Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| horka |
uff, jak gorąco
» Pon Lip 10, 2006 7:53   |

Adept Jeździecki
Dołączył: 14 Kwi 2006
Posty: 98
Status: Offline
|
Jak wam i waszym konisiom "idzie" znoszenie upałów? Jak uważacie czy jeżdżenie w taki upał, ok. 10, na placu ma w ogole sens i czy nie jest przypadkiem jakąś formą hmm zboczenia
A na poważnie - jak radzicie sobie z rumakami, jakie macie sposoby by im pomóc?
I co myślicie o wypuszczaniu na padoki w taką pogodę?
|
» Wysłany: Pon Lip 10, 2006 7:53
|
| Siurek |
» Pon Lip 10, 2006 8:00     |


Jeździec Doskonały
Dołączył: 22 Sty 2005
Pochwał: 2 Ostrzeżeń: 2 Posty: 4014
Skąd: mam wiedzieć?
Status: Offline
|
Ja myśle że mi jak narazie za gorąco żeby o tym myśleć.
Upał, upał i jeszcze raz upał! Nienawidze takiej suszy. ;/
Podobno Prezydent ( szacunek ludzie! ) chciał wprowadzić stan klęski jakiejś tam. Chyba żywiołowej. Mój tata stwierdził że jeśli tak się stanie to 'my, zwykli podatnicy' pójdziemy z torbami ponieważ rolnicy będą dostawać wieeelkie sumy za to.
|
» Wysłany: Pon Lip 10, 2006 8:00
|
| Montusia |
» Pon Lip 10, 2006 8:06     |

Masztalerz
Dołączył: 05 Cze 2006
Ostrzeżeń: 1 Posty: 676
Status: Offline
|
jest tak goraco:/ ja bym jezdzilaa tylko moja mama mowi, ze w taki upal to niezdrowe i mi zabrania! wprawdzie jest mi goraco w bryczesach, kasku i td. ale bym pojezdzila:) a konie tez ciezko znosza...
|
» Wysłany: Pon Lip 10, 2006 8:06
|
| Siurek |
» Pon Lip 10, 2006 8:12     |


Jeździec Doskonały
Dołączył: 22 Sty 2005
Pochwał: 2 Ostrzeżeń: 2 Posty: 4014
Skąd: mam wiedzieć?
Status: Offline
|
Ja narazie nie jeżdże ponieważ w ośrodku są obozy i za mało koni jest a poza tym konie by nie wytrzymały. I tak są cztery godziny dziennie jazdy na obozach. ( tzn. dwie grupy i każda ma dwie godziny jazdy dziennie) Ja jade dopiero 6 sierpnia podobno ma być chłodniej ( podobno! )
|
» Wysłany: Pon Lip 10, 2006 8:12
|
| xPatryk |
» Pon Lip 10, 2006 8:27     |

Redakcja
Dołączył: 12 Gru 2003
Pochwał: 4 Posty: 2681
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
Mój konik jakoś znosi... gorzej ze mną - klima wysiadła w redakcji od dwóch dni jestem usmażony
|
» Wysłany: Pon Lip 10, 2006 8:27
|
| Siurek |
» Pon Lip 10, 2006 8:31     |


Jeździec Doskonały
Dołączył: 22 Sty 2005
Pochwał: 2 Ostrzeżeń: 2 Posty: 4014
Skąd: mam wiedzieć?
Status: Offline
|
Wachlarz sobie jakiś automatyczny załatw.
Albo jakąś z tych blondynek od podpisywania zdjęć żeby Cię powachlowała.
|
» Wysłany: Pon Lip 10, 2006 8:31
|
| Reno |
» Pon Lip 10, 2006 8:49     |

Stajenny
Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 327
Skąd: Łódź
Status: Offline
|
U nas w stajni też ciężko .
Wczoraj pojechaliśmy w teren o 7.00 a i tak kiedy wracaliśmy ok 9.00 byliśmy ugotowani (i konie i my). Całe szczęście, że mogliśmy konie ochłodzić w rzece
|
» Wysłany: Pon Lip 10, 2006 8:49
|
| horka |
» Pon Lip 10, 2006 10:49     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 14 Kwi 2006
Posty: 98
Status: Offline
|
Och, rzeka... Też bym wypławiła konisia. ale mam tylko Ner - powiedzmy, ze dziwne rzeczy tam pływają
Narazie radzę sobie omywając kobyłkę, jeżdżąc na oklep (wtedy nie muszę zakładać czapsów i bryczesów - wiem, ze to nieprofesjonalnie wyglada, ale w taki upał, to mnie mało obchodzi ) i oczywiście po 18. Najchętniej jeździłabym o 5, ale stajnia zamknięta
|
» Wysłany: Pon Lip 10, 2006 10:49
|
| woland |
» Pon Lip 10, 2006 11:30     |


Jeździec
Dołączył: 14 Maj 2005
Pochwał: 2 Posty: 1143
Skąd: G-cko/Wrocław
Status: Offline
|
Jak dla mnie jazdy w taki upal, to maksymalnie do 10 rano, wieczorem od 18. Nie ma bata, nie bede koni i siebie dorzynac.
W ogole mam rane na lydce (bylo otarcie, bo jezdzilam w szortach) paskudzi sie niemilosciernie od tego upalu, w ogole sie nie goi Tylko sie babra coraz bardziej. Nie pomaga tez to, ze na jazde zakladam kompres i bandazuje swa konczyne bandazem elastycznym, zeby mi do bryczesow nie przywarlo. To+temperatura daje hardcorowy efekt
chemik nie umiera, tylko przestaje reagować.
|
» Wysłany: Pon Lip 10, 2006 11:30
|
| horka |
» Pon Lip 10, 2006 11:35     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 14 Kwi 2006
Posty: 98
Status: Offline
|
Uu, woland, współczuję. Może spróbuj opatrunkiem w sprayu popsikać, wysusza, mocno odkaża. w upały często pomaga. No, ale nie będę się bawić w lekarza
|
» Wysłany: Pon Lip 10, 2006 11:35
|
| woland |
» Pon Lip 10, 2006 11:37     |


Jeździec
Dołączył: 14 Maj 2005
Pochwał: 2 Posty: 1143
Skąd: G-cko/Wrocław
Status: Offline
|
A jak to sie nazywa konkretnie? I ile kosztuje? Bo takie cudo to chyba wysoko wycenione jest w aptekach.
chemik nie umiera, tylko przestaje reagować.
|
» Wysłany: Pon Lip 10, 2006 11:37
|
| lakmuska |
» Pon Lip 10, 2006 11:38     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 22 Kwi 2006
Posty: 183
Skąd: Bielsko-Biała
Status: Offline
|
Hehe, a ja cały dzień spędzam w domu, no może raz czy dwa wyjdę, żeby zobaczyć co u Lakiego albo gdy mam ochotę na malinki
A Laki się pasie od 6 rano (dziadek go wypuszcza-ja śpię do 10 ) Koło 9/10 wraca do stajni, siedzi tak do poludnia, dostaje owies, znowu bezczynnie odpoczywa i dopiero koło 16 wyciagam go na dwor, czyszcze i zaczynam jezdzic ;P
Pozdrawiam :*
|
» Wysłany: Pon Lip 10, 2006 11:38
|
| horka |
» Pon Lip 10, 2006 11:58     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 14 Kwi 2006
Posty: 98
Status: Offline
|
Woland, dowiem się dokładnie od moich doktorków, to ci napiszę - jutro.
Pozdrawiam
|
» Wysłany: Pon Lip 10, 2006 11:58
|
| tusia |
» Pon Lip 10, 2006 15:13     |

Stajenny
Dołączył: 12 Lip 2005
Posty: 386
Skąd: Miasteczko Hallowen:] Wrocek
Status: Offline
|
Ja teraz tereny, ujezdzalnia wczesnie rano. Po 10 to juz taka sauna na dworze ze sie zyc nie da. kon spocony, muchy, komary, gzy. Witamina sie wkurza, rzuca łbem, strzela z zadu , schyla głowe zebu sie w noge podrapac i taka jazda po 10....
Kto haruje jak koń, pracowity jest jak pszczoła a wieczorem zmęczony jak pies, powinien udać się do weterynarza... być może jest OSŁEM
|
» Wysłany: Pon Lip 10, 2006 15:13
|
| kasiaa |
» Pon Lip 10, 2006 15:19     |

Stajenny
Dołączył: 01 Lip 2006
Posty: 301
Skąd: Chełm
Status: Offline
|
u mnie na stajni konie teraz pojechały na obóz, ale też wypuszcane sa na padok o 5 rano i do 10:00 ( wtedy wsiada pierwsza grupa obozowiczów) wracają do boksów i o 15:00 jest druga grupa osób ale juz na innych koniach żeby jednych i tych samych nie męczyć ...bo bez przesady heh...
no i my mozemy wsiąść dopiero po tej grupie o 15:00 czyli gdzies koło 17-18 i wtedy jexdzimy albo w teren a na koniec razem z konikami do jeziorka ) żeby się schłodziły
ale myśle że ciężko nie znosza upału tego heh chociaz kto wie
pozdrawiam
|
» Wysłany: Pon Lip 10, 2006 15:19
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum