Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| Qniara_92 |
Problem z palcatem
» Wto Sie 22, 2006 17:38   |

Stajenny
Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 281
Skąd: Poznań
Status: Offline
|
Mam taki maly problem z konisiem. Mianowicie lubi baaardzo wolno galopować i trzeba dużej siły(której ja nie posiadam) aby zmusić go do zwiekszenia tempa. Można oczywiście użyć palcata, tylko wlasnie w tym miejscu pojawia sie problem. Kazda proba uzycia palcata konczy sie barankiem i to dosc porządnym. Na początku próbawałam "straszyć"palcatem, ale na to tez juz odpowiada. W stepie i klusie jest spokój i mozna użyć palcata.Problem jest jedynie w gal;opie.
Ma ktoś pomysl co z tym zrobić?
|
» Wysłany: Wto Sie 22, 2006 17:38
|
| buschmenka |
» Wto Sie 22, 2006 17:44     |


Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4 Ostrzeżeń: 1 Posty: 3431
Status: Offline
|
Możesz spróbować metody "na chama": klepiesz bacikiem, koń robi barana, więc znowu klepiesz bacikiem, koń zmowu odpowiada baranem i tak długo klepiesz tym baacikiem, aż koń nie zrobi po tym barana- wtedy nagradzasz. Tylko trzeba znaleźć jakąś dobrze trzymającą się w siodle osobę i duzy plac
Jedno wam powiem: życie idioty to nie bułka z masłem.
|
» Wysłany: Wto Sie 22, 2006 17:44
|
| bajaderka-zorro |
» Wto Sie 22, 2006 23:06     |

Stajenny
Dołączył: 22 Lip 2006
Posty: 257
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
Zgadzam się z buschmenka to najlepszy sposób, też miałam ten problem kiedyś i ten sposób przyniusł efekt, jak jeźdzę na ogierze, który wiadomo, że odpowie barankiem kiedy uderzy się go w zad, to uderzam go palcatem w łopatke i też daje efekt, tyle, że nie ma baranków
Little demons make your eyes turn silver, you freak!
|
» Wysłany: Wto Sie 22, 2006 23:06
|
| aniadolittle |
» Sro Sie 23, 2006 0:19     |


Szwoleżer
Dołączył: 15 Mar 2005
Posty: 2348
Skąd: szczecin
Status: Offline
|
a moim zdaniem to bzdura,bo sa konie ktore po prostu nie zaakceptuja takiej metody
mozna odczulic nieco konia na bata pewnie,ale walenie na zasadzie znudzi mu sie-moim zdaniem odpada:/
moze skoro ci bryka to wzmocnij lydke,czyli przyloz batem w jej miejscu albo po lopatce daj koniowi znac?
a moze masz za slabe lydki,probowalas jazdy z delikatnymi ostrogami?i czy to jest po tym jak sie kon rozluzni i odpusci czy caly czas??
Wetka-zawsze zwarta i gotowa ;]
|
» Wysłany: Sro Sie 23, 2006 0:19
|
| Cynamonowa_Pani |
» Sro Sie 23, 2006 8:39     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 07 Maj 2006
Ostrzeżeń: 1 Posty: 186
Skąd: Sosnowiec
Status: Offline
|
walenie konia bez opamietania [alcatem nic nie da:/ koń tylko jeszcze bardziej się będzie denerwował, możliwe że kiedyś ktoś mu w ten sposób zrobił krzywdę i teraz koń się broni przed palcatem w galopie.
Jeśli już musisz używać palcata to rób to tak jak sugeruje aniadolittle...mocna łydka i palcat tuż za łydką, wszystko w jednym czasie, odpuść koniowi też na pysku, moze za bardzo do wstrzymujesz.
|
» Wysłany: Sro Sie 23, 2006 8:39
|
| Qniara_92 |
» Sro Sie 23, 2006 10:15     |

Stajenny
Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 281
Skąd: Poznań
Status: Offline
|
Próbobalam juz chyba wszystkiego co mi tu radzicie po lopatce i za lydką tez oddaje.
Problem sie zaczął w okresie kiedy zaczal chodzic na lonzy. Z ostrogami nie probowałam ale ostetnio zauwazyłam , ze jak jezdze sama na ujezdzalni a nie w zastepie to o wiele lepiej nam idzie. Bardziej sie wtedy skupia i ładniej mi nałydkę odpowiada, ale niestety nie czesto mam okazje pojezdzic samemu.
PS. Wodzy nie mogę mu za bardzo odposcic( wiadomo ze troche trzeba)
ale jak mu dam swobodną wodze to mi chowa łeb miedzy nogi i wtedy juz wogóle nie mam szans.
|
» Wysłany: Sro Sie 23, 2006 10:15
|
| marco_85 |
» Sro Sie 23, 2006 12:56     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 110
Status: Offline
|
Mocna łydka jak nie pomaga to strzel mu kopa a jak i to nie pomoże to palcat tuż za łydką . Nie przejmuj się że walnie barana duzo koni tak robi skup się na tym aby pomimo jego fochów uzyskać zamierzony efekt, czyli koń ma zwiększyć tempo jak to zrobi to go pochwał wtedy powinien zrozumieć o co Tobie chodzi . Czy w innych chodach masz problem z dodaniem czy tylko w galopie
" Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś ".
Antoine de Saint-Exupery
" Mały książę "
|
» Wysłany: Sro Sie 23, 2006 12:56
|
| aniadolittle |
» Sro Sie 23, 2006 13:12     |


Szwoleżer
Dołączył: 15 Mar 2005
Posty: 2348
Skąd: szczecin
Status: Offline
|
poza tym jest jeszcze jedno,ile ten konio ma lat?i czy to jest twoj czy stajennny-ze tak ujme?
moj kon zaden nigdy mi czegos takiego nie robil....bo uwazam ze jak kon dobrze zajezdzony i bez stresow wiekszych to dobrze rozumie sygnaly.
a co znaczy ze problemy zaczely sie jak ,jak on rozpoczal prace na lonzy??
Wetka-zawsze zwarta i gotowa ;]
|
» Wysłany: Sro Sie 23, 2006 13:12
|
| ritka |
» Sro Sie 23, 2006 13:14     |


Szwoleżer
Dołączył: 07 Lip 2004
Ostrzeżeń: 1 Posty: 2067
Status: Offline
|
a pod innymi jeźdźcami tez tak robi?
|
» Wysłany: Sro Sie 23, 2006 13:14
|
| Qniara_92 |
» Sro Sie 23, 2006 14:00     |

Stajenny
Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 281
Skąd: Poznań
Status: Offline
|
problem w tym ze to nie sa baranki takie ot jak te z radosci, tylko takie solidne. Innym tez robi takie numery wiec nikt na nim nie lubi jezdzic. Jest konikiem stajennym wiec niby miewa różnych jezdzcow ale glownie ja na nim jezdze. Ma ok.9 lat i czasem chodzi na lonzy pod początkującymi(i wtedy jest duzo gleb bo czuje ze nie musi i sie jezdzców pozbywa) W innych chodach tez czasem sie ociąga ale wystarczy mocniejsza lydka i jest w porządku.
|
» Wysłany: Sro Sie 23, 2006 14:00
|
| ritka |
» Sro Sie 23, 2006 14:20     |


Szwoleżer
Dołączył: 07 Lip 2004
Ostrzeżeń: 1 Posty: 2067
Status: Offline
|
hmm, nie mam doświadczenia z końmi rekreacyjnymi, ale z podobnymi chodzącymi skoki, ujezdzenie. (chodzi o to że one mogą rozumieć pomoce troche lepiej)
Zawsze przed brykaniem czuć, że zaraz coś będzie się działo. I zawsze kiedy czuję że coś bedzie to biore konia na mocniejszy kontakt. Staram sie jechać aktywniej, zając konia pracą. Po każdym nieposluszeństwie ukaranie łydkami/ ostrogami i dalej jazda do przodu. W końcu zrozumie że już wiecej nie ma sensu.
|
» Wysłany: Sro Sie 23, 2006 14:20
|
| Reno |
» Sro Sie 23, 2006 14:56     |

Stajenny
Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 327
Skąd: Łódź
Status: Offline
|
Ja niestety mam tez problem z palcatem.
Rudy jest tak na niego uczulony, że trudno używać palcata nawet w kłusie. Nawet w stępie gdy tylko kątek oka dostrzeże palcat uskakuje w bok jakby chciał sie wyślizgnąć spod siodła. A wiadomo, że im wyższy chód tym większa energia i po prostu jest gorzej. Oczywiście jeżdżę z palcatem,próbuję go na niego odczulić ale to nie jest łatwe. Jednego dnia juz wydaje się, że jest ok a drugiego rozpoczyna się zabawa od początku
Tyle co mi poradzono to własnie jeździć z palcatem i używać go(oczywiście nie przesadnie) aż do skutku. Mam tylko niestety wrażenie, że to strasznie długo potrwa zanim Reno przestanie traktować palcat tylko i wyłacznie jako karę.
|
» Wysłany: Sro Sie 23, 2006 14:56
|
| Qniara_92 |
» Sob Sie 26, 2006 21:04     |

Stajenny
Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 281
Skąd: Poznań
Status: Offline
|
Dziex wszystkim za pomoc. Jagbyście jeszcze na coś wpadli to piszcie.
|
» Wysłany: Sob Sie 26, 2006 21:04
|
| patryska |
» Sob Sie 26, 2006 21:30     |

Stajenny
Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 323
Status: Offline
|
O a ja ostatnio znalazłam taki przypadek konia że jak trzymasz nadgarstki tak ja kubek to galopuje ładnie a jak poziomo to wolno. Hym może to też metoda. A przyzwyczajenie do bata i strach przed nim to mam taki sposób: metoda Pareliego czy jakoś tak. Weź konia na uwiąz czy coś u go obrzucaj tym uwiązem tylko rzeby był cięższy nie leciutki jak piórko. Gdy konik przestanie sie go bać bierzemy konia na znowu uwiąż znowu go chwilke "okładamy" po szyi brzych zadek nogi praktycznie wszystko i tedy wydłuzamy uwiąz bierzemy bat do ląży i spokojnie najpier konika dotykamy aż sie przyzwyczai a poźniej tą końcówka (no tą taką tekka że tak nazwe do pogania nia bo zapomniałam nazwy jak to ja) znowu"okładamy" konia aż się przyzwyczai. U mnie pomogło w wielu przypadkach
|
» Wysłany: Sob Sie 26, 2006 21:30
|
| romina13 |
» Sob Sie 26, 2006 21:44     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 28 Kwi 2006
Posty: 133
Skąd: Angel City
Status: Offline
|
u nas też jest taki koń, który wolno galopuje, a wszelkie próby zmuszenia go do szybszego galopu palcatem kończą sie barankiem. dzisiaj moja koleżanka i właścicielka konisia założyła ostrogi. koniś o wiele lepiej chodził, szybciej galopował i nie robił żadnych baranków.
|
» Wysłany: Sob Sie 26, 2006 21:44
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum