Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Pogaduszki » Dziwna niechęć...


Napisz nowy temat
happinka Dziwna niechęć... » Czw Paź 05, 2006 11:16   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

happinka



Dołączył: 17 Sie 2005
Posty: 37


Status: Offline

mieliście kiedyś tak, że nagle odechciewało wam się jazdy konnej i spędzania czasu z waszym pupilem?? czy to przechodzi? i jak sobei z tym razdzicie? podrawiam.
Post » Wysłany: Czw Paź 05, 2006 11:16 Zobacz profil autora PW
Reno » Czw Paź 05, 2006 11:24   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Reno


Stajenny
Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 327
Skąd: Łódź

Status: Offline

Cóż zdarza się.
Może po prostu zrób sobie przerwę . Miesiąc może dwa.
Ja nie mogłam jeździć z powodu kręgosłupa przez prawie 5 miesięcy Pokręcony i zły . Przerwa długo i do tego przymusowa, ale kiedy wróciłam w siodło to do teraz nie moge sie najeździć Wykrzyknienie

U mnie prawdę powiedziawszy jeszcze takiego stanu rzeczy nie było aby mi się nie chciało, ale może jeszcze za krótko jezdżę Zapytanie Zdziwiony właśnie mijaja mi dwa lata Bardzo wesoły Brawo, bis!
Tylko jeden raz podczas jazdy marzyłam, aby zejśc z konia. Było wtedy strasznie gorąco i w czasie jazdy odwodniłam się Zszokowany -miałam dreszcze i ogólnie strasznie się czułam. Było tak tylko raz.

Teraz, kiedy Rudy jest mój jeżdżę jeszcze chętniej i na nim i do stajni. Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Czw Paź 05, 2006 11:24 Zobacz profil autora PW Wyślij email
westmanka » Czw Paź 05, 2006 11:42   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

westmanka


Masztalerz
Dołączył: 07 Cze 2006
Ostrzeżeń: 1
Posty: 699
Skąd: Nowy Targ

Status: Offline

Szczerze mówiąc też kiedyś tak miałam i tak, jak pisze Reno tu może pomóc tylko przerwa. Po przerwie sama będziesz chciała jeździć. Pozdrawiam.
Post » Wysłany: Czw Paź 05, 2006 11:42 Zobacz profil autora PW
Dziewcze_Zlote » Czw Paź 05, 2006 11:55   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dziewcze_Zlote

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 26 Cze 2006
Posty: 955
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Hm... ja też tak miałam, aczkolwiek wtedy nie posiadałam swojego pupila, odkąd go mam to nie ogarnęła mnie niechęć. Aczkolwiek mam go od 3 miesiecy, więc moze mnie to czeka? Teraz złoszczę się, ze czasem nie mam czasu czy siły pojechac do stajni.

Ja myslę, że to normalne, gdyż czesto człowieka (w każdych sytuacjach) ogarnia zniechecenie i potrzebna jest przerwa, od pracy , szkoły, innych dodatkowych zajęć, czy uprawiania innego sportu. Każdy sportowiec w wywiadach wspomina o tym, że miał okres zniechęcenia w swojej karierze...Dont Wory Puszcza oko
Post » Wysłany: Czw Paź 05, 2006 11:55 Zobacz profil autora PW
esef » Czw Paź 05, 2006 13:09   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

esef


Koniuszy
Dołączył: 02 Cze 2006
Posty: 503
Skąd: Wrocław

Status: Offline

a co z koniem? macie innego jezdzca czy kon chcąc nie chcąc tez bedzie miał przerwe?
Ja mam tez ten problem ale to nie tyle zniechęcenie co zmęczenie.. Po prostu po 8 godzinach pracy mam czasem ochote nic nie robić Smutny
Post » Wysłany: Czw Paź 05, 2006 13:09 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Reno » Czw Paź 05, 2006 13:30   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Reno


Stajenny
Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 327
Skąd: Łódź

Status: Offline

No własnie ,gdy ma sie własnego konia jest ten problem -kto ma na niego wsiąść gdy samemu sie nie chce Zapytanie .
Ja mam konia razem ze swoja siostrzenicą . W tygodniu ja jeżdżę a w weekendy ona.
Zdecydowanie we dwie osoby jest łatwiej i lepiej. właśnie dlatego zdecydowałyśmy sie na kupno Bardzo wesoły .
Post » Wysłany: Czw Paź 05, 2006 13:30 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Dziewcze_Zlote » Czw Paź 05, 2006 13:46   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dziewcze_Zlote

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 26 Cze 2006
Posty: 955
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Jeśli nie ma się czasu to najlepiej wydzierżwić konia, Ja się nad tym zastanawiam, bo w roku szkolnym bedzie go coraz mniej ;/
Post » Wysłany: Czw Paź 05, 2006 13:46 Zobacz profil autora PW
Pasja » Czw Paź 05, 2006 13:48   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Pasja


Masztalerz
Dołączył: 24 Lis 2005
Posty: 708


Status: Offline

Rozumiem, po pracy ciężko.
Może lonżowanie byłoby wtedy dobrym rozwiązaniem, w końcu mniej się człowiek męczy.
Dobrze zbudować sobie karuzelę (niestety to kosztuje Zdziwiony ).
www.ikkiz.glt.pl
Post » Wysłany: Czw Paź 05, 2006 13:48 Zobacz profil autora PW
buschmenka » Czw Paź 05, 2006 15:00   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

buschmenka

Luzak

Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4
Ostrzeżeń: 1
Posty: 3431


Status: Offline

Ja mam taką niechęć obecnie. Jeżdżę od 9 lat, od 3 regularnie codziennie. Jednak uważam, ze bardziej chodzi tutaj o przemęczenie- ostatnio żeby ze wszystko zdążyć, kładę się bardzo późno spać i śpię po 6 godzin na dobę. Do tego nie oszczędzam się wogóle. Jestem non stop zmęczona i moim marzeniem jest przespać bite 12 godzin Puszcza oko . Jedno wam powiem: życie idioty to nie bułka z masłem.
Post » Wysłany: Czw Paź 05, 2006 15:00 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Dziewcze_Zlote » Czw Paź 05, 2006 15:39   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dziewcze_Zlote

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 26 Cze 2006
Posty: 955
Skąd: Szczecin

Status: Offline

bush - podziwiam!!
Post » Wysłany: Czw Paź 05, 2006 15:39 Zobacz profil autora PW
Koniara22 » Czw Paź 05, 2006 16:33   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Koniara22

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 01 Sty 2006
Posty: 874
Skąd: Łódź

Status: Offline

Wiele osób tak ma.Zazwyczja jest to spowodowane zmęczeniem,lękiem przed jazdą itp.Ja np kiedyś gdy jezdzilam rekeracyjnie miałam tak,że nie mogłam sie doczekac jazdy a gdy wreszcie przychodzila balam sie isc do stajni gdy juz siedzialam na koniu wsyztsko powracalo do normy Puszcza oko
Zrób sobie przerwe założe sie,że wytarczy tydzień bez konia a zaraz chec powroci Puszcza oko
Post » Wysłany: Czw Paź 05, 2006 16:33 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora Skype
fruzia » Czw Paź 05, 2006 18:12   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fruzia


Masztalerz
Dołączył: 08 Lut 2006
Posty: 739
Skąd: Szczecin

Status: Offline

jeszcze w tamtym roku, kiedy zajec mialam po 10-12 godz dziennie konie byly dla mnie odskocznia od rzeczywistosci. mialam wszystkiego dosc, czesto ryczalam, nie mialam checi ani sil, zeby robic cokolwiek-nawet odrabiac lekcji i do tego egzaminy w szkole muzycznej, przez ktore tygodniami nie moglam w nocy spac...jak jechalam do stajni mialam wszystko gdzies i liczyly sie tylko konie...

a pozniej nadszedl kryzys, co prawda, nie polegjacy na tym, ze nie chcialo mi sie jezdzic, ale przez to niewyspanie i przemeczenie nie moglam sie skupic na jazdach, prawie na kazdej jezdzie gleba-zaczelam sie uwsteczniac a wtedy ryczalam z bezsilnosci, bo nie moglam nic z tym zrobic

kumpela poradzila mi nie przychodzic przez conajmniej 2 tyg do stajni i tak postanowilam...nie wytrzymalam po trzech dniach, przyjechalam i nie moglam nacieszyc sie koniskiem, przytulalam sie do niego, calowalam i w ogole jakbysmy sie pol roku nie widzieli, a jak wreszcie wsiadlam-musieli mnie sila sciagac Puszcza oko mialam wszystko gdzies-to, ze mi nie idzie, jestem zmeczona, w domu czekaja obowiazki-poprostu bylam przy koniach i to dawalo mi sile Uśmiechnięty

tez tak zrobcie-gwarantuje, ze kryzys minie jak reka odjal Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Czw Paź 05, 2006 18:12 Zobacz profil autora PW
okooko » Czw Paź 05, 2006 18:39   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

okooko



Dołączył: 23 Wrz 2006
Posty: 37


Status: Offline

tez tak mialam.zrobilam sobie kilka dni przerwy od wizyt w stajni.Nie macie pojecia jaka pozniej bylam steskniona Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Czw Paź 05, 2006 18:39 Zobacz profil autora PW
Siurek » Czw Paź 05, 2006 18:52   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Siurek

Jeździec Doskonały

Jeździec Doskonały
Dołączył: 22 Sty 2005
Pochwał: 2
Ostrzeżeń: 2
Posty: 4014
Skąd: mam wiedzieć?

Status: Offline

Mi się jak narazie nie nudzi nic. Uśmiechnięty Jeśli ktoś coś naprawdę lubi to nawet najnudniejsze ćwiczenia nie powinny Go nudzić. Tak mi się wydaje. Puszcza oko
Ja mam ogólnie wolny jeden dzień w tygodniu- wtorek. Tylko po południu. Poniedziałek: jazda-trening. (dojeżdżam na treningi więc ogólnie nie ma mnie w odmu ponad dwie godziny)
Wtorek: wolne popołudnie.
Środa: dodatkowy polski, trening basketa i jazda.(trening basketa dwie godziny, na koniach też dwie)
Czwartek: Zajęcia plastyczne. ( nie chcę przerywać bo chodzę już 4 lata)
Piątek: Konie ( diwe godziny mnie nie ma).
I kiedy tu się uczyć? Puszcza oko
Jestem wykończona nerwowo.
Zastanawiam się jak sobie poradzę w LO.
Post » Wysłany: Czw Paź 05, 2006 18:52 Zobacz profil autora PW
Izax » Czw Paź 05, 2006 19:20   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Izax


Adept Jeździecki
Dołączył: 24 Lip 2006
Posty: 85
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Siurek napisał(a):
Mi się jak narazie nie nudzi nic. Uśmiechnięty Jeśli ktoś coś naprawdę lubi to nawet najnudniejsze ćwiczenia nie powinny Go nudzić. Tak mi się wydaje. Puszcza oko
.


A według mnie źle Ci się wydaje.Kaźdy przechodzi różne załamania itp.Niechęć do jazdy może być spowodowana zmęczeniem,przemęczeniem i wtedy nie jest dziwne , że coś nie wychodzi, że się nie chce.Tak jak ze szkoła : pierwszy tydzień , miesiąc jest "fajnie" póżniej ma się dość nauki.Wakacje są odskocznią od szkoły.Ktoś juz pisał że podobnie mają sportowcy, owszem często w wywiadach słychać jak mówią , że teraz to mają w planach wyjazd z rodziną,Chcą odpocząć mimo że lubia to co robią.
Siurek tu raczej chyba nie chodziło o nudę ale raczej o niechęć.
Nawet bardzo dobrzy jeźdcy lubia nie raz "zostawić" jazdę i gdzieś się udać,
Wydaje mi się że powinno Ci szybko to przejść,potem napewno będziesz cieszyć się z czasu spędzonego z końmi.Uśmiechnięty Czas, czas:)

Pozdrawiam!
Post » Wysłany: Czw Paź 05, 2006 19:20 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Pogaduszki » Dziwna niechęć...

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum