Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| Katherin |
» Pon Lip 17, 2006 20:05   |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 04 Gru 2004
Posty: 140
Status: Offline
|
Moja kolej
Kiedyś oprowadzałam jednego konika na festynie za miastem. Na początku oczywiście był zamęt ze sprzętem, itd. Ja akurat trzymałam kobyłkę, chyba zakładałam jej ogłowie, w pewnym momencie odwracam się a tam dwóch pijaków, jeden z nich z reklamówką pełną(zapewne pustych) butelek i próbuje pod nią(klaczą;p) przejść. Zresztą kobyłka do festynów nie nadawała się zupełnie, lubiła sobie kopnąć czy ugryźć, ale na szczęscie tym razem nic nie zrobiła. Co ten alkochol i głupota robią z ludźmi
Inny przypadek dotyczy faceta który pracuje przy koniach już pewnie od kilkudziesięciu lat, głownie jako "trener". Pominę już, co mu czasami przychodzi do głowy na treningach.. Ten palant specjalnie puszcza swoje ogiery na łąki, gdy widzi, że ogiery z innej stajni biegają(tam padoki sąsiadują ze sobą). Przez to już kiedyś jeden z koni okulał, chociaż na szczęście nie było to nic poważnego Albo gdy kiedyś jeździłam na ujeżdżalni to na konia innej dziewczyny(jechała po prostu po ścianie) zamachnął się długim batem i przywalił mu. Zupełnie bez powodu Z tym debilem cały czas były podobne przeprawy. Ja to już mam za sobą, inni jeżdżą tam nadal. Szkoda i koni i zawodników
|
» Wysłany: Pon Lip 17, 2006 20:05
|
| etniczna |
» Pon Lip 17, 2006 20:19     |

Koniuszy
Dołączył: 20 Kwi 2006
Posty: 622
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
Moj kon w terenie jest plochliwy bo zadko jezdzimy.
A ludzie czasem nie wiedza, ale czesto sie zdarza ze specjalnie trabna, bo to takie smieszne jak ktos na koniu sie szarpie a kon sobie bryka...
HA. - Ha. - Ha.
taki bol, ze kon plochliwy jest niestety.. czasami zaluje ze nie mam jakiegos narwanego ogiera co by sie rzucil w razie czego na kogos
|
» Wysłany: Pon Lip 17, 2006 20:19
|
| Montusia |
» Sro Lip 19, 2006 13:37     |

Masztalerz
Dołączył: 05 Cze 2006
Ostrzeżeń: 1 Posty: 676
Status: Offline
|
mi sie jeszcze przypomnialo. na wakacjach bylam raz w hotelu, który posiadał stajnie przyhotelowa. Konie mogl odwiedzac kazdy:/ Wprawdzie w stajni bylo pelno tabliczek z prosba o niedokarmianie koni w celu ich zdrowia, ale... pewni panstwo wraz z dziecmi przyszli do stajni jak nikogo nie bylo i nakarmili jakims swinstwem ( przepraszam, za wyrazenie) 5- letnia klaczke. Biedactwo nastepnego dnia... chyba wszyscy sie domyslaja. Lekkomyslnosc ludzi doprowadzila do smierci tak mlodego konia przed ktorym bylo jeszcze cale zycie...
|
» Wysłany: Sro Lip 19, 2006 13:37
|
| molka |
» Sro Lip 19, 2006 14:05     |


Jeździec
Dołączył: 02 Mar 2006
Posty: 1132
Skąd: wroclaw / liverpool
Status: Offline
|
to fakt.. ludzie nie maja wyobrazni. . chociaz w sumie troche sie dziwie - jak jezdzilam w miescie - czesto sie zdarzalo ze dzieciaki rzucaly w konie kamieniami,albo motocoklisci pilowali swoje motory przy koniach. teraz jezdze na wsi i przynajmniej jak do tej pory - kierowcy zwalniaja, albo sie zatrzymuja(chodz to czasem jednak ma swoje minusy), dzieciaki pomagaja w stajni.ale to tez pewnie zalezy ... ja sobie przypominam jedna sytuacje - rajd gdzies nad morzem, duzo koni,jechalismy po jakiejs wiejskiej drozce, a z tylu jechal jakis palant(przepraszam za wyrazenie) nysa. nie mogl nas wyminac ,wiec w pewnym momencie zaczal namietnie trabic.. konik idacy jako ostatni nie wytrzymal dlugo i pociagnal mu z kopytka w maske . skonczylo sie niestety na lekkiej kulawiznie:/ a dla madrego kierowcy przod na zlom.
|
» Wysłany: Sro Lip 19, 2006 14:05
|
| amazoneczka |
» Sro Lip 19, 2006 14:41     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 29 Mar 2006
Posty: 79
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
w zeszłym roku jak wracaliśmy w kilka koni z nad rzeczki: jedziemy sobie stępem przy drodze (była z nami bardzo niedoświadczona dziewczyna) widzimy, jedzie samochód. Jechał zgodnie z przepisami, czyli nie za szybko. Jak nas zobaczył, to przyspieszył do stówy i z trąbieniem przejechał obok nas! My byliśmy oburzeni, a jeden koń się spłoszył i rzucił galopem przez łąkę Dziewczyna na nim o mało nie spadła
Jeszcze kiedyś jak przejeżdżaliśmy drewnianym mostkiem jakiś facet zaczął się pluć że hałasujemy:/ Strasznie przeklinał.
I gdzie tu kultua?
My przejechaliśmy a facen na max głośno pusćił muzykę
Ale nie wszyscy są tacy.
Nierzadko jak przejeżdżamy to słyszymy miłe słowa i widzimy uśmiechy
Ale to nie zmienia faktu że istnieją kretyni (przepraszam za słowo, ale nie wiem jak to inaczej nazwać) którzy mają (ja wiem?) satysfakcję itd. widząc że komuś robią na złość, przykrość itd. 
Ech...
Sory, rozpisałam się
|
» Wysłany: Sro Lip 19, 2006 14:41
|
| mikrusek1990 |
» Sro Lip 19, 2006 14:50     |


Jeździec
Dołączył: 06 Wrz 2005
Posty: 925
Skąd: Jastrzębie Zdrój
Status: Offline
|
Namnie raz jakas genialna babka wyskoczyła w terenie z parasolką... Jak parasolka wystrzeliła myślałam że zaraz będzie szybka ewakuacja konia na którym jechałam(mało go znałam) na całe szczęscie był spokojny i tylko troszke podskoczył ....
Raz tez jechałam a jakies debile sportowym(takim ryczącym) samochodem śmigneli koło mojego konia jeszcze trabiąc przy tym na całe szczeście było tylko pare kroków szybkim galopem ale potem udało mi sie uspokoić konia...Było duzo takich sytuacji.
|
» Wysłany: Sro Lip 19, 2006 14:50
|
| Montusia |
» Sro Lip 19, 2006 16:54     |

Masztalerz
Dołączył: 05 Cze 2006
Ostrzeżeń: 1 Posty: 676
Status: Offline
|
no to u mnie tez duzo:/ kiedys mialam oprowadzanke wokol stajni na plochliwym kucyku a ojciec dziecka jechal za nami i mijajac swoje dziecko głosno trabil kucyk sie ploszyl i jeszcze do mnie byly pretensje!!!
|
» Wysłany: Sro Lip 19, 2006 16:54
|
| Dziewcze_Zlote |
» Sro Lip 19, 2006 18:09     |


Jeździec
Dołączył: 26 Cze 2006
Posty: 955
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
Ha ha to "brawo jasiu" dla takiego "mądrego" TATY
|
» Wysłany: Sro Lip 19, 2006 18:09
|
| mikrusek1990 |
» Sro Lip 19, 2006 18:59     |


Jeździec
Dołączył: 06 Wrz 2005
Posty: 925
Skąd: Jastrzębie Zdrój
Status: Offline
|
Mi szefowa stajni opowiadała zdażenie sprzed miesiąca.... Siedzą sobiel udzie na stajni i przychodzi jakis koleś z rodzinka (nieco pijany) PYta się czy mozna pojeździć (miał paro letnie dziecko) szefowa odpowiedziała ze nie bo to są konie prywatne.....A ten nagle z mordą wyskoczył że on zna p. Piotra(meza szefowej stajni) i zaraz do niego zadzwoni i wogóle.... POtem się uspokoił i poszedł poogladac konie.... Minęła chwila az ktos powiedział patrzcieco ten debil robi.... A ten idiota posadził to dziecko na 14 miesięcznym ogierze który pasł sie na pastwisku z innymi końmi.... Zebrał straszny opieprz ale az strach pomyslec jakby to był inny koń a nie Bajkał.... ja by wystrzelił to po dziecku
|
» Wysłany: Sro Lip 19, 2006 18:59
|
| Dziewcze_Zlote |
» Sro Lip 19, 2006 19:40     |


Jeździec
Dołączył: 26 Cze 2006
Posty: 955
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
OOOO ta Histotia wygrywa... Hmm... Moze zrobimy konkurs na najbardziej durnowate zachowanie ludzi w obejsciu z konmi? ha ha ha
|
» Wysłany: Sro Lip 19, 2006 19:40
|
| mikrusek1990 |
» Sro Lip 19, 2006 19:47     |


Jeździec
Dołączył: 06 Wrz 2005
Posty: 925
Skąd: Jastrzębie Zdrój
Status: Offline
|
Nie no ten koleś miał mistrza a najlepsze jest to że szef stajni tak wogóle go nie zna i nigdy nie widział
|
» Wysłany: Sro Lip 19, 2006 19:47
|
| Siurek |
» Sro Lip 19, 2006 20:15     |


Jeździec Doskonały
Dołączył: 22 Sty 2005
Pochwał: 2 Ostrzeżeń: 2 Posty: 4014
Skąd: mam wiedzieć?
Status: Offline
|
Oj. PEwna pani u której kiedyś jeździłam też powinna coś wygrać.
Jeździłam u niej kilka razy. Może z cztery jazdy. Jeździłyśmy razem z jej córką która jest w moim wieku na dwóch szetlandzkich klaczkach. Niby mi super szło czy coś. Teraz z perspektywy czasu wiem że ledwo kłusowałam. Najpierw jeździłysmy na łące przy domu lub na ściernisku. Później gdy wyżej wymieniona Pani pokazywała tereny gościom z Danii jeździłyśmy w teren gdy oni się przechadzali. PEwnego dnia stwierdziłyśmy z Asią (córką tej pani) że może byśmy pojechały w teren. Same. P. Magda się zgodziła. Więc pojechalśmy. Po drodze konie co chwile się ploszyły bały czegoś raz nawet prawie pojechałam do domu. Nie wiem jak to zrobiłam wtedy że się utrzymałam i że nie spadłam. Ledwo kłusowałam a konie ( tak, tak to były kuce, ale byłam mała) co chwilę w dziki galop. Oczywiście już nigdy nie chciałam jechać sama z nią w teren i do tej pory muszę się przełamywać przed terenami.
|
» Wysłany: Sro Lip 19, 2006 20:15
|
| Dziewcze_Zlote |
» Sro Lip 19, 2006 20:35     |


Jeździec
Dołączył: 26 Cze 2006
Posty: 955
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
No ja zawsze lubilam jezdzic w tereny, ale ostatnio tez mam troche stracha... Bo jakis rok temu... Byla taka "stajnia" w Rajkowie - Szczecinianie wiedzą.. Hehe... I z kolegą wpadlismy na pomysl, zeby tam pojsc i sprawdzic o co chodzi...Zapytalismy, czy dadza nam konie w teren... i bez zadnego ale nam je dali... W sumie nie wiem czemu, bo ja bym nigdy tak nie postapila... tym bardziej wiedzac, ze konie sa NIEWYZYTE, bo wiekszosc czasu spedzaly w stajni. Hmmm... latwo sie domyslec, ze mielismy mala szarze po polach!!!! MASAKRA... konie same wrocily do stajni, bo zesmy pospadali... Ja prawie wyhaczylam o betonowa sciezke... MASAKRA... ale naszczescie NIC mi sie nie stalo... No i przez to tez mam czasem stracha...
|
» Wysłany: Sro Lip 19, 2006 20:35
|
| Montusia |
» Sro Lip 19, 2006 22:14     |

Masztalerz
Dołączył: 05 Cze 2006
Ostrzeżeń: 1 Posty: 676
Status: Offline
|
nie dziwie sie. Czasami przez brak kometencji ludzi, ktorzy rzekomo znaja sie na koniach sa straszne wypadki:/ Mnie jeszcze spotkalo cos takiego smiesznego:) wprawdzie to byl tylko pomysl, ale... dosyc oryginalny. Pewna mamusia tak bala sie o swoja coreczke, ze stwierdzila, ze ona bedzie szla za koniem i trzymala za ogo n, by zanadto nie przyspieszal:)) nie zgodzilam sie na to, ale ludzie to maja pomysly, by uszczesliwic swoje dzieci:)
|
» Wysłany: Sro Lip 19, 2006 22:14
|
| Dziewcze_Zlote |
» Sro Lip 19, 2006 22:27   |


Jeździec
Dołączył: 26 Cze 2006
Posty: 955
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
Taaaa.... chyba by dlugo za ten ogon nie potrzymala (w sumie zalezy od konia ile by to trwalo) hihihi...
Jakby mi powiedzieli , ze konie maja tyle enegii niespozytej to w zyciu bym nie pojechala na nich w teren... no ale sa ludzie i parapety ;P heh
|
» Wysłany: Sro Lip 19, 2006 22:27
|
»
Forum
»
Pogaduszki
»
chamstwo lub brak wyobraźni -> do czego to prowadzi?
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum