Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| Neida |
niebezpieczne gady?
» Nie Lip 23, 2006 16:12   |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 17 Lut 2006
Posty: 164
Status: Offline
|
W tym roku mamy "wysyp" wszelkich stworzeń latających ale również pełzających i odnośnie tych ostatnich mam pytanie. Czy ktoś z Was spotkał sie z przypadkiem ukąszenia konia przez żmiję zygzakowatą (bardzo "popularna" w tym roku m.in. w południowej części woj. dolnośląskiego), jeżeli tak to jakie były tego konsekwencje, udzielona pomoc.
Pytam się z ciekawości, bo na dobrą sprawę każde "normalne" zwierzę będzie unikać spotkania ze żmiją - podwarunkiem, że posiadany koń do "rozważnych" należy...
|
» Wysłany: Nie Lip 23, 2006 16:12
|
| Montusia |
» Nie Lip 23, 2006 19:31     |

Masztalerz
Dołączył: 05 Cze 2006
Ostrzeżeń: 1 Posty: 676
Status: Offline
|
ja nigdy sie z ukaszeniem nie spotkalam. Kazde zwierze unika spotkania z tymi zwierzetami, jest to normalny odruch
|
» Wysłany: Nie Lip 23, 2006 19:31
|
| buschmenka |
» Nie Lip 23, 2006 19:55     |


Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4 Ostrzeżeń: 1 Posty: 3431
Status: Offline
|
Ja księ dowiedziałam, żmija zygzakowata zaatakuje konia tylko wtedy, gdy zostanie "zagoniona w kozi róg". Niestety jad żmiji może być śmiertelny dla człowieka, więc zakładam, że dla konia też. Jest jednak surowica przeciwjadowa (innym problemem jest fakt, że w tym roku mamy deficyt surowic przeciw ukąszeniom ).
Jedno wam powiem: życie idioty to nie bułka z masłem.
|
» Wysłany: Nie Lip 23, 2006 19:55
|
| Neida |
» Nie Lip 23, 2006 19:59     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 17 Lut 2006
Posty: 164
Status: Offline
|
no to mnie pocieszyłaś ... bo na naszym pastwisku to ruch prawie jak na autostradzie... fakt jeszcze nic nie zostało ukąszone -ale w ramach znajdowania sobie problemów "lubię" pogdybać...
|
» Wysłany: Nie Lip 23, 2006 19:59
|
| shagia |
» Nie Lip 23, 2006 20:26     |

Koniuszy
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 405
Skąd: Gdańsk
Status: Offline
|
niestety prawda jest taka ,że jest tak mało surowicy dostepnej ,że nawet dla człowieka jest ją cieżko zdobyć. Mi sie zawsze wydawało ,że konie boja się węży i jakos je wyczuwają.
|
» Wysłany: Nie Lip 23, 2006 20:26
|
| Neida |
» Nie Lip 23, 2006 20:34     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 17 Lut 2006
Posty: 164
Status: Offline
|
Shagia - mam taką nadzieję. O siebie się nie boję bo pastwisko przemierzam w wysokich gumowcach i staram się unikac miejsc zarośniętych - z ograniczona widocznością . Gorzej z koniskami, bo przez te upały pchaja się w chaszcze - no i nie wiem co ze źrebakami.
Hmmm...nigdy nie miałam takich problemów, dopóki nie przeprowadziłam się w okolice "żmijonośne" taaaa...
|
» Wysłany: Nie Lip 23, 2006 20:34
|
| aniiia |
» Pon Lip 24, 2006 9:07     |

Koniuszy
Dołączył: 09 Lip 2005
Posty: 525
Status: Offline
|
Niestety wydaje mi sie ze latwo trafić na węza , szczególnie ze kochaja one wygrzewać sie na słoncu . Węze raczej unikaja spotkan z ludzmi czy konmi. Zazwyczaj zwiewaja gdy kon pojawia sie niedalego... wiec mala szansa ze kon na tyle podrazni węza ze wąz go ukąsi .
Większośc węzy to raczej zaskronce niz zmije zn. sie ja mowie o malopolskim woj. nie wiem jak u was. Ludzie krzycza '' zmija , zmija !'' a tu sie okazuje ze biedny zaskroniec , ktory nic nie moze zrobic czlowiekowi. No sorki, podobno moze ugryżc do krwi , jednak jadu nie ma więc nic nam sie nie moze stac. Węze naleza do czuujnych zwierzat i niewielki halas powoduje ze uciekaja. Nieraz w lesie zwiewaly jak szłam, a pomyslcie co dop. dudnienie konia
Takze uwazam ze szansa jest niewielka , ja osobiscie nie slyszlam nigdy o takim przypadku.
jak to mówią... "uderz w stół , a nożyce sie odezwą"
|
» Wysłany: Pon Lip 24, 2006 9:07
|
| shagia |
» Pon Lip 24, 2006 9:21     |

Koniuszy
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 405
Skąd: Gdańsk
Status: Offline
|
fakt ,że węże najpierw ratuja sie ucieczka. Myslę ,że jak koń idzie to węże będą uciekały kiedy będą czuły że cos się zbiża to powinien byc ich naturalny odruch.
|
» Wysłany: Pon Lip 24, 2006 9:21
|
| Neida |
» Sro Lip 26, 2006 15:18     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 17 Lut 2006
Posty: 164
Status: Offline
|
W końcu znalazłam coś konkretnego na temat żmij :
-najczęstszym miejscem ukąszenia jest nos lub jego okolica;
OBJAWY: opuchlizna, lekki krwotok z nosa, podwyższony puls, przyspieszony oddech oraz problemy z oddychaniem, nadmierne pocenie się;
POSTĘPOWANIE
- natychmiast wezwać lekarza weterynarii - w celu podania surowicy;
- zanim przyjedzie lekarz, zadbać aby zwierzę miało zapewniony spokój, jeżeli zostało ukąszone w okolice nosową - starać się utrzymywać głowę konia w dole; równiez należy ograniczyć możliwość poruszania się (nadmierny ruch przyspiesza rozprzestrzenianie się toksyn).
Autor artykułu pociesza, że przypadki śmiertelne zdarzają się stosunkowo rzadko i raczej dotyczą zwierząt o słabszej kondycji, chorych.
Źródło: Rozmus M., 2006: Jak przetrwać lato... . Koński Targ, 6, 16-20.
|
» Wysłany: Sro Lip 26, 2006 15:18
|
| Patikonik |
» Czw Lip 27, 2006 12:14     |


Jeździec
Dołączył: 18 Gru 2004
Posty: 1256
Status: Offline
|
W stadninie w której jezdziłam konie prawie cały czas spedzaja na pastwisku i zdarzył sie przypadek ukaszenia przez zmije Konie były na padoku i kiedy właścicielka poszła zobaczyć co u nich słychac zobaczyla ze jeden walach ma caly opuchniety pyszczek i ledwo oddycha Zawołała weta który podal mu surowice i na cale szczescie konika uratowano, ale mało brakło i by sie udusił Nie wiem czy to jedyny przypadek który sie tam zdarzył
|
» Wysłany: Czw Lip 27, 2006 12:14
|
| Neida |
» Czw Lip 27, 2006 18:05     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 17 Lut 2006
Posty: 164
Status: Offline
|
Patikonik - a nie orientujesz się ile czasu minęło od ukąszenia do interwencji weterynarza?
|
» Wysłany: Czw Lip 27, 2006 18:05
|
| Patikonik |
» Czw Lip 27, 2006 19:27     |


Jeździec
Dołączył: 18 Gru 2004
Posty: 1256
Status: Offline
|
Nie ma pojecia, bo oni też nie wiedza Wiem jedynie ze było to rano
|
» Wysłany: Czw Lip 27, 2006 19:27
|
| woland |
» Czw Lip 27, 2006 22:42     |


Jeździec
Dołączył: 14 Maj 2005
Pochwał: 2 Posty: 1143
Skąd: G-cko/Wrocław
Status: Offline
|
U nas wysyp jaszczurow jest. Jak sie idzie jakims polem albo laka czy nawet na dzialke po marchewe to co chwila spod nog ucieka takie male cos. Wezy brak.
chemik nie umiera, tylko przestaje reagować.
|
» Wysłany: Czw Lip 27, 2006 22:42
|
| Neida |
» Pią Lip 28, 2006 1:48     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 17 Lut 2006
Posty: 164
Status: Offline
|
W ramach wysypu zwierza wszelakiego to ostatnio będąc we Wrocku i jadąc sobie rowerem (jedną z bardziej uczęszczanych ulic) jakiś przemiły szczurek prawie wkręcił mi się w łańcuch ...uch - ja to mam mocne nerwy
A przez te żmije, to coś czuję, że będę cały dzień spędzać z koniskiem na pastwisku...
|
» Wysłany: Pią Lip 28, 2006 1:48
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum