Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Jazda Konna » Kierowanie Koniem


Napisz nowy temat
kasiulkaa Kierowanie Koniem » Czw Sie 24, 2006 20:28   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kasiulkaa



Dołączył: 04 Maj 2006
Posty: 36


Status: Offline

to troszke nie poważnie jak na mnie taki temat...ale dzis mialam problemy z kierowaniem...ja chcialam skręcić on swoje, wyjechać z zastepu do galopu a on zawraca na tył ... nie moglam opanowac go ...dzialalam wewnetrzna łydka a on nic...krecil sie w kółko..wiem napewno ze mialam za dlugie wodze do skrecania....ale jak nauczyc sie kierowac koniem...takze w kłuie mam duze problemy z woltami... HELP !!!
Post » Wysłany: Czw Sie 24, 2006 20:28 Zobacz profil autora PW
Ania_Brego » Czw Sie 24, 2006 20:48   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ania_Brego


Redakcja
Dołączył: 23 Sie 2006
Posty: 363


Status: Offline

Kasiulkaa, a ile już jeździsz? Czy tylko w zastępie? A może przydałoby się kilka jazd indywidualnych pod okiem instruktora? Jeżeli masz problemy już w kłusie - cofnij się z doskonaleniem do stępa. Ćwicz dosiad - konia nie poprowadzisz jedynie wewnętrzną łydką, ale także dosiadem, ręką. Dużo wolt, ósemek, wężyków, półwolt itp.

Nie wiem na jakim etapie nauki jesteś, więc trudno mówić coś więcej, ale jak zaczynałam, też miałam takie problemy Puszcza oko Raz instruktor posadził mnie na lepszego konia, a on wyczuł, z kim ma do czynienia - i robił ze mną, co chciał Puszcza oko Ale być może to był jednorazowy słaby dzień? Takie też się zdarzają.

Osobiście nie mam zbyt dobrej opinii na temat jazd w zastępie, polecam likwidowanie błędów na jazdach indywidualnych.
Post » Wysłany: Czw Sie 24, 2006 20:48 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Dagles13 » Czw Sie 24, 2006 21:19   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dagles13

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 13 Mar 2006
Pochwał: 1
Posty: 1788


Status: Offline

No wlasnie... zadaje to samo pytanie co poprzedniczka. Ile jezdzisz?
Czy wczesniej mialas takie problemy na innych koniach? Czy pierwszy raz jezdzilas na tym koniu z ktorym masz problem? Tu moze byc wiele czynnikow. Mozliwe ze nie masz tyle sily aby jezdzic akurat na tym koniu...
"Ktokolwiek powiedział, że słońce przynosi szczęście

ten nigdy nie tańczył w deszczu."

Post » Wysłany: Czw Sie 24, 2006 21:19 Zobacz profil autora PW
Zuzupower » Czw Sie 24, 2006 21:27   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Zuzupower

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 06 Maj 2006
Posty: 831


Status: Offline

Jesli zaczynasz dopiero to jest naturalne bo szkółkowe konie zawsze sprawdzają nowych i robia im na złość ;] ale potem wzrasta twoja pewnośc siebie i koń czuje że cos sie zminia i jest juz ok Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Czw Sie 24, 2006 21:27 Zobacz profil autora PW
Siurek » Czw Sie 24, 2006 23:54   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Siurek

Jeździec Doskonały

Jeździec Doskonały
Dołączył: 22 Sty 2005
Pochwał: 2
Ostrzeżeń: 2
Posty: 4014
Skąd: mam wiedzieć?

Status: Offline

"Jesli zaczynasz dopiero to jest naturalne bo szkółkowe konie zawsze sprawdzają nowych i robia im na złość ;]"
Ojjj tak... Wiem coś o tym. Złośliwy kucor który nie dawał mi jeździć. ;] Cały czas wchodził do środka, nie chciał kłusować itp.
Ale teraz sobie z nim radze i jazda na nim ( chociaż już bardzo żadko na nim jeżdże) jest przyjemnością. ;]

Nie można też przesadzać z tą ręką. Ręka ma tylko delikatnie pracować. Bardziej pracuj łydką i dosiadem niż ręką.
Post » Wysłany: Czw Sie 24, 2006 23:54 Zobacz profil autora PW
Ania_Brego » Pią Sie 25, 2006 0:02   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ania_Brego


Redakcja
Dołączył: 23 Sie 2006
Posty: 363


Status: Offline

Oczywiście, że ręką delikatnie, ale TAKŻE. Samą jedną łydką mało się zdziała. Wszystkie pomoce muszą działać wspólnie, wtedy będzie efekt Puszcza oko
Na moje oko brakuje mi tu właśnie zgrania pomocy - zwykłe problemy początkowe. Powiedz Kasiulkaa, ile jeździsz, bo jeżeli to nie początki, dalej będziemy szukać przyczyn ;P
Post » Wysłany: Pią Sie 25, 2006 0:02 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Siurek » Pią Sie 25, 2006 0:06   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Siurek

Jeździec Doskonały

Jeździec Doskonały
Dołączył: 22 Sty 2005
Pochwał: 2
Ostrzeżeń: 2
Posty: 4014
Skąd: mam wiedzieć?

Status: Offline

Tak, wiem. Nie można szarpać bo nic z tego nie będzie, tylko się zepsuje konia. I tyle. Ręką delikatnie, dosiad, łydka.
Cytat
Na moje oko brakuje mi tu właśnie zgrania pomocy

Możliwe. Ale jesli jest to koń rekreacyjny to może być również że się tak wyraże stępiony tzn. nie reaguje na np. łydke bo był cały czas popukiwany i nic sobie z tego nie robi...
Powiem nam ile jeździsz. Puszcza oko
Post » Wysłany: Pią Sie 25, 2006 0:06 Zobacz profil autora PW
Ania_Brego Re: Kierowanie Koniem » Pią Sie 25, 2006 0:15   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ania_Brego


Redakcja
Dołączył: 23 Sie 2006
Posty: 363


Status: Offline

kasiulkaa napisał(a):
...krecil sie w kółko..
- może się czepiam, ale chyba konia, który poniesie, warto wprowadzać na ciasne wolty, by go wyhamować?

Siurek - możliwe. Może także być wyszarpany, wtedy trudno, żeby był miękki w pysku i zareagował na delikatne zamknięcie ręki. A wiadomo jak jest w rekreacji - wsiada kilka osób dziennie, rzadko która ma już spokojną rękę...
Post » Wysłany: Pią Sie 25, 2006 0:15 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Siurek » Pią Sie 25, 2006 0:18   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Siurek

Jeździec Doskonały

Jeździec Doskonały
Dołączył: 22 Sty 2005
Pochwał: 2
Ostrzeżeń: 2
Posty: 4014
Skąd: mam wiedzieć?

Status: Offline

Rzadko który ma spokojną ręke, rzadko który poprawnie działa łydką i dosiadem.
Ale cóż ja się nie odzywam bo też nie jestem mistrzem. Pokazuje język
Post » Wysłany: Pią Sie 25, 2006 0:18 Zobacz profil autora PW
Ania_Brego » Pią Sie 25, 2006 0:22   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ania_Brego


Redakcja
Dołączył: 23 Sie 2006
Posty: 363


Status: Offline

Czy ktoś z nas jest? Na rękę i dosiad nie narzekam... ale łydka to owszem często mi goni na boki Pokazuje język

Kasiulaa, czekamy na więcej informacji, nic więcej nie jesteśmy w stanie pomóc. Nadal proponuję jazdę indywidualną z instruktorem, przynajmniej godzinę - wytknie ci wszystkie błędy i powie, jak poprawić. Nam trudno coś oceniać nie widząc sytuacji. Możemy snuć tylko domysły.
Post » Wysłany: Pią Sie 25, 2006 0:22 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
kasiulkaa » Pią Sie 25, 2006 0:33   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kasiulkaa



Dołączył: 04 Maj 2006
Posty: 36


Status: Offline

no tak wybaczcie za malo szczegółów...mam za soba 26 godzin wyjeżdżonych...z czego nie oszukując sie conajmniej było 10 straconych ...jakies 6 godzin przejeżdzilam na fajnych konikach...szkółkowe ale chodzą ładnie. Akurat dzis tak mial ze cos mi nie chcial skrecać ...aczkolwiek i tak słabo sobie radze z końmi ...chociaz zaczynam wreszcie wyczuwać jak łydka ma iść zeby koń skręcał...mam nadzieje ze z czasem bede sie doskonalać i eliminować błędy.
wiem ze to nie ten temat...ale martwilam sie o galop...b ostrasznie mną rzucało w siodle w tej stadnince po raz pierwszy udal mi sie galop...taki wiecie poczatkujący krotki i trzymalam sie siodełka..ale sukcesem jest to, że nie spadłam. w sobote ide znow...bede starala sie krecic konikiem...tylko co robic jak on nie chce Zapytanie Przewraca oczyma
Post » Wysłany: Pią Sie 25, 2006 0:33 Zobacz profil autora PW
Ania_Brego » Pią Sie 25, 2006 0:59   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ania_Brego


Redakcja
Dołączył: 23 Sie 2006
Posty: 363


Status: Offline

Pokazać mu, że musi. On po prostu wyczuwa, że ma do czynienia z osobą początkującą, niepewnie siedzącą w siodle, ma świadomośc tego, że sobie z nim nie poradzisz jak zacznie brykać. Dajesz mu o tym znać różnymi sygnałami - niespokojną ręką, niepewną łydką, "chwiejnym" środkiem ciężkości, uderzaniem konia w nerki, odciążaniem zadu (co zachęca do brykania i szybszych chodów). Spokojna ręka, łydka, dosiad - to przychodzi samo wraz z ilością przejeżdżonych godzin. Skupiaj się na stabilnym siedzeniu w siodle, na nie odciążaniu zadu, działaj łydką wewnętrzną, dosiądź "mocniej" zad, pilnuj środka ciężkości, prowadź konia zewnętrzną wodzą, wewnętrzną dajesz tylko sygnał, w którą stronę jedziemy, kontrolujesz zgięcie, ale nie jazdę. Na łukach woltach itd. - ciężąr ciała przesuwasz do środka, łydka zewnętrzna lekko za popręg, wewnętrzna stanowi oś obrotu konia znajdując się na popręgu i działając mocniej, niż zewnętrzna. I powtórzę - prowadzisz konia zewnętrzną wodzą, nie wewnętrzną (najczęstszy mój błąd ;P )

Co do galopu... no cóż, mi pozwolono kłusować dopiero po miesiącu codziennej jazdy stępem, pierwszy galop na lonży - po dwóch miesiącach codziennej jazdy. IGdzie ci dobrzy trenerzy się podziali Zdziwiony

Żeby tobą nie rzucało - odchyl się kilka stopni do tyłu, nigdy nie pochylaj się do przodu. Zasada ta sama, co w kłusie ćwiczebnym.

Małe ćwiczenie na dosiad - białą kartka między kolano a poduszkę, jak spadnie - 2 godziny spacerku w ręku Puszcza oko gwarantuję, działa dobrze, potem łydka staje się aż za bardzo spokojna, a kolano idealnie przylega do siodła ;P

Myślę, że od takiego ponoszenia przez wyczuwające jeźdźca konie każdy z nas zaczynał Puszcza oko Nie przejmuj się - to minie Puszcza oko
Post » Wysłany: Pią Sie 25, 2006 0:59 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Sarula » Pią Sie 25, 2006 1:01   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Koniuszy
Dołączył: 02 Kwi 2006
Posty: 435
Skąd: Krakow

Status: Offline

Kasiulkaaa masz byc stanowcza !!! Ty masz wiedziec czego chcesz.Konie szkolkowe to cwaniaki.Wyczuja w tobie wszystkie chwile slabosci,beda Cie sprawdzac.Od poczatku musisz wiedziec czego chcesz ... W takim wypadku niegdy nie zadasz pytania "Ale co zrobic jesli on ( kon) nie chce ( skrecac itd)?" Przydadza Ci sie indywidualne lekcje z instruktorem i dobrre nastawienie czyli : robie wolte to wolte ! Musisz byc pewna ze zrobisz wolte bo inaczej nic z tego!!Nie mozesz myslec "a jak on niechce zrobic wolty?" tylko "po wyjsciu z wolty zagalopujemy z dobrego ustawienia "itd Uśmiechnięty To jest najwazniejsze Cool ”Jaki jest koń każdy widzi... ”
Post » Wysłany: Pią Sie 25, 2006 1:01 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Ania_Brego » Pią Sie 25, 2006 1:11   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ania_Brego


Redakcja
Dołączył: 23 Sie 2006
Posty: 363


Status: Offline

Tak - jazdy indywidualne także polecam. Niestety już taka rzeczywistość, że na wielu stajniach w zastępie jeździć umie tylko czołowy - reszta koni idzie "za ogonem". Poza tym jeżeli instruktor poświęca czas tylko tobie - nauczysz się 100 razy więcej.
Post » Wysłany: Pią Sie 25, 2006 1:11 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Reno » Pią Sie 25, 2006 9:58   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Reno


Stajenny
Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 327
Skąd: Łódź

Status: Offline

No nie czarujmy się. Co to jest 26 wyjeżdżonych godzin Puszcza oko Zapytanie
Tutaj postępy przychodzą w pocie czoła po długich miesiącach pracy i to ciężkiej.
Oczywiście zdażają się zdolne bestie, ale to przypadki marginalne.
Kasiulkaa- ty o tak jak dla mnie wcześnie zaczęłaś galopować. Czy chodzisz może na jakiś przyspieszony kurs Zapytanie Zszokowany
A co do wywożenia na woltach w galopie-ja jeżdże ponad 1,5 roku a i tak niektóre konie(np mój Rudy) gdy nie chce im sie pracować albo gdy mniej chodzą i skumuluje sie w nich spora dawka energii, wywożą kogo chcą i jak chcą. I wtedy to trzba działać taką łydką, że mnie życia nie wystarczy na wyrobienie takowej.


Także uszy do góry Śmieje się

Strzałka Dasz radę. Wykrzyknienie
Jestes dopiero na początku bardzo długiej drogi( to w ramach pocieszenia) Bardzo wesoły Cool
Post » Wysłany: Pią Sie 25, 2006 9:58 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Jazda Konna » Kierowanie Koniem

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum