Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| Rola |
Jeśli ktos był na zawodach.......?
» Nie Paź 31, 2004 16:00   |

Dołączył: 12 Sie 2004
Posty: 1
Skąd: Poznań
Status: Offline
|
WIem że to trochę głupi temat ale mam pytanie....
Byliście może czasem na zawodach....ale startując nie na trybunach??Bo wiecie chciałabym być jokerką jak będe dorosła. Jeśli ktos był to chciałabym zapytać jak jest na takich zawodach, no wiecie macie jakąś nie wiem treme czy coś i tak ogólnie... A jak byliście to od ilu tat jeździliście jak poijechaliście pierwszy raz na zawody,czy mieliście jakieś problemy (jak tak to jakie...) i jak sądzicie czy jest jakaś granica wieku że bynajmniej ileś tam lat jeździć by być przydotowanym do zawodów i tym podobne
PS. sorry że tak jakoś głpio sformułowane to pytanie ale tak jakoś wyszło
|
» Wysłany: Nie Paź 31, 2004 16:00
|
| AleXa |
» Nie Paź 31, 2004 18:21     |

Koniuszy
Dołączył: 09 Kwi 2004
Posty: 624
Skąd: stolica
Status: Offline
|
nie, nie głupi...
JA pierwsze zawody jechalam amatorsko skoki LL (z tego co pamietam do 60cm) jak łatwo sie domyslic jest to przezycie, zarowno dla konia jak i dla jezdzca... Moim błedem bylo to ze nie znalam do konca przepisow i blad jaki popełniłam, to gdy mi kon wylamal w szeregu, w 2 członie, to zamiast skoczyc i 1 i 2 skoczylam tylko 2 za co mialam dys. Ale ogolnie staram sie zbierac kase i trenowac zeby znow moc wystartowac
mamy juz ujezdzalnie i parkur wiec popstaje tylko praca z koniem
pozdrawiam
„Pracuj nad sobą, a z koniem – baw się”
* * * Espańa Que Bien!! * * *
|
» Wysłany: Nie Paź 31, 2004 18:21
|
| carmina |
» Nie Paź 31, 2004 18:43     |


Jeździec
Dołączył: 06 Maj 2004
Pochwał: 1 Posty: 918
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
Cytat
Bo wiecie chciałabym być jokerką jak będe dorosła
hmmm....chyba nie jokerką, tylko dżokejką, ale chyba tez nie o to Ci chodzi. Dżokej to osoba jeżdżąca na wyścigach,a nie na wszelkich zawodach hippicznych, i miano to może używać dopiero po 100 wygranych gonitwach. Ty chyba chcesz po prostu zostać zawodnikiem, no ale żeby już wystartowac to cos już powinnaś umieć, więc nauki jest sporo (zależy na jakim etapie jesteś). Trema jest chyba zawsze, może startując setny raz już jej nie odczuwasz - efekty bywają różne (nieukończone parkury..etc.etc )
a jaka dyscyplina Cie interesuje, to będzie łatwiej troche rad dodać
|
» Wysłany: Nie Paź 31, 2004 18:43
|
| polaa2 |
» Nie Paź 31, 2004 20:47     |

Dołączył: 08 Kwi 2004
Posty: 42
Status: Offline
|
Po przejechanych mniej więcej 20 zawodach, dopiero wczoraj po raz pierwszy nie czułam że mam ściśnięty żołądek
|
» Wysłany: Nie Paź 31, 2004 20:47
|
| konsti |
» Pon Lis 01, 2004 19:49     |

Stajenny
Dołączył: 15 Lut 2004
Posty: 345
Skąd: Waszafka & Siedlce
Status: Offline
|
Szkoda że nie mieszkasz w Wawie. Mogłabyś trenować na Służewcu...
No ale wogóle to tak. Myślę i wychodzę z takiego zalożenia, że nie ważne w jakich zawodach bierzesz udział nie powinnaś przejmować się publicznością. Ona jest najmniej ważna. Powinnaś na nią wogole nie zwracać uwagę. Najważniejsze jest dobro i bezpieczeństwo Twoje i Konia.
|
» Wysłany: Pon Lis 01, 2004 19:49
|
| Greeni |
» Wto Lis 02, 2004 16:18     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 25 Lip 2004
Posty: 104
Status: Offline
|
Ja nie lubie zawodów,gdzie są osoby które mnie znają,a nie pałamy za sobą szczególna miłością...to jeszcze bardziej tremuje A zawody LL nie są przypadkiem do 80/85cm ?
Szukam chętnych osób do pensjonatu pod Lublinem.
|
» Wysłany: Wto Lis 02, 2004 16:18
|
| AleXa |
» Sro Lis 03, 2004 21:55     |

Koniuszy
Dołączył: 09 Kwi 2004
Posty: 624
Skąd: stolica
Status: Offline
|
Owszem są, ale tak jak juz wspomnialam, to były amatorskie, wiec obnizyli poprzeczke... stres to raczej ie widownia tylko ciagla mysl..zeby to dobrze pojechac..nie pomylic nic i dobrze zaplanowac przejazd... przynajmniej w moim wypadku..innymi sie chyba nie przejmuje Jade tam dla siebie , nie dla nich
Chyba ze ktos startuje tylko po to zeby udowodnic innym a nie sobie ze sa cool i zajebiscie jezdza... a niestety sporo jest takich osob...;/
„Pracuj nad sobą, a z koniem – baw się”
* * * Espańa Que Bien!! * * *
|
» Wysłany: Sro Lis 03, 2004 21:55
|
| Katherin |
» Nie Gru 05, 2004 16:00     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 04 Gru 2004
Posty: 140
Status: Offline
|
Ja już trochę startuję, na początku jeździłam w stajni gdzie moi"trenerzy" sami nie mieli pojecia o jezdzie.Startowalam od nich ale to byly tylko porazki, przejazdy w tragicznym stylu. W koncu oni stwirdzili ze to cos ze mna jest nie tak i wogole nie robili mi skokow(chociaz skakalam tylko caly tydzien przed zawodami i na tym koniec). Wreszcie jak zmienilam stajnie to po dwoch tygodniach wystartowalam i od razu wygralam . Jak startowalam z poprzedniej stajni to bardzo sie stresowalam(glownie musialam sie skupiac na tym aby utrzymac sie w siodle) a konie po calym tygodniu skokow mialy juz zupelnie dosc. Teraz startuje w o wiele wyzszych konkursach i prawie sie nie stresuje. Wiem ze jestem naprawde dobrze przygotowana no i mam juz troche obycia z zawodami. Powodzenia w startach i pamietaj ze dobrzy trenerzy to podstawa
|
» Wysłany: Nie Gru 05, 2004 16:00
|
| Greeni |
» Pon Gru 06, 2004 9:55     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 25 Lip 2004
Posty: 104
Status: Offline
|
Jestem zawodnikiem klubu,w którym już nie jeżdżę...obecnie jestem w niezarejestrowanej stajni,bez przyszłości sportowej.W wakacje przenosze się z koniem do siebie na wieś.
Tak się zastanawiam...ile średnio kosztują starty w regionalnych zawodach...
Troche kiepsko,bo jak teraz zechce wystartować w zawodach,sama będę musiała za wszystko płacić i załatwiać...
Mam ambicje,chęci i możliwości każde inne,oprócz-konia na wyższe zawody...z moim moge jeździć na LL,L,może jak się spręzymy to na P...
Szukam chętnych osób do pensjonatu pod Lublinem.
|
» Wysłany: Pon Gru 06, 2004 9:55
|
| Inwersja |
» Pon Gru 06, 2004 20:42     |

Dołączył: 09 Paź 2004
Posty: 44
Status: Offline
|
Greeni nie wysokość klasy a styl w jakim przejedziesz jest naważniejszy. Ja osobiście nie startowałam jeszcze w zawodach z wielu przyczyn nie koniecznie z braku umiejętności czy wiedzy. Kiedy miałam możliwośc tenowania najwyżej dwa razy w tygodniu to tak było. Teraz jestem u konia codziennie trenujemy i są wielkie postępy trener się smieje, że jak dojdziemy do 130cm ( a tearz jesteśmy na 115cm) w domu to pojedziemy na pierwsze zawody trochę śmieszne ale bardzo praktyczne i uczy pokory ( w sumie nie tyczy się to mnie bo ja to zawsze uważam, że jestem najgorsza i przerzuce się na szachy:P) Ale z tego jak widze stremowanych ludzi to zawsze powtarzam sobie jedno zdniae najwazniejsze w jezdziectwi - wystarczy myśleć (!!) widisz parkur i konia nic więcej, Ty i koń to jedność i razem macie to ukończyć nie zważając na to kto jest na trybunach i kto się patrzy. Dla mnei każdego rodzaju zawody nawet te podwórkowe były zabawą i taraktujcie to jako zabawe a nie jako jakąś rywalizacje. Ty i koń amcie się dorbze bawić a nie zwierzak razem z zestresowanych cżłowiekim na grzbiecie miota sie p parkurze bo boi się że człowiek starcił wiarę w ich oboje Trochę wiary w siebie napewno się uda
"Jeżeli istnieje prawdopodobieństwo, że coś może pójść źle, to na pewno będzie to właśnie to, co spowoduje największe szkody..."
|
» Wysłany: Pon Gru 06, 2004 20:42
|
| jorkus |
» Pon Gru 06, 2004 22:39     |

Stajenny
Dołączył: 22 Mar 2004
Posty: 351
Skąd: Łódź
Status: Offline
|
ja pamietam ze na moich pierwszych zawodach bylam bardzo spieta i wystraszona ale co dziwne moj kon po prostu potraktowal ten przejazd jak zwykly trening i przejechal na czysto calkowicie zrelaksowany... Zostalismy udekorowani i to byla strasznie fajna chwila dla mnie, pierwsze zdobyte flo w zawodach. Duma i chwala! hehe... No cosz dla mnie zawody to ciagle adrenalina, kiedy wiezdzam na parkur czekam tylko na gwizdek i widze kolejne przeszkody, nic wiecej uwielbiam zawody ale tylko na przygotowanym koniu kiedy jestem calkowicie pewna ze podolam zadaniu ktore mnie czeka. Pamietam ze kiedy pierwszy raz pojechalam na zawody z rozgrywka nawet nie wierzylam w to ze uda mi sie do niej przeisc okazalo sie ze bylam pierwsza osoba na tych zawodach ktora parkur przejechala na czysto a nastepnie rozgrywke...To bylo dla mnie totalne zaskoczenie ale jakze mile! A co do wysokoscie przeszkod... Nie liczy sie wysokosc ale styl i dokladnosc z jaka sie je pokonuje
|
» Wysłany: Pon Gru 06, 2004 22:39
|
| Greeni |
» Wto Gru 07, 2004 16:08     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 25 Lip 2004
Posty: 104
Status: Offline
|
Wiem,że dokładność i styl sie liczą...nie mam zamiaru dziko rywalizować i za wszelką cene...tez mam zamiar traktować to jako zabawe-chociaż nie ukrywam,że przyjemnie by było z własnym koniem dojśc do czegoś...to by było takie udekorowanie naszej wspólnej pracy....
Wszystko było by ok,gdyby nie jeden problem...moja klacz panicznie nie lubi zmian miejsca,otoczenia,innych koni,krów itp...jak wpakuje ją do przyczepy,zawioze na zawody,wyprowadze,to jestem pewna na 95%,że albo nie ukończe konkursu LL albo ze stersu pozrzyca,poniesie,spłoszy się...i jak ja mam traktowac to jako zabawe,jeżeli pojade z przygotowanym koniem,a wystartuje na zestreswanej kupce nerwów...?!?
Szukam chętnych osób do pensjonatu pod Lublinem.
|
» Wysłany: Wto Gru 07, 2004 16:08
|
| jorkus |
» Wto Gru 07, 2004 17:23     |

Stajenny
Dołączył: 22 Mar 2004
Posty: 351
Skąd: Łódź
Status: Offline
|
Racja! NIe mam pojecia jaki jest twoj kon ale z opisu wynika ze jest to typ wrazliwca, pewnie troche pobudliwego a w dodatku nie wprawionego ze tak powiem w zawodach tzn ze nie jezdzil na zawody tak jak (chyba) tez ty.Udany start na takim koniu jest bardzo trudny dla poczatkujacego zawodnika a dla niektorch z reszta niemozliwy. No coz pewnie glupio to zabrzmi ale ja radze po porstu zmiane konia, jesli myslisz o startach powaznie ,bo duet kon poczatkujacy plus zaownik poczatkujacy nie gra zbyt dobrze Z reszta pewnie z tego konia i tak "wyrosniesz" i bedziesz sie musiala przesiasc na innego. A teraz pewnie przydalby ci sie tzw kon profesor, ale za pewne nie chcesz zmieniac konia wiec po prostu pracuj z koniem i jezdzij jak najczesciej na zawody!!! Nawet na towarzyskie , startuj LL az wreszcie twoj kon sie troche wprawi i wtedy zacznij startowac juz na powaznie! Uda sie jak bedziesz trenowala i chciala tego.
Zycze powodzenia!!
Aaa no i ja uwazam ze im wyzsza klasa tym bardziej "zeschziowany" kon.. Przynajmniej ja sie z takimi spotakalam
|
» Wysłany: Wto Gru 07, 2004 17:23
|
| Katherin |
» Wto Gru 07, 2004 19:27     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 04 Gru 2004
Posty: 140
Status: Offline
|
Jeżeli Twój koń tak bardzo się stresuje to pomyśl czy nie ma w tym Twojej winy. Może to Ty jesteś tak spięta że nie bardzo nad sobą panujesz Warto się nad tym zastanowić. Żeby koń się przyzwyczaił do zmiany warunków proponuje częste podróże z nim, np. jeśli są gdzieś blisko jakieś zawody to jeździj na nie nawet bez startów, wystarczy zwykła jazda. Wtedy konie przyzwyczajają się do wyjazdów i już się tak nie stresują(tak jak obyty w zawodach jeździec)
|
» Wysłany: Wto Gru 07, 2004 19:27
|
| Greeni |
» Wto Gru 07, 2004 22:40     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 25 Lip 2004
Posty: 104
Status: Offline
|
Ja naprade się nie boje samego startu,bo to będzie przeciez to co ćwicze u siebie i umiem-zarówno ja,jak i koń.Znam po prostu reakcje klaczy na zmiany-zobaczy tych wszystkich ludzi,tyle nowych koni(jak na jednego nowego rży i się trzęsie)-nie będzie mowy o skupieniu jej na przejeździ,chociaż to będzie tylko LL.
Wedle rady-na wiosne zaczne ją wozić po małych parkurkach-żebyśmy się obyły-oczywiście podejżewam,że początki będą żałosne,ale cóż...może z czasem będzie lepiej.
Konia na 100% nie zmienie-nie jestem dzieckiem-nie wyrosne z niego-wiem co kupowałam-najwyżej kiedyś kupie sobie drugiego-ten jest dożywotnio-to nic że nie pojade P ani N...będę usatysfakjcjonowana jak przejade na czysto pare razy LL,a potem L.
Nie potrzebuje małpy do skakania-obytego profesora...chce dojść do czegoś z moim koniem...coś mi się zdaje,że będzie wesoło...heh
Szukam chętnych osób do pensjonatu pod Lublinem.
|
» Wysłany: Wto Gru 07, 2004 22:40
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum