Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Porady » co się z nią dzieje?


Napisz nowy temat
dorota18 co się z nią dzieje? » Wto Sie 01, 2006 20:51   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Koniuszy
Dołączył: 23 Maj 2006
Ostrzeżeń: 2
Posty: 434


Status: Offline

Moją klaczke kupiłam jak była w 9 miesiącu ciąży. Była bardzo spokojna, kilka razy na nią wsiadałam i sobie pochodziłyśmy po łące. Nie było z nia żadnych problemów, aż do tej chwili. Jej źrebak ma juz miesiąc, więc postanowiłam założyć jej siodło i ją poprowadzać po padoku. Ale ona zachowywała się dziwnie. Była bardzo nerwowa, nie chciała stanąć w miejscu, szarpała sie i wogóle jakaś taka była zdziczała, jakby wogóle nikt jej nie ujeżdżał. Ale ona jest ujeżdzona!! Wię postanowiłam zdjąć jej siodło. Ale , żeby to zrobić, to musiałam ją przywiązać do takiego "ogrodzenia"(a'la płotek naokoło drzew, zeby nie wyszła przez nie z padoku) Udało mi się zciągnąć siodło, ale kiedy zaczęłam odpinać ogłowie, to coś jej strzeliło do łba i tak sie szarpała, ze wyrwała razem z tym płotkiem i... w galop!! Całe szczęście, ze mocno jej nie przywiązywałam, bo zgubiła go po kilkunastu metrach. Dodam, że źrebak nam przeszkadzał, bo latał na padoku przy nas i wierzgał nogami.


Wiecie co jej odbiło, znacie takie przypadki?? Może to przez żrebaka??


______
proszę nie pisać tytułów postów WIELKIMI LITERAMI. Dziękuję /xPatryk
Post » Wysłany: Wto Sie 01, 2006 20:51 Zobacz profil autora PW
Tez_ja Re: CO SIĘ Z NIĄ DZIEJE?? » Wto Sie 01, 2006 21:03   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Tez_ja


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 30 Cze 2006
Posty: 104


Status: Offline

dorota18 napisał(a):

Wiecie co jej odbiło, znacie takie przypadki?? Może to przez żrebaka??


To bylo pierwsze Wasze wyjscie? Nie mowie z siodlem, ale tak w ogole. Jesli tak, to nie ma sie co dziwic. Klacz jest niespokojna o zrebaka. Ma on dopiero miesiec. Powinnas zaczac ja przyzwyczajac do spacerow, powinnas tez przyzwyczajac ja do bycia bez zrebaka - wyprowadzajac ja (najpierw na pare minut, a potem na wiecej) sama. Pierwsze razy ktos powinien zostac w stajni, by obserwowac zrebaka.
Moze tez byc tak, ze klacz byla ujezdzona, ale krotko i troche zapomniala. Trzeba jej przypomniec siodlo, lonzujac troche w siodle przed jazda. To ja uspokoi. Daj jej troche czasu na przyzwyczajenie sie do pracy a przede wszystkim do tego, ze zrebak nie zginie jesli go straci na troche z oczu.
Post » Wysłany: Wto Sie 01, 2006 21:03 Zobacz profil autora PW
dorota18 » Wto Sie 01, 2006 21:21   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Koniuszy
Dołączył: 23 Maj 2006
Ostrzeżeń: 2
Posty: 434


Status: Offline

ze źrebakiem wychodziła codzienie od 5 dnia jego życia na ten sam padok. Nigdy wczesniej sie tak nie zochowywała. Na dodatek musze teraz załatac dzire w płocie. I pewnie jutro nie wyjdzie na padok, bo mamy na razie tylko ten jeden.
Post » Wysłany: Wto Sie 01, 2006 21:21 Zobacz profil autora PW
malwchkon » Wto Sie 01, 2006 21:55   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

malwchkon


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 01 Sie 2006
Posty: 141


Status: Offline

No właśnie, każda klacz, która jest matką zawsze jest dużo bardziej nerwowa, niespokojna, ona po prostu ma matczyny instynkt i boi się, żeby źrebakowi nic się nie stało. Tez_ja ma racje- do tego trzeba czasu, cierpliwości i spokoju, więc nie przejmuj się tylko bądź wytrwała. Zachowanie klaczy jest zupełnie uzasadnione i usprawiedliwione Uśmiechnięty Pozdrowionka dla was
Post » Wysłany: Wto Sie 01, 2006 21:55 Zobacz profil autora PW
Tez_ja » Wto Sie 01, 2006 21:56   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Tez_ja


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 30 Cze 2006
Posty: 104


Status: Offline

dorota18 napisał(a):
ze źrebakiem wychodziła codzienie od 5 dnia jego życia na ten sam padok. Nigdy wczesniej sie tak nie zochowywała.


Ale wychodzila sama by sie popasc? To zupelnie inna sprawa. Ona nie byla uwiazana, miala swobode ruchow i mogla kontrolowac zrebaka.. Nie spacerowalas z nia?. Jak tak, to ja mysle, ze skojarzyla sobie siodlo z jazda i zaczela sie denerwowac o zrebaka.

Zacznij tak jak Ci wczesniej pisalam. Lonza. Pare dni ja tylko lonzuj pod siodlem. Zrebak moze byc na pastwisku, tylko uwazaj by nie wlazl Ci na lonze. Czasem galopujac nie widzi tego "paska" i moze sie zaczepic. Matka powoli sie przyzwyczaji do pracy, do tego ze zrebak gdzies tam sie bawi. Pierwsze dni moga byc nerwowe, ale powoli klacz sie uspokoi.
Post » Wysłany: Wto Sie 01, 2006 21:56 Zobacz profil autora PW
Yadhira » Wto Sie 01, 2006 22:32   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Yadhira

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 24 Lip 2005
Pochwał: 1
Posty: 1156


Status: Offline

wiecie co, ja tam sie nie znam, ale widzialam jak sie zachowuje matka z malym zrebakiem. po cholere jej to siodlo zakladalas?
Daj jej spokoj, chodz z nia na spacery i przede wszystkim obserwuj tak ona sie zachowuje wobec źrebaka. zobaczysz ze ona mysli tylko o nim, i Ty powinnas jej to umozliwic i o jazdach na razie zapomnij. zreszta to troche niebezpieczne, jezeli w poblizu jej zrebak. Ja bym odpuscila poki co. niech maly sie zrobi bardziej samodzielny i wtedy sprobuj. u nas klacz poszla pod siodlo z powrotem po chyba 2 czy 3 miesiacach. jakos tak. i szla na jezdzie ze zrebakiem. Uśmiechnięty Powodzenia Puszcza oko
3 barrels, 2 hearts, 1 passion
Post » Wysłany: Wto Sie 01, 2006 22:32 Zobacz profil autora PW
mikrusek1990 » Wto Sie 01, 2006 22:38   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

mikrusek1990

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 06 Wrz 2005
Posty: 925
Skąd: Jastrzębie Zdrój

Status: Offline

Z tym się nie zgodze ze każda klacz po wyxrebieniu jest bardziej nerwowa;P W moją wstąpiła nioł poprostu>Uśmiechnięty Da się ją zatrzymać w galopie,ładnie skacze i wogóle;P Ja po 3 tygodniach zaczęłam jeździć i poprostu siła spokoju.... Małej jak się nudzi to gdy jeżże idzie pospać do boksu ,siwa już się o nią nie martwi (no chyba ze szaleje i wbiega na hotel to wtedy głośno ją upomina) ale tak jest spox:D
Post » Wysłany: Wto Sie 01, 2006 22:38 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Tez_ja » Sro Sie 02, 2006 0:17   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Tez_ja


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 30 Cze 2006
Posty: 104


Status: Offline

mikrusek1990 napisał(a):
Z tym się nie zgodze ze każda klacz po wyxrebieniu jest bardziej nerwowa;P W moją wstąpiła nioł poprostu


Jest tak jak mowisz - nie ma reguly. Choc wiekszosc jest nerwowa. I to jest calkiem normalne. Dlatego dziewczyna powinna sie uzbroic w cierpliwosc i prace z koniem zaczynac powoli, bo juz jeden przyklad miala ( plot).
Post » Wysłany: Sro Sie 02, 2006 0:17 Zobacz profil autora PW
Sharda » Sro Sie 02, 2006 12:33   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Sharda


Stajenny
Dołączył: 24 Gru 2005
Ostrzeżeń: 1
Posty: 268


Status: Offline

Moja klacz po wyzrebieniu byla dosc spokojna, nie miala z nia wiekszych problemow do czasu, az zaczelam na niej znowu jezdzic. Step i klus to ok, chodzila spokojnie i sie bardzo sluchala, ale jak tylko chcialam zagalopowac to ona zamiast ladnie przy scianie biec to za zrebakiem mi biegla i nie moglam jej w ogole ani zatrzymac ani spowodowac zeby biegla w inna strone. Teraz kiedy malec jest troche starszy i w sumie nie ma go kolo mnie jak jezdze to klaczka jest super ale dalej zostaly jej "odchyly" jesli chodzi o galop...(skraca sobie droge i ucieka mi do srodka) I nie wiem jak sobie z tym poradzic:/ Macie jakis pomysl???
Post » Wysłany: Sro Sie 02, 2006 12:33 Zobacz profil autora PW Skype
Mortiis » Sro Sie 02, 2006 14:09   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Mortiis



Dołączył: 17 Lip 2006
Posty: 36


Status: Offline

To normalne, że klacz w trakcie jazdy bardziej zwraca uwagę na źrebaka, a nie na Ciebie. Jednak po odstawieniu źrebaka to na pewno się zmieni. Póki co, radzę być cierpliwą. Jeśli nadal chcesz na niej jeździć, to przede wszystkim mów do niej dużo i nie pozwalaj jej na jakieś 'akcje' swoją stanowczością. I proponuję na początek jakieś jazdy np. po lonżowniku; po bardziej ograniczonym terenie. Mimo wszystko wydaję mi sie, że jest jeszcze za wcześnie na takie jazdy. Tak jak tu juz wcześniej wspomniano, lepiej wychodź z nią na spacery na lonży. To nie będzie stresowało ani jej, ani źrebaka Uśmiechnięty Masz czas Uśmiechnięty
Powodzenia.
Post » Wysłany: Sro Sie 02, 2006 14:09 Zobacz profil autora PW
Koniara22 » Sob Sie 05, 2006 19:49   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Koniara22

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 01 Sty 2006
Posty: 874
Skąd: Łódź

Status: Offline

Każda klacz jest inna.Tym bardziej,że ma nowego wł.Najpierw musisz wyrobić u niej zaufanie.Jak się same dogadacie to zacznij z siodłem.Kobyła może przez cała ciąze,nie chodziła pod siodłem troche jej sie zapomnialo Puszcza oko Ale zacznij wszytsko tak jakbys ja ujezdzala +troche cierpliwosci i będzie oki Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Sob Sie 05, 2006 19:49 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora Skype
Fryzyjka » Wto Sie 15, 2006 14:17   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Fryzyjka


Stajenny
Dołączył: 29 Sie 2005
Ostrzeżeń: 1
Posty: 234


Status: Offline

A ja mam ostatnio nie wiem, co robić... Jeżdżę w małej prywatnej stajni w zamian pomoc przy koniach. Ostatnio właścicielka "wsadza" mnie na klaczkę, która ma miesięcznego źrebaka (mała jest z 5 lipca - no to juz prawie 1,5 miesiąca). No i może byłoby ok, gdyby nie to, że malutka zostaje sama w stajni... Klacz w czasie jazdy nie świruje jakoś bardzo, tylko na początku i pod koniec rżą do siebie przeraźliwie. Pytałam się parę razy, czy to nie jest aby za wcześnie dla niej na chodzenie pod siodłem, a zwłaszcza na oddzielenie od źrebaka i zawsze dostaje odpowiedź, że "eeee tam". Nie wiem sama... co Wy na to?
Post » Wysłany: Wto Sie 15, 2006 14:17 Zobacz profil autora PW
Marciocha » Wto Sie 15, 2006 15:06   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Marciocha

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 1440
Skąd: Warszawa/Falenica

Status: Offline

Według mnie to za wcześnie...Powinno się zacząć od spacerów "w ręku" z klaczą+jej zrebakiem,potem lonża,a na końcu jazda(najpierw też ze zrebakiem,potem samodzielnie).Przynajmiej ja mam taką "teorię"... "Unieś mnie w górę,z wiatrem odpłyńmy - ptaki użyczą skrzydeł nam..."
Post » Wysłany: Wto Sie 15, 2006 15:06 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
dorota18 » Wto Sie 15, 2006 20:00   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Koniuszy
Dołączył: 23 Maj 2006
Ostrzeżeń: 2
Posty: 434


Status: Offline

Strzałka Fryzyjka, mój źrebaczek też jest z 5 lipca! Zbieg okoliczności. Bardzo wesoły W dodatku urodził sie jakoś między godziną 15 a 16.
Gdzieś przeczytałam, że na matce można jeździć juz po 2 tygodniach od wyźrebienia, na forum każdy robi tak: Zszokowany kiedy wzięłam klacz na spacer w siodle po miesiącu. A w stajni niedaleko mnie nie sprecyzowali kiedy biorą źrebaka, ale powiedzieli tak: "to ty jeszcze na niej nie jeździłaś?! My jeździmy od razu" ale nie powiedzieli ile to "od razu trwa" .
Wiec wydaje mi sie, ze albo tu ktoś nie ma swojego zdania, albo wszyscy co są na forum są jedno głośni. Kolejny zbieg okoliczności?? Myśle , ze to jest tak, ze każda stajnia ma swoje racje i tego bedzie sie trzymać. Bardzo wesoły
Pozdrawiam
Post » Wysłany: Wto Sie 15, 2006 20:00 Zobacz profil autora PW
dajna » Sro Sie 23, 2006 16:01   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

dajna



Dołączył: 14 Sie 2006
Zakaz pisania
Ostrzeżeń: 2
Posty: 17


Status: Offline

klacz jest nie spokojna o żrebaka na razie pochodz z nią w pobliżu miejsce gdzie jest żrebak powinno pomuc
Post » Wysłany: Sro Sie 23, 2006 16:01 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Porady » co się z nią dzieje?

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum