Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Jazda Konna » problem z zagalopowaniem


Napisz nowy temat
_Mada_ problem z zagalopowaniem » Nie Lip 30, 2006 13:34   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

_Mada_



Dołączył: 02 Mar 2006
Posty: 27


Status: Offline

Witam:) Chciałam prosić o pomoc bardziej doświadczonych ode mnie:). Mam problem z zagalopowaniem Zakłopotany . A w zasadzie nawet kilka problemów. Po pierwsze kiedy siadam w siodło to uciekają mi nogi ze strzemion, a kiedy z kolei mam dobrze nogi(pieta w dół, palce do konia) to wtedy "skacze" w siodle..Smutny. Nawet jak juz uda mi sie to jakimś cudem połączyć to zamiast przejścia w galop po zadziałaniu pomocami (tj. wew. łydka przy popręgu działa, zew. za popręgiem pilnuje zadu, wypchnięcie do przeodu) rozpędzam sie do morderczego kłusa...Smutny. W czym tkwi mój błąd? z góry dziękuje za wszelkie uwagi. Pozdrawiam Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Nie Lip 30, 2006 13:34 Zobacz profil autora PW
aniiia » Nie Lip 30, 2006 13:38   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

aniiia


Koniuszy
Dołączył: 09 Lip 2005
Posty: 525


Status: Offline

proponuje sie nauczyć najpierw cwiczebnego a potem galop. Musisz sie usztywniac. POjezdzij duzo bez strzemion w kłusie , polecam jazdy na oklep { stęp , kłus} , bo bardzo duzo daja. Nie ma sensu sie speiszyc , bo potem bedzie trudno naprawiac wszytsko Neutralny pozdrawiam Uśmiechnięty Aha no i proponuje lonze ;P jak to mówią... "uderz w stół , a nożyce sie odezwą" Puszcza oko
Post » Wysłany: Nie Lip 30, 2006 13:38 Zobacz profil autora PW
Ogryzek » Nie Lip 30, 2006 16:31   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ogryzek


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 22 Sty 2006
Ostrzeżeń: 1
Posty: 198
Skąd: Opole

Status: Offline

aniiia napisał(a):
Aha no i proponuje lonze ;P

Zgadzam się- jeśli masz taką możliwość, to weź sobie lonżę dosiadową z instruktorem. Te 30min poprawiania dosiadu bez zajmowania się kierowaniem koniem (w końcu jesteś na lonży) daje czasami więcej niż kilkanaście jazd luzem.
A jeśli nie masz możliwości, poproś o takiego konia, który zagalopuje Ci na 'hop galop', czyli komendę głosem Puszcza oko to jest wersja dużo gorsza od lonży, bo i tak się wtedy nie poprawisz z zagalopowaniem, ale przynajmniej zobaczysz, jak takie zagalopowanie powinno wygladać w wykonaniu konia. Ale lonża dosiadowa i tak najlepsza Cool
Mówisz, że koń się rozpędza do szybkiego kłusa... Pewnie nie jest przygotowany do zagalopowania. Zagalopuj w narożniku albo na wolcie, wtedy będzie wolniej szedł. Usiądź w ćwiczebny tak, żeby przejechać nim kilka metrów _zanim_ zagalopujesz- wtedy będziesz miała czas na dojście ze sobą do ładu: zdążysz uspokoić rękę, ułożyć łydki itd. I w momencie zagalopowania powiedz sobie w myślach 'hop' Bardzo wesoły to też działa. (Zwróć jeszcze uwagę, czy w momencie zagalopowania nie ściągasz wodzy.)
Jednak lonża dosiadowa to chyba najlepsza rada Puszcza oko
Post » Wysłany: Nie Lip 30, 2006 16:31 Zobacz profil autora PW
Patikonik » Nie Lip 30, 2006 18:11   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Patikonik

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 18 Gru 2004
Posty: 1256


Status: Offline

Dobrze mówisz Ogryzek Bardzo wesoły Twój problem ta najpewniej dosiad Smutny
Post » Wysłany: Nie Lip 30, 2006 18:11 Zobacz profil autora PW Wyślij email
_Mada_ » Nie Lip 30, 2006 20:09   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

_Mada_



Dołączył: 02 Mar 2006
Posty: 27


Status: Offline

Dziekuje bardzo za wszystkie uwagi. A propo lonży to własnie wczoraj zafundowałam sobie taką jazdę, gorzej z instruktorem...naprawde ciężko o dobrego bo większości się po prostu nie chce..:(Zastanawiam sie jeszcze czy to może być kwestia psychiki, bo jak jade ćwiczebnym to wszystko jest ok. Dopiero jak wiem że mam w danym narożniku zagalopować to pojawiają się ww problemy. Z drugiej strony nie boję sie, nie mam żadnych urazów z galopem związanych, także niewiem. Napewno na lonży jeszcze popróbuje no i jak bede miala możliwość to na oklep pojeżdze jak radziła Ania. Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Nie Lip 30, 2006 20:09 Zobacz profil autora PW
Katherin » Nie Lip 30, 2006 20:49   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Katherin


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 04 Gru 2004
Posty: 140


Status: Offline

Na początku każdy musi się do tego przyzwyczaić Puszcza oko Twój problem może również polegać na tym, że przy zagalopowaniu rzucasz się w siodle i/lub pochylasz(zazwyczaj do przodu), bo każą wypchnąć konia biodrami. W rzeczywistości to powinno być tylko od delikatnego napięcie mięśni krzyża. Niedobrze jest też w momencie zagalopowania puszczać koniowi wodze.
Post » Wysłany: Nie Lip 30, 2006 20:49 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Yadhira » Pon Lip 31, 2006 20:18   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Yadhira

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 24 Lip 2005
Pochwał: 1
Posty: 1156


Status: Offline

Ja tez mam ten problem, bo ja podskakuje jak pilka, ale szczerze mowiac to juz nie przejmuję się tym.... Za pierwszym razem nie pchalam lydkami, wiec zagalopowalam i po 3 sekundach byl z powrotem klus, ostatnio mialam tak samo tylko juz bylam madrzejsza i poprawilam lydki i poszedl. Uśmiechnięty
Skakanie w siodle wkurza mnie o tyle ze ludzie patrza i to wstyd Puszcza oko Kwestia do nauczenia sie, tak mysle. Ja sie wsciekam bo chcialabym juz normalnie galopowac a nie podskakiwac jak ping pong.... ale coz... grr... kazdą zenade jak widac mozna przezyc Puszcza oko
Aha - odchyl sie do tylu w cwiczebnym troche.
3 barrels, 2 hearts, 1 passion
Post » Wysłany: Pon Lip 31, 2006 20:18 Zobacz profil autora PW
Prrr » Wto Sie 01, 2006 14:43   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Prrr


Adept Jeździecki
Dołączył: 06 Mar 2006
Posty: 75
Skąd: Toruń

Status: Offline

właśnie co robić by nie fruwać w siodle jak się galopuje? Trzeba się odchylkać do tyłu, ale to za mało, coś jeszcze ale nie wiem co??
Post » Wysłany: Wto Sie 01, 2006 14:43 Zobacz profil autora PW
dominicaj » Wto Sie 01, 2006 14:59   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

dominicaj



Dołączył: 11 Maj 2006
Posty: 35


Status: Offline

ja w tym roku pierwszy raz galopowałam było super. Ale potem zaczeło się doskonalenie po coś zawsze nie wychodziło. Teraz idzie mi już całkiem dobrze a to dzięki instruktorowi. Zrobił mi naprawde intencywną lekcje. Dużo ćwiczebnego kłusa a jak mnie wybijało to do razu nogi ze strzenion i dalej jazda naprawde poprawiłam sobie dosiad i już było lepiej. Potem ćwiczyłam galop bez strzemion tak długo aż było ok i dopiero potem włożyłam nogi do strzemion i pogalopowałam. Było super po takiej lekcji idzie mi całkiem nieżle i nie mam problemu a ni z zagalopowanie ani z obijaniem o siodło. Co prawda miałam wielkie siniaki ale warto było bo jestem dumna ze swoich postępuw. Tobie terz radze poćwiczyć dosiad bez strzemion a potem będzie łatwiej Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Wto Sie 01, 2006 14:59 Zobacz profil autora PW
Ogryzek » Wto Sie 01, 2006 15:38   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ogryzek


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 22 Sty 2006
Ostrzeżeń: 1
Posty: 198
Skąd: Opole

Status: Offline

Prrr napisał(a):
właśnie co robić by nie fruwać w siodle jak się galopuje? Trzeba się odchylkać do tyłu, ale to za mało, coś jeszcze ale nie wiem co??

Musisz rozluźnić nieco krzyż i podążać z biodrami za ruchem konia. Jak mówią u nas instruktorzy: 'bujaj się na tym koniu' Bardzo wesoły Jak Ci się trafi leniwy koń to sama zobaczysz, o co chodzi, bo takie to trzeba bez przerwy pojeżdżać dosiadem, inaczej nici z galopu Puszcza oko
Post » Wysłany: Wto Sie 01, 2006 15:38 Zobacz profil autora PW
Mils » Czw Sie 03, 2006 11:12   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Stajenny
Dołączył: 01 Maj 2006
Posty: 216


Status: Offline

Cytat
Dopiero jak wiem że mam w danym narożniku zagalopować to pojawiają się ww problemy. Z drugiej strony nie boję sie, nie mam żadnych urazów z galopem związanych, także niewiem.

Ale strach niekoniecznie jest związanyz przeszłością. Strach przed nieznanym- tak bym to określiła.
Proponuję lonżę. Powinno tam być kilka kroków galopu, żebyś zobaczyła, że galop nie jest straszny. Wtedy przejśćia do galopu nie będą już u Ciebie tak bardzo chaotyczne, wtedy po nieudanej próbie nie 'odpuścisz' sobie.
Cytat
właśnie co robić by nie fruwać w siodle jak się galopuje? Trzeba się odchylkać do tyłu, ale to za mało, coś jeszcze ale nie wiem co??

Ja proponuję "zaprzeć" się kolanami w siodle, żeby"nie latać" choćby przez chwilę. Po pewnym czasie 'poczujesz' ruch konia. Patrz,jakgalopują doświadczenijeźdźcy, patrz na konie w galopie. Odchylaj się do tyłu, absolutnie nie do przodu. Tyłkiem mocno siedź w siodle,staraj się naciskać na strzemię. To przychodzi po pewnym czasie Puszcza oko)
Post » Wysłany: Czw Sie 03, 2006 11:12 Zobacz profil autora PW
Prrr » Czw Sie 03, 2006 17:08   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Prrr


Adept Jeździecki
Dołączył: 06 Mar 2006
Posty: 75
Skąd: Toruń

Status: Offline

Ech akurat w galopie w miarę dobrze trzymam sie kolanami a i na strzemionach dobrze się opieram. Może za słabo trzymam łydką i dlatego latam nad siodłem? Bo wiem, że z łydkami mam problem - dlatego jak biegamy to nie zawsze tam gdzie ja chcę.
I fakt krzyża pewnie nie rozluźniam, skupiam się na tym żeby nie spaść.
Dzieki popróbuję, zobaczymy za tydzień bo teraz są zawody.
Post » Wysłany: Czw Sie 03, 2006 17:08 Zobacz profil autora PW
Patikonik » Czw Sie 03, 2006 17:10   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Patikonik

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 18 Gru 2004
Posty: 1256


Status: Offline

Startujesz? Bardzo wesoły Śmieje się Sory za off-top`a Śmieje się
Post » Wysłany: Czw Sie 03, 2006 17:10 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Marciocha » Czw Sie 03, 2006 20:28   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Marciocha

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 1440
Skąd: Warszawa/Falenica

Status: Offline

Ja teżczęsto mam problemy z zagolopowywaniem.Bynajmniej nie z powodu braku umiejętności,bo jeżdżę już długo( Cool ),ale z powodu braku koncentracji.Nie mogę skupić się na najważniejszym punkcie,nie umiem udoskonalić momentu zagolopowania...Eh,ciężkie życie mają ze mną instruktorzy Pokazuje język I co ja mam robić?Nie rozpędzać konia,usiąść mocno w siodle,dać łydkę,ruch biodrami i do przodu Pokazuje język...?Łatwo powiedzieć-w praktyce idzie mi niestety gorzej... "Unieś mnie w górę,z wiatrem odpłyńmy - ptaki użyczą skrzydeł nam..."
Post » Wysłany: Czw Sie 03, 2006 20:28 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
adrian2 » Czw Sie 03, 2006 22:37   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

adrian2



Dołączył: 01 Sie 2006
Posty: 8


Status: Offline

Wiecie jak powinno wyglądać prawidłowe zagalopowanie. A więc tak jedziesz wolnym kłusem, następnie dajesz łydke taką porządną ale konia nie kop, dokladasz łydke z wyczuciem i później dociskasz. Cały czas konia przytrzymujesz i dajesz jeszcze jedną łydke taką delikatną i popuszczasz wodze. W ten sposób koń powiniej Ci zagalopować dosyć umiarkowanym tępem. Ale pamiętaj zawsze kiedy prubujesz zagalopować, jedźesz kłusem wysiadywanym ( ćwiczebnym ). Daj znać jak już z tymi wskazówkami zagalopujesz. A i jeszcze jedno nigdy nie rozpedzaj konia do takiego szybkiego kłusa. To jest taki niezbyt ładnie wyglądający nawyk konia. Ja to swojego konia nauczyłem ze stępa jak daje łydke zeby zakłusował to on nie kłusuje tylko odrazu galpuje. Nie jest to trudne. Jak chcesz to moge ci powiedzieć jak. Zdziwiony
Post » Wysłany: Czw Sie 03, 2006 22:37 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Jazda Konna » problem z zagalopowaniem

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum