| buschmenka |
» Wto Sie 08, 2006 23:38     |


Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4 Ostrzeżeń: 1 Posty: 3431
Status: Offline
|
Proponuję ułożyć sobie jakiś konkretny plan treningowy.
Oczywiście lonża- polecam na początku chambon. Najlepiej, gdybyś pracowała ze swoim koniem na chambonie dwa razy w tygodniu po 30-40 min. Pilnuj, żeby szedł aktywnie od zadu, ale nie pozwól, żeby np. kłusował dorożkarskim tempem .
Pod siodłem absolutnie nie proś swojego konia o ganaszowanie się. Popracuj przy jak największej ilości przejść, dodań i skróceń. Do tego gimnastykuj swojego konia- dużo wolt, półwolt, wężyków. Pilnuj przy tym, by używać jak najmniej ręki, a jak najwięcej dosiadu i łydek. Twoja ręka powinna być jak najlżejsza- jak to tylko możliwe. W twojej sytuacji nie polecałabym ci też mocniejszego wędzidła- z tego, co piszesz wynika, że nie czujesz się niepewnie z tym wędzidłem, co teraz masz. Możesz ewentualnie zmienić wędzidło na jakieś przyjazne dla konia- może jabłkowe, albo słodki metal.Proponowałabym popracowanie na drągach (na początku), a później cavaletti. Możesz też pracować na drągach i cavaletti, gdy będziesz swojego konia lonżować. Jeśli skaczesz, to proponuję szeregi gimnastyczne- pomocne będą skok-wyskok, oraz te na jedną, czy dwie foulee. Jeśli nie jeździłaś nigdy na oklep, to nie próbuj tego teraz- większość ludzi ma tendencje do zawisania na wodzy. Pozatym, jeśli chcesz konia czegokolwiek nauczyć, to musisz mieć stabilny dosiad i łydki.
|
» Wysłany: Wto Sie 08, 2006 23:38
|