Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| OLECZKA14 |
Pomóżcie mi przez to przejśc...:(:(:::(
» Pon Sie 21, 2006 17:14   |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 23 Lip 2006
Ostrzeżeń: 2 Posty: 128
Status: Offline
|
Zapowiadała sie [iękna jazda dzisiaj...pogoda piękna.Gdy dojechalismy do stajni zamarlismy...łzy zaczeły płynac mi po policzkach.Na pastwisku lezał kon nabity na bal...miał rozpruty brzych i wnetrznosci lezały na zewnatrz...nie wiedziła co robic ...byłam roztrzęsiona i przestraszona..moja instruktorka płakała i trzesła się.Właścicielka konia siedziała w samochodzie i krzyczała przy tym płacząc.
Gdy konie były na pastwisku nagle zaczęły sie kopać.Ten kon był tak kopany przez innego że przeskoczył przez ogrodzenie a w zasadzie nie przeszkoczył tylko sie nadział.Mój tata pomagał go zdjac z bala...kon zył jeszcze pez minute...łzy leciały mu po pysku...nie wiem co robić i nie wiem kiedy znowu tam pojade... .Kon ten był w naszej stajni od żrebaka...był bardzo lubiany i piekny...az któregos dnbia...Myslę sobie tylko tyle że gdybym była umówiona godzine wczesniej to byłabym swiadkie tego tragiczniego wypadku.
Cigle gdy o tym pomysle to płacze...nie wim co zrobic..omóżcie mi.. 
|
» Wysłany: Pon Sie 21, 2006 17:14
|
| Siurek |
» Pon Sie 21, 2006 17:20     |


Jeździec Doskonały
Dołączył: 22 Sty 2005
Pochwał: 2 Ostrzeżeń: 2 Posty: 4014
Skąd: mam wiedzieć?
Status: Offline
|
...
Sama się popłakałam.
Niestety chyba nie możemy Ci pomóc. Już się nie da pomóc po prostu...
Trzymaj się.
|
» Wysłany: Pon Sie 21, 2006 17:20
|
| OLECZKA14 |
» Pon Sie 21, 2006 17:26     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 23 Lip 2006
Ostrzeżeń: 2 Posty: 128
Status: Offline
|
Najbardziej szkoda mi jes instruktorki...ona wychowała tego konia...i tak bardzo płakała...
|
» Wysłany: Pon Sie 21, 2006 17:26
|
| lakmuska |
» Pon Sie 21, 2006 17:30     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 22 Kwi 2006
Posty: 183
Skąd: Bielsko-Biała
Status: Offline
|
Straszne. Nie spotkałam się jeszcze z takim przypadkiem.. A najbardziej przeraziło mnie to, że ten koń jeszcze przez minutę żył.. Ile musiał się namęczyć...
Trudno tutaj jakkolwiek wskórać. Taki obraz na pewno zostanie na długo w pamięci. Musisz pogodzić się z tym i starać się o tym nie myśleć..
Pozdrawiam.
|
» Wysłany: Pon Sie 21, 2006 17:30
|
| buschmenka |
» Pon Sie 21, 2006 17:39     |


Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4 Ostrzeżeń: 1 Posty: 3431
Status: Offline
|
trzymaj się
Jedno wam powiem: życie idioty to nie bułka z masłem.
|
» Wysłany: Pon Sie 21, 2006 17:39
|
| Grapena |
» Pon Sie 21, 2006 17:40     |

Dołączył: 19 Lip 2006
Posty: 9
Status: Offline
|
to straszne... łzy napłynęły mi do oczu, kiedy to przeczytałam... Oleczka, trzymaj się, współczóje Ci.... Mój Boże nie wiem co bym zrobiła gdyby to spotkało "moją" Grapenkę...
|
» Wysłany: Pon Sie 21, 2006 17:40
|
| Siurek |
» Pon Sie 21, 2006 17:41     |


Jeździec Doskonały
Dołączył: 22 Sty 2005
Pochwał: 2 Ostrzeżeń: 2 Posty: 4014
Skąd: mam wiedzieć?
Status: Offline
|
Tak. Trzymaj się. ;(
A mi chyba jednak najbardziej żal tej wlaścicielki...
Ostatnio zmieniony przez Siurek dnia Pon Sie 21, 2006 17:48, w całości zmieniany 1 raz
|
» Wysłany: Pon Sie 21, 2006 17:41
|
| Montusia |
» Pon Sie 21, 2006 17:41     |

Masztalerz
Dołączył: 05 Cze 2006
Ostrzeżeń: 1 Posty: 676
Status: Offline
|
Oleczko... to straszne. Bardzo Ci wspolczuje i strasznie zal mi tego konia:((( Moze przez jakis czas nie jezdzij do tej stajni zeby o tym wszystkim sobie nie przypominac .... wiem, ze to trudne, ale sie postaraj
|
» Wysłany: Pon Sie 21, 2006 17:41
|
| OLECZKA14 |
» Pon Sie 21, 2006 17:42     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 23 Lip 2006
Ostrzeżeń: 2 Posty: 128
Status: Offline
|
Ja ciagle płacze... w pierwszym momencie myslałam ze to kan na którym zawsze jezdże....miałam smierć w oczach
[ Dodano: Dzisiaj o godz. 17:43 ]
On chciał przeskoczyc płot bo był bardzo kopany przez inego i nie wytrzymał....
|
» Wysłany: Pon Sie 21, 2006 17:42
|
| Dziewcze_Zlote |
» Pon Sie 21, 2006 17:47     |


Jeździec
Dołączył: 26 Cze 2006
Posty: 955
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
O BOZE!!! Wspolczuje naprawde...taki widok zostaje w glowie do konca zycia...teraz jednak jest najciezej...Przyklad tego jak wazne sa ogrodzenia na pastwiskach!!! Zastanawia mnie tylko, czemu nikt nie zainterweniowal jak konie zaczely sie tak strasznie kopac??!! Szkoda konskiego zycia... Biedaczek...
|
» Wysłany: Pon Sie 21, 2006 17:47
|
| southpark |
» Pon Sie 21, 2006 17:51     |


Jeździec
Dołączył: 20 Kwi 2006
Posty: 889
Skąd: Gniewkówiec
Status: Offline
|
współczuję ci z całego serca, równiez radzę nie jeździć przez jakiś czas do tej stajni, a najbardziej żal konisia , współczuje tobie i właścicielowi oraz instruktorce.......
|
» Wysłany: Pon Sie 21, 2006 17:51
|
| kajpoucha |
» Pon Sie 21, 2006 17:55     |


Luzak
Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 3206
Skąd: Tfu, Warszawa
Status: Offline
|
a podejrzewam ze to wszystko przez to że nie było zachowane bezpieczeństwo. bale wystające z ogrodzenia? dlaczego skoczył akurat w tym miejscu? ... nie wiem co bym zrobila gdybym miała to zobaczyla.
a czy te konie chodziły ze sobą? rzadko zdarzają sie takie napady agresji u koni. u nas takie zdarzenie mialo miejsce raz. wałach ganiał malutką klaczke, staranował kolezankę ktora chciała mu zagrodzic przejscie z jednego padoku na drugi... (stała z kijem i uwiązem w razie czego ) klaczka po wszystki cala sie trzęsła a pot jej kapał z brzucha wielkimi kroplami...
Trzymaj sie Oleczka...
|
» Wysłany: Pon Sie 21, 2006 17:55
|
| OLECZKA14 |
» Pon Sie 21, 2006 18:00     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 23 Lip 2006
Ostrzeżeń: 2 Posty: 128
Status: Offline
|
Nie potrafie wam teraz pokazac jak wyglada ogrodzenie...jest drewniane a ta bala wcale nie wystawała wysoko ale kon był tak przestraszony że nie patrzył..prawdopodobnie jakas dziewczyna zobaczyła jak konie sie kopia..chciała do nich podbiec ale wtedy było juz za pózno...
|
» Wysłany: Pon Sie 21, 2006 18:00
|
| kajpoucha |
» Pon Sie 21, 2006 18:02     |


Luzak
Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 3206
Skąd: Tfu, Warszawa
Status: Offline
|
a co musiała czuc ta dziewczyna... to jest straszne
|
» Wysłany: Pon Sie 21, 2006 18:02
|
| OLECZKA14 |
» Pon Sie 21, 2006 18:02     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 23 Lip 2006
Ostrzeżeń: 2 Posty: 128
Status: Offline
|
|---|---|---|
TAK TO WYGLADA(MNIEJ WIECEJ)TYLKO ŻE TE DESKI W ŚRODKU SA WYŻEJ...
[ Dodano: Dzisiaj o godz. 18:03 ]
Sory za duze literki...
|
» Wysłany: Pon Sie 21, 2006 18:02
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum