Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Porady » Oderwany kleszcz


Napisz nowy temat
carmina Oderwany kleszcz » Sro Lip 05, 2006 20:49   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

carmina

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 06 Maj 2004
Pochwał: 1
Posty: 918
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Tak jak w temacie problem mam z oderwanym w połowie kleszczem..

Dziś konisko wróciło z łąki z małym pasażerem na gapę i widząc, że ma przypiętego kleszcza, chciałm go jak najszybciej usunąć. Pamiętna wszystkich tych sprzecznych rzeczy, które słyszałam o pozbywaniu się kleszczy (kręcić w lewo, kręcić w prawo, nie kręcić w żadną ze stron tylko wydłubać, nie dłubać tylko posmarować tłuszczem itd), chciałam go mimo wszystko wykręcić. Jak łatwo się domyśleć, w zdenerwowaniu urwałam go w połowie, główka na pewno została w ciele, bo ją widąć - próbowałam ją jakoś wycisnąć, ale badziewie bardzo mocno się wkręca niestety...

I tu pytania - czy mieliście z takimi przypadkami do czynienia ? Czy wystarczy to miejsce tylko odkazić czy jednak wszczynać alarm..? Jutro podjadę z pincetą, może uda sie go wydłubać.. ponoć takie głowy pozostawiane sa niebezpieczne, ze względu na toksyny które produkują - czy to mit, czy jednak niebezpieczeństwo jest..

help..

P.S. wet będzie w niedzielę, myślicie że do niedzieli konisko dożyje.. Przewraca oczyma
Post » Wysłany: Sro Lip 05, 2006 20:49 Zobacz profil autora PW
Visenna » Sro Lip 05, 2006 21:13   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9363
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Na pewno trzeba odkazić, ale nie sadzę żeby to miało koniowi mocno zaszkodzić. Kleszcz jest niebezpieczny w tej dalszej części bardziej, bo to w odwłoku produkowane są te toksyny czy co to tam jest. Co do metody usuwania, na pewno nie wolno go smarować tłuszczem, gdyż to powoduje że kleszcz się dusi i zwraca to co wyssał wymieszane z własną śliną, aplikując przy okazji zwierzakowi bakterie i inne świństwa. Nie wolno tez wydłubywać. Jedyne co można zrobic to iść do sklepu zoologicznego i nabyć specjalną pęsetkę do wyciągania kleszczy. Od normlanej pęsety rozni się ona tym że się sama zaciska i nie trzeba jej trzymać jak zwykłej, co każdy doceni w momencie gdy trzeba nią kręcić Uśmiechnięty bo kleszcza należy wykręcać tylko i wyłącznie! Bierzemy taką pęsetę, chwytamy kleszcza jak najbliżej skóry zwierzęcia i wykręcamy, niewazne w którą - ja zawsze kręcę w prawo. Kleszcz wychodzi bez żadnego oporu, nawet te najmniejsze których nie da się złapać paznokciami, i to całe, zawsze z głową. Należy tylko pamiętaćżeby do konia nabyć pęsetkę metalową - ja ma dwie, w stajni metalową dla koni, w domu plastikową dla psa i widzę ze metalowa lepsza bo platikowa ma za grube te chwytaczki trochę i cięzko dobrze ucapić nią małe kleszcze, ale metalowa jest bezkonkurencyjna!
Carmino, jeśli głowa sama do jutra nie wypadnie to musisz spróbować ja wykręcić pęsetą, a co do srodków ostrożności zapytaj weta, moze profilaktycznie da jakiś zastrzyk czy coś. Mii po kleszczu profilaktycznie dano antybiotyk .
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Sro Lip 05, 2006 21:13 Zobacz profil autora PW Wyślij email
carmina » Sro Lip 05, 2006 21:33   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

carmina

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 06 Maj 2004
Pochwał: 1
Posty: 918
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Cytat
Jedyne co można zrobic to iść do sklepu zoologicznego i nabyć specjalną pęsetkę do wyciągania kleszczy


poważnie..? ja myślałam, że to takie dziwadło stworzone dla potrzeb marketingowych, ale skoro działa i jak mówisz używasz tej machiny to chyba się w nią zaopatrzę..

ech.. tesknię już za zimą, bez robalów, gzów, kleszczy i much..

P.S. Viss, przy tym wykręcaniu nie trzęsą Ci się ręcę..? ja miałam jak z galarety, zważywszy że trzymałam to bezpośrednio palcami to jeszcze obrzydzenie brało.. na szczęście kleszcz był mały i chudy - nie zdążył się zbytnio opić..
Post » Wysłany: Sro Lip 05, 2006 21:33 Zobacz profil autora PW
Aguska » Sro Lip 05, 2006 22:15   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Aguska


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 27 Wrz 2005
Posty: 166
Skąd: Wielkopolska

Status: Offline

Cytat
Jedyne co można zrobic to iść do sklepu zoologicznego i nabyć specjalną pęsetkę do wyciągania kleszczy



nie koniecznie, ja to robie rękoma Puszcza oko Ale pensetę można mieć w pogotowiu

carmina-tak jak pisze Viss-nie smarować go masłami margarynami i innymi tłuszczami. To tylko pogarsza sprawę. Kleszcza najlepiej wykręca się w strone przeciwną do ruchu wskazówek zegara-ja tak robię. Jeżeli główka zostaje koniecznie trzeba ją wyjąć. Spróbuj ją jutro tak wycisnąć aby móc ją złapać i wykręcić-chyba że nie ma takiej potrzeby(aby ja wycisnąć). Poobserwuj przez jakiś czas to miejsce czy nie robią się jakies stany zapalne etc. Na początku może być tylko mały guziołek, który zniknie.

Ja jak zbaczyłam pierwszy raz że mój pies ma kleszcza to sie popłakałam ze strachu, za drugim razem było już ok Puszcza oko
Post » Wysłany: Sro Lip 05, 2006 22:15 Zobacz profil autora PW
Visenna » Sro Lip 05, 2006 22:17   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9363
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Cytat
poważnie..? ja myślałam, że to takie dziwadło stworzone dla potrzeb marketingowych, ale skoro działa i jak mówisz używasz tej machiny to chyba się w nią zaopatrzę..

Poważnie, to jest kapitalnie przydatna rzecz Uśmiechnięty tylko kup pensetę, a nie żadne pętelki, długopisiki itp. jutro zrobie fotke to zamieszcze jak to wygląda

Cytat
Viss, przy tym wykręcaniu nie trzęsą Ci się ręcę..?

Oj Carmi, ja bym tego palcami w życiu nie chwyciła! Pincetką mogę wszystko, ale jak miałam pod kolanem to myślałam że sobie nogę utnę ze wstrętu Cool
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Sro Lip 05, 2006 22:17 Zobacz profil autora PW Wyślij email
aniadolittle » Czw Lip 06, 2006 0:40   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

aniadolittle

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 15 Mar 2005
Posty: 2348
Skąd: szczecin

Status: Offline

spokojnie mozna rekoma:) nic sie nie stanie,nie ma znaczenia w ktora str sie kreci,chodzi o wyciagniecie w calosci.
pesnetsa to swietna sprawa a wydatek groszowy:)
odkazic rzecz jasna jak juz caly nie wyjdzie ale to rzadko kiedy ma miejsce Uśmiechnięty
wazna rzecz,ze w zeszlym roku i dwa lata temu np na warmii poszla taka wiadomosc,ze konie od kleszy mialy drgawki i porazenia miesni:/ ktore owszem mijaly ale nic nie bylo wowczas wiadomo poza tym ze wlasnie w tym dniu wlasciciel wyciagnal kleszcza...nie jest to udowodnione ale wiem ze weci tez sie nad tym zastanawiali
Wetka-zawsze zwarta i gotowa ;]
Post » Wysłany: Czw Lip 06, 2006 0:40 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Visenna » Czw Lip 06, 2006 9:17   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9363
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Ehh, ja kiedyś usunęłyśmy z koleżanką ręką kleszcza kobyłce konika polskiego, oczywiscie zdezynfekowałam miejsce itp, kleszcz wyszedł cały (został wyrwany) to jak się 3 dni poźniej zjawiłam w stajni to dostałam taki opieprz, że hej, bo właściciel twierdził że po tym naszym usuwaniu kobyłka miała dwa dni gorączkę i nie miała apetytu. Jak dla mnie to była wina raczej kolki po karmieniu klaczy chlebem zbieranym po calej wiosce ( z pasztetem, z masłem, spleśniałym itp ) lub udaru po staniu całymi tygodniami na padoku bez wody i nawet bez nadzoru (pan odprowadzał koniki na padok 5 km od domu i na całe tygodnie zapominał ze istnieją) - niemniej jednak ja usuwam kleszcze już tylko tym przyrządzikiem, inaczej się boję Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Czw Lip 06, 2006 9:17 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Italianka » Czw Lip 06, 2006 14:43   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Italianka

Luzak

Luzak
Dołączył: 05 Cze 2006
Pochwał: 1
Posty: 3135
Skąd: Pod pachą węża.

Status: Offline

ja tam kleszce raczkami usuwam chyba ze takie ,,opite"sa.
a ja te koniki mialy drgawki moze dlategoo ze te kleszce czyms tm zakazone byly??

POZDRAWIAM:*
Cały wszechświat jest moją duszą.
Post » Wysłany: Czw Lip 06, 2006 14:43 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
siostra » Czw Lip 06, 2006 19:02   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

siostra


Stajenny
Dołączył: 07 Cze 2006
Ostrzeżeń: 1
Posty: 285


Status: Offline

ja to czasem urwałam dziada (kleszcza) w połowie ale po paru dniach wysuszył sie i odleciał Zszokowany sama niewiem jak to możliwe!!!!!
Post » Wysłany: Czw Lip 06, 2006 19:02 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
carmina » Czw Lip 06, 2006 20:07   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

carmina

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 06 Maj 2004
Pochwał: 1
Posty: 918
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Vissenna, a gdzie kupiłaś ten magiczny przyrząd..? Spytałam dziś w aptece i kobita zrobiła wielkie oczy Zszokowany .. nie mają przyrządów do usuwania kleszczy i nie wiedzą gdzie można dostać..

dziś już praktycznie nic nie było widać w tym miejscu - uzbrojona w pincete i hektolitry wody utlenionej próbowałam wydłubać milimetrową czarną kropkę.. cześciow się udało - myślę, że chłopak będzie żył.. Puszcza oko
Post » Wysłany: Czw Lip 06, 2006 20:07 Zobacz profil autora PW
Visenna » Czw Lip 06, 2006 20:40   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9363
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Carmi, nie w aptece, w zoologicznym! Cool Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Czw Lip 06, 2006 20:40 Zobacz profil autora PW Wyślij email
carmina » Czw Lip 06, 2006 20:47   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

carmina

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 06 Maj 2004
Pochwał: 1
Posty: 918
Skąd: Wrocław

Status: Offline

aaaaaaa.. wielkie dzięki Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Czw Lip 06, 2006 20:47 Zobacz profil autora PW
Visenna » Czw Lip 06, 2006 21:16   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9363
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Polecam sie na przyszłosc Bardzo wesoły Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Czw Lip 06, 2006 21:16 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Italianka » Czw Lip 06, 2006 23:52   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

Italianka

Luzak

Luzak
Dołączył: 05 Cze 2006
Pochwał: 1
Posty: 3135
Skąd: Pod pachą węża.

Status: Offline

tez musze sie wtaka pincetke zaopatrzyć... tak na przyszlosc Uśmiechnięty

POZDRAWIAM:*
Cały wszechświat jest moją duszą.
Post » Wysłany: Czw Lip 06, 2006 23:52 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Porady » Oderwany kleszcz

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum