Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Pogaduszki » chamstwo lub brak wyobraźni -> do czego to prowadzi?


Napisz nowy temat
Dziewcze_Zlote chamstwo lub brak wyobraźni -> do czego to prowadzi? » Nie Lip 16, 2006 17:39   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dziewcze_Zlote

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 26 Cze 2006
Posty: 955
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Mam nadzieje, że się tamat nie powtorzy Puszcza oko A dotyczy on chamstwa, bądź też zachowań ludzi wynikających z braku wyobraźni przy obcowaniu z koniem. O przypadkach nieodpowiedzialnych instruktorów, bądź też stajennych lub innych ludzi mających stały kontakt z konmi słyszeliśmy już wiele. Ja zakładając ten temat mam na uwadze tych, którzy pojeciach o konia zbyt wielkiego nie mają. I się własnie zastanawiam, czy po prostu cierpią na chroniczny brak wyobraźni, czy też są zazdrośni, chamscy i robią różne dziwne rzeczy specjalnie?

Piszczcie co was soptkało???
Bo mnie wczoraj w drodze na festyn (gdzies tak 13 km w jedna strone na koniu jechalam, mniej wiecej ciagle przez las, ale i tez ulicami) mijalam ludzi, ktorzy nawet nie pofatygowali sie i nie zwolnili mijajac mnie, jako jezdzca i woz ciagniety przez dwa konie...A droga byla kreta i momentami waska... Na domiar zlego niektorzy jeszcze trabili, jakby byli "panami i wladcami" szos polskich!!!

A juz najwiekszym szczytem chamstwa z ktorym sie spotkalam i to tez bylo wczoraj i uwazam, ze to bylo zrobione specjalnie, to bedac juz na tym festynie, gdzie i tak bylo duzo wrzawy (podziwiam swojego konia i dwa pozostale, ktore ze mna byly), pan zaopatrzony w motor rasy ścigacz stanął przed naszymi końmi około 3-4 metrow i zrobił tzw "palenie gumy", ale ze byl piach to sie tak zakurzylo, ze nic nie bylo widac!!! Konikom i nam prosto w oczy...Huku przy tym bylo masa, na moim koniu siedzialo dziecko.... Naszczescie nic sie nie stalo, bo trafil na opanowane konie, ale sami wiecie jakie mogly byc tego konsekwencje... I debil jeszcze odjechal na kole! Ja jestem rozgoryczona takim zachowaniem!!!
Post » Wysłany: Nie Lip 16, 2006 17:39 Zobacz profil autora PW
Montusia » Nie Lip 16, 2006 18:05   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Montusia


Masztalerz
Dołączył: 05 Cze 2006
Ostrzeżeń: 1
Posty: 676


Status: Offline

no to ja kiedys jechalam w zimie dookola stajni i nagle z glosnym trabieniem poprostu wjechal w zad konia mojej kolezanki jakis nienormalny kierowca! konie sie bardzo sploszyly...
Post » Wysłany: Nie Lip 16, 2006 18:05 Zobacz profil autora PW
kasiaa » Nie Lip 16, 2006 18:57   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kasiaa


Stajenny
Dołączył: 01 Lip 2006
Posty: 301
Skąd: Chełm

Status: Offline

ja raz jechałam końmi jako rzymianin na przedstawienie drogi krzyzowej w parafii. Jechaliśmy głównie szosą, były 4 konie wierzchem no i jeszcze 2 konie w rydwanie. Ja jechałam jako pierwsza z jadna pania i jechaliśmy po drodze na której po jednej stronie na całej dlugości stały zaparkowane samochody (innej drogi do objechania nie było) wtedy tez z naprzeciwka jechał autobus , który znalazł sie nie wiadomo skąd.
My juz wymijaliśmy te samochdy stojące czyli zajmowaliśmy tez troche drugiego pasa. A ten ...autobus pruł .. nie zwolnił ani troche ...wrrr... ledwo sie zmieściliśmy moj koń zaczął się wiercić(mało nie wlazł w autobus) a pani obok prawie na zaparkowany samochód ...wrrr ... ja nie wiem skąd sie ludzie biorą tacy za kierownicą ... naszczęście nic sie nie nikomu stało ...ale było blisko Przewraca oczyma
...Live is easy, with closed eyes...
...Miłość jest tylko jedna...
Biegun ;*
Post » Wysłany: Nie Lip 16, 2006 18:57 Zobacz profil autora PW
Koniara22 » Nie Lip 16, 2006 19:34   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Koniara22

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 01 Sty 2006
Posty: 874
Skąd: Łódź

Status: Offline

Niestety tacy ludzie są i zawsze będą A masz!
I musimy się z tym pogodzic Jestem skwaszony
Niestety ludzie nie rozumieją,że konie to żywe stworzenia i mają swoje uczucia i mogą się czegos wystraszyć,ale przecież ich nie interesuje to,że jak koń sie spłoszy to po drodze może kogoś zabić albo zrobic wiele innych szkód.

Ja na szczęście miałam taka sytuacje tylko raz.Jakieś 2-3lata temu pojechaliśmy sobie w na hubertusa w teren.Niesteyy cześć trzeba było pojechac droga ale drogi były takie polne jak to pomiędzy działkami,laskami.Większość samochodów jak nas widziała zwalniała i przejeżdżała w bezpiecznej odległosci ale niesttey kretyni musieli sie znalezc Zły lub bardzo szalony Na samym końcy jechał pan na 16letniej kochanej kobyłce i zmaykał cały marsz i naniego wypadło.Idioci jechali i o mało co nie wjechali kobyle w zad naprawde bylo bardzo blisko!I na dodatek zaczeli trabic!!Jak tak mozna nie wiem.Ale mam nadzieje,ze wiecej cos takiego nas nie spotka.
Post » Wysłany: Nie Lip 16, 2006 19:34 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora Skype
oleczka17 » Nie Lip 16, 2006 20:31   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

oleczka17

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 24 Kwi 2006
Posty: 942


Status: Offline

to trąbienie jest najgorsze.Ja mam temperamentnego konia i na dzwiek klaksonu to jak by to ująć płoszy sie(dodajmy jeszce jak rozbrzmiewa mu z za zada).Kiedys jechalam szosa i gosciu przejezdzajacy autem(czerwonym)nie wiem czy myslał ze bedzie zabawnie, czy ze kon sie ucieszy, zaczal trąbić jak głupi.....to jest bez sensu gdyby na tym koniu siedzial ktos gorzej jezdzacy to wypadek murowany(kon tak sie boi ze ponosi)ludzie bez wyobrazni
Post » Wysłany: Nie Lip 16, 2006 20:31 Zobacz profil autora PW
woland » Nie Lip 16, 2006 20:58   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

woland

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 14 Maj 2005
Pochwał: 2
Posty: 1143
Skąd: G-cko/Wrocław

Status: Offline

No ja wczoraj jechalam w terenie i jakis dupek na motorze crossowym przejechal obok mnie i klienta, my skrecilsmy w las, on tez. Nie musze mowic ze konie sie sploszyly ostro. Koles pojechal do lasu orac sciolke motorem. Chcialam go spotkac zeby nawrzucac mu, ale wolalam nie wjezdzac na sciezke do lasu, bo jak by wyskoczyl z lasu na czolowke to by dopiero bylo. Debil-malo tego ze kolo koni jak swit jechal, pojechal do lasu i tam sie wydurnial Zdziwiony chemik nie umiera, tylko przestaje reagować.
Post » Wysłany: Nie Lip 16, 2006 20:58 Zobacz profil autora PW
ta_tasta » Nie Lip 16, 2006 21:10   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

ta_tasta


Adept Jeździecki
Dołączył: 04 Maj 2006
Posty: 79


Status: Offline

No wiec ja jechalam kiedys w teren i co mi taki jeden mały chlopak szedl obok..i spytal sie czy moze poklepac konika ja powiedzialam nie,bo konik boi sie butelek (bo on mial butelke w reku plastikowa a moj kon naprawde panicznie sie tego boji tego szelestu itp.) a instruktor ktory doskonale o tym wie! i cos takiego do tego dzieciaka " A klep!" pokepał... kon oczywiscie co .. przestarszyl sie ale jeszcze go potrafilam uspokojic... potem dzieciak sie zapytal czy moze dac konikowi picie (z butelki) Zdziwiony A prawie krzyknelam nie! a ten instruktor mowi "tak oczywiscie... " Jak sie kon przestraszyl to polecial przez ulice ... ja ciagne i ciagne i nic... leci moj kon.... i nagle biegnie na nie ten pas jechalismy jakis czas pod prad ... i nagle wjechalismy w samochod kon stanol deba i ja zlecialam trzymajac wode go szarpnelm i kon na mnie szybko sie przesunelam ... i nic mi sie takiego nie stalo ale konik mial cos z biodrem naszczescie to nic nie bylo powaznego i sie szybko pozbierala... Ale gdyby nie ten "glupkowaty instruktor" to by sie nic nie stalo ja byl nie miala zlamanej reki a kon nie mial by cos z broda! i co ja nie moglam jezdzic przez 2 miesiace ..i kon tez ... mi tam nic ... ale kon sie teraz boji coraz wiecej ... butelki... to patrzec nie moze... w teren tez juz nie chca jej zabierac bo sie boji samochodow... Zdziwiony wr.... pozdro
Post » Wysłany: Nie Lip 16, 2006 21:10 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
IKA » Nie Lip 16, 2006 21:24   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

IKA


Koniuszy
Dołączył: 26 Lis 2005
Posty: 506
Skąd: Kraków

Status: Offline

Pewnego razu szlam w teren ale i przechodzilismy przez mostek kolo grupki dresow.Na to jeden z nich zaczal gwista,wrzeszec i klepnal jednego koni w zad.Kon oczywiscie oddal mu baranem....Ale czy ci ludzie wogole mysla? Raj ziemski znajdziecie,jedynie na wierzchowca grzbiecie *:* *:* *:*
Post » Wysłany: Nie Lip 16, 2006 21:24 Zobacz profil autora PW
etniczna » Nie Lip 16, 2006 21:32   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

etniczna


Koniuszy
Dołączył: 20 Kwi 2006
Posty: 622
Skąd: Szczecin

Status: Offline

ta_tasta, to straszne co piszesz, co to za koles byl... Zszokowany ten "instruktor"
Post » Wysłany: Nie Lip 16, 2006 21:32 Zobacz profil autora PW
Dziewcze_Zlote » Nie Lip 16, 2006 22:15   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dziewcze_Zlote

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 26 Cze 2006
Posty: 955
Skąd: Szczecin

Status: Offline

No przegiecie z tym "instruktorem" - ja mam takie szczęście, że mojego konia nic nie rusza... Chyba już wszystko przetestowalismy, jesli chodzi o straszne i rozne dzwieki...kolory, rozne poruszajace sie rzeczy itd itp... Jedyne czego nie lubi to psikacza na muchy... ale oblewanie szlauchem tryskajaco woda nie dziala na niego Puszcza oko dziwne Puszcza oko

No wlasnie... i co tym ludziom chodzi?? Mi sie czasem wydaje, ze oni to robia specjalnie...mysla sobie "Ooo... cfaniak na koniu.... taki z niego dobry jezdziec, ze wyjezdza na ulice?? to sie przekonamy!!!!"
Post » Wysłany: Nie Lip 16, 2006 22:15 Zobacz profil autora PW
Ogryzek » Pon Lip 17, 2006 0:46   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ogryzek


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 22 Sty 2006
Ostrzeżeń: 1
Posty: 198
Skąd: Opole

Status: Offline

No właśnie, wszystko wynika z tego, że ludzie nie rozumieją, że koń, mimo tego, że taki wielki, to się wszystkiego boi... Nie oszukujmy się- koń jak się czegoś przestraszy to jego obroną jest ucieczka. A większość ludzi niezwiązanych z jeździectwem myśli o koniu w najlepszym razie jak o dużym psie: 'proszę bardzo, pies się samochodu nie boi, a koń jest większy, zresztą to takie łagodne zwierzęta, o, proszę, pasą się przy szosie.' a w gorszym wypadku jak o maszynie do jazdy: 'siedzi na nim, to go najwyżej przytrzyma'. Jakoś nie myślą ani o tym, że właśnie mijają konia od zadu w odległości 10cm i do tego z hukiem, ani o tym, że to jednak zwierzę, duże, silne, a jak wpadnie w amok to ciężko sobie z nim poradzić.
Post » Wysłany: Pon Lip 17, 2006 0:46 Zobacz profil autora PW
Sharda » Pon Lip 17, 2006 11:51   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Sharda


Stajenny
Dołączył: 24 Gru 2005
Ostrzeżeń: 1
Posty: 268


Status: Offline

W sumie to brak slow jak ludzie sa malo rozumni i pozbawienie wyobrazni........ Jestem skwaszony
Ja czesto spotykam sie z takim przypadkiem , ze rzucaja w konia kamieniami.... a ze moja kobyla sie bardzo ploszy to nie raz juz mialam szalency galop przez wioski (naszczescie jeszcze nigdy nic zego ani konikowi ani mi sie nie stalo. ale to jak narazie.... ). No ale coz mozna zrobic??? J a w sumie stram sie uprzedzac rekazje ludzi i prosze zeby nie draznic konia bo gryzie czy kopie (choc to zupelna nieprawda Bardzo wesoły), czasem skutkuje, bo jendka nie chce dzieciaki dostac kopnika od zwierzecia dwa razy wiekszego do nich, ale jak mowie czasem skutkuje... Smutny

Pozdrawiam i zycze aby nic straznego sie wiecej nie przytrafialo Wam i Waszym koniom...
Post » Wysłany: Pon Lip 17, 2006 11:51 Zobacz profil autora PW Skype
Dziewcze_Zlote » Pon Lip 17, 2006 18:35   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dziewcze_Zlote

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 26 Cze 2006
Posty: 955
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Sharda - to okropne - KAMIENIAMI????!!!! Ja tez chyba bym wozila w sakwie i w nich rzucala!!!!
Post » Wysłany: Pon Lip 17, 2006 18:35 Zobacz profil autora PW
Nasturcja » Pon Lip 17, 2006 18:45   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Nasturcja


Stajenny
Dołączył: 27 Lut 2006
Posty: 233
Skąd: Warszawa-moje miasto :)

Status: Offline

Buractwa nie brakuje Zły lub bardzo szalony
Jak prowadzilam rajdy w Irlandii,to często sie zdarzało,że musieliśmy jakiś fragment trasy pokonać ruchliwą ulicą
W Polsce juz dawno pewnie wszyscy by nas obtrąbili,przekleli itd a tam Strzałka pełna kultura:
*ludzie zwalniają
*jak trzeba było to sie nawet zatrzymywali
*bywało nawet tak,że pytali skąd jedziemy jak długo itp

Byłam w szoku Strzałka oczywiście pozytywnym

Polacy powinni się uczyć

Pzdr
Renata
Post » Wysłany: Pon Lip 17, 2006 18:45 Zobacz profil autora PW
Dagles13 » Pon Lip 17, 2006 19:58   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dagles13

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 13 Mar 2006
Pochwał: 1
Posty: 1788


Status: Offline

Ja jak jechalam w terenie to niedaleko ciagle jezdzili jacys goscie na skuterach. Troche robily te skutery halasu bo tak trujkotaly, ale co tam itak przejezdzali obok koni. Najczesciej wyjezdzali z tylu, z za zadu. Na szczescie zaden kon sie nie sploszyl. Za to gdy pies szczeknal to tak... Przewraca oczyma Pokazuje język "Ktokolwiek powiedział, że słońce przynosi szczęście

ten nigdy nie tańczył w deszczu."

Post » Wysłany: Pon Lip 17, 2006 19:58 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Pogaduszki » chamstwo lub brak wyobraźni -> do czego to prowadzi?

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum