Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Sprzęt jeździecki » używanie ostróg


Napisz nowy temat
saharka używanie ostróg » Sob Paź 23, 2004 11:47   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

saharka


Adept Jeździecki
Dołączył: 19 Paź 2004
Posty: 59


Status: Offline

w mojej stadninie nie są uznawane ostrogi i dobrze! lecz pewnego razu przyjechał jakis facet z ameryki i chciał pojeżdzić umówił sie i potem przyszedł ubrany normalnie jak cowboy!!! buty-ostrogi, kapelusz itp...tłumaczyliśmy mu że nie może używać ostróg i należy założyć toczek dla niego było to poprostu DZIWNE i głupie....ale z mojej strony to co on robił było dziwne...ostrogi....nie wyobrażalne przynajmniej dla mnie...są dwia rodzaje jazdy konnej western i europejski mi podoba sie barzdiej europejski styl..większe zrozumienie z koniem kontakt i posłuszeństwo ..a western ostrogi i heya ho wio! nie wiem może dlatego że nie znam tamtego stylu ....hmm...

Skleiłam wątki o odpowiednim i nieodpowiednim używaniu ostróg. Mircale
Post » Wysłany: Sob Paź 23, 2004 11:47 Zobacz profil autora PW
siwa_16 » Sob Paź 23, 2004 18:53   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

siwa_16


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 13 Sie 2004
Posty: 125


Status: Offline

Chmm to dwa rózne style, jedni wolą ten a drudzy ten, a co do ostróg to w stylu western są one bardziej dla ozdoby niż do dżgania nimi konia, właśnie w tym drugim stylu są bardziej one używane. Aje jesli ostrogi są prawidłowo użytkowane to nie szkodzą choć ja osobiście w nich nie jezdzę bo nie sa one mi potrzebne do szczęścia:)
Post » Wysłany: Sob Paź 23, 2004 18:53 Zobacz profil autora PW
Inwersja » Sob Paź 23, 2004 19:21   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Inwersja



Dołączył: 09 Paź 2004
Posty: 44


Status: Offline

Ja nie rozumiem wielu ludzi, którzy bez doświadczenia z ostrogami od razu mówią że są fee, że konia to boli i że się mu krzywdę robi. Każde umiejętne stosowanie pomocy nie robi koinowi krzywdy. O wiele lepiej jak doświadczony jeździec z precyzyjna łydką wsiądzie na konia na ostrogach niżeli jakiś mały bahorek ze szkółki miałby konia okładać konia łydami. Ja sama jeżdżę w ostrogach kiedy skaczę i nigdy nie zrobiłam koniowi nimi krzywdy. Ostroga ma działanie punktowe, a sama łydka działa na większej powierzchni dlatego przy jeździe na ostrogach człowiek ma jakby lepszy kontakt z koniem. Nie oznacza to, że od razu trzeba tego konia dźgać to jest delikatne przyłożenie łydki do boku konia i przy ciasnych zakrętach aby trafić w przeszkode bardzo pomaga. "Jeżeli istnieje prawdopodobieństwo, że coś może pójść źle, to na pewno będzie to właśnie to, co spowoduje największe szkody..."
Post » Wysłany: Sob Paź 23, 2004 19:21 Zobacz profil autora PW
AleXa » Sob Paź 23, 2004 21:56   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

AleXa


Koniuszy
Dołączył: 09 Kwi 2004
Posty: 624
Skąd: stolica

Status: Offline

Osobiście jestem tego samego zdania co Inwersja.
Sama co prawda nie jezdze na codzien w ostrogach, ale jesli chodzi o jakies zawody albo wazniejsze treningi, to tak.
„Pracuj nad sobą, a z koniem – baw się”


* * * Espańa Que Bien!! * * *
Post » Wysłany: Sob Paź 23, 2004 21:56 Zobacz profil autora PW Wyślij email
saharka ale ja mam... » Sob Paź 23, 2004 22:09   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

saharka


Adept Jeździecki
Dołączył: 19 Paź 2004
Posty: 59


Status: Offline

ja mam szacunek do jazdy westernowej ale ostrogi nie wiem nie wiem ....nie wiem dla mnie człowiek powinien sam działać umysłem sercem i pomocami i wiedzą a ostrogi to koniecznośc...ostateczna
Post » Wysłany: Sob Paź 23, 2004 22:09 Zobacz profil autora PW
AleXa » Sob Paź 23, 2004 22:11   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

AleXa


Koniuszy
Dołączył: 09 Kwi 2004
Posty: 624
Skąd: stolica

Status: Offline

hyh..chyba troszke przesadzasz... „Pracuj nad sobą, a z koniem – baw się”


* * * Espańa Que Bien!! * * *
Post » Wysłany: Sob Paź 23, 2004 22:11 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Inwersja » Sob Paź 23, 2004 22:27   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Inwersja



Dołączył: 09 Paź 2004
Posty: 44


Status: Offline

Sahara porównaj dwa przypadki:
1. Jazda jakiegoś ludzia, który zamiast pryzłożyć koniowi łydkę kopie go pobokach z całej siły
2. Ludź jeździ na ostrogach wie jak tego używać i delikatną łydka prowadzi konia.

Oczywiście są to dwa skrajne przypadki ale często nieumiejętne stosowanie pomocy nawet takich jak łydka (bez ostrogi) może przyczynić się do bólu konia itd. A ostroga to nie jest szpic jak nóż, który dźga konia po to żeby go bolało. Napisałam wcześniej jest to pomoc, która działa na mały punkt czyli koń bardziej to czuje niżeli łydkę rozłożoną na większej powierzchni. Nie oznacza to, że go to boli tylko bardziej to czuje. Dam ci taki przykład weż swoją rękę i przyciśnij ją do np swojego uda potem weź jeden palec i z taką sama siłą naciśnij na udo. Jaka jest różnica? Nic cię nie boli jedynie mocniej odczuwasz działanie ręki. Tak samo jest z ostrogami. Często w parkurach pomagaja w prowadzeniu konia w wydłużaniu foule i różnych rzeczach. Ja niewyobrażam sobie, przejechanie parkuru w zawrotnych szybkościach bez pomocy ostrogi i nie widziałam takiej osoby co by potrafiła ( mówię o wyższych konkursach) To jest ine do wykonania gdyż takie manewry potrzebują mocniejszego sygnału. Be zostróg jechałabyś taki parkur na pysku kopiąc konia i robiąc różne dziwne rzeczy zamiast jechać go od dołu w czym pomaga ostroga.
A kolejnym przykładem jest np ujeżdżenie (nie wiem dokładnie od której dyscyplina ak jest gdyż nie ternuję ujeżdżenia) gdzie powyżej jakiejś klasy nie mozna jechać bez ostróg. I nie wyobrażam sobie również jak koń ma rozróżnic łydkę do pasażu piafu gdy działą ona na dużej powierzchni a rozłożenie łydek jest minimalne. I ostroga tu pomaga bo koń łapie się w tym czy to łydka do pasażu chodu bocznego czy łopatki do wewnątrz.
Ach jakie wywody tu napisdałam:P
"Jeżeli istnieje prawdopodobieństwo, że coś może pójść źle, to na pewno będzie to właśnie to, co spowoduje największe szkody..."
Post » Wysłany: Sob Paź 23, 2004 22:27 Zobacz profil autora PW
AleXa » Sob Paź 23, 2004 23:17   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

AleXa


Koniuszy
Dołączył: 09 Kwi 2004
Posty: 624
Skąd: stolica

Status: Offline

Lepiej by tego chyba nikt nie ujal... Bardzo wesoły jestem jak najbardziej ZA!!! Pokazuje język „Pracuj nad sobą, a z koniem – baw się”


* * * Espańa Que Bien!! * * *
Post » Wysłany: Sob Paź 23, 2004 23:17 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Inwersja » Sob Paź 23, 2004 23:21   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Inwersja



Dołączył: 09 Paź 2004
Posty: 44


Status: Offline

hehe dziekuję Puszcza oko Śmieje się Cool I przyznam się bez bicia, że sama to wymyśliłam i aż dumna z siebie jestem Bardzo wesoły "Jeżeli istnieje prawdopodobieństwo, że coś może pójść źle, to na pewno będzie to właśnie to, co spowoduje największe szkody..."
Post » Wysłany: Sob Paź 23, 2004 23:21 Zobacz profil autora PW
AleXa » Nie Paź 24, 2004 8:17   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

AleXa


Koniuszy
Dołączył: 09 Kwi 2004
Posty: 624
Skąd: stolica

Status: Offline

hyh,,,no i sie ciesze, bo tak powinno być! Bardzo wesoły :*
pozdrooffki ;]
„Pracuj nad sobą, a z koniem – baw się”


* * * Espańa Que Bien!! * * *
Post » Wysłany: Nie Paź 24, 2004 8:17 Zobacz profil autora PW Wyślij email
saharka no rzeczywiście.... » Nie Paź 24, 2004 16:36   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

saharka


Adept Jeździecki
Dołączył: 19 Paź 2004
Posty: 59


Status: Offline

jak ktoświe jak to sie używa alee pare razy widziałąm głęęębokie otarcia od ostróg może dlatego zakodowało mi sie że to jest bee Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Nie Paź 24, 2004 16:36 Zobacz profil autora PW
siwa_16 » Nie Paź 24, 2004 18:58   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

siwa_16


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 13 Sie 2004
Posty: 125


Status: Offline

Ja tez widziałam jak mój kolega poobcirał konia po treningu tak że miał aż do krwi:(Ale to tak jest jak się ma o sobie za wysokie mniniemania, dziś byłam na hubertusia, póżniej był pokaz szkółki jeździeckiej i jak to wyglądało:konik nie chce iśc i co dziewczyna robi z kopa konika w lewy prawy bok i jeszce trzy razy batem po słabiźnie, konik lekkie zdziwko i galopik a ta co po pysku i szarpu szarpu! To poprostu tragedia a babka prowadząca szkółkę mówi to przyszły matriał na zawodników wysokiej klasy! Widać jak to teraz na zawodach, wielka tragedia!
Post » Wysłany: Nie Paź 24, 2004 18:58 Zobacz profil autora PW
AleXa » Nie Paź 24, 2004 19:49   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

AleXa


Koniuszy
Dołączył: 09 Kwi 2004
Posty: 624
Skąd: stolica

Status: Offline

Niestety..Smutny to prawda..Smutny
Byłam ostatnio na amatorskich zawodach L i sie zalamalam...
Bat+ostrogi i nawalanie konia ile sie da!! Zero stylu, byle by pojechac, kon nie zebrany idzie jak chce, jezdziec jak chce..poprostu poraszka..Smutny
„Pracuj nad sobą, a z koniem – baw się”


* * * Espańa Que Bien!! * * *
Post » Wysłany: Nie Paź 24, 2004 19:49 Zobacz profil autora PW Wyślij email
xPatryk » Nie Paź 24, 2004 23:27   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

xPatryk


Redakcja
Dołączył: 12 Gru 2003
Pochwał: 4
Posty: 2681
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Heh...
już jakiś czas temu zacząłem odnosić wrażenie, iż Polacy są bardzo wrogo nastawieni co do korzystania z ostróg.
W głosach sprzeciwu przemawia tu humanitarne traktowanie koni, naturalna praca, itd...
lecz... rzeczywistość w Polsce, z tego co zdążyłem już zaobserwować, jest zgoła inna... Za przykład wystarczy wziąść przeciętną szkółkę, gdzie początkujący jeździec zostaje wypuszczony sam z koniem na ujeżdżalnie, "uzbrojony" w palcat, "którym ma tylko konia postraszyć"... częst nikt mu nawet nie pokaże, jak użyć tego palcata (jestem całkowicie przeciwny wypuszczaniu początkujących z palcatami na jazdę!), więc kiedy koń nie chce iść do przodu, takowy jeździec chwyta palcat jak wętkę i konik dostaje po uszach, czasami po szyi czy po pysku... tudzież bardziej "zaawansowani jeźdźcy" (którzy wiedzą, że palcat nie służy do bicia koni po po głowie (!sic)), okłdają koniki po słabiźnie, po podbrzuszu, zaczynają kopać je piętami...

w Amerykańskich stadninach, których kilka miałem przyjemność poznać bliżej, taka sytuacja byłaby nie do pomyślenia...
Opowieści, o tym, że wszystcy, wraz z początkującymi katują konie ostrogami, tak, że mają rany na bokach, można "włożyć między bajki"...

Chciałbym tu zauważyć, że na tradycyjny wizerunek amerykanskiego "cowboy'a" składa się też odpowiedni ubiór, którego nieodłącznym elementem są ostrogi...
Wielu jeźdźców, szczególnie tych 'westernowych' nie korzysta podczas jazdy z nich, to nie wyobraża sobie, by mógłby ich nie założyć... to tak samo, jak to, że w Polsce na określone zawody obowiązuje określony ubiór...

Swoją drogą, co do krytykowania Amerykanów za ich sposób jazdy, pragnę zauważyć, że to właśnie oni wciąż zajmują najwyższe miejsca w klasyfikacjach...
Post » Wysłany: Nie Paź 24, 2004 23:27 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora Skype
AleXa » Nie Paź 24, 2004 23:39   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

AleXa


Koniuszy
Dołączył: 09 Kwi 2004
Posty: 624
Skąd: stolica

Status: Offline

tak, to prawda, i poziom polskich zawodnikow mozna rowiez zauwazyc na jakichkolwiek zawodachi tych nizszej jak i wyzszej rangi..Polacy jezdza na pysku! Jak kon tylko zrobi cos zle, nie z\wazne czyja wina (czy konia czy jezdzca) kon dostaje po zebach, i jest wybijany z rytmu (np podczas przejazdu parkuru). Niestety, tak wyglada nauka i znajomosc polakow z jazda i konmi...Smutny „Pracuj nad sobą, a z koniem – baw się”


* * * Espańa Que Bien!! * * *
Post » Wysłany: Nie Paź 24, 2004 23:39 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Sprzęt jeździecki » używanie ostróg

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum