Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Hodowla » Kiedy zaczynać??


Napisz nowy temat
dorota18 Kiedy zaczynać?? » Sro Lip 19, 2006 22:18   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Koniuszy
Dołączył: 23 Maj 2006
Ostrzeżeń: 2
Posty: 434


Status: Offline

Mój źrebaczek dzis skończył 2 tygodnie, mam do Was prośbe, jeśli wiecie od kiedy można zaczynać "coś" z nim robić to napiszcie. Oczywiście, jesli chodzi o ujeżdżanie to wiem , ze to po 3,5 roku zycia. Ale słyszałam, ze wcześniej nalezy tez go do czegos przyzwyczajac np. do kantarka.
Strzałka Od kiedy bedzie przyjmował pokarm inny niz mleko matki??
Strzałka Kiedy założyć mu pierwszy kantar?
Strzałka Czyszczenie kopyt i nauka podawania nóg
Strzałka Jak i kedy oduczyć go gryzienia?
Strzałka itd...
Prosze napiszcie bo boje się, że coś zrobie nie tak jak trzeba ( coś za szybko albo za wcześnie )
Z góry dziękuje za odpowiedzi. Puszcza oko
Post » Wysłany: Sro Lip 19, 2006 22:18 Zobacz profil autora PW
Tez_ja Re: Kiedy zaczynać?? » Sro Lip 19, 2006 22:57   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Tez_ja


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 30 Cze 2006
Posty: 104


Status: Offline

dorota18 napisał(a):
Mój źrebaczek dzis skończył 2 tygodnie, mam do Was prośbe, jeśli wiecie od kiedy można zaczynać "coś" z nim robić to napiszcie.


1. Od kiedy bedzie przyjmował pokarm inny niz mleko matki??

To zalezy od mlecznosci matki. Im wiecej ma mleka tym pozniej zrebak zacznie sie interesowac innym pokarmem. Zazwyczaj juz od trzeciego tygodnia zycia zrebaka dobrze gdy on ma swoj zlobek a w nim owies. Poczatkowo on tego nie je, a bawi sie , ale z czasem zaczyna tez jesc. Zlobek powinien byc tak zrobiony, by matka nie mogla mu tego owsa wyjadac. Mozna takie kupic. Maja one takie jakby szczebelki u gory, tak, ze zrebak wlozy pysk i siegnie owsa, matka zas nie da rady. Zrebak powiniem byc z matka do 6 miesiaca zycia.

2. Kiedy założyć mu pierwszy kantar?

To jest juz pora na kantarek. Ja wiazalam juz dwutygodniowe zrebaki. Musisz byc bardzo uwazna, bo to pierwsze spotkanie zrebaka z uwiazem jest czase bardzo przykre dla niego. Moze sie szamotac, rzucac na ziemie, odciagac. Dlatego wazne jest by byl on uwiazany krotko, tak by sobie nie zrobil krzywdy. Pierwsze uwiazania sa tak na 2-3 minuty. Potem im zrebak spokojniejszy tym dluzej. U nas zrebaki miesieczne staly juz uwiazane dwie godziny, czekajac na czyszczenie. Wydaje sie, ze jest on za mlody na takie nauki, ale starsze konie sa silniejsze i wszelkie protesty sa dla nich bardziej niebezpieczne.

3. Czyszczenie kopyt i nauka podawania nóg

Jak juz bedzie stal spokojnie na uwiezi, mozesz zaczac go czyscic. Zwracaj uwage przede wszystkim na czyszczenie glowy, dotykaj uszu, na czyszczenie calych nog, pod brzuchem. Sa to bowiem miejsca, ktore zrebak bardzo chroni i potem beda problemy, ze nie chce sobie dac przelozyc kantara przez uszy... . To jest wlasnie moment na te nauke. Teraz tez mozesz zaczac uczyc go podawania nog. Nie wymagaj od razu, ze ci podniesie noge pol metra w gore. Staraj sie to robic malymi krokami, a z pewnoscia sie nauczy.

4. Jak i kedy oduczyć go gryzienia?

Juz. Jesli bedzie zaczynal Cie gryzc - odgon go. Musisz byc bardzo stanowcza. Nie pozwalaj mu nigdy na gryzienie. Wiem, ze teraz to nie problem, ale jak podrosnie stanie sie to bolesniejsze, a oduczenie go tego bedzie trudniejsze.

5. I ostatnia uwaga: wszystko musisz robic cierpliwie, bez pospiechu, konsekwentnie. Duzo do niego mow spokojnym glosem, nie wolno Ci reagowac nerwowo. Tylko tak uzyskasz jego zaufanie i bedzie Ci latwiej z nim pracowac.
Post » Wysłany: Sro Lip 19, 2006 22:57 Zobacz profil autora PW
dorota18 » Sro Lip 19, 2006 23:24   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Koniuszy
Dołączył: 23 Maj 2006
Ostrzeżeń: 2
Posty: 434


Status: Offline

a wiesz może kiedy można zacząć juz jeżdzić na matce? Bo niektórzy mówią, ze po 2 tygodniach a inni znowu, że po 2 miesiącach. A wogóle to jak to ma wyglądać?? Bo jeśli po 2 tygodniach mam na nia wsiaść to normalne ,ze nie rozdziele jej od źrebaka, to on ma biegac obok nas??
Kurcze! Wiem, że moje pytania są nudne, ale ja jestem początkująca i prosze Was o wyrozumiałość. Zakłopotany
Post » Wysłany: Sro Lip 19, 2006 23:24 Zobacz profil autora PW
Tez_ja » Sro Lip 19, 2006 23:44   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Tez_ja


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 30 Cze 2006
Posty: 104


Status: Offline

dorota18 napisał(a):
a wiesz może kiedy można zacząć juz jeżdzić na matce? Bo niektórzy mówią, ze po 2 tygodniach a inni znowu, że po 2 miesiącach. A wogóle to jak to ma wyglądać?? Bo jeśli po 2 tygodniach mam na nia wsiaść to normalne ,ze nie rozdziele jej od źrebaka, to on ma biegac obok nas??
Kurcze! Wiem, że moje pytania są nudne, ale ja jestem początkująca i prosze Was o wyrozumiałość. Zakłopotany


Twoje pytania nie sa nudne. Lepiej zapytac niz zrobic jakas glupote. Nie mialam nigdy do czynienia z matkami pod siodlem. W naszej stadninie sie tego nie praktykowalo. Ale tak na zdrowy rozum, to zrebaczek dwutygodniowy jest jeszcze za maly, by go brac na przejazdzki. Takie malenstwa latwo sie mecza, zapoci sie i choroba gotowa, Ty moze go tez zacznij uczyc zostawac w boksie. Poczatkowo na pare minut. Do tego musi sie przyzwyczaic i mama i zrebak. Tylko, ze poczatkowo musi byc ktos, by widzial co robi zrebak sam, czy czasem nie chce wyskoczyc z boksu. A poza tym boks musi byc bezpieczny, tak, by male nie wsadzilo gdzies nogi ( jakies kraty czy cos podobnego).
Post » Wysłany: Sro Lip 19, 2006 23:44 Zobacz profil autora PW
Dziewcze_Zlote » Sro Lip 19, 2006 23:50   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dziewcze_Zlote

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 26 Cze 2006
Posty: 955
Skąd: Szczecin

Status: Offline

U mnie w stajence (bo duza ona nie jest) jest 3 miesieczny zrebak. mama jest mloda bo ma 3 lata i problemu z oddzielaniem ich nie ma, bo na jazdy nie uczeszcza. Ale za to jak mama jechala na ponowne zazrebienie (ciagnela bryczke) - to zrebak szedl z nami na uwiazie... Mial do pokonania okolo 8 km w jedna strone. I maly mial tyle energii, ze w drodze powrotnej szalal na maksa (bo w lesie biegal samopas, a jak sie zblizala droga, to na uwiazie). Ale maly ma dobra kondycje, bo cale dnie gania na pastwisku z innymi konmi...
Post » Wysłany: Sro Lip 19, 2006 23:50 Zobacz profil autora PW
mydziulek » Czw Lip 20, 2006 0:28   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

mydziulek


Stajenny
Dołączył: 11 Paź 2005
Posty: 271


Status: Offline

No to ja opowiem jak to bylo z moim źrebaczkiem Uśmiechnięty
Zaznaczę jednak, że nie jestem ekspertem w dziedzinie nuki źrebaków, uczę się na własnych błędach i doświadczeniach innych. Oto, jak było z Zahirą, która obecnie ma 2 miesiące i 20 dni:
Strzałka Juz drugiego dnia po urodzeniu miała na sobie kantarek, który nosiła przez kolejny tydzien. Następnie zdejmowałam go co jakis czas i zakładałam z powrotem aby odczulić ją na rzucanie lebkiem w czasie późniejszego zakładania ogłowia.
Strzałka Jakies 5-6 dni po urodzeniu zaczęłam ją przyzwyczajać do ludzkiej ręki - "czyściłam" ją ręką, wszędzie - pod brzuchem, dotykałam nóg, uszu, zadu, obchodziłam ją naokoło i takie tam. Dwa dni później była miękka szczotka a następnego dnia juz gmowe zgrzeblo i kopystka. Jesli chodzi o kopytka to bardzo zalezalo mi na tym by nie bala się ewentualnego pozniejszego podkuwania i wbijania gwozdzi. Więc po czyszczeniu rowków i strzałki, obpukiwałam (początkowo bardzo delikatnie ręką a w późniejszym czasie-trzonkiem kopystki) puszkę kopytową.
Strzałka Jesli chodzi o gryzienie to o tym zaczelysmy "rozmawiac" jak zaczelysmy przyzwyczajanie do ludzkiej ręki. Dawałam jej moją dlon pod nosek. Jesli obwąchwał.a tylko to nic a jesli zaczęła skubac i gryzc dostawala lekkiego klapsa po chrapkach.
Cytat
Zrebak powiniem byc z matka do 6 miesiaca zycia.

mi zawsze mówiono, że MINIMUM 6 miesięcy musi byc z matka. Jesli kobyłka będzie źrebaka nadal akceptowac i nie zacznie zachowywac sie w stosunku do niego sgresywnie to mzoe byc z matką dluzej.
Strzałka Ja jazdę na Zorce(matce Zahiry-zrebaka) zaczęłam po 2 i [pol tygodniach. Początkowo byly to krotkie jazdy - polgodzinne max. z czase coraz dluzsze. A teraz juz moge spokojnie wyjechac w teren bo mala sama sobie cos tam zawsze doje.
Strzałka W poniedziałek, by mloda w pozniejszym zyciu niczego sie nie bala, wzięłam Zorkę-matkę na uwiązie na spacer i obok biegała sobie Zahira-źrebak. Nie szłam daleko i unikałam drog uczęszczanych przez samochody ze wzgledu na bezpieczenstwo Zahiry. Mała była strasznie szczesliwa - biegała, szalała Pokazuje język jakby stała kilkanascie dni w boksie, a przeciez sciągnelam je z padoku Pokazuje język

Życzę miłej i owocnej pracy ze zrebakiem Uśmiechnięty

Pozdrawiam,
Magda
Żyj tak, aby po Twojej śmierci znajomym zrobiło się smutno
Post » Wysłany: Czw Lip 20, 2006 0:28 Zobacz profil autora PW
dorota18 » Czw Lip 20, 2006 9:34   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Koniuszy
Dołączył: 23 Maj 2006
Ostrzeżeń: 2
Posty: 434


Status: Offline

Dziekuje Wam bardzo!! Nawet nie wiecie jak bardzo mało wiedziałam a z kazdym Waszym postem ucze sie czegos nowego.
Co do zostawiania małego w boksie na kilka minut , to troche się tego obawiam, bo kiedyś jak wypuszczałam je na pastwisko, to matka wyszła, a źrebak się troche zagapił i został w boksie. Jak sie koniki zorientowły w sytuacji to matka zaczęła rżeć i panikować najpierw nerwowo wyszła ze stajni (bo jest tam wąski korytaz) zawróciła i pobiegła do małego! W życiu tego nie zapomne!
Ale mam nadzieje, ze jakoś mi sie uda. A jesli matka bedzie chciała wrócić to mam jej pozwolic, czy nie? Jeśli nie to czy nie starci do mnie zaufania?

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:37 ]
acha!! Zapomniałam sie spytać, skąd mieliście taki mały kantar?? Bo ja kupiłam ostatnio przez internet kantarerk dla źrebaków, ale on jest 2 razy za duży! A może szyjecie sami??


POZDRAWIAM WSZYSTKICH
Post » Wysłany: Czw Lip 20, 2006 9:34 Zobacz profil autora PW
Montusia » Czw Lip 20, 2006 10:32   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Montusia


Masztalerz
Dołączył: 05 Cze 2006
Ostrzeżeń: 1
Posty: 676


Status: Offline

widze, ze ie jestes z Warszawy, ale na stronie internetowej sklepu horsepol (www.horsepol.pl) sa takie male kantarki szteland- źrebięce:) przyjrzyj sie im moze beda mniejsze od twojego, a jak bys zamowila to ustaw na jak najmniejszy rozmiar, tak by pasowalo:)
Post » Wysłany: Czw Lip 20, 2006 10:32 Zobacz profil autora PW
mydziulek » Czw Lip 20, 2006 10:41   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

mydziulek


Stajenny
Dołączył: 11 Paź 2005
Posty: 271


Status: Offline

ja juz jakies 4 miesiące przed porodem bylam przygotowana z kantarem Pokazuje język strasznie wyczekiwałam tego zrebaka i z drugiej strony bardzo obawialam sie jego wychowywania... hm, nadal sie obawiam Pokazuje język
a kantarek kupiłam taki i bardzo go sobie chwalę, gdyz ma duzo regulacji i mozna go dobrze dopasowac do zrebaka w miare jak bedzie rosla mu główka:
http://amigo-konie.pl/sklep/product_info.php?cPath=17_38&products_id=693

a co do zaczęcia pracy z klaczą to njpier wychodz z nią z boksu na jakies 10-15 minut i stopniowo zwiększaj ten czas Uśmiechnięty

powodzenia Wykrzyknienie Bardzo wesoły
pozdrawiam,
Magda
Żyj tak, aby po Twojej śmierci znajomym zrobiło się smutno
Post » Wysłany: Czw Lip 20, 2006 10:41 Zobacz profil autora PW
druhna » Czw Lip 20, 2006 11:05   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

druhna


Redakcja
Dołączył: 20 Lut 2005
Pochwał: 1
Posty: 529
Skąd: Jastrzębie Zdrój

Status: Offline

Nie uważam żeby trzymanie miesiecznego źrebaka na uwiezie przez dwie godziny było dobrym posunieciem. Należy pamietać że takie maleństwa bardzo czesto pija mleko, bardzo czesto sie kłada, gdzyz bardzo szybko sie mecza, na uwiezie nie mozna trzymac miesiecznego zrebaka dłuzej niz 20 - 30 minut. Pamietajmy ze to jeszcze dzieci, szybko sie mecza, ale przede wszystkim szybko sie nudza. I trzeba postepowac tak jakbysmy postepowali z dwuletnimi dziecmi, tylko ze on płakac nie potrafia, a to szkoda bo przy takim przywiazaniu pewnie by bardzo płakały.

Kolejna sprawa jak Tez_ja juz napisała to nie wolno dopuscic do tego aby zrebak sie rozbestwił, tak jak dziecku nie wolno dac sobie wejsc na głowe tak samo temu maleństwu, nalezy go karcic poprzez podniesienie głosu jak robi cos nie tak, czy bedzie to gryzienie, czy nadepniecie czy proba kopniecia, nasze maleństwo musi szybko zrozumiec ze takie zachowania beda karane.

Zrebak przy matce moze byc dłuzej niz szesc miesiecy, jesli matka ma jeszcze duzo pokarmu to zalecane jest trzymanie małego nawet do osmego miesiaca, w tym czasie ma on jeszcze ma mozliwosc sie mocniej rozwinac a ona z czasem sama go zacznie odsadzac.

Jazda na matce nie powinna sie szybciej odbywac niz po trzech miesiacach. W tym czasie bedziesz potrzebowała kogos do pomocy bo zamykanie młodego jest dosc trudna czynnoscia. Na poczatku przygotuj boks w którym bedzie stał, najlepiej jesli jest to boks ze wszystkich stron zamurowany. Jesli sa kraty to musisz zasłonic te nad drzwiami jakims materiałem, bo zazwyczaj zdarza sie ze maluchy za wszelka cene probuja sie wydostac i potrafia sobie krzywde zrobic. Rozdzielanie małego od matki odbywa sie stopniowo, ja zaczynasz lazowac, bo wiadomo ze po porodzie nie wolno od razu siadac i jezdzic. Rozdzielasz ich zaczynajac od dziesieciu minut a juz po miesiacu moze to byc pełna godzina lub wiecej. Z czasem malenstwo sie tak nauczy ze bedziesz mogła go zostawiac na pastwisku z konmi, zeby nie nudził sie w boksie.

Przyzwyczajamy źrebaka do dotyku juz od urodzenia i tak naprawde tuz po urodzeniu ma on najwieksza przyswajalnosc informacji, wiec jesli jest taka mozliwosc to od razu po urodzeniu dotykac go wszedzie gdzie sie da.
Kantrek mozna zakładac juz po dwóch tygodniach, na poczatku na długo a pozniej go sciagac i zakładac. Przywiazywac tylko przy matce nie na dłuzej niz pół godziny, dopiero półrocznego konia mozna przywiazac na godzine. Tak jak juz wczesniej napisałam takie maluchy pija po kilkadziesiat razy dziennie, z czasem coraz mniej ale napewno miesieczny zrebak srednio co 30 minut.

Staraj sie go uczyc chodzenia juz na uwiazie, bardzo fajnym i bezstresowym sposobem jest na poczatku brac i matke i jego na uwiaz jednoczessnie, uczy sie on wtedy ze nazucany jest mu tor chodzenia i nie stresuje sie tak bardzo gdy idzie przy matce.

Podobie jest z nogami, ucz go juz teraz bo czym pozniej tym gorzej.

A kantarki na maluszki sa dostepne w sklepach, ale najlepiej go widziec przed kupieniem i sie upewnic czy aby napewno bedzie pasował
Post » Wysłany: Czw Lip 20, 2006 11:05 Zobacz profil autora PW
Montusia » Czw Lip 20, 2006 11:55   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Montusia


Masztalerz
Dołączył: 05 Cze 2006
Ostrzeżeń: 1
Posty: 676


Status: Offline

aha i jak ktos wczesniej pisal, zeby karcic zrebaka uderzeniem po chrapach to lepiej tego nie robic! lepiej krzynac na niego lub delikatnie klepnac po lopatce. Uderzanie po lepku prowadzi do tego, ze w przyszlosci konbedzie sie bal dotyku reki i bedzie problem z zalozeniem kantara lub oglowia...
Post » Wysłany: Czw Lip 20, 2006 11:55 Zobacz profil autora PW
Tez_ja » Czw Lip 20, 2006 12:15   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Tez_ja


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 30 Cze 2006
Posty: 104


Status: Offline

"Nie uważam żeby trzymanie miesiecznego źrebaka na uwiezie przez dwie godziny było dobrym posunieciem."

1. Masz racje Druchna. Tyle ze czasem rzeczywistosc tego wymaga. Majac 30 zrebakow do uwiazania, wyczyszczenia, przyuczenia do podawania nog... i tylko te dwie godziny ( w stadninach czysci sie konie przez dwie godziny rano, potem ida na pastwiska), nie bylo innego wyjscia jak je powiazac i robic to tak, by kazdy z nich mial codzienny kontakt z czlowiekiem. Bo one bardzo latwo sie do tego rytmu przyzwyczajaly. U nas zrebaki nie byly trzymane w boksach ( tylko przez pierwsze pare dni po urodzeniu ). Matki byly na uwiezi na stanowiskach, a zrebaki lataly po calej biegalni i mialy tez otwarte drzwi stajni, tak ze wylatywaly sobie tez na okolnik przystajenny. I gdy ja wchodzilam na biegalnie, mowiac glosno: "No to teraz sie wiazemy" prawie wszystkie maluchy przerywaly swoje zajecia i wchodzily na stanowiska matek, gdzie byly wiazane. Pracowalam tym rytmem kilkanacie lat i nie zauwazylam jakichs "zwichniec psychicznych" u zrebakow.

2." mi zawsze mówiono, że MINIMUM 6 miesięcy musi byc z matka. Jesli kobyłka będzie źrebaka nadal akceptowac i nie zacznie zachowywac sie w stosunku do niego sgresywnie to mzoe byc z matką dluzej."

Tak Mydziulku, tyle ze czesto klacz na 9 dzien po wyzrebieniu jest kryta ponownie. A jak wiemy plod w wieku 6 miesiecy zaczyna swoj intensywny przyrost. Tak wiec karmienie zrebaka mlekiem i zapewnienie prawidlowego przyrostu zrebakowi jeszcze nie narodzonemu, a czasem jeszcze zapewnienie nam przyjemnosci w jazdach, to chyba zbyt duze obciazenie dla klaczy. Jesli klacz jest jalowa to moze sobie karmic zrebaka jak dlugo jej starczy mleka, ale w innych przypadkach po szesciu miesiacach lepiej odsadzic malucha.
Post » Wysłany: Czw Lip 20, 2006 12:15 Zobacz profil autora PW
Montusia » Czw Lip 20, 2006 12:29   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Montusia


Masztalerz
Dołączył: 05 Cze 2006
Ostrzeżeń: 1
Posty: 676


Status: Offline

pod tymi linkami sa te kantary z horsepolu:)

http://www.horsepol.com.pl/produkt.php?cPath=2_29&pro ducts_id=157

http://www.horsepol.com.pl/produkt.php?cPath=2_29&pr oducts_id=155

http://www.horsepol.com.pl/produkt.php?cPath=2_29&p roducts_id=161
Post » Wysłany: Czw Lip 20, 2006 12:29 Zobacz profil autora PW
druhna » Czw Lip 20, 2006 12:30   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

druhna


Redakcja
Dołączył: 20 Lut 2005
Pochwał: 1
Posty: 529
Skąd: Jastrzębie Zdrój

Status: Offline

Co innego stadnina a co innego przypadek doroty18 która ma czas na odpowiednie zajmowanie sie swoim zrebakiem, zdjje sobie sprawe z tego jak wyglada praca w stadninie kiedy ma sie 30 lub wiecej maluchow pod opieka, ja w swojej stajni miałam najwiecej 6 a i tak mi czasami brakowało czasu.
Podałam jej poprostu sposób taki jaki powinien jej odpowiadac, nie mozna jej dawac przykładów dwugodzinnego trzymania konia na uwiezie skoro ona nie ma potrzeby tak postepowac i lepiej zeby tak nie robiła. Skoro ma wystarczajaco czasu nalezy podac jej wszystki prawidłowe czynnosci przy obchodzeniu sie z tak młodym zwierzeciem.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 12:38 ]
Zgadzam sie z Tez_ja, ale jesli klacz nie bedzie zazrebiana ponownie to zalecam trzymanie młodego przy matce troche dłuzej. Jesli klacz natomiast bedzie zazrebiana to nalezy wybrac jedno z dwóch, albo zrezygnowac dosc szybko z jazd albo odsadzic zrbaka, chodz wiadomo ze długo na niej i tak nie pojezdzimy. Ideałem by było aby klacz hodowlana miała jak najmniej pracy pod siodłem, ale swiat niestety nie jest idealny.
Post » Wysłany: Czw Lip 20, 2006 12:30 Zobacz profil autora PW
Siurek » Pią Lip 21, 2006 0:59   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Siurek

Jeździec Doskonały

Jeździec Doskonały
Dołączył: 22 Sty 2005
Pochwał: 2
Ostrzeżeń: 2
Posty: 4014
Skąd: mam wiedzieć?

Status: Offline

Dla mnie to i tak niepoprawne. Żeby źrebol stał dwie godziny. Przewraca oczyma
Post » Wysłany: Pią Lip 21, 2006 0:59 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Hodowla » Kiedy zaczynać??

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum