TOZ.
ja też mam niemiłe wspomnienia z tozem i było dokładnie jak opisałaś DRUHNA !
Post » Wysłany: Czw Cze 22, 2006 21:40 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Italianka » Czw Cze 22, 2006 21:55   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Italianka

Luzak

Luzak
Dołączył: 05 Cze 2006
Pochwał: 1
Posty: 3135
Skąd: Pod pachą węża.

Status: Offline

u mnie na stajni jest porażka:(wetw nie chca wzywać (do poważnych ran) konie maja czesto brudno... a pastwiska pozostwiam bez komentarza... poprostu Żenada.ktoś doniusł na tą <moją> stadnine...ale nie zobaczyłam wiekszej różnicy.właściciel sie wykrecał od wszystkiego jak tylko mógł...

POZDRAWIAM:*
Cały wszechświat jest moją duszą.
Post » Wysłany: Czw Cze 22, 2006 21:55 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Porady » Gdy w stajni dzieje sie źle...

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum