Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » West&Natural » brak poszanowania przestrzeni osobistej?


Napisz nowy temat
esef brak poszanowania przestrzeni osobistej? » Wto Wrz 26, 2006 7:58   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

esef


Koniuszy
Dołączył: 02 Cze 2006
Posty: 503
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Moj konik jest ogolnie bardzo sympatyczny, lubi być głaskany, dotykany itp. Problem w tym że nieraz jest bardzo nachalny. Często robi cos takiego, że podchodzi do mnie od tyłu i trąca mnie głową, dosyć mocno Neutralny Ma też duży problem z zatrzymywaniem się na polecenie przy prowadzeniu go za kantar albo na uwiązie. Jak ja się zatrzymuje i prosze go o to samo to po prostu idzie dalej albo (najczęściej) włazi na mnie i mnie popycha. Mam jakies książki w których jest napisane jak sobie radzić z takimi problemami więc będę probować, a do Was (zwłaszcza do "naturalnych") mam inne pytanko. Czy Waszym zdaniem takie włażenie na mnie, popychanie i trącanie głową to jest bardziej brak szacunku czy próba nakłonienia mnie do zabawy i pieszczot? Powinnam z tym definitywnie walczyć (tzn reagowac negatywnie) czy może odpłacic mu tym samym?
Post » Wysłany: Wto Wrz 26, 2006 7:58 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Cynamonowa_Pani » Wto Wrz 26, 2006 8:41   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Cynamonowa_Pani


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 07 Maj 2006
Ostrzeżeń: 1
Posty: 186
Skąd: Sosnowiec

Status: Offline

Jak dla mnie on Cie po prostu sprawdza!To wynik braku szacunku. Nie moze być tak że koń na Ciebie wchodzi i Cie przestawia. Musisz być stanowcza. Jeśli nie zaprosisz konia do Twojej strefy,nie ma prawa przekroczyć on Twojej osobistej przestrzeni- jest na to kilka sposób, możesz wtedy odesłać go, uzywając jeża lub yo yo. Tak samo koń nie moze Cie wyprzedzać kiedy go prowadzisz. Zablokuj go wtedy łokciem( nie bij!- ale tak zeby kon sam wszedł na niego) albo zmień kierunek.
Myślę że twoim problemem jest to, że Twój koń nie uważa Cie za przywódce, nadal chce dominować. Musisz skupić się przede wszystkim na 7 games.
Post » Wysłany: Wto Wrz 26, 2006 8:41 Zobacz profil autora PW
esef » Wto Wrz 26, 2006 9:17   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

esef


Koniuszy
Dołączył: 02 Cze 2006
Posty: 503
Skąd: Wrocław

Status: Offline

no tak jak w temacie jest napisane - sądze że to "brak poszanowania mojej przestrzeni osobistej" Uśmiechnięty Tak więc miłośc miłością ale następnym razem jak będzie na mnie właził to położe uszy i bede straszyć Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Wto Wrz 26, 2006 9:17 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Pasja » Wto Wrz 26, 2006 9:36   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Pasja


Masztalerz
Dołączył: 24 Lis 2005
Posty: 708


Status: Offline

Polecam książkę Marka Rashida "Z myślą o koniu. Opowieści o rozwiązanych problemach i naukach z nich płynących"
Jest naprawdę dobra.
Przychylam się również do metody yo-yo.
Powodzenia!
www.ikkiz.glt.pl
Post » Wysłany: Wto Wrz 26, 2006 9:36 Zobacz profil autora PW
esef » Wto Wrz 26, 2006 9:43   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

esef


Koniuszy
Dołączył: 02 Cze 2006
Posty: 503
Skąd: Wrocław

Status: Offline

ok, a co robić jak kon w "prowadzeniu" i yoyo kompletnie nie reaguje na to o co go prosze? Probowałam juz tego kilka razy, nawet nam wychodziło. A wczoraj w moją stronę szedł ładnie ale do tyłu nie dało sie go nijak odesłać Neutralny
Post » Wysłany: Wto Wrz 26, 2006 9:43 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Pasja » Wto Wrz 26, 2006 9:49   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Pasja


Masztalerz
Dołączył: 24 Lis 2005
Posty: 708


Status: Offline

Musisz widocznie jeszcze poćwiczyć.
Nie wszystko będzie wychodzić od razu. Widać twój koń ma silny charakter Puszcza oko
www.ikkiz.glt.pl
Post » Wysłany: Wto Wrz 26, 2006 9:49 Zobacz profil autora PW
ritka » Wto Wrz 26, 2006 10:29   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

ritka

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 07 Lip 2004
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2067


Status: Offline

esef, koń to duże zwierze. Nie zawsze da się nad nim zapanować tylko pokojowymi stosunkami Puszcza oko. Zdenerwuj sie na niego troche Puszcza oko

a gdzie on stoi? własnie zobaczyłam ze jestes z wrocławia:)
Post » Wysłany: Wto Wrz 26, 2006 10:29 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
esef » Wto Wrz 26, 2006 11:11   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

esef


Koniuszy
Dołączył: 02 Cze 2006
Posty: 503
Skąd: Wrocław

Status: Offline

ritka koło domu stoi Puszcza oko No, prawie koło domu.. Ale nie w zadnej stajni która możesz znać Uśmiechnięty Ale jak chcesz nas poznać to zapraszam (kierunek środa sląska)
Post » Wysłany: Wto Wrz 26, 2006 11:11 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Cynamonowa_Pani » Wto Wrz 26, 2006 11:49   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Cynamonowa_Pani


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 07 Maj 2006
Ostrzeżeń: 1
Posty: 186
Skąd: Sosnowiec

Status: Offline

Kilka razy to niewiele... a czego używasz w yo yo? sznurkowego kantara i mocnej liny? Może jesteś za mało stanowcza. Machaj liną dotąd aż nie ustąpi, aż nie zacznie mu to przeszkadzać. A jak sie cofnie nawet na jeden krok zaprzestań. To mu si zadziałać. bądź wytrwała!

Ritka człowiek który się denerwuje ma problemy sam ze sobą a nie z koniem...
Post » Wysłany: Wto Wrz 26, 2006 11:49 Zobacz profil autora PW
esef » Wto Wrz 26, 2006 11:54   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

esef


Koniuszy
Dołączył: 02 Cze 2006
Posty: 503
Skąd: Wrocław

Status: Offline

mamy zwykły kantar i zwykłą line.. Do yoyo robilismy dopiero wstepne podejścia ale wychodziło fajnie (do czasu..). Ale ogólnie -Cynamonowa Pani -co robisz jak słynne "cztery fazy stanowczości" nie skutkują? Tzn machasz tą liną a koń nic, albo robi cos kompletnie innego? Przecież nie mozna odpuścić Neutralny
Post » Wysłany: Wto Wrz 26, 2006 11:54 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
ritka » Wto Wrz 26, 2006 12:16   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

ritka

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 07 Lip 2004
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2067


Status: Offline

no, ja akurat problemów ze sobą nie mam Puszcza oko
za to jeszcze 2 lata temu miałam wielkie problemy z moim koniem, bo nie moglam wyjść z nim nigdzie na kantarze - uciekał, klusował, deptał i nie zwracał uwagi na mnie. Teraz chodzimi po Partynicach bez niczego na głowie mojego konia Puszcza oko, czasami jak jest tłok to kłade mu uwiaz na szyi na wszelki wypadek. I uwierzcie, wcale niełaziłam z batem, nie biłam go po głowie a teraz bynajmniej sie mnie nie, a w stajni wszyscy sie dziwią co sie stało że tak sie zmienił Uśmiechnięty.

a metody nauczyla mnie znana p. Małgorzata M. Puszcza oko.

Idź z koniem na kantarze, uwiąz ma być luźny, a koń ma iść za Tobą. Na początku lepiej mieć w ręce bat ujeżdżeniowy. Kiedy koń zaczyna CIę wyprzedzać to zatrzymaj sie, odwróć i stojąc naprzeciw musisz spowodować, by się cofnąl, ale Ty nie możesz się ruszyć. Na początku można troche pomachać batem, żeby zrozumiał, bo na razie on Ciebie zdominował. Kiedy się poprawnie idź dalej, kiedy znowu będzie chciał Cię wyprzedzić to powtórz to. Staraj sie iść tak, żeby uwiąz luźno zwisał, ale nie przez to, że przyspiesz, a przez to że koń bedzie tego pilnował.Tak samo z zatrzymaniami. Jeśli zatrzymasz się, a koń pójdzie dalej, albo zatrzyma się za blisko też odwróć sie i każ mu się cofnąć.

Na początku musiałam to robić co 5-6 metrów, potem już rzadziej. Teraz Kiedy koń się zapomni wystarczy się odwrócić, a on już wie że ma się pilnować Uśmiechnięty.
Post » Wysłany: Wto Wrz 26, 2006 12:16 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
esef » Wto Wrz 26, 2006 12:24   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

esef


Koniuszy
Dołączył: 02 Cze 2006
Posty: 503
Skąd: Wrocław

Status: Offline

hmm
No to musze przyznac ze jestem jasnowidzem bo dokładnie to wczoraj próbowałam robic. Kon idzie ładnie za mna na luźnej lince, ale jak sie zatrzymam do włazi na mnie lub mnie mija i wszelkie proby zatrzymania (innne niz siłowe) nie działają Smutny O cofaniu to juz wogolnie nie było mowy (a jak probowaliśmy yoyo to się cofał ładnie!) Sprobuje zabrac bat i byc bardziej stanowcza Neutralny
Post » Wysłany: Wto Wrz 26, 2006 12:24 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Ulala » Wto Wrz 26, 2006 14:42   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ulala

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 21 Sie 2006
Zakaz pisania
Posty: 2496
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Ja gdym na twoim miejscu robiła tak. Na początku na jakimś zamkniętej przestrzeni. Idziesz z nim. On idzie za Tobą! Nie przed nie obok. Idziecie sobie na luźnym uwiązie i nagle robisz stój. Daj mu jakiś znak, ze ma się zatrzymać. Podnieś rękę do góry powiedz coś. Jeżeli koń się nie zatrzyma. To Złap go za kantar i cofnij się z ni o 1,5 długości konia. Z tym że, Nie zawracaj i nie wracaj. Tylko cofaj się tyłem. Wróć do prawidłowej pozycji. Przy każdym przewinieniu cofasz się. Jeżeli twój koń jest normalny Puszcza oko i nie był rozpuszczony za bardzo to po 2-4 dniach będzie super. Jak chcesz możesz jeszcze jedna rzecz zrobić. Jeżeli chcesz by chodził obok ciebie to idąc trzymaj mu rękę na kłębie. Mam nadzieje ze Ci pomogłam. Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Wto Wrz 26, 2006 14:42 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
aniadolittle » Wto Wrz 26, 2006 21:17   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

aniadolittle

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 15 Mar 2005
Posty: 2348
Skąd: szczecin

Status: Offline

hmm ja powiem tak,ze mi sie nie wydaje ze on rzadzi,tylko nie wie za bardzo o co ci chodzi...musisz byc stanowcza to na pewno i pokazac mu ze bedzie mu niezbyt milo jak bedzie ciebie ciagnac-mozesz szarpnac za kantar,krzyknac,miec bacika na ukaranie,ale musisz miec tez nagrode jakas ze jak bedzie grzeczny i robiol co chcesz to ma plusa za to Puszcza oko
moj kon czesto mnie tyrpie od tylu jak sie czegos domaga albo wiekszej uwagi albo nagrody;) bo jemu sie nalezy ale wystarczy ze glosniej powiem ze nie wolno czy cos w tym stylu i daje sobie spokoj
z chodzeniem za mna nie ma klopotu chyba ze idzie na trawe albo z niej waraca,ale na pastwisko,tylko jak ide z nim dodatkowo na zielone...wtedy chce isc tam szybiciej i nie chce na mnie czekac;)ale na to jet metoda-szrpne go,krzykne zakrece wokol siebie tak ze ja jestem znow na przedzie i potm jest spokoj
Wetka-zawsze zwarta i gotowa ;]
Post » Wysłany: Wto Wrz 26, 2006 21:17 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
ktosia2 » Wto Wrz 26, 2006 21:41   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

ktosia2


Masztalerz
Dołączył: 07 Sie 2005
Posty: 779


Status: Offline

Esef, a może źle stosujesz fazy? Też miałam kiedyś podobny problem. Trochę posiedziałam pomyślałam i doszłam do wniosku, że jednak źle stosuję fazy (tyle, że w przywołaniu konia, czyli w drugim "yo"), albo raczej nie stosuję wcale 4, bez której czasem ani rusz!
Zapewne masz na myśli w fazy w cofniu konia...

4 fazy w yo-yo (każda trawająca po 3 sekundy):
1. lina trzymasz w polowie jej dlugosci, jeden koniec liny trzymasz w ręku i kiwasz palcem (kciukiem), koń nie czuje tego na swoim kantarze, widzi tylko delikatne ruchy liny i ruch kciuka na boki.
2. zaczynasz ruch nadgarstkiem, wysylając falę wzdłuz liny, którą są już odczuwalne dla konia na kantarze.
3. zaczynasz ruszać ręka do łokcia, wysyłając mocniejsze fale, niż poprzednio
4. w czwartej fazie ruszasz całą ręka tworząc silne fale.
Jeśli dalej nie skutkuje, zacznij od pierwszej fazy i powtórz jeszcze raz Puszcza oko. Życze powodzenia Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Wto Wrz 26, 2006 21:41 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » West&Natural » brak poszanowania przestrzeni osobistej?

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum