Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| Greeni |
Cofanie
» Czw Paź 28, 2004 21:53   |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 25 Lip 2004
Posty: 104
Status: Offline
|
Kto mi w sposób teoretyczny wyjaśni jak nauczyć konia cofania?
Próbowałam z ziemii na komende...próbowałam z sieodła od płotu...efekt...z jeden,dwa kroki...raczej bokiem niż tyłem i koniec...
Szukam chętnych osób do pensjonatu pod Lublinem.
|
» Wysłany: Czw Paź 28, 2004 21:53
|
| polaa2 |
» Pią Paź 29, 2004 13:33     |

Dołączył: 08 Kwi 2004
Posty: 42
Status: Offline
|
Chwal go po każdym kroku. Zrobi jeden krok - od razu poklepać i odpuścić. Po jakimś czasie coraz bardziej zwiększaj ilość kroków. Najważniejsze żeby ruch był do tyłu i żeby koń był w nim rozluźniony, nie może być zaparty. Polecam robić to przy jakimś płocie, żeby przynajmniej w jedną stronę nie mógł uciec.
Czasem skutkuje pyknięcie końcówką bacika po kopytach w czasie cofania w ręku, czasem można stukać po ziemii. Ja tak robiłam z innym koniem i zdało to egzamin.
I ostatnia - ale chyba majważniejsza kwestia: zastanów się czy twoje konisko faktycznie jest przygotowane do tego ruchu. W celu przygotowania polecam podstawiania zadu, zmuszanie konia o uwypuklenie kręgosłupa, zwroty na przodzie.
Moja kobyła na przykład jest koniem zapierającym się i mimo to że ja ją jeżdżę od samego początku (t.j. 2,5 roku z dużymi przerwami), dopiero niedawno zaczęła naukę cofania. Jako że ma naturalnie zapadnięty kręgosłup, ciężko jej było podstawić zad. Stwarzała pozory zadu podstawionego. Jako że były to tylko pozory, a nie czuło się tego w siodle, musiałam prosić ją o uwypuklanie kręgosłupa za pomocą podjeżdżania mocno łydką i opuszczania szyji.
Pozdrawiam
|
» Wysłany: Pią Paź 29, 2004 13:33
|
| Inwersja |
» Pią Paź 29, 2004 16:54     |

Dołączył: 09 Paź 2004
Posty: 44
Status: Offline
|
Znowu to klepanie To chyba już nałogiem się stało
A ja napisałam taaaaką długą wypowiedź i najwidoczniej się nie zapisała
Co do tematu cofanie to dosyć trudna sztuka, szczególnie kiedy konik nie chce się tego nauczyć. Na początek najlepiej, żebyś robiła to z drugą osobą, która stoi przed koniem a ty na nim siedzisz. Nie musi być to koniecznie przy płocie, czasem konie boją się płotu i są kompletnie zdezorientowane co mają robić. Łydka lekkop cofnięta, ręka zamknięta i dajesz sygnał do cofnięcia, jeżeli koń ine reaguje to osoba stojąca przed Tobą powinna trzymając rękę na klatce piersiowej konia pchać go do tyłu. Każda próba przeniesienia nawet samego cięzaru na zad powinna być nagradzana. Koń od razu nie musi się cofnąc nawet najmniejsza chęc zrobienia kroku w tył musi być nagrodzona czy to głaskaniem czy jakimś smakołykiem. Pilnuj łydek z boku, żeby koń się cofnął po linii prostej
"Jeżeli istnieje prawdopodobieństwo, że coś może pójść źle, to na pewno będzie to właśnie to, co spowoduje największe szkody..."
|
» Wysłany: Pią Paź 29, 2004 16:54
|
| Greeni |
» Pią Paź 29, 2004 17:04     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 25 Lip 2004
Posty: 104
Status: Offline
|
Dzięki....po próbuje,chociaż klacz raczej chce robic ruch do przodu niż do tyłu.
Szukam chętnych osób do pensjonatu pod Lublinem.
|
» Wysłany: Pią Paź 29, 2004 17:04
|
| Inwersja |
» Pią Paź 29, 2004 19:11     |

Dołączył: 09 Paź 2004
Posty: 44
Status: Offline
|
Nie martw sie jest to normalna reakcja konia, że chce pójść do przodu. Cierpliwość, cierpliwość! Ja swoją też uczyłam sama. Czasem jeśli kobyłka jest niekumata działanie ręki możesz trochę wzmocnić ale nie szarpać! Wykona jeden krok w tył lub przenieie cięzar na zad odraazu odpuść i pogłaszcz. Twoja reakcja musi byc natychmiastowa. Potem daj jej iść zatrzymaj i powtórz. Do pomocy na początku weź sobie kogoś, kto będzie stał przed Tobą. To pomaga
Pozdrawiam
"Jeżeli istnieje prawdopodobieństwo, że coś może pójść źle, to na pewno będzie to właśnie to, co spowoduje największe szkody..."
|
» Wysłany: Pią Paź 29, 2004 19:11
|
| Greeni |
» Sob Paź 30, 2004 16:16     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 25 Lip 2004
Posty: 104
Status: Offline
|
Dzięki....popróbuje z pakietem cierpliwości.
Szukam chętnych osób do pensjonatu pod Lublinem.
|
» Wysłany: Sob Paź 30, 2004 16:16
|
| siwa_16 |
» Pon Lis 01, 2004 12:12     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 13 Sie 2004
Posty: 125
Status: Offline
|
Ja miałam juz z wieloma końmi do czynienia i cofanie to moim zdaniem bardzo ważna rzecz i nawt młode konie, kore uczę, ucze też cofania juz na początku, cos będzie w lesie przez co nie mozna przejść ic o co zrobie jak wykrece jak nie edzie miejsca, z cofaniem nigdy nie miłam problemów, leeko ciagnęłam za wodze, łydka leciutko za popregiem, kon nie moze iść do przodu, wiec logicznie idzie do tyłu. Koń mądre zwierzątko, więc nie ma problemu:)
|
» Wysłany: Pon Lis 01, 2004 12:12
|
| carmina |
» Pon Lis 01, 2004 13:21     |


Jeździec
Dołączył: 06 Maj 2004
Pochwał: 1 Posty: 918
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
generalnie jest zasada ,że ręka nie działa do tyłu - więc nie powinno być mowy o jakimkolwiek ciągnięciu wodzy... ręką ma byc niejako blokadą, ścianą, tak przy zatrzymywaniu jak i cofaniu - koń ma sie od niej "odbić" i zrobić krok do tyłu
|
» Wysłany: Pon Lis 01, 2004 13:21
|
| polaa2 |
» Pon Lis 01, 2004 18:27     |

Dołączył: 08 Kwi 2004
Posty: 42
Status: Offline
|
hmm.. dokladnie...NIGDY ręka nie działa do tyłu!
|
» Wysłany: Pon Lis 01, 2004 18:27
|
| siwa_16 |
» Pon Lis 01, 2004 20:58     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 13 Sie 2004
Posty: 125
Status: Offline
|
Mnie uczyli tak aby powstrzymywać konia właśnie od ruchu do przodu i dawać mu łydkę, i to działa. Przeciez żaden koń na lużnych wodzach nie pójdzie do tyłu tylko zawsze do przodu, no chyba że nie bedzie przez coś chciął przejść.
|
» Wysłany: Pon Lis 01, 2004 20:58
|
| met |
» Pon Lis 01, 2004 22:58     |


Jeździec
Dołączył: 24 Mar 2004
Pochwał: 1 Posty: 827
Skąd: wojsławice, gm. KW
Status: Offline
|
no tak... czy to 16 przy nicku oznacza twój wiek? następna nastoletnia obcykana? mam dość... to kiedy zaczęłaś 'robić' konie? ile już zdążyłaś ich zepsuć, hm? ups, pewnie wszystkie chodzą teraz zawody rangi międzynarodowej, tak super są 'zrobione'.
nasza szkapa
|
» Wysłany: Pon Lis 01, 2004 22:58
|
| Greeni |
» Wto Lis 02, 2004 16:03     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 25 Lip 2004
Posty: 104
Status: Offline
|
"Koń mądre zwierze"...fakt...tak mądre,że cofanie zrobi gdy juz prawie stoi na płocie...
Zgadzam się absolutnie,że ręka nie powinna działać ciągnąco,tylko powinna stworzyć barierę...ale cóż to wszystko takie mądre...bariera,łydka...a klacz napiera mi na wędzidło i prze do przodu...lub zrobi krzywy jeden krok do tyłu...chwale...efekt...nadal to samo...wycisne z niej po długim czasie krok...
No cóż...zadowole się tym i może z kroku na krok...osiągne z pięć
Szukam chętnych osób do pensjonatu pod Lublinem.
|
» Wysłany: Wto Lis 02, 2004 16:03
|
| carmina |
» Wto Lis 02, 2004 16:06     |


Jeździec
Dołączył: 06 Maj 2004
Pochwał: 1 Posty: 918
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
siwa, czy ktoś z nas mówił o luźnej wodzy...??? próbujemy wytłumaczyć, że ciągnięcie nie jest metodą !!!! przepieknie musi wyglądać piłowanie i siłowanie się z koniem....wrrrr..... przypatrz się jak cofają zawodowcy - widzisz jakaś walkę na pysku....?
|
» Wysłany: Wto Lis 02, 2004 16:06
|
| carmina |
» Wto Lis 02, 2004 16:13     |


Jeździec
Dołączył: 06 Maj 2004
Pochwał: 1 Posty: 918
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
dodam tylko,że u mnie z tym cofaniem też nie jest tak pięknie - młody , owszem cofa, nawet chętnie, ale zawsze jakoś krzywo, zawinie tym dupskiem, zrobi np.2,5 kroku i dalej mu się nie chcę -ale jestem w pełni świadoma swoich niedociągnięć i błedów w dosiadzie/działaniu łydkami,że nigdy na nim nie próbuję siłowych perswazji
|
» Wysłany: Wto Lis 02, 2004 16:13
|
| Fara |
» Wto Lis 02, 2004 16:32     |

Dołączył: 20 Lip 2004
Posty: 20
Status: Offline
|
siwa, a ten mlody wiek to ile? moze ja juz powinnam na swoich piaffy i pasaze trzaskac... a jeszcze nic o ty nie wiem.
|
» Wysłany: Wto Lis 02, 2004 16:32
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum