Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Porady » Tylnie nogi


Napisz nowy temat
Aniaaa Tylnie nogi » Sob Paź 28, 2006 20:46   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Aniaaa

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 30 Wrz 2006
Posty: 992
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Mikrus bez problemu podaje przednie nogi,ale jeżeli chodzi o tylnie...
Gdy tylko próbuje wziąć odrazu reaguje wręcz panicznie:kopie,kręci się.Jestem pewna,że nie chodzi o żadne "uszkodzenia" w kopycie itd. ,wiem,że to kwestia niedouczenia.
Tylko jak go teraz przyzwyczaić,że tylnie nogi ,też ma podawać?
Post » Wysłany: Sob Paź 28, 2006 20:46 Zobacz profil autora PW
Montusia » Sob Paź 28, 2006 21:20   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Montusia


Masztalerz
Dołączył: 05 Cze 2006
Ostrzeżeń: 1
Posty: 676


Status: Offline

bbyły już takie tematy... więc poszukaj. Pamiętam, że jeden chyba o jakimś zimnokrwistym koniu, a drugi już dawno ja założyłam... Puszcza oko Mam nadzieje, że coś znajdziesz.
Post » Wysłany: Sob Paź 28, 2006 21:20 Zobacz profil autora PW
siostra » Pon Paź 30, 2006 10:51   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

siostra


Stajenny
Dołączył: 07 Cze 2006
Ostrzeżeń: 1
Posty: 285


Status: Offline

trzeba cierpliwości do takiego konia !
ja mogędoradzić tylko tyle ze jeśli reaguje paniką to staraj sie go tylko (na początek) dotykac od zadu coraz niżej i przestawaj jak sie zaczyna kręcić i tak w kółkoaz dotyk nie będzie robił na nim wrażenia i pozwoli ci zjechać ręką az do samego kopyta dopiero wtedy możesz zacząć podnosić noge i to tylko na moment dużo nagradzaj i bądź cierpliwa! powodzenia
mam właśnie u siebie takiego kunia !
Post » Wysłany: Pon Paź 30, 2006 10:51 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Aniaaa re » Pon Paź 30, 2006 13:35   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Aniaaa

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 30 Wrz 2006
Posty: 992
Skąd: Wrocław

Status: Offline

z głaskaniem po zadzie i zchodzeniem niżej nie ma problemu lecz gdy podnosze nogę...tutaj są schody-wybija ją do góry , próbuje kopnąć,później się kręci,zmienia strone itd. Smutny
Post » Wysłany: Pon Paź 30, 2006 13:35 Zobacz profil autora PW
buschmenka » Pon Paź 30, 2006 13:59   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

buschmenka

Luzak

Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4
Ostrzeżeń: 1
Posty: 3431


Status: Offline

Może nie jestem naturallsem i jestem strasznie okrutna, ale w tym momencie bym ją walnęła pięścią w szyję albo łopatkę. Uczyłam kobyłę podnosić nogi, robiła tak samo, jak twoja. Podchodziłam, głaskałam ją, próbowałam po dobroci, tzn. masowanie, zaufanie itd. Ona wtedy albo próbowała mnie kopnąć, albo zgnieść, albo ugryźć, waliłam ją w łopatkę/szyję- przyznam się szczerze, że wcale nie był to taki klapsik, nieruchomiała, dawała sobie podnieść nogę. Teraz wystarczy, ze na nią krzyknę i przestaje tańcować. Może warto raz, czy dwa jej szczelić? Bo nie dość, ze może tobie krzywdę zrobić, to jeszcze z próby na próbę coraz bardziej utwierdza się w przekonaniu, że mona wystraszyć tego dwunoga tak, ze zwieje z boksu i da spokój. Jedno wam powiem: życie idioty to nie bułka z masłem.
Post » Wysłany: Pon Paź 30, 2006 13:59 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Aniaaa re » Pon Paź 30, 2006 14:08   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Aniaaa

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 30 Wrz 2006
Posty: 992
Skąd: Wrocław

Status: Offline

To metoda wychowawcza mojego trenera :"Raz,a pożądnie".
Sądze,że trzeba tak zrobić,bo nie mogę sobie pozwolić na takie zachowanie. Mik jeszcze nie raz tak zrobi,a ja nie mam zamiaru nabawiać się kontuzji przez jego humory Zdziwiony .
Dzięki.
Post » Wysłany: Pon Paź 30, 2006 14:08 Zobacz profil autora PW
Angel_Of_Death » Pon Paź 30, 2006 16:41   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Angel_Of_Death


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 09 Paź 2006
Posty: 102


Status: Offline

Musiała się nauczyć kopać, czyli jak ktoś jej kiedyś podnosił nogę ona ją wyrwała i miała spokój. Potem ktoś podniósł ona próbowała wyrwać, lecz jej nie wychodziło to użyła większej siły i się jej udało wyrwać i nauczyła się wierzgać. Jeśli chcesz ja nauczyć żeby trzymała nogę w powietrzu a nie kopała to możesz Np. po przez oduczanie przyłożyć jakiegoś kija z gumowym lub jakimś miękkim zakończeniem, w którego będzie prała a on dalej będzie się czepiał jej nogi to w końcu przestanie kopać, bo dojdzie do wniosku czy kopie czy nie i tak się nie odczepia Ta metoda chyba związana z M. Roberts’em. Musi uważać żeby ten przyrząd nie ustąpił (poleciał gdzieś, bo wtedy to ją jeszcze bardziej zdeterminuje do kopania) musi uważać żeby się nikomu nic nie stało. I jeszcze jest jeden sposób, czyli musisz nagrodzić jak podnosi (nawet, jeśli widzisz same chęci do podniesienie (nie kopnięcia)), lecz nie możesz się spóźnić i nagrodzić jak już kładzie.

Krzyczenie i bicie nie zawsze pomaga. Chyba nie chodzi nam o przestraszenie konia. (może i ta metoda skuteczna) Lecz też musi być dobrze wykonana.
Wszystko jest możliwe, gdy wiesz jak.

http://rajdy-*
Post » Wysłany: Pon Paź 30, 2006 16:41 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Aniaaa re » Pon Paź 30, 2006 16:47   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Aniaaa

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 30 Wrz 2006
Posty: 992
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Hmm...To też jest fajna metoda i bardziej humanitarna ,tak czy inaczej- do obu potrzebuje cierpliwości! Uśmiechnięty Mam nadzieje,że się uda...Ehh...

Ps.To nie klaczka,tylko ogier Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Pon Paź 30, 2006 16:47 Zobacz profil autora PW
Angel_Of_Death Ogier » Pon Paź 30, 2006 16:54   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Angel_Of_Death


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 09 Paź 2006
Posty: 102


Status: Offline

Sorry za dużo czasu z jedną klaczką spędzałem hehe.

Teraz przerzuciłem się na wnętra hehe.
Wszystko jest możliwe, gdy wiesz jak.

http://rajdy-*
Post » Wysłany: Pon Paź 30, 2006 16:54 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
fanelia » Pon Paź 30, 2006 17:52   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

Jestem za metodą Angel_of_Death Uśmiechnięty a raczej metodą Monty'ego, bo to jego pomysl, zeby zrobić sztuczną rękę i dotykać nią konia, ktory niespecjalnie akceptuje dotyk czlowieka Uśmiechnięty Monty pisze tez o "ręce" z usztywnionym uchwytem, ktorym mozna noge konia podniesc bez obawy kopniecia w żywego czlowieka, dosc dobrze jest to opisane w jego ksiazce "Ode mnie dla Was" - jesli tej ksiazki nie masz to pisz na PW mejla, to Ci wysle zdjecie tego rozdzialu o podnoszeniu nog Uśmiechnięty (niestety nie mam skanera, ale z foty da sie spokojnie przeczytac Uśmiechnięty )
Post » Wysłany: Pon Paź 30, 2006 17:52 Zobacz profil autora PW
Aniaaa re » Wto Paź 31, 2006 20:01   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Aniaaa

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 30 Wrz 2006
Posty: 992
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Ok,to podam Ci emaila na PW Puszcza oko
Post » Wysłany: Wto Paź 31, 2006 20:01 Zobacz profil autora PW
konikmorski » Nie Mar 30, 2008 20:51   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie


Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 08 Wrz 2005
Ostrzeżeń: 2
Posty: 2336
Skąd: Szczecin

Status: Offline

A ja mam pytanie co zrobic żeby klacz którą czyszcze po nogach. Zaczy przednie i tylnie przestała podnosić. Bo chcem je wyczyscić, ale ona mysli ze chce to zrobic kopystą, a ja akurat scieram z nadgarstków błoto i czyszcze kopyta zeby pozbyc sie zabrudzenia. I ona wtedy podrywa noge i robi to tak, jakby chciała ja uchornic przez czyszczeniem. Czyzby kolejne gilgotki?
Post » Wysłany: Nie Mar 30, 2008 20:51 Zobacz profil autora PW Wyślij email
jasmina » Nie Mar 30, 2008 20:55   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

trzeba zróżnicować sygnały, np. podnoszenie nogi TYLKO jesli mówisz noga. I FG z nogami;)
Głaszcz tak długo az je postawi i wtedy spokój
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Nie Mar 30, 2008 20:55 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
konikmorski » Nie Mar 30, 2008 21:02   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie


Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 08 Wrz 2005
Ostrzeżeń: 2
Posty: 2336
Skąd: Szczecin

Status: Offline

A gdyby jej podsunąc troche siana, to wtedy zajęta nie zwraca uwagi na to co sie dzieje wokół nóg. Znaczy widzi że coś robie, bo zerka i od czasu do czasu zabiera noge. Jednak zrobie tak jak radzisz, a kiedy bede zakładac jej pierwsza owijke. To też zastosowac głaskanie, czy moze uzyć cos w rodzaju bandaza. Tak zeby szybko założyc nim postanowi zabrac noge.
Post » Wysłany: Nie Mar 30, 2008 21:02 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Frugoo » Nie Kwi 13, 2008 9:52   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Frugoo


Stajenny
Dołączył: 25 Mar 2008
Posty: 269
Skąd: Gdynia

Status: Offline

Mam podobny problem, tylko mój koń opuszcza nogę zaraz jak powiem "przestań!" Bardzo wesoły. Sposób jasminy jest dobry... Z czasem pewnie przestanie tak podrywać nogę na każde dotknięcie. Co do owijki też raczej radziłabym głaskanie.
Post » Wysłany: Nie Kwi 13, 2008 9:52 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Porady » Tylnie nogi

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum