Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Grudzień 2018

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 1038 Opinie: 3




Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092


» Forum koniarzy » Dyskusje na poziomie » Koń w poezji i prozie


Napisz nowy temat
druhna Koń w poezji i prozie » Pią Lip 21, 2006 0:43   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

druhna


Redakcja
Dołączył: 20 Lut 2005
Pochwał: 1
Posty: 529
Skąd: Jastrzębie Zdrój

Status: Offline

Koń to bardzo wdzięczny temat, już od praczasów był wielbiony i wychwalany, najlepszy przyjaciel człowieka.
Towarzysz na wojnie i w pracy, piękny, silny i "wolny".

Współcześnie niestety różnie to bywa, ludzie nadal wielbią i podziwiają, dzieci kochają a fundacje nadal ratują.

Tworze ten temat aby ukazac wam to uwielbienie, w koncu sztuka jest niesmiertela przez co to piekne zwierze równiez.





Jako pierwszy wiersz wybrałam Modlitwe, myśle ze powinna stać sie ona hymnem wszystkich ludzi naprawde kochajacych konie.

"Modlitwa konia z transportu" Barbara Borzymowska

Mój wiatronogi Boże koni,
Czy Ty naprawdę widzisz wszystko?
I strach, i głód, i ból, i krew?
Nie ma nikogo z mojej stajni
I nie znam drogi na pastwisko.
Bardzo się boję, Panie mój.
Tutaj tak ciasno jest i ciemno,
I jestem sam, zupełnie sam
Choć tyle koni jedzie ze mną...,
Z ogonem bujnym, grzywą gęstą
Ja przecież jestem, przecież byłem
Na Twoje podobieństwo!
Teraz nic z tego nie zostało,
Czterokopytny Boże spraw, By umieranie nie bolało!
A kiedy wszystko już się stanie
I wszystko będzie końcem
Niechaj na przekór wyśnię sen
Że galopuję w słońce
I pędzę wprost w promieni blask
Pękają chmury w niebie
A ja nie czuję więcej nic
I gnam, i mknę do Ciebie!





Wykrzyknienie Modlitwe w wersji śpiewanej można znaleść na stronie Przytuliska "Przystań Ocalenie"
www.przystańocalenie.pl




[ Dodano: Dzisiaj o godz. 2:02 ]
"Płaczący koń" Tadeusz Nowak

Koń się rozpłakał Był już wieczór
Zboże za domem ułożone w stóg
świeciło iskry z niego szły
że z lekkim sercem ciężko było wejść
pod wysuszony na upale dach

Koń się rozpłakał Kto to spostrzegł nie wiem
Cała rodzina zerwała się z ganku
wbiegła pod sad gdzie wsparty o płot
płakał nasz koń

I całowano konia w nozdrza
zaplatano mu w grzywę pawie pióra wstążki
podtykano pod wargi owies koniczynę
ktoś mu nawet grzechotkę przyniósł
ale koń nie chciał się bawić łbem potrząsał płakał

Wtedy zaczęto śpiewać psalmy
wojenne pieśni Próbowano
podejść do konia w rogatywce
w bydlęcej skórze Dżyngis-chana
ale koń płakał stojąc po pęciny
w zwierzęcych łzach
I płakał jeszcze kiedy wszyscy
na rękach nieśli go śpiewali
i jak chorego pierzynami
opatulalali z wszystkich stron
Post » Wysłany: Pią Lip 21, 2006 0:43 Zobacz profil autora PW
Tez_ja » Pią Lip 21, 2006 11:32   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Tez_ja


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 30 Cze 2006
Posty: 104


Status: Offline

Troche dziwnie wyglada, ale to tez poezja:



Andrzej Bursa - Koń

Czy widzieliście, szanowni państwo, konia tkwiącego bez ruchu na klepisku otoczonym pustymi stajniami i budynkami gospodarskimi? Koń taki wkopany w ziemię, nie posiada żadnej wartości pociągowej, nie służy do niczego. Wystawiony na deszcz, mróz i skwar, ćwiczony batem, dręczony przez muchy i bąki -cierpi. To jego funkcja.
Skóra konia pełna oparzelin i zacieków jest istotną mapą bólu, pełną geograficznych paradoksów i niespodzianek. Ot, np. przeraźliwa na pozór, ogromna oparzelina jest tylko zdrętwiałym płatem skóry bez czucia, a niewidoczna na pierwszy rzut oka drobna rana w okolicach pachwiny kryje przebogate pokłady bólu.
Ponieważ, jak już powiedzieliśmy, nogi konia wkopane są w ziemię, nie jest on w stanie ruszyć z miejsca, a cały wysiłek jaki robi w tym celu pod ciosami bata, pomnaża tylko jego udrękę. Koń jest więc akumulatorem cierpienia. Samoczynnie przez własny wysiłek naładowuje się bólem. Rezerwy posiada tak wielkie, że można by nimi obdzielić wiele rodzin.
Ale pokażcie mi dziś, szanowni państwo, takich, którzy szukają cierpienia.
Mimo to jednak koń jest niezbędny i trudno byłoby sobie wyobrazić normalny bieg rzeczywistości bez niego.


Andrzej Bursa - Koń

A moze teraz ktos cos pozytywnego?
Post » Wysłany: Pią Lip 21, 2006 11:32 Zobacz profil autora PW
druhna » Pią Lip 21, 2006 11:46   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

druhna


Redakcja
Dołączył: 20 Lut 2005
Pochwał: 1
Posty: 529
Skąd: Jastrzębie Zdrój

Status: Offline

Józefa Radzymińska ''Konik gaucha''

Musiałeś być kiedyś indiańską Afrodytą,
bo skądże by się wzięły ta gracja i wdzięk,
i twe oczy przepastne jak pampy horyzont,
w których czai się smutny, urokliwy wdzięk...

A teraz jesteś strzałą, co przez pampę śmiga,
objęty dłońmi gaucha. co spina ostrogi,
jak płomień błyska twoja złota grzywa
i pcdzisz do swych źródeł wprost w ramiona bogiń!






Maria Konopnicka "Nasz koniczek"

Nasz koniczek, nasz bułany,
Ślicznie zgrzebłem wyczesany,
Tylko na nim siartka świeci,
Tylko parska, rży do dzieci.


Nasz koniczek niepłochliwy,
Da pogłaskać lśniącej grzywy,
Tylko nóżką przestępuje,
Gdy go trawką Jaś częstuje.

Nasz koniczek, dobre zwierzę,
Laciuteńko trawkę bierze,
Myśli sobie: ot, dziecina
Wczas już karmić mnie zaczyna.

- Jak urośniesz, miłe dziecię,
Powiozę cię, het, po świecie,
Powiozę cię w kraj daleki,
Aż za góry, aż za rzeki.

Gdy przejedziem wszystkie drogi,
To wrócimy w nasze progi,
Gdzie ten domek, dach pochyły
Nade wszystko sercu miły.

Siostra wyjdzie z drogi witać,
Będzie ściskać, będzie pytać,
Ucieszą się wszyscy tobie,
A ja zarżę przy mym żłobie.

Post » Wysłany: Pią Lip 21, 2006 11:46 Zobacz profil autora PW
Montusia » Pią Lip 21, 2006 12:34   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Montusia


Masztalerz
Dołączył: 05 Cze 2006
Ostrzeżeń: 1
Posty: 676


Status: Offline

Wschód słońca w stadninie koni
Krzysztof Dzikowski



Słońce nad stadniną,
w końską grzywę chowa twarz,
wstęgą nad łąkami
jeszcze się unosi mgła...
Stoją napięte
jak strzała gdy drży,
nim cięciwy świst
znów do lotu ją poderwie.

Konie, dumne konie,
zasłuchane w szumy traw,
lekkie i swobodne,
jak na czystym niebie ptak.
Kiedy tak patrzę,
do biegu się rwą
chciałbym uciec stąd,
chciałbym gnać za swą tęsknotą...

Tam, gdzie lśni horyzont,
drga niebieską linią
wprost w otwarte wrota chmur,
siwych chmur,
tam, gdzie w kuźni słońca
dzień powstaje nowy,
gdzie wytycza drogi
rytm - serca rytm.

Konie, dumne konie
w blasku wstającego dnia,
czułe i szalone,
czemu was uwielbiam tak?
Nieraz poniosą,
poniosą jak wiatr,
czasem bywa tak,
jak z dziewczyną...





"Konie, konie"
Stanisław Grochowiak


Każdy konik gniady
Gubi w śniegu ślady.
Każdy konik płowy
ma złote podkowy.

Każdy konik siwy
ma różę u grzywy.

Spójrz, jak w końskich chrapach
Świeci róży zapach!





"Pławienie koni, 4: Auschwung"
Jarosław Iwaszkiewicz



Obłoki po pęciny
obłoki czy pasaże
pasaże chmur pejzaże
po kolana po zady

tuby trąby i flety
dęba stają w obłokach
unoszą się w akordy

coraz czarniejsze niebo
coraz czarniejsze chmury
coraz większe te konie
coraz straszniejsze mordy
coraz twardsze wędzidła

nie ma nie ma stawidła
woda niesie
obłoki
chmury
niebo
nic





"Pławienie koni"
Jarosław Iwaszkiewicz


Po co latać wysoko
to trzeba tak zwyczajnie
wykąpać konie a potem
zaprowadzić do stajni

spod kopyt kurzu kłęby
jak przyziemne obłoki
przyćmią błyszczące boki
mokre zady mokre kłęby
na drodze pod drzewami
ten fresk się porozwiesza
jak na bułanej mozaice
Na Sycylii w Piazza Armerina





"Koń"
Bolesław Leśmian


Koniu krzywy, koniu siwy,
Ozdobiony łachem grzywy,
Kocham zawiew zmydlonych twym potem
rzemieni
I oddech, juchą polnej dymiący zieleni
Łeb kościaty, ale krewki
Z wargą miękką, jak pierś dziewki,
Przewieś mi poprzez ramię w rzewną bezrobotę,
Bym twarzą prężnej szyi wyczuwał ciągotę.
Koniu smutny aż do śmierci
Z białą pręgą lejc na szerci,
Zaprzyjaźnij się ze mną, jak to czynisz z wołem,
Wejdź do mojej chałupy, siądź razem za stołem.
Dam ci wody z mego dzbana,
Dam ci cukru, dam ci siana,
Dam bryłę szczerej soli, gleń świeżego chleba
I przez okno otwarte przychylę ci nieba.
Nie sęp oczu brwi sitowiem,
Powiem tobie, wszystko powiem!
A gdy noc już nastanie, pozamykam dźwierze
I wspólnie odmówimy wieczorne pacierze.





"Ucieczka" (fragmenty)
Adam Mickiewicz


(...)
W cwał, mój koniu, koniu w cwał!
Miesiąc na dół schodzi z chmur,
A nim zejdzie miesiąc z chmur,
Mamy sadzić dziesięć skał,
Dziesięć rzek i dziesięć gór;
Za godzinę pieje kur.

(...)
W cwał mój koniu, koniu w cwał!
Błyska zorza z wschodnich stron,
Za godzinę bije dzwon.
Nim uderzy ranny dzwon,
Mamy sadzić parę skał,
Parę rzek i parę gór;
Za godzinę drugi kur.

(...)
Stój mój koniu, koniu stój!
Przebyłeś, nim zapiał kur,
Tyle rzek, i skał, i gór,
A tuś zadrżał, koniu mój?
Wiem ja, koniu, czego drżysz:
Mnie i tobie boli krzyż





"Psalm o kasztanku"
Tadeusz Nowak


Kasztanek mój pod darnią śpi
Jak zdarta skóra błyszczy trawa
w pozornej rosie w kroplach krwi
i w niej odbita twarz łaskawa

Za wrota wyjdę i zagwiżdżę
na trawę w rosie na kasztanka
i koń chłopięcy kark mój liźnie
i wierzgnie bijąc w dzwon poranka

I nagle wszystko się potoczy
jakby mi usta pełne wiśni
dmuchnęły w snem sklejone oczy
wiedząc że mnie się ten koń przyśni

W truchcie na jego grzbiet wskakuję
i pędzę kopiąc go w podbrzusze
tam gdzie z osiki majchrem zbóje
wyjmują bielszą niż śmierć duszę

I tam gdzie niebios twarz odbita
w zroszonej trawie tysiąckrotnie
językiem sięgnie po kłos żyta
zżuje i jako wiatyk połknie

I jeszcze tam gdzie w sen wtulone
dziewczęce ciało dla mnie drzemie
jakbyś pasiekę każdą dzwonem
nakrył zakapał woskiem ziemię

Kasztanek mój pod darnią śpi
darń się jak jego sierść czerwieni
i rżą wiodące w pole drzwi
i jak werbliki nieustannie
podzwania kluczy pęk w kieszeni





"My, konie"
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska


My, konie, nie chcemy umierać na wojnach
lub jak wczoraj w rozrachunkach ulicznych,
gdy nas zginęło sto!
Niech się ludzie sami mordują nawzajem,
niechaj płynie ich krew niespokojna,
niech ich leży na ulicach stos.
Wierzmy, że przyjdzie zbawca. Koń złoty!
Mściciel koni!
Jak słońce grzywa jego, a ogon jak kometa!
Zarży, aż na twarz padną ludzie w pokornym
pokłonie,
i wszystkich nas wywiezie do raju Mahometa!
Ziemię trącimy kopytem
i okiem zmierzymy wyniosłem i dzikiem!
Pożegnamy się tylko z arabskim Szeikiem
i z owsem.





["Mój koń"
Igor Sikirycki


Niemało koni jest na świecie
Odważnych, lotnych, urodziwych,
Ale takiego nie znajdziecie
Jak mój Kasztanek złotogrzywy.

Kasztanek gwiazdkę ma na czole,
Sprężyste nogi, piękny ogon.
A kiedy niesie mnie przez pole,
Ludzie napatrzyć się nie mogą.

Ileż odbyliśmy podróży,
Ileśmy lądów przejechali,
A on mi zawsze wiernie służył
W Afryce, w Azji, w Australii.

Gdy w pióropuszu Indianina
Lekko uniosę się w strzemionach,
Kasztanek, pędząc jak lawina,
Każdą przeszkodę w lot pokona.

A kiedy rankiem w drogę rwie się,
Napięty ogon lśni jak struna.
Gdzie tylko zechcę, wnet mnie niesie
Poczciwy koń mój na biegunach.





"Mój przyjaciel koń"
Franciszek Święcki


Koniu, mój przyjacielu,
Druhu nieoceniony,
Oto woła nas ziemia
Pójdziemy na zagony.

Będziesz ciągnął po roli
Pług i bronę zębatą,
Ty mi swoją dasz pracę,
Ja ci owsa dam za to.

Choć ciężka i mozolna,
Jednak to nasza praca
I miła jest i wdzięczna
Stokrotnie się opłaca.

Nie obawiaj się, koniu,
Starczy nam jak co roku
Dla mnie chleba do syta
A dla ciebie obroku.

Zawsze byliśmy razem
Czy w dobrej, czy w złej doli,
Pomagałeś mi w pracy
Uciążliwej na roli.

Ciągnąłeś wóz ładowny,
Nosiłeś mnie na grzbiecie,
Byłeś mi towarzyszem
W mych wędrówkach po świecie.

I zawsze, druhu, ze mną
Dzieliłeś trudy znojne,
A nawet ile razy
Poniosłeś mnie na wojnę.

Nasza przyjaźń się ciągnie
Z dawna, z dziada pradziada
I szczere, przyjacielskie
Współżycie nam się układa.

I piękne mamy tradycje,
Wspólnym trudem i potem,
I krwią pieczętowane,
Chcę, abyś wiedział o tym.





"Stare pobojowisko"
Jerzy Harasymowicz


porzucone hełmy
pióropusze rozrosły się
nad polne grusze
tęczowy las

skaczą po nim
szkarłatne ptaszki
i wydają dźwięk
podobny do uderzenia
miecza o pancerz

zaś wieczorem
z pobojowiska
poprzez obłoki i wiatraki
zaczynają
płynąć konie

na śnieżnej fali
grzyw

konie z oczyma
wypalonymi
przez bitwy

głąb oczodołów
jak róży wnętrze
pełno w nich
maleńkich
niebieskich motylków

konie
nad zamek płyną
gałęzi topól
trzask

na blankach
strażnicy krzykiem
zawracają
dzwonem





"Koń"
Stanisław Grochowiak


Koniu mój, chrapy odymałeś z głowy,
Język twój giętki - czy może być słodszy?
A kto, mój koniu, pieszcząc twoje oczy,
Zgubiłby krój ich: złotomigdałowy?

Leżąc na sianie, jakie my rozmowy
Wiedliśmy w drżących pożogach tej nocy!
Ktoś może mędrszy, być może, że młodszy
Czy chciał całować nawet twe podkowy?

Lecz ponad wszystko niech twe rzęsy świecą,
Kiedy zmożona układałaś szyję
W mych chciwych rękach - i gasła latarnia...

Cóż nam, iż jutro giermkowie powiedzą,
Że w niej Nadobnej końskie serce bije,
Gdy nikt nie będzie jej grzywy rozgarniał.




"Chwila"
Leopold Staff


Przypadek mnie zaprosił w swe knieje na łowy:
Zawiązawszy mi oczy dał w dłoń łuk i strzały
I nagiego posadził na koń, co drżąc cały
Prycha pianą, darń kopiąc, do cwału gotowy.

Gdy lędźwie konia w ud mych uścisku zadrżały,
Śmignął pręt i koń porwał się, dzwoniąc w podkowy,
Miedzy pnie i tętentem jął budzić parowy,
Gdy wtem zza drzew w krąg śmiechy stu dziewczyn rozbrzmiały.

Na oślep łuk napinam i nadzieję! Gonię
Śmiechy wabne, wyciągam za najbliższym dłonie,
Chwytam: z nagą dziewczyną słodki traf mnie zderzył.

I tuląc łup zdyszany, swą zdobycz bezwiedną,
Śmieję się z roześmianą, jak strzelec, co w sedno
Ugodził czując szczęsny wstyd, że weń nie mierzył.
Post » Wysłany: Pią Lip 21, 2006 12:34 Zobacz profil autora PW
druhna » Pią Lip 21, 2006 13:54   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

druhna


Redakcja
Dołączył: 20 Lut 2005
Pochwał: 1
Posty: 529
Skąd: Jastrzębie Zdrój

Status: Offline

"Źrebię" Stanisław Barańczak

Chcąc nas rozczulić, chytre Źrebię
Na chwiejnych nogach się kolebie
I, infantylnie łzawiąc Oko,
Wzdycha wilgotnie i głęboko
(Przy, notabene, pełnym żłobie):
"I cio ja, Źrebię, z siobą źrobię?"





''Arab u mogiły konia'' Józef Bohdan Zeleski


Spólnik mych przygód, przyjaciel stary,
Drogi mój rumak, rumak mój kary,
Lżejszy nad wiatr, niż zamieć burzliwa,
Zimny pod zaspem piasków spoczywa.


Płacz, płacz pielgrzymie! nad niedolą cudzą,
Mieszaj twe jęki z mojemi,
Już go na boje pieśni nie wzbudzą,
Już nie zatętni po ziemi.
Król biegu w biegu wyzionął tchnienie,
Zdradzieckim pchnięty pociskiem;
Z piersi krwi czarnej trysły strumienie,
Tu - przy tym źródle pobliskiem.

Spólnik mych przygód, przyjaciel stary,
Drogi mój rumak, rumak mój kary,
Lżejszy nad wiatr, niż zamieć burzliwa,
Zimny pod zaspem piasków spoczywa.

Próżna ucieczka, obrona słaba,
Nic już się zdrajcy nie przyda.
Wnet poznał, poznał wściekłość Araba:
Jeszcze nie oschta z krwi dzida.
Potem do konia spieszę z otuchą,
Że mu dech wstrzymam na chwilę,
Wołam i wołam, glucho i głucho,
Tum go więc złożył w mogile. -

Spólnik mych przygód, przyjaciel stary,
Drogi mój rumak, rumak mój kary,
Lżejszy nad wiatr, niż zamieć burzliwa,
Zimny pod zaspem piasków spoczywa.

Odtąd cierpienia dni moje struły,
Boję się cienia i spieki;
Odtąd na miłość, chwałę nieczuły,
Tęsknię od ludzi daleki.
Ta ziemia ojców droga, acz dzika,
Cała w mych oczach grobowcem;
Od palm kwitnących, woni trawnika
Stronię wielbłądów manowcem.

Spólnik mych przygód, przyjaciel stary,
Drogi mój rumak, rumak mój kary,
Lżejszy nad wiatr, niż zamieć burzliwa,
Zimny pod zaspem piasków spoczywa.

On gdy w południe paliło słońce,
Niósł mię w cień chłodnej gęstwiny,
W nim miałem pomoc, miałem obrońcę
W zaciętych walkach z Murzyny.
W tajnych, nie znanych sprawkach nikomu,
Jemum powierzał dni moje,
Latałem na nim jak połysk gromu,
I do kochanki i w boje.
Spólnik mych przygód, przyjaciel stary,
Drogi mój rumak, rumak mój kary,
Lżejszy nad wiatr, niż zamieć burzliwa,
Zimny pod zaspem piasków spoczywa.

Znałeś mój koniu! w szczęśliwej dobie
Salemę w kwiecie urody,
Jak często płocha, schlebiała tobie!
Z tobą biegała w zawody.
Świeższa niż palmy owoc nieźrzały,
Lękliwa sarna mniej miła.
Pers mi ją uwiózł - ty byłeś stały,
Stały - Salema zdradziła.

Spólnik mych przygód, przyjaciel stary,
Drogi mój rumak, rumak mój kary,
Lżejszy nad wiatr, niż zamieć burzliwa,
Zimny pod zaspem piasków spoczywa.
[/I]






"Obraz" Agnieszka Ginko

Zobaczyłam z daleka jeźdźca
i konia
Uchwyciłam w tym obrazie ruch.
Podeszłam bliżej i wyłoniła się
przeszkoda

A oni nad nią
Wszystko nabrało kolorów.
Widziałam
pianę w pysku konia,
zmarszczoną twarz jeźdźca.
Po zaostrzeniu się konturów
pojawił się przedmiot.
Czarny bat.
Z bliska dostrzegłam miejsce,
w które zmierzał i trafił.
Cofnęłam się, a oni zaczęli
szarzeć i maleć.
Powoli znikali.
A ja wciąż widziałam obraz.
Obraz końskiego oka.


Ostatnio zmieniony przez druhna dnia Pią Lip 21, 2006 16:30, w całości zmieniany 1 raz
www.kjabsolut.pl
Post » Wysłany: Pią Lip 21, 2006 13:54 Zobacz profil autora PW
Siurek » Pią Lip 21, 2006 16:26   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Siurek

Jeździec Doskonały

Jeździec Doskonały
Dołączył: 22 Sty 2005
Pochwał: 2
Ostrzeżeń: 2
Posty: 4009
Skąd: mam wiedzieć?

Status: Offline

"Wiersz konny"
Bolesław Leśmian


Pochylony ku światu - patrzę w cień mój konny,
Jak się obco przewija - skośny i posronny -
Wybojem dróg.
Mój cisawy, któremu i głaz nie zacięży -
Zaświat w słońcu zwęszywszy - kark zagrzany tęży
W uparty łuk!

Wolniejące od pola, z traw wywiane losy
Złączyły nas na wspólny bieg w tamte niebiosy
I w tamten las...
I kazały jednakim zespolić się ruchem

Na sny różne, co - jawy związane łańcuchem -
Śnią się raz w raz.

Dąb, migając za dębem, wstecz luźnie odlata -
W przerwach między dębami zaskoczona chata
Cofa się w jar!...
Ruczaj, słońcu na ukos jarząc się samopas,
Z oczu nagle nam znika, jak wyklęty topaz,
Mara wśród mar...

Stogi siana z bocianem lub wroną na czubie
Olbrzymieją do czasu, aż giną w przegubie
Minionych miedz!
I dobrze nam i barwno, gdy skrajem źrenicy
Pochwycimy mak w życie lub kąkol w pszenicy,
By dalej biec!

I dobrze nam i skrzyście, gdy wpobok cmentarza
Chata szybą od blasku oślepłą przeraża
Daleki step -
Lub gdy srebrem oparty o wierzchołek drzewa
Obłok - snem rozwidniony - na słońcu wygrzewa
Kudłaty łeb!

Bezmiar nozdrza nam szarpie i wre w naszym pocie,
A my piersią zdyszaną na własnej tęsknocie
Kładziem się wzdłuż!
W jeden tętent dwa nasze stapiając milczenia,
Sprzepaszczamy się w zamęt bystrego istnienia
Obojgiem dusz!

Czy to śmierć się tak dymi w zdybanym bezkresie?
Tak, to - ona! To - ona! Bo tak właśnie zwie się
Tchu w piersi brak!...
Trzeba przemknąć pomiędzy śmiercią a pokrzywą...
Cisak w nicość się gęstwi pogmatwaną grzywą,
Jak lotny krzak!

Jeszcze chwila - a niebo skończy się! Lecz niech no
Próżnie zowąd wybłysłe ku nam się uśmiechną
Zza mgieł i wzgórz,
A my, łamiąc przeszkody, groźniej i pochmurniej
Pośpieszymy w tę otchłań na wieczysty turniej
Tamtejszych burz!

Jakiś blady mieszkaniec chmur - z niebios wybrzeża
Widzi, że wicher w locie o pierś nam uderza
Jak stal o stal -
I nie może rozeznać poprzez kurzaw zwoje,
Co się stało na ziemi, że tych kształtów dwoje
Mknie w jedną dal?

I nie może zrozumieć w swoim wniebowzięciu,
Czemu z wyżyn drapieżnych spadł na kark zwierzęciu
Człowieczy stwór?
I dlaczego dwie zmory różnego obłędu
Zbiegły się, aby zdwoić czar swego rozpędu
Do innych zmór?





"Koń"
Julian Tuwim


Koniu płomienny, koniu mój gniewny
Z Apollinowej stajni!
Kto zawołaniem zbudzi nas śpiewnym
I wieść, i drogę oznajmi?

Ze snów zapadłych głucho krzyczący,
Z tobą nocami się zmagam
I obudzony rżeniem twym grzmiącym
Skrzydlaty słyszę huragan.

Czemu mnie widmem straszysz obłocznym,
Tętniący w świata bezkresie?
Kiedyż mnie cwałem, rumaku skoczny,
Do Czarnolasu poniesiesz?

A tam niemiody, nie srebrne wody
Z prastarej lipy bryzną.
Tam niebo w łunach, bory w piorunach,
Pożar nad wieczną ojczyzną.
Post » Wysłany: Pią Lip 21, 2006 16:26 Zobacz profil autora PW
druhna » Pią Lip 21, 2006 16:44   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

druhna


Redakcja
Dołączył: 20 Lut 2005
Pochwał: 1
Posty: 529
Skąd: Jastrzębie Zdrój

Status: Offline

"Trójka koni" Adam Mickiewicz

Z naszych poetów Litwy jeden bard Antoni
Miał trójkę koni.
Pamięć ich na ówczesnym została Parnasie
Tak żywa, że dziś mógłbym skryślić ich rysopis.

Nie dziw tedy, że gdy się wczora rozgadało
O dawnych rzeczach i o owym czasie,
Zapytałem: "Co się też z tymi końmi stało?"
Na to mi odpowiedział w te słowa Bajkopis:

W przeznaczeniach tych koni była jakaś tajnia.
Postawiono je razem na obroku:
A po roku
Jeden drugiego nie mógł znieść ani widoku.
Chociaż żłób długi i przestronna stajnia,
Wszędzie im ciasno, wieczne parskania i bitki.
Musiałem w końcu sprzedać każdego z osobna.
Ale cóż stąd? wyroków zmienić niepodobna:
Znów kacap jeden sprzągł je do swojej kibitki!
Zaledwie z miejsca, znowu pełno krzyku.
"Hej - zarżał Lezgin - ty w lewo, kucyku,
Precz z pyskiem, wiedz, że nie dam sobie dąć w
wędzidło!"
A Heciak: "Wcj, ciarachy! Dyć i my nie bydło;
Nie targajta, bo żgniema, że będzieta chramać!"
Wtem Kozak: "Ciszej, Lachy, wara dyszel łamać!
Nie buszujcie, niechaj no znajdziem się przy
żłobie.
Oj, dam ja wam!" A oni: "Oj, damyż my tobie!"
Nuż wierzgać jak w najlepsze. Kacap do batoga
I z góry wzdłuż jak świśnie naprzód w Zaporoga,
Potem z boków raz po raz po Lezgu, po Chłopie. -
Nie było czasu brykać. Rwą w pełnym galopie
Trzy mile ukraińskie ku pocztowej szopie,
Rade, że w końcu, zatrzymawszy sanki,
Kacap dał im odetchnąć i wsypał trzęsianki.
Jadły razem, o kłótniach nie było i wzmianki.
Tak się, tajnia tych koni odkryła przed światem:
Kłócą się nad obrokiem, godzą się pod batem.





"Konie w konie" Konstanty Ildefons Gałczyński

Pewien koń, kiedy mu się znudziło jeść paszę,
zbiegł ze stajni na miasto i do kina zaszedł.

Kupił bilet w okienku, usiadł w pierwszym rzędzie
i chrupiąc czekoladkę, myśli, co to będzie.
Właśnie w kinie dawano film paramantyczny,
udźwiękowiony, barwny, superniebotyczny.
Najsamprzód tłusta klempa gziła się w łazience
i dyszkantem śpiewała, że umyje ręce.
Potem auta rzęziły i strzelał rewolwer,
i ktoś do klempy tłustej śpiewał "Ja cię porwę".
W drugim akcie, jak zwykle, w bostońskiej
kawiarni
dwaj Murzyni płakali, że są tacy czarni,
a wreszcie, gdy szczęśliwie wszystko ukończono,
w wagonie śpiewał napis, że "Palić wzbroniono".
Tutaj koń nie wytrzymał, krzyknął:
— A, złodzieje!
Pędem uciekł do stajni i jeszcze się śmieje.






Konstanty Ildefons Gałczyński ''Zaczarowana dorożka''

Natalii -
która jest latarnią
zaczarowanej dorożki

I

Allegro

Zapytajcie Artura,
daję słowo: nie kłamię,
ale było jak ulał
sześć słów w tym telegramie:

ZACZAROWANA DOROŻKA
ZACZAROWANY DOROŻKARZ
ZACZAROWANY KOŃ.

Cóż, według Ben Alego,
czarnomistrza Krakowa,
"to nie jest nic takiego
dorożkę zaczarować

dosyć fiakrowi w oczy
błysnąć specjalną broszką
i jużeś zauroczył
dorożkarza z dorożką,

ale koń - nie". Więc dzwonię:
- Serwus, to pan Ben Ali?
Czy to możliwe z koniem?
- Nie, pana nabujali.

Zadrżałem. Druga w nocy.
Pocztylion stał jak pika.
I urosły mi włosy
do samego świecznika:
ZACZAROWANA DOROŻKA?
ZACZAROWANY DOROŻKARZ?
ZACZAROWANY KOŃ?

Niedobrze. Serce. Głowa.
W dodatku przez firankę:

srebrne dachy Krakowa
jak "secundum Joannem",
niżej gwiazdy i liście
takie duże i małe.

A może rzeczywiście
zgodziłem, zapomniałem?

Może chciałem za miasto?
Człowiek pragnie podróży.
Dryndiarz czekał i zasnął,
sen mu wąsy wydłużył
i go zaczarowali
wiatr i noc, i Ben Ali?
ZACZAROWANY DOROŻKARZ
ZACZAROWANA DOROŻKA
ZACZAROWANY KOŃ.

II

Allegro sostenuto

Z ulicy Wenecja do Sukiennic
prowadził mnie Artur i Ronard,
a to nie takie proste, gdy jest tyle kamienic
i gdy noc zielono-szalona,
bo trzeba, proszę państwa, przez cały nocny Kraków.

III

Allegretto

Nocne WYPYCHANIE PTAKÓW,
nocne KURSY STENOGRAFII,
nocny TEATR KRÓL SZLARAFII,
nocne GORSETY KOLUMBIA,
nocny TRAMWAJ, nocna TRUMNA,

nocny FRYZJER, nocny RZEŹNIK,
nocny chór męski CZEŚĆ PIEŚNI,

nocne SERY, nocne MLEKO,
nocne TAŃCE WIECZYSTEGO,

nocne DZIŚ PARÓWKI Z CHRZANEM,
nocne TOWARY MIESZANE,

nocna strzałka: PRZY KOŚCIELE!
nocny szyld: TYBERIUSZ TROTZ,

słowem, nocni przyjaciele,
wieczny wiatr i wieczna noc.

IV

Allegro ma non troppo

Przystanęliśmy pod domem "Pod Murzynami"
(eech, dużo bym dał za ten dom)
i nagle: patrzcie: tak jak było w telegramie:
przed samymi, uważacie, Sukiennicami:
ZACZAROWANA DOROŻKA
ZACZAROWANY DOROŻKARZ
ZACZAROWANY KOŃ.

Z Wieży Mariackiej światłem prószy.
A koń, wyobraźcie sobie, miał autentyczne uszy.

V

Allegro cantabile

Grzywa mu się i ogon bielą,
wiatr dmucha w grzywę i w biały welon.

Do ślubu w dryndzie jedzie dziewczyna,
a przy dziewczynie siedzi marynarz.

Marynarz łajdak zdradził dziewczynę,
myślał: Na morze sobie popłynę.
Lecz go wieloryb zjadł na głębinie.

Ona umarła potem z miłości,
z owej tęsknoty i samotności.

Ale że miłość to wielka siła,
miłość po śmierci ich połączyła.

Teraz dorożką zaczarowaną
jedzie pan młody z tą młodą panną
za miasto, gdzie jest stara kaplica,

i tam, jak w ślicznej starej piosence,
wiąże im stułą stęsknione ręce
ksiądz, co podobny jest do księżyca.

Noc szumi. Grucha kochany z kochaną,
ale niestety, co rano

przez barokową bramę
pełną sznerklów i wzorów

wszystko zanika na amen
in saecula saeculorum:
ZACZAROWANA DOROŻKA
ZACZAROWANY DOROŻKARZ
ZACZAROWANY KOŃ.

VI

Allegro furioso alla polacca

Ale w knajpie dorożkarskiej,
róg Kpiarskiej i Kominiarskiej,
idzie walc "Zalany Słoń";
ogóki w słojach się kiszą,
wąsy nad kuflami wiszą,
bo w tych kuflach miła woń.
I przemawia mistrz Onoszko:
- Póki dorożka dorożką,
a koń koniem, dyszel dyszlem,
póki woda płynie w Wiśle,
jak tutaj wszyscy jesteście,
zawsze będzie w każdym mieści,
zawsze będzie choćby jedna,
choćby nie wiem jaka biedna:
ZACZAROWANA DOROŻKA
ZACZAROWANY DOROŻKARZ
ZACZAROWANY KOŃ.
Post » Wysłany: Pią Lip 21, 2006 16:44 Zobacz profil autora PW
woland » Pią Lip 21, 2006 17:46   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

woland

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 14 Maj 2005
Pochwał: 2
Posty: 1143
Skąd: G-cko/Wrocław

Status: Offline

Strzałka Tez_ja-Bursa jest zaliczany do tworcow parajacych sie turpizmem, wiec to normalne ze przedmiot swojej tworczosci pokazuje w skrzywionym zwierciadle Uśmiechnięty chemik nie umiera, tylko przestaje reagować.
Post » Wysłany: Pią Lip 21, 2006 17:46 Zobacz profil autora PW
Dziewcze_Zlote » Pią Lip 21, 2006 19:51   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dziewcze_Zlote

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 26 Cze 2006
Posty: 957
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Modlitwa jest piękna... WZRUSZYLAM SIĘ...
Post » Wysłany: Pią Lip 21, 2006 19:51 Zobacz profil autora PW
Dagles13 » Pią Lip 21, 2006 20:22   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dagles13

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 13 Mar 2006
Pochwał: 1
Posty: 1788


Status: Offline

"Konie"
Krasicki Ignacy


Koń maneżowy zszedł się z stadniczym,
Rzekł: "Tyś jest niczym.
Jeżeli mnie będziesz prosić,
Nauczę cię człeka nosić:
Jak suwać rowy,
Jak biec na łowy,
Jak stąpać w ciągu,
Jak być w zaprzągu".
"A ja, nieuk - rzekł stadny - o to cię nie proszę;
Może źle, że nie umiem - lepiej, że nie noszę".





KONIE W/G WYSOCKIEGO


W DOLE OTCHŁAŃ W DOLE PRZEPAŚĆ

GNAM PRZED SIEBIE WĄSKĄ GRANIĄ

I CHOĆ NIE CHCĘ TO WBREW SOBIE

SWOJE KONIE WCIĄŻ POGANIAM



JUŻ WYSOKO BRAK POWIETRZA

BIJE WIATR ZMROŻONYM DESZCZEM

CZUJĘ ŻE TO KONIEC DROGI

ŻE PRZEPADAM NIE CHCĘ JESZCZE




TROCHĘ WOLNIEJ MOJE KONIE

TROCHĘ WOLNIEJ WY!

NIE ZWAŻAJCIE NA RAZY I BAT




JESZCZE WODY WAM DAM

JESZCZE ŚPIEWAM I GRAM

ZATRZYMAJCIE SIĘ NA GRANI

NAD PRZEPAŚCIĄ NAD OTCHŁANIĄ



GDZIE ZŁUDZENIA NIE MA ZŁUDZEŃ

WĄSKA GRAŃ I KONIE W BIEGU

SPADNĘ Z SAŃ I JAK ZŁOCZYŃCĘ

WNET POWLOKĄ MNIE PO ŚNIEGU



ZMIEŃCIE KROK CHOCIAŻ NA CHWILĘ

ZANIM WIATR NAS ZWIEJE Z GRANI

TROCHĘ WOLNIEJ MNIE PROWADŹCIE

DO OSTATNIEJ MEJ PRZYSTANI



JEDNO PEWNE NIE MA SPÓŹNIEŃ

NA SPOTKANIE Z PANEM BOGIEM

GRAŃ SIĘ ZWĘŻA CZY JUŻ SŁYSZĘ

GŁOS ANIOŁÓW CHÓR ZŁOWROGI



CZY TO MOŻE OD OWIECZKI

DZWONEK PRZEDARŁ SIĘ PRZEZ SKAŁY

CZY TO JA DO KONI KRZYCZĘ

BY SZŁY WOLNIEJ BY NIE GNAŁY


TROCHĘ WOLNIEJ MOJE KONIE
"Ktokolwiek powiedział, że słońce przynosi szczęście

ten nigdy nie tańczył w deszczu."

Post » Wysłany: Pią Lip 21, 2006 20:22 Zobacz profil autora PW
druhna » Sob Lip 22, 2006 9:24   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

druhna


Redakcja
Dołączył: 20 Lut 2005
Pochwał: 1
Posty: 529
Skąd: Jastrzębie Zdrój

Status: Offline

"Książe Niezłomny" Juliusz Słowacki


Dzień I (fragment)

Wybrałem sobie rumaka
Z próżnym siodłem i strzemieniem;
Którego ojciec był burzą,
A matka była płomieniem;

Bo płomienie i wiatry mu służą
Równe jemu robiąc rodowody.
A ja jeszcze powiem, że był z wody,
Taką szerść miał i rzadkie tak piegi;
I tę wodę przemienię na śniegi,
I znów powiem, że wody był synem.
A co do prędkości - delfinem,
A co do krwawości - był smokiem,
Co do lotu - był, mówię, obłokiem,
Co do nozdrza - był szczerym rubinem,
A był orłem, gdy puścił się lotem -
A gdy piersią uderzył -był grzmotem;
A pod dumnym szedł z dumą szlachecką,
A pod starcem, jak starzec poważnie,
A pod cichym, spokojnie jak dziecko,
A pod silnym, jak rycerz odważnie.
Post » Wysłany: Sob Lip 22, 2006 9:24 Zobacz profil autora PW
agusia15 » Sob Lip 22, 2006 13:44   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

agusia15



Dołączył: 22 Lip 2006
Posty: 3


Status: Offline

A ja nie mam wierszy ale krótkie cytaty:


"Koń jest okazją do chwilowego choćby powrotu w świat natury"

"Największe szczęście w świecie na końskim leży grzbiecie"

"Obok człowieka koń jest najszlachetniejszą istotą na ziemi"

"...Gdy się gubisz to wiatr wiejący złap w swe dłonie i krzyknij mocno, z całych sił: Tak bardzo kocham konie.."

"...Kto dosiadł konia, ten dosiadł wiatr..."

"..prawdziwą wolnośc można poczuć tylko cwałując na grzbiec ie konia..."

"...nie ma więkrzej tajemnicy niz magiczna więż łaczaca jezdzca z koniem ..."

"...ten kto kocha konie jest kims więcej niż tylko człowiekiem..."

"...w sercu dziewczyny gdy połozysz je na dłoń na drugim mijesu chłopak na pierwszym tylko KOŃ..."

"....do dobrego konia trzeba dobrego jezdzca inaczej w krótce się rozstaną..."



Macie ktoś jeszcze cos ciekawego???UśmiechniętyPuszcza oko:]
Post » Wysłany: Sob Lip 22, 2006 13:44 Zobacz profil autora PW
druhna » Sob Lip 22, 2006 17:35   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

druhna


Redakcja
Dołączył: 20 Lut 2005
Pochwał: 1
Posty: 529
Skąd: Jastrzębie Zdrój

Status: Offline

agusia15 cytaty te wklej do działu przysłowia


Olbrycht Karmanowski ''Koń dzielny i piękny''


Koń od ośmiorga ma mieć po trzy rzeczy.
Tę czworę, sześć sztuk trzeba mieć na pieczy:
Żeby jako wilk lekko, trwało nosił,
Żeby dobrze jadł, kark pięknie wynosił,
Żeby był rączy, sierść subtelną mając,

Oko wypukłe, to tak jako zając,
Liszka nóg krótkich, długiego ogona
I głowy malej, to niech ma jak ona.
Z jeleniem więzi zaś ma być jednakiej,
Nogi tak suchej i chyżości takiej,
Pierś ma jak mamka dostatnie wykładać,
Zad mieć rozbity, dać śmiele dosiadać,
Żeby jak pani pyszno szedł, a składem
By był podobny, a zarywal zadem.
Głos rześki, więc brzuch, co go pas nie zsięże,
I członki zdrowe, to są rzeczy księże.
Włos gniady, czoło panieńskie i kosa,
I ubiór strojny, lecz ta sztuka z trzosa.
Moszna rzecz leszna, lecz zdobi wałachy,
Tę sztukę chwalił Lubczowski u swachy.







Tadeusz Kubiak ''Widziałem konie''


Wspomnienie z 1939 r.
Widziałem zmierzchem, pławiły się konie
w wodzie spokojnej, błękitnej, zielonej.


Widziałem konie, szły nad potoki,
dźwięczały tręzle, dzwoniły ostrogi.

Widziałem konie w galopie, w cwale,
a tłum miał serce ślepe, pijane.

Widzialem konie!

Widziałem konie, zziajane szwadrony,
uniosły ułanów na śmierć poranionych.

Widziałem konie, puste strzemiona,
mundur skrwawiony, suknia postrzępiona.

Wdziałem konie!

Widzialem konie w królewskim parku,
dobite z żalu kulą ostatnią.

Widziałem ludzi, szakale może.
Po końskie mięso skradali się z nożem.
Post » Wysłany: Sob Lip 22, 2006 17:35 Zobacz profil autora PW
woltyzerka » Sob Lip 22, 2006 20:01   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

woltyzerka


Masztalerz
Dołączył: 14 Paź 2005
Posty: 773
Skąd: St.Miłosna/Warszawa

Status: Offline

Modlitwa już była, ale ja znam ją w nieco innej wersji.

Modlitwa Konia z transportu

Mój Wiatronogi Boże Koni
Czy Ty naprawdę widzisz to wszystko?
Strach, ból, i głód, i krew, i śmierć?
Nie ma nikogo z mojej stajni
I nie znam drogi na pastwisko
Bardzo się boję, Panie mój,
Tutaj tak ciasno jest, i ciemno.
I taki bardzo jestem sam,
Choć tyle koni jedzie ze mną ...
Boże z ogonem bujnym i grzywą gęstą
Ja przecierz jestem
Ja przecierz byłem
Na twoje podobieństwo ...
Nikt by w to teraz nie uwierzył
Nic już z tego nie zostało.
Czterokopytny Boże spraw,
By umieranie nie bolało.
Jeszcze o jedno Cię poproszę,
Nim wszystko będzie końcem.
Niechaj na przekór wyśnię sen
Że galopuję w słońce
I pędzę wprost w promieni blask
Pękają chmury w niebie.
A ja nie czuję więcej już nic.
I mknę
I gnam
Do Ciebie.

Cztery miesiące temu

Bezie, mojej pierwszej przyjaciółce

Wczoraj usłyszałam,
serce mi stanęło.
Zamarłam i świat
chyba zamarł ze mną.
Trzy słowa na ekranie
I wylałam trzy łzy dla Niej …
Cztery miesiące temu;
Wiem, że był luty
Nawet nie myślałam
Ja cieszyłam się, skakałam
Wtedy nie płakałam …
Wczoraj usłyszałam,
serce mi stanęło;
cztery miesiące temu …
Leżała sama na słomie.
Czy ktoś płakał po Niej?
Czy ktoś płacze po Niej?
Ja płakałam wczoraj
płaczę dziś
i jutro będę.
Bo nie chcę uwierzyć,
nie mogę
że będę …
Sama.
Od dawna taka byłam
Tylko, że na krawędzi myśli stała ona :
Ruda.
Przyjaciółka jedyna;
Teraz znikła.
Horyzont myśli znowu ma miejsce wolne
puste i samotne,
bolesne.
Jak serce moje.
Nie odkładaj na jutro tego co możesz zrobić pojutrze.

http://www.photoblog.pl/happypigeon
Post » Wysłany: Sob Lip 22, 2006 20:01 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
biedronka » Pią Sie 18, 2006 19:59   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

biedronka



Dołączył: 27 Lis 2004
Posty: 28


Status: Offline


jest jeszcze "Koń w teatrze" K.I. Gałczyńskiego, dająca ogromne możliwości recytacyjne:)
Post » Wysłany: Pią Sie 18, 2006 19:59 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Dyskusje na poziomie » Koń w poezji i prozie

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum