Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| kasiaa |
Koń się nie słucha...
» Sro Lip 05, 2006 14:44   |

Stajenny
Dołączył: 01 Lip 2006
Posty: 301
Skąd: Chełm
Status: Offline
|
Mam taki prblem. Jeżdże ostatnio na koniu jakiś miesiąc dwa na którego trudno wsiąść bo zaczyna "tańczyć" jak się juz wsiądzie (z pomocą oczywiście) to ladnie chodzi w stępie i kłusie ale jak sie podchodzi do galopu to zamiast ładnie galopować on wystrzela jak rakieta nie reaguje na wędzidło nagle hamuje . Poprostu nie wiem co się z nim dzieje w galopie. Co trzeba i można zrobic zeby konik ładnie chodził ???
|
» Wysłany: Sro Lip 05, 2006 14:44
|
| mydziulek |
» Sro Lip 05, 2006 14:54     |

Stajenny
Dołączył: 11 Paź 2005
Posty: 271
Status: Offline
|
postaraj sie go najpierw lonzowac... bezposrednio przed jazdą. a jak juz wsiadziesz to najpierw pocwicz zatrzymywanie z klus,ze stepa, z klusa to stepa, ze stepa do klusa. bez uzycia wedzidla (lub z minimalna jego pomoca). u mnie to pomoglo...
pozdrawiam,
Magda
P.S. na jakim wędzidle chodzi?
P.S.2 to ogier, wałach czy klacz?
Żyj tak, aby po Twojej śmierci znajomym zrobiło się smutno
|
» Wysłany: Sro Lip 05, 2006 14:54
|
| kasiaa |
» Sro Lip 05, 2006 14:58     |

Stajenny
Dołączył: 01 Lip 2006
Posty: 301
Skąd: Chełm
Status: Offline
|
to jest wałach . Był kastorowany ze dwa miesiące przed tym jak zaczęłam na nim jeździć .
Jeździ na wędzidle zwykłym.
Spróbuje moze i to pomoże, ale w sumie to też i tak chodziłamna nim.
|
» Wysłany: Sro Lip 05, 2006 14:58
|
| druhna |
» Sro Lip 05, 2006 15:17     |

Redakcja
Dołączył: 20 Lut 2005
Pochwał: 1 Posty: 529
Skąd: Jastrzębie Zdrój
Status: Offline
|
Mi to wyglada na lek przed jezdzcem, albo wykorzystywanie nieumiejetnosci jezdzca, chodz bardziej obstawiam to pierwsze. Moga to byc równiez problemy z kregosłupem, skoro sie kreci w koło. Czy kon sie ugina podczas wsiadania?
|
» Wysłany: Sro Lip 05, 2006 15:17
|
| Italianka |
» Sro Lip 05, 2006 15:27     |


Luzak
Dołączył: 05 Cze 2006
Pochwał: 1 Posty: 3135
Skąd: Pod pachą węża.
Status: Offline
|
a nie jest obtarty czy cos takiego??a jak wsiadasz z pomoca to znaczy ze go przytrzymuja czy ze cie w(r)zucaja??
POZDRAWIAM:*
Cały wszechświat jest moją duszą.
|
» Wysłany: Sro Lip 05, 2006 15:27
|
| druhna |
» Sro Lip 05, 2006 15:31     |

Redakcja
Dołączył: 20 Lut 2005
Pochwał: 1 Posty: 529
Skąd: Jastrzębie Zdrój
Status: Offline
|
za mało kasiu nam opisałas, a ciezko jest sie domylac, opisz prosze wszystko dokładnie, jak sie koń zachowuje, co zaobserwowałaś i wtedy wspolnie sie zastanowimy nad twoim poblemem
|
» Wysłany: Sro Lip 05, 2006 15:31
|
| Italianka |
» Sro Lip 05, 2006 15:40     |


Luzak
Dołączył: 05 Cze 2006
Pochwał: 1 Posty: 3135
Skąd: Pod pachą węża.
Status: Offline
|
jezeli cie wrzycaja to mozliwe ze wbijasz konikowi w bok buta...
napisz wszystko dokładnie to zobaczymy co da sie zrobic
POZDRAWIAM:*
Cały wszechświat jest moją duszą.
|
» Wysłany: Sro Lip 05, 2006 15:40
|
| kasiaa |
» Sro Lip 05, 2006 19:15     |

Stajenny
Dołączył: 01 Lip 2006
Posty: 301
Skąd: Chełm
Status: Offline
|
to znaczy tak jak zblizam się do głowy konia to jest dobrze natomiast kiedy chce wsiadać poprawić nawet cos przy strzemieniu on zaczyna uciekać tym bokiem odwracać się, tak , że nie da się wsiąść na niego. A jak juz wsiadam to ten mi zaczyna kłusować ... ;/ a ja jeszcze nie wsiadłam ...
Jeżeli mi ktos pomaga wsiąść na konia to mi trzyma go przy pysku. I nie jest obtarty alo cos takiego ani nie wygląda jakby go cos bolało jak biega ...
|
» Wysłany: Sro Lip 05, 2006 19:15
|
| Etruska |
» Sro Lip 05, 2006 19:44     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 24 Lut 2006
Posty: 94
Status: Offline
|
Kiedys miałam ten sam problem a instruktor z mojej stajni powiedzial mi ze jak kon bedzie sie ruszac przy wsiadaniu albo poprawianiu siodła lekko kopnac go w pecine... zadziałało... teraz konik stoi ładnie i grzecznie
a co do galopu to miałam podbony problem bo galopował mi bardzo szybko na długiej scianie a bardzo leniwie na krotkiej.. czesto zmieniałam kierunki pozwalałam mu sie wybiegac ile chce.. a teraz konik chodzi jak złoto
...Patrzymy głęboko w swoje oczy ja stworzona z popiołu i on dziecko wiatru mój koń...
|
» Wysłany: Sro Lip 05, 2006 19:44
|
| Italianka |
» Sro Lip 05, 2006 19:53     |


Luzak
Dołączył: 05 Cze 2006
Pochwał: 1 Posty: 3135
Skąd: Pod pachą węża.
Status: Offline
|
wg ksiazki pt.,,wszechstronne szkolenie konia"jezeli kon wierci sie przy wsiadaniu i odrazu ,,leci" kiedy tylko usiadziemywsiodło nalezy czynnosc powturzyc az bedzie stal spokojnie.
a z ta pecina to ciekawe...
POZDRAWIAM:*
Cały wszechświat jest moją duszą.
|
» Wysłany: Sro Lip 05, 2006 19:53
|
| kasiaa |
» Sro Lip 05, 2006 21:27     |

Stajenny
Dołączył: 01 Lip 2006
Posty: 301
Skąd: Chełm
Status: Offline
|
sprobuje z ta pęciną ...moze pomoże bo ciekawy sposób, no i postaram się częściej jeździć jak tylko będzie to mozliwe i na ile moze jak częściej będe jeździła to koń sie przywyczai
dziekuje za porady pozdrawiam ;*
|
» Wysłany: Sro Lip 05, 2006 21:27
|
| Italianka |
» Pią Lip 07, 2006 10:51     |


Luzak
Dołączył: 05 Cze 2006
Pochwał: 1 Posty: 3135
Skąd: Pod pachą węża.
Status: Offline
|
nie ma za co:)
a jak z ta pecina?? nie maialam okazji wyprobowac bo jezdzilam ostatnio na konikach ktore stoja podczas wsiadania
POZDRAWIAM:*
Cały wszechświat jest moją duszą.
|
» Wysłany: Pią Lip 07, 2006 10:51
|
| OLECZKA14 |
» Wto Sie 01, 2006 11:46     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 23 Lip 2006
Ostrzeżeń: 2 Posty: 128
Status: Offline
|
Ja mam pytanko...dzisiaj miałam 2 lekcje jazdy.Kon na którym jeżdże jest bardzo ładny ale wlecze sie jak krowa.nawet jak go popedzam to on sie wlecze.Pani dała mi bacik i wtedy jakoś szło..Jak klusuje to tez badzo wolno..przez to żle mi sie anglezuje...czy to normalne że przy anglezowaniu bola mnie nogi??Chyba tak ale na wszelki wypadek ie pytam...
|
» Wysłany: Wto Sie 01, 2006 11:46
|
| Dagles13 |
» Wto Sie 01, 2006 12:23     |


Lansjer
Dołączył: 13 Mar 2006
Pochwał: 1 Posty: 1788
Status: Offline
|
Oleczko... ty dopiero zaczynasz wiec nie dziw sie ze mozesz sobie nie radzic z niektorymi konmi To byla jazda na lazy czy bez?
Mnie przy anglezowaniu nie bola nogi, lecz ciebie moga bo dopiero zaczynasz... Na poczatku bedzie ciebie wszystko bolalo...
"Ktokolwiek powiedział, że słońce przynosi szczęście
ten nigdy nie tańczył w deszczu."
|
» Wysłany: Wto Sie 01, 2006 12:23
|
| Wistra |
» Wto Sie 01, 2006 12:25     |

Masztalerz
Dołączył: 23 Lut 2004
Posty: 668
Skąd: Kraków
Status: Offline
|
na koniu mozna anglezować tak, zeby sie nie meczyc
wybijasz sie tylko tyle ile wyrzuci Cie kon, nie wiecej
Wtedy mozesz i klusem 4 godziny przejechac i sie nie zmeczyc
nasza forumowa siostra mnie tego nauczyła
Co do leniwego konia...
nic Ci nie poradze, ja zawsze dostawalam konie które chętnie szły do przodu albo wręcz trzeba byo je przytrzymywać
|
» Wysłany: Wto Sie 01, 2006 12:25
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum