Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Jazda Konna » Tylko koni żal...


Napisz nowy temat
Ulala Tylko koni żal... » Sob Sie 26, 2006 19:58   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ulala

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 21 Sie 2006
Zakaz pisania
Posty: 2496
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Młodziutka, różowiutka, zepsuta, rozpuszczona, w spódniczce, z bogatymi rodzicami, masa pasji i zajęć pozalekcyjnych, bez marzeń, bo już wszystkie zostały spełnione, z oczywistym założeniem "ja mogę mięć wszystko, z moją uroda i inteligencją!". Każdy zna takie małe słodkie dziewczynki. Pewnego pięknego dnia po naoglądaniu się bajki "kucyki Pony", postanawia, że chce mięć konia. Rodzice na początku się zastanawiają, dochodzą do wniosku, że to takie arystokratyczne zajęcie, gdy młoda zacznie płakać, lecą po "Autogiełdę" i szukają "pierwszego kucyka". Najczęściej podoba im się młody siwek. Nazywają go Perła, albo Królewna. Ale nagle okazuje się, że aby zapanować nad koniem, trzeba mięć doświadczenie i wiedze. Jeżeli jeszcze małej dzieweczce nie odwidziała się jazda konna, to udaje się na kurs. Tam uczą ją, jak to konia doprowadzić do kusu, jak poprowadzić w galopie... I po pierwszym skoku przez 0.5 m przeszkodę, uważa się już za geniusza i wraca do swojego kucyka. I tu nagle zaskoczenie. Konia trzeba czyścić, a jak się go poi to pluje! To już przesada! Jak tam można? Jeszcze kopyta trzeba wyczyścić, i nie chce się słuchać, nawet jak dostaje batem. Po 2 tygodniach, konik idzie w odstawkę. Tak bywa często. Na jazdę na koniach przyszła moda. Bardzo często zajmują się tym ludzie nie kompetentni. A "pierwsze konie" zepsute trafiają potem do szkółek jeździeckich, choć miały szansę na karierę sportową. Tam znów jakaś mała dziewczynka dosiądzie małego siwka, i ciągnąć go za pysk będzie stawiać pierwsze kroki na ujeżdżalni, a w tym czasie szanowny instruktor będzie liczył gotówkę. I ja znam takiego konia. Klacz nazywa się Lotna. Jest koniem prywatnym, dla którego właścicielka nie ma czasu. Jest zepsuta i zastana, lecz piękna, wysoka...

Czy wy też znacie takie historia? Tak? To napiszcie!
Post » Wysłany: Sob Sie 26, 2006 19:58 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Visenna » Sob Sie 26, 2006 20:10   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9364
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Ja znam ich za dużo żeby je opisywać...ale Ty ładnie to napisałas - Twój post powinien być umieszczony na każdej internetowej giełdzie koni i w ogóle w każdym miejscu, gdzie konia kupić można. I każdy kupujący powinien przeczytać to i potwierdzić podpisem że przeczytał. Moze to by im dało do myślenia... Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Sob Sie 26, 2006 20:10 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Qniara_92 » Sob Sie 26, 2006 20:24   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Qniara_92


Stajenny
Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 281
Skąd: Poznań

Status: Offline

Świetny post i jaki ,,życiowy" niestety Smutny .Znam kilka takich biednych koników i nie tylko dzieci je psują ale dorośli niestety czasem też
Post » Wysłany: Sob Sie 26, 2006 20:24 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Izax » Sob Sie 26, 2006 20:28   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Izax


Adept Jeździecki
Dołączył: 24 Lip 2006
Posty: 85
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Napisałaś to bardzo ładnie..ludzie powinni czytac cos takiegoo.Przed kupnem własnego rumaka.Ale niesety rodzice takich małych, słodkich czesto bywają tacy sami..nie rozumieja jaka krzywkę wyrządzaja zwierzęciu....Znam wiele takich przypadków gdzie piekne majace kase, pokazują na co ich to nie stać, co moga miec "ot tak"Pokazuja sie na zawodach piekne ubrane nowe ciuchy, 10 par bryczesów, zero umjejętności, przejaz 10 pkt karnych i w ryk....Inni próbują dojść praca, porozumieniem(mam na mysli z koniem) trenują.Lecz są ludzie któzy bez umjejetności stawiają sobie niby "cel" - będę jeździł/a konno i biorą sie do zakupu konia.raczej własciwa kolejnośc to nie jest.Przecież to może doprowadzic nawet do wypadku.Ludzie sie z tym nie liczą?? Znam instruktora który dzwił sie czemu zawsze w ogłoszeniach jest napisane "oodam tylko w dobre ręce" juz nie chodzi o handlarzy tylko o jeźdzca żeby nie wyrządził krzywdy gorszej niż można sie spodziewać.
Post » Wysłany: Sob Sie 26, 2006 20:28 Zobacz profil autora PW
kajpoucha » Sob Sie 26, 2006 20:34   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kajpoucha

Luzak

Luzak
Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 3206
Skąd: Tfu, Warszawa

Status: Offline

visenna, może i by dorało, ale najczeciej tacy ludzie nie uważają siebie za "tych niedoświadczonych" raczej dochodza do wniosku, że im droższego konia kupią, tym 'ONI' bedą lepsi.
no cóż znam takiego faceta, ma wielką firmę i kupił sobie konisia za 20 tys dop konca nawert nie wiedząc co i jak z tym koniem zrobić. przyjezdza on raz na pol roku, wsiasc, tzn powozic tylek.
jazda wygląda mniej wiecej tak:
zaczyna sie stepem facet jedzie trzymając sie siodła. nastepneio po dwoch kolkach pochyla sie do przodu, zaczyna przybierac dziwne pozy i krzczy ile sil w płucach"KUS! KUS! KUS! KUS!!!" dopoki nie zakłusuje... oczywiscie anglezowie to czarna magia, moze kiedys cos uzluszal jak mowimy "anglezowanie bez strzemion to ciezka robota") )
gdy stwierdzi ze jazda na ujezdalni sie znudzila wybiera sie w teren... oczywiscie jedzie jako drugi albo, najlepiej, jako ostatnio. no to przyszla kolej na galop Cool wszyscy ruszamy galpoem jedziemy spokojnie ja sie odwracam patrze, a ten reka na wysokości jego glowy, nawet wyzej a druga się trzyma siodla.
jak wrocil z terenu caly uchachany podchodzi do mojej kooleznaki i mowi "wiesz ten kon jest super! bo w terenie wszystkie galopowały a mój dalej KUSOWAŁ!
eh..
ale widac mu sie znudzilo teraz przez rok na nim jezdzil dlatego ja pasozytuje i jezdze nanim ujezdzenie P , robie na nim ciagi ustepowanie wydłużecie kroku, zmiany nog, (typowo ujezdzeniowo ;p) a skaczemy tak do 130... kon super, jest szczesliwy narazie bo nikt go nie meczy oprocz mnie ( ;P) a tak to cale dnie siedzui na padoku.
Post » Wysłany: Sob Sie 26, 2006 20:34 Zobacz profil autora PW
patryska » Sob Sie 26, 2006 21:02   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

patryska


Stajenny
Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 323


Status: Offline

tak a ja znam tkai przypadek. Klaczka pinkna istnie białą po kompieli przez kilka dni aż razi w oczy ujeżdzona za pomocą bata przez małokopmetentną dziewczyne ( a co będzie się męczyć jakimiś łydami). Może i chodziła ładnie jak to mówił właściciel ale obóz ją zepsuł. A prawda jest jaka z obozu jeździła na niej jedna dziewczyna która by jej nie zepsuła. Lecz zepsuła ją niezbyt mądra dziewczyna ale nie będe owijać. Czyli jak koń nie chodzi to nik nie pomyśli rzeby się nią zająć dla wszystkich jest (bez przekleństw) "głupią s....." bądz inne przekleństwa. Nikt nie dażył jej uczuciem prócz jeden dziewczyny która nie umiała darzyć uczuciem. Aż tu w tamtym roprzyjeżdzam na obóz i miałąm jechać na rajd kogo mi wcisneli tą oto klaczke. Ja załamana bo słyszałam wcześniej dużo opowieści o niej. Wsiadłam na nią na poadok. I mówie"Ej dziewczyny jak ja mam na niej jechać skoro jej chód to : krok baran krok baran. Na łydke zero" Ale nie instruktorki uporczywie twierdziły że dam sobie z nią rade. Po jakiejś godzinie "jazdy" złapałam z nią kontakt a ona ze mna a po gdzies 10min nie strzelała baranów. Pojechałam na ten mini rajd i wróciłam zadowolona koń oduczył sie wieszania na wędzidle i wogóle. Normalnie pokochałam konika. oczywiście obóz się zkończył a ja do domu. I znów przychodziła dziewczyna która "jeździła konno" (matko jak to widziałam to mi sie płakać chciałao z jej głupoty i z jej jazdy) wsiadała na klaczke. Wystarczyło że konik podniósł głowe a ta zbiegała na dół do stajni z wrzaskiem ona chce mnie zabić. Śmieszna. Ale nadeszły wakacje a tu co dostaje propozycje porzyjścia do pomocy do tej stajni. Więc uchachana jade do stajni 2 dni pracy z koniem koń miód. Po pierwszym dniu koniś chodził za mną jak piesek chociaż ja nawet się tego nie spodziewałam. Później znowu przyjechał obóz zaczeła wariowac ja wsiadałam byłam spokojna a więc kolerzanka stwierdziła że potrenuje z nią metodami Montego. Koniś chodzi teraz jak malinka pod wszystkimi skacze i wogóle wiadomoczasem jej odwala no ale cóż taka już jest. I tu nagle co sie dowiaduje mało kompetentna Pani N.)bo nie będe tu operować imionami chociaż nic mi to nie zaszkodzi) Natalia zaczęła pomagać w jakiejś stajni i namówiła właścicieli na kupno klaczki że niby ją kocha i wogóle. Klaczka jak by zrozumiała że mają ją kupić zachowywała się na padoku jak jakiś nieuwjerdzony koń a facetki co na to dobra kupujemy ją. I jaka jest w tym sprawiedliwoś. Rzadna. Ale najpiękniesze z tego roku jest to że koń którego ja kochałam odwzajemnił moje uczucie i rozumiał co od niego chce.
Ale się rozpisałam bardzo przepraszam za błędy ale ja nie zwracam na nie uwagi bo jestem dyslekykiem. Pozdrawiam
Post » Wysłany: Sob Sie 26, 2006 21:02 Zobacz profil autora PW
Minerwa » Sob Sie 26, 2006 22:49   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Minerwa


Koniuszy
Dołączył: 23 Cze 2006
Pochwał: 1
Posty: 443


Status: Offline

Ulala skad jestes? Bo tez znam pewna prywatna Lotna. Konik zastany nie jest bo caly czas na pastwisku przebywa, wiec wybiegac sie moze ile chce. Krzywda mu sie nie dzieje Puszcza oko. A co do jazdy, coz... czego sie spodziewac po takim koniku. Narowisty czy zepsuty nie jest, bo wychowywany lagodnie, w tylek pod siodlem nie dostaje, ludzie nie zaszarpuja go na pysku itd. Ale ze chodzi b.rzadko, to takie sa efekty, ze cod miod pod siodlem to to nie jest.. Wlascicielka nie byla u niej ze 2 lata jak nie wiecej. Porzucila konia, w ogole sie nie interesuje chocby czy koniczek jeszcze zyje...

Sprawdzilam na Twoim blogu ze jestes z Wroclawia, czyli mowimy o tym samym koniu. Skad znasz te kobylke? Moze sie znamy...
Post » Wysłany: Sob Sie 26, 2006 22:49 Zobacz profil autora PW
Koniara22 » Nie Sie 27, 2006 10:47   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

Koniara22

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 01 Sty 2006
Posty: 874
Skąd: Łódź

Status: Offline

Nistety takich koni jest coraz więcej Smutny Ja nie uważam,że trzeba jezdzic nie wiadomo ile aby kupić konia bo sa tacy co sie naucza jezdzic i radzic sobie z koniem w ciagu krotkiego czasu i sa gotowi na kupno wlasnego rumaka ale to bardzo odp decyzja.Najgorsze sa wlasnie takie dziewczyneczki z kasiastymi rodzicami co nie maja pojecia jak siodlac konia a juz mysla o jego kupnie.A rodzice co?Kochaja swoja rozkapryszona dziewusie i niczego jej nie zaluja.Konik pochodzi sobie troszke a pozniej sie znudzi,bo ten duzy wysoki "bialy"kon jest fajniejszy.A z nim nie ma co zrobic wiec rzezka Zły lub bardzo szalony Takie życie tacy ludzie Zły lub bardzo szalony Jedyce co mozemy zrobic to chronic konie przed takimi ludzmi i poprostu sprzedajacy nie sprzedawac a znajomi wytlumaczyc.Chociaz wiem,ze to niewiele da Jestem skwaszony
Ostatnio przeczytałam takie mniej wiecej ogloszenie :

szukam konia musi byc dzewczynka fainie jak jeszcze jest zrebaczka. kolor biala, albo troche siwa, albo czarna.
Na to ogloszenie odp w jakim przedziale cenowym i czy konkretna rasa a
ten ktos odp mi,ze SP aby byla duza od 160 zrebaczek by byl lepszy ale musi byc dziewczynka. kolezanka ma klaczke i dlatego ja musze tesz klaczke miec.

Normalnie o malo co zawalu nie dostalam!Jak taka osoba moze konia kupowac Przewraca oczyma Zły lub bardzo szalony Tragedia Zły lub bardzo szalony
Post » Wysłany: Nie Sie 27, 2006 10:47 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora Skype
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Jazda Konna » Tylko koni żal...

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum