Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Zdrowie koni » podstawowe informacje nt. pielęgnacji konika


Napisz nowy temat
esef podstawowe informacje nt. pielęgnacji konika » Nie Sie 20, 2006 19:34   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

esef


Koniuszy
Dołączył: 02 Cze 2006
Posty: 503
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Hej!!
Jak juz pewnie niektórzy zauwazyli zdecydowałam się na zakup konia, Cezar od dwoch dni jest juz ze mną. Niektorzy też pewnie zauważyli że jeśli idzie hodowle koni to jestem laikiem. Moja wiedza "praktyczna" dotyczy w zasadzie tylko tego co się robi w związku z jazdą. Informacje na temat zywienia, pielęgnacji itp. mam tylko z książek i internetu. Ale to trochę mało, bo np. chciałam poczytać o ochwacie - i wiem juz co to jest, skąd się bierze, jak wyglada itp itd, ale chciałabym wiedziec np. ile to jest "za duzo owsa" Puszcza oko, czy choroba rozwija sie powoli czy tez juz od jednej zwiekszonej dawki moze sie to stac. Jakie są pierwsze objawy które mozna szybko zauwazyc i zacząć działać?
Nurtuje mnie tez wiele innych rzeczy, które dla wiekszości z was są oczywiste. Stąd moja prośba: zbierzmy w tym temacje najwazniejsze i najbardziej podstawowe rzeczy nt. hodowli konia. Tylko bardzo proszę - nie popadajcie w paranoję, tylko podawacje realistyczne, konkretne informacje dotyczące standardowych styuacji Uśmiechnięty Taki tutorial "w pigułce", dla początkujących. I chodzi mi o info praktyczne, nie to co w książkach piszą.
Moje pozostałe pytania (poza ochwatem), to:
- jesli koń cały czas jest na zielonym (srednio-wartosciowym) pastwisku i pracuje lekko, to co poza tym (i ile) mu dawac. W ksiazkach piszą ze w zasadzie powinien mu wystarczyc sam wypas (to chyba przesada),z kolei w poprzedniej stajni strasznie go paśli (m. innymi 3 kg marchwi dziennie). Chodzi mi oczywiscie o informacje mniej-wiecej. Po tym jak poczytałam na temat zywienia koni to się zestresowałam że go przekarmię, bo to się wydaje byc taka delikatna kwestia...
- Temat, który już był - picie po jeździe. Czy jesli jazda sie konczy 5-10 minutami spokojnego stępa to kon moze sie po niej napic? Mi się wydaje ze tak, bo chyba po to jest ten stęp żeby kon ochłonął...
- Czy istnieje duże ryzyko że koń sam zje coś trującego?
- no i ogólnie na co jeszcze waznego trzeba zwracać uwagę i o czym pamiętać Uśmiechnięty


Z góry dzięki!!!!!
asia i cezar Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Nie Sie 20, 2006 19:34 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
ritka » Nie Sie 20, 2006 19:44   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

ritka

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 07 Lip 2004
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2067


Status: Offline

nie róbmy tematu zbiorczego, bo potem cięzko bedzie szukać Uśmiechnięty
odpowiem na pytania Uśmiechnięty

mój chodzący w sporcie je 2kg owsa trzy razy dziennie. Marchew czasami, nie wiecej niż 2 kg.
Co do picia - ma poidło automatyczne, sam sobie krzywdy nie zrobi Uśmiechnięty.
Rzadko spotyka się sytuacje że na pastwisku koń zjada coś trującego. Też ma głowe i myśli Uśmiechnięty, jednak trzeba uważać i relularnie oglądać pastwisko czy nie rośnie nic trującego.
Post » Wysłany: Nie Sie 20, 2006 19:44 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Yadhira » Nie Sie 20, 2006 20:10   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Yadhira

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 24 Lip 2005
Pochwał: 1
Posty: 1156


Status: Offline

Zacznijmy od tego czemu nie pomyślałaś o tym wszystkim przed kupnem konia.
Ja marżeo tym żeby mieć swojego konia, już się rozglądam ale jak pomyślę ilu rzeczy nie wiem to mnie przerażenie bierze - a co jak skrzywdzę swoje zwierze?
Tyle że tak do końca laikiem nie jestem. Generalnie żywienie zależy od wagi i intensywności treningu, pracy ... tak półtorej miarki owsa chyba w ostatniej stajni dawali.... ile to kilo to nie wiem.
jak koń stoi, je mniej, a trującego nic nie zje, mimo to trzeba sprawdzić dokładnie pastwisko, bo moze sie zdarzyc ze capnie cos hurtowo Puszcza oko
No ikwestie jak odrobaczenie, kowal, ale to chyba wiesz
3 barrels, 2 hearts, 1 passion
Post » Wysłany: Nie Sie 20, 2006 20:10 Zobacz profil autora PW
esef » Nie Sie 20, 2006 20:40   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

esef


Koniuszy
Dołączył: 02 Cze 2006
Posty: 503
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Yadhira oczywiscie że pomyślałam przed tym zanim kupiłam konia. Ale kiedys musi być ten pierwszy raz, jak we wszystkim. I zawsze na początku jest trudniej a doswiadczenie zdobywa się stopniowo. Nie mam możliwości przesiadywać w stajniach więc swój koń to jedyna droga żeby rzeczywiście to doświadczenie nabyć. Krzywdy mu raczej nie zrobię ale jest mnóstwo takich małych dupereli których nie wiem i które mnie nurtują. Obstawiłam się książkami, telefonami i gadu-gadu do doświadczonych koniarzy, w razie czego. Póki co koń jest zdrów jak ryba i zadowolony z życia. Ale nie chciałabym być "mądra po szkodzie" dlatego wolę pomęczyć was teraz, na zapas Puszcza oko
Post » Wysłany: Nie Sie 20, 2006 20:40 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Tez_ja » Nie Sie 20, 2006 21:06   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Tez_ja


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 30 Cze 2006
Posty: 104


Status: Offline

1. Co do jedzenia:
- dobre siano, do woli. Lepiej jesli jest to siano z traw a nie z roslin motylkowych. Mozesz je mieszac. Z sianem z motylkowych ( koniczyna, lucerna) trzeba uwazac, bo sa bardo bogate w bialko, co nie wszystkie konie dobrze toleruja - tak w skrocie, bo nie bedziemy tu robic wykladu). Bardzo uwazaj, by nie bylo zaplesniale, bo to moze byc powodem przytrucia konia lub kolki.
- zielonka ( pastwisko). Nie zawsze jest mozliwosc przepatrzenia czy tam nie ma czegos trujacego - ja nigdy tego nie robie, a na pastwisku sa jaskry i widze, ze konie je omijaja i nawet wtedy gdy nie ma juz nic innego zielonego do jedzenia, jaskrow nie ruszaja. Tak, ze z tym nie ma znowu takiego klopotu.
- tresciwe ( owies) ; nie mozna Ci powiedziec ile, bo nie znamy rasy konia ( rozne rasy rozne maja zapotrzebowania), ciezaru, pracy konia. Wedlug mnie popytaj ile dostawal przedtem i jesli uwazasz, ze byl zapasiony to zmniejsz dawke. Zmniejsz takze, jesli u Ciebie kon mniej pracuje niz tam gdzie byl.
- marchew jest bardzo dobra dla koni i 3kg dziennie, szczegolnie w okresie gdy nie ma zielonki to znowu nie jest taka przesada. No chyba, ze sobie nie mozesz pozwolic finansowo.
- lizawka; ta zawsze powinna sie znajdowac w boksie.

Praktycznie to powinno wystarczyc. Ludzie daja jeszcze rozne makro i mikroelementy, witaminy i inne cuda, ale jesli kon ma dobre siano, marchew, lizawke to nie musisz sie o nic wiecej martwic.

Pojenie - jesli jest "wydyszany" i juz w miare wyschniety, moze pic. Nie daj mu tylko pic lapczywie ( bo to tez moze byc powodem kolki) i nie wode bardzo zimna.

Pamietaj, ze jesli kon stal z jakichs powodow pare dni bez ruchu (deszcz, nie mial go kto lonzowac...) to nie mozna od razu wziasc go do ciezkiej pracy, bo moze dojsc do miesniochwatu.

Tyle na teraz. Reszta - pytaj ludzi, czytaj, podgladaj...
Post » Wysłany: Nie Sie 20, 2006 21:06 Zobacz profil autora PW
esef » Nie Sie 20, 2006 21:17   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

esef


Koniuszy
Dołączył: 02 Cze 2006
Posty: 503
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Dzieki Tez_ja - własnie o takie coś mi chodziło Uśmiechnięty
A z tym jedzeniem - tak własnie zrobiłam jak mówisz. Marchwi na razie mu daje ale mało (garsc, bo wiecej nie mam), a jak bedzie zbiór to kupie kilka worków na zime.
A jeszcze z tym ochwatem.. ktoś powie jak to jest w praktyce?
Post » Wysłany: Nie Sie 20, 2006 21:17 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Tez_ja » Nie Sie 20, 2006 21:54   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Tez_ja


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 30 Cze 2006
Posty: 104


Status: Offline

esef napisał(a):

A jeszcze z tym ochwatem.. ktoś powie jak to jest w praktyce?


O tym mozesz sobie duzo poczytac wpisujac w google "ochwat". Powody roznorakie: zbyt duza ilosc weglowodanow ( zboza), jakies inne zatrucie organizu, ciaza , wypicie zbyt zimnej wody przez konia spoconego... Sa rasy bardziej podatne. Wazne bys karmila w normie, pamietala, ze kon musi sie ruszac, nie moze nie pracowac czas jakis a potem Ci sie przypomni, ze moze by tak dzis zrobic sobie calodniowy rajd, przestrzegaj tych regul i wlasciwie nie powinno byc klopotu. Bardzo wazne jest wezwanie weterynarza, gdy bedziesz cos podejrzewac ( kon odciaza przednie nogi - bo zwykle ochwat atakuje przod, rzadziej tyl; kopyta cieple; kon kuleje). Skutek leczenia zalezy bowiem od zaawansowania choroby. Zbyt pozne wezwanie lekarza moze spowodowac nieodwracalne zmiany w kopycie, a co za tym idzie kulawizne konia do konca zycia ( w najlepszym wypadku).
Nie jest to znowu tak czesta choroba, wiec mozesz spac spokojnie.
Post » Wysłany: Nie Sie 20, 2006 21:54 Zobacz profil autora PW
aniadolittle » Pon Sie 21, 2006 13:54   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

aniadolittle

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 15 Mar 2005
Posty: 2348
Skąd: szczecin

Status: Offline

no ale ochwat nie tylko dotyczy kopyt,moze byc jeszcze miesniochwat:) i wtedy cierpia miesnie,dochodzi do tego w wyniku np przewiania spoconego konia,stan zapalny.bolesnosc,sztywnoc miesni,niechec do ruchu.szybko konia w derki,wzywac weta,on poda co trzeba...
generalnie zagrozen jest wiele,jak kolka np..
dobrze jesli masz kontakt z koniarzami u siebie w stajni,wtedy na biezaco mozesz sie dowiadywac.na pewno marchew jest bezpieczniejsza niz jablka,ale tez nie mozna szalec ani z jednym ani z drugim...lepiej mniej podac,niz za duzo:)
z owsem jest jeszcze tak ,ze jesli to jest powiedzmy kon ktory dobrze wykorzsutyje pasze,a malo chodzi,ma siano,slome itp to nie ma co walic w niego owsa,mozna wtey podawac ok 4kg..jesli kon slabo wykorzstuje owies,jest nawet osowialy to mozna nieco wiecej..albo jest inna opcja podawac pasze gotowa ,teraz jest ich mnostwo do wyboru do koloru.
poza tym jest jeszcze inna kwestia czy ten owies jest gnieciony czy caly? Uśmiechnięty
a co to za konio ten twoj Cezar??
Wetka-zawsze zwarta i gotowa ;]
Post » Wysłany: Pon Sie 21, 2006 13:54 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Siurek » Pon Sie 21, 2006 19:29   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Siurek

Jeździec Doskonały

Jeździec Doskonały
Dołączył: 22 Sty 2005
Pochwał: 2
Ostrzeżeń: 2
Posty: 4014
Skąd: mam wiedzieć?

Status: Offline

Oj ostatnio konio na którym jeżdże miał mięśniochwat. Jestem skwaszony
Później pochodził trochę i w pewnym momencie zaczął się cały trząść i w jednej chwili był ały mokry ( od potu). Okazało się że miał kolkę bo dostawał tyle samo jedzenia co konie pracujące, a sam nie chodził właśnie przez ten mięśniochwat...
Ale już jest wszystko ok.
Naszczęście. Puszcza oko
Post » Wysłany: Pon Sie 21, 2006 19:29 Zobacz profil autora PW
DYRA_2005 » Sro Sie 23, 2006 5:23   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

DYRA_2005



Dołączył: 07 Lip 2005
Posty: 13
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Jeśli chodzi o marchew to nie jest to pasza treściwa i jeśli koń nie ma po niej biegunki to mozna spokojnie dawać z 2 kg dziennie i nic się nie powinno dziać, a wszczególności powinno się podawać zimą.
Siana powinno być dowoli, jeśli chodzi natomiast o paszę treściwą to trzeba ustalić dawkę do pracy konia, moja klacz dostaje np 4 duże miarki owsa, jeszcze otręby i witaminy, ale jest to klacz karmiąca i w dodatku chodząca regularnie treningi więc tyle jej potrzeba, do każdego konia trzeba podejść indywidulanie.
Na pewno każdy koń poinnien mieć lizawkę w boksie, trzeba obserwować czy nie łamia mu się kopyta lub sierść nie jest matowa wtedy trzeba podawać witaminy itp.
Teraz to już chyba więcej nie napiszę bo spać mi się zachciało i już przestałam mysleć Puszcza oko
Post » Wysłany: Sro Sie 23, 2006 5:23 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Qniara_92 » Sro Sie 23, 2006 12:33   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

Qniara_92


Stajenny
Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 281
Skąd: Poznań

Status: Offline

No właśnie, i pamiętaj ,żeby jak kon nie bedzie chodzil to zmniejszyć mu dawkę.
Post » Wysłany: Sro Sie 23, 2006 12:33 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Zdrowie koni » podstawowe informacje nt. pielęgnacji konika

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum