| buschmenka | Przygarnęła psa, żeby go zabić?
» Pon Sie 21, 2006 17:37 |
|---|---|
![]() Luzak Dołączył: 11 Cze 2004 Pochwał: 4 Ostrzeżeń: 1 Posty: 3431 Status: Offline |
zakładam ten wątek ku przestrodze i dla informacji - jesli jest tu ktoś z mediów, lub z doświadczeniem prawniczym, to wszelka pomoc będzie przydatna. Golden Ozzy, znaleziony przez dziewczynę z dogomanii, trafił do domu tymczasowego. Był zabiedzony, brudny, okazało się także, że najprawdopodobniej miał raką jąder, miał jednak wielką wolę życia i wszystko wskazywało na to, ze pod dobrą opieką dojdzie do siebie.... w wyniku ogłoszenia do GW zgłosiła się osoba, która chciała Ozziego przygarnąć na stałe, dla rodziców, którzy ponoć stracili takiego samego psa w wypadku. Ozzy więc pojechał do nowego, wydawało się, wspaniałego domu....... ponieważ nowa właścicielka psa nie przekazywała o nim zadnych informacji, dziewczyny zaczęły się niepokoić - potrzebne były konsultacje weterynaryjne i dalsza specjalistyczna opieka. Po wielu telefonach i rozmowach, niedomówieniach i kłamstwach, okazało się , że pies nie żyje - nowa właścicielka stwierdziła, że "zdechł, bo nie dostał antybiotyku"... opsoby zaangażowane w sprawę psa nie przyjęły tych wyjaśnień do wiadomości - zmusiły tę dziewczynę, po brawurowo przeprowadzonej, utajnionej akcji, do wskazania miejsca pochówku psa. Po odkopaniu zwłok, zawieziono Ozziego na AR we Wrocławiu, na sekcję. dziś nadeszły wyniki - pies został bestialsko zakatowany tępym narzędziem, miał rozległe obrażenia wewnętrzne, mnóstwo złamań. Po skatowaniu żył jeszcze kilka godzin, nie wiadomo, czy nie został pochowany żywcem. Tyle suche fakty. cała historia rozegrała się w przeciągu jednego tygodnia. Osoba, która psa zaadoptowała, nie wykazała cienia skruchy, odrobiny jakichkolwiek ludzkich uczuć, oczywiście twierdząc cały czas, że pies nie przeżył, bo nie podano mu leków. W tej chwili trwa akcja nagłaśniania tej sprawy w mediach, zawiadomiono również Prokuraturę i policję,oraz TOZ. Jeśli możecie pomóc - pomóżcie. Cała historia opisana jest na dogomanii, na psach w potrzebie. Nie wklejam linku, ale kto będzie chciał, to znajdzie ten temat. Są tam też zamieszczone bardzo drastyczne zdjęcia psa po śmierci, oraz dokładny opis wyników sekcji zwłok. mimo to, ze wiele osób ma złe skojarzenia z dogomanią, uważam, że wszyscy miłośnicy zwierząt powinni się zjednoczyć w takiej sprawie. Dlatego też ponawiam apel o pomoc - osoby zaangażowane bezpośrednio w sprawę Ozziego, są widoczne na dogomanii, można się z nimi skontaktować poprzez pw. " http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=29280 Poszukiwana jest jakas prozwierzeca organizacja z okolic Wroclawia, ktora zgodzilaby sie wystapic w sprawie sadowej jako oskarzyciel. Trzeba rowniez jak najbardziej naglasniac temat. Moze ktos z Was ma jakies dojscia do mediow, ktore chcialyby sie ta sprawa zajac? Jedno wam powiem: życie idioty to nie bułka z masłem. |
|
|
|
| Zuzupower | Ozzy :(
» Pią Sie 25, 2006 23:02 |
|---|---|
![]() Jeździec Dołączył: 06 Maj 2006 Posty: 831 Status: Offline |
To nie jest opowieść o koniu tylko o piesku http://www.ozzy.dog.pl/ |
|
|
|
| Minerwa |
» Sob Sie 26, 2006 1:08 |
|---|---|
|
Koniuszy Dołączył: 23 Cze 2006 Pochwał: 1 Posty: 443 Status: Offline |
ten temat jest juz zamieszczony na qniu... http://www.qnwortal.com/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=2923 |
|
|
|
| Zuzupower |
» Nie Sie 27, 2006 21:43 |
|---|---|
![]() Jeździec Dołączył: 06 Maj 2006 Posty: 831 Status: Offline |
ups ;| |
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum




