Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Sprzęt jeździecki » Kawecan itp Uśmiechnięty


Napisz nowy temat
jasmina » Czw Sty 25, 2007 18:34   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

http://www.hippika.pdm-promo.pl/index.htm
na tej stronie jest o lonżowaniu o 2 lonżach(i inne ciekawe rzeczy).

Kawecam jest ciężki- nie używam go. Wole zwykły kantar. Poza tym Monty ma troche racji proponując dwie lonże- zapięta wysoko lonża faktycznie prowokuje konia do odstawienia głowy na zewnątrz. ale żeby odrazu dwie- lekka przesada.
Post » Wysłany: Czw Sty 25, 2007 18:34 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
bunny666 » Sob Sty 27, 2007 10:28   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

bunny666


Jeździec Apokalipsy
Dołączył: 14 Maj 2005
Pochwał: 1
Posty: 1508


Status: Offline

wiecej krzywdy tym koniom zrobicie wypinajac je na cokolwiek...najpierw nauczcie sie lonzowac ciałem konia, zamykac w połparadach, wyginac. niech ktos wam profesjonalnie pokaze porzadne podązanie za ruchem konia i działanie lonza jak wodzą. nie jest to zwykłe bieganie. trzeba wyczuc tak jak w siodle kiedy kon cos kombinuje wiedziec kiedy to niesubordynacja i jego nie chce mi sie a kiedy nie rozumie sygnałów. nauczyc zeby nie wpadał łopatką. lonzowanie to ciezka sprawa i sadze ze na jednej rece mogę p[oliczyc osoby z forum które to umieja. wiec zamiast zakładac koniom od cholery patentów polecam nauke lonzowania od profi, bo tego przez ksiazki nie da sie nauczyc.

czambon jest fe, dlatego ze kon zwłaszcza młody gdy mu cos sprezynuje uczy sie napierania na wedzidło. ogranicza tylko ruch w dół a nie na boki.
ale juz z dwojga złego lepiej zeby ktos kto nie ma o tym pojecia lonzował konie np na wypinaczach z wstawkami z gumy bo zrobi mniejsza mkrzywdę. zaraz sie zrobi nagonka ze niee my jestesmy wspaniałe i idealnie lonzujemy konieee. ale sama jakis rok temu tak myslałam. dopoki ktos mi nie pokazał jak się to porzadnie robi. a jesli chodzi o patenty to kazdy ma swoje jakies ulubione. jedni preferuja gogue a inni wypięcie na wypinaczach. ja osobiscie wolę wypinacze sztywne. i np pessoa. ale nie zakłada sie tego na cała lonze tylko dosłownie na 10 minut. bo mozna zrobic wiecej złego niz dobrego...

pozdrawiam
trzy linijki -> nowe prawa :]
Post » Wysłany: Sob Sty 27, 2007 10:28 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora Skype
Marciocha » Sob Sty 27, 2007 15:04   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Marciocha

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 1440
Skąd: Warszawa/Falenica

Status: Offline

Ja jestem absolutną przeciwniczką wypinaczy,bo usztywniają konia.100 razy bardziej wolę czambon.Ale ogólnie nie stosuję żadnych patentów,bo nie mam na kim Pokazuje język "Unieś mnie w górę,z wiatrem odpłyńmy - ptaki użyczą skrzydeł nam..."
Post » Wysłany: Sob Sty 27, 2007 15:04 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
bunny666 » Sob Sty 27, 2007 15:21   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

bunny666


Jeździec Apokalipsy
Dołączył: 14 Maj 2005
Pochwał: 1
Posty: 1508


Status: Offline

czambon nie ogranicza ruchu na boki i konie ucza sie czesto napierania na wedzidło bo cos im sprezynuje w mordce. i uuu to jest miekkie, mozna z tym powalczyc. i kombinują bo zauwazaja ze mozna sobie to ustawic tak jak mu sie chce bo za duzo luzu w postaci gumy.

Marciocha z iloma konmi pracowałas na lonzy? pracowałas a nie tylko sie bawiłas? bo ja sadze ze ja miałam zbyt mało koni pod opieką dlatego ufam osobie która jest dla mnie autorytetem. i widze róznice w koniu lonzowanym na konkretnych patentach. lonzujac na wypinaczach pobudzasz inne partie mięśni.
a konia czasem nie usztywnia Twoja reka podczas lonzowania na wypinaczach? to ze nie podązasz za nim? nie skupiasz jego uwagi? moze wina nie lezy w tych strasznych wypinaczach tylko w nieumiejetnym zastosowaniu? skoro usztywniaja konia tak strasznie i sa fe to czemu moj kon nigdy nie majac czambonu a jedynie wypinacze(zwykłe i trojkatne) i pessoa nie chodzi sztywny? oo wiec jest wyjatkiem skoro wszytkie konie to usztywnia. . . na poczatku kazdego konia usztywni kazdy patent bo jest dla niego nowy. ale w miare pracy i stopniowania wypięcia nie powodują usztywnienia.
trzy linijki -> nowe prawa :]
Post » Wysłany: Sob Sty 27, 2007 15:21 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora Skype
jasmina » Sob Sty 27, 2007 15:45   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

z jednej strony mozna powalczyć a z drugiej- jak napiera to nacisk jest większy, kiedy ustapi mniejszy. I nic nie krępuje ruchów. Mi zawsze wypinacze(sztywne) kojarza się z sztywną rękom jeźdźca- tez nic nie sprenzynuje... A miękka ręka- poddaje sie i jakoś koń nie walczy...
Ale zgadzam sie ze to kwestia tego co kto lubi, co umie używać, z czym czuje się pewnie...

Ja ogolnie wypinaczy nie lubie, pesosa tez nie za bardzo... Czambon skórzany moim zdaniem jest najlepszy do rozbudowywania grzbietu- zwłaszcza u koni mlodych lub nieprawidłowo "prowadzonych".

Moim zdaniem patenty nie mają za zadanie uczyć- jedynie doskonalić lub (w przypadku czambony) budowac muskulature.
Czambon naciska na potylice żeby kon wyciągał sie do dołu.

Czy w zapinaniu czegokolwiek chodzi o ograniczenie ruchów? Ja myslałam ze chcemy coś doskonalić a nie ograniczac konia- to my, lonża i nasze ciało konia kontroluje.
Post » Wysłany: Sob Sty 27, 2007 15:45 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Ania_Brego » Sob Sty 27, 2007 15:54   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ania_Brego


Redakcja
Dołączył: 23 Sie 2006
Posty: 363


Status: Offline

Co do pracy na lonży - zgadzam się z bunny666 - bardzo mało jeźdźców zdaje sobie sprawę, że lonżowanie, to nie tylko wygonienie konia, by stracił energię, ale bardzo przydatna i regularna praca (o ile umie się z koniem na tej lonży pracować). Nauka prawdziwej pracy z koniem na lonży zajmuje często lata, tak jak sama jazda konna. Nie sztuką jest ustawić konia na patentach, wypinaczach, chambonach, wodzy pessoa itp. , sztuką jest za pomocą samej lonży i bata (nie do bicia,lecz jako przedłużenie ręki jeźdźca) ustawić konia prawidłowo, by szedł prosto, ze spokojem (gdzie spokój rozumiemy jako samorzutne, dobrowolne przyjęcie przez konia porozumienia z jeźdźcem, bez oporów wobec jego dominacji), z impulsem, z zaangażowaniem zadu itp. itd. WYmaga to miesięcy pracy z koniem. Mam to szczęście obserwować taką pracę z koniem na codzień, jednak sama jedyne, co potrafię póki co, to używanie patentów Smutny Jednak, aby je używać trzeba wiedzieć jak je używać, i zadać sobie kilka pytań: po co chcę użyć patentu?, co chcę osiągnąć?, czy ich użycie doprowadzi do celu? jak długo używać? Rzuć serce za przeszkodę, a na pewno tam je znajdziesz!

Rudy Rudy Rudy Rudy Rydz ;p
Post » Wysłany: Sob Sty 27, 2007 15:54 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
fanelia » Sob Sty 27, 2007 16:56   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

Zgadzam sie z Bunny, wiekszosc koniarzy mowi mi, ze lonzowanie takie proste tra la la, a jak przychodzi, co do czego, to moze widzialam jedna czy dwie osoby, ktore lonzowaly konie tak, że potem bylo widac wyrazną poprawę Zdziwiony A co do czambonu, to przeciez mamy gumowy i skórzany... skórzany zdaje mi sie nie sprezynuje, ale nie mialam z nim do czynienia, wiec nie wiem jak to jest. O czambonie slyszalam wiele dobrego i czytalam w wielu ksiazkach, ale zdaje się, że pochwalany był ten skórzany, dobrze myślę?
Post » Wysłany: Sob Sty 27, 2007 16:56 Zobacz profil autora PW
bunny666 » Sob Sty 27, 2007 17:31   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

bunny666


Jeździec Apokalipsy
Dołączył: 14 Maj 2005
Pochwał: 1
Posty: 1508


Status: Offline

aktualnie prawidzwy czambon jest rzadkim widokiem. i najczesciej sa to fgumy(teletubiś) czyli pseudo czambon...

a zobacz jesli np chcesz zatrzymac konia to tez oddajesz reke? czy czasem nie zamykasz jej lekko? a co jesli kon nauczy sie ze podczas zatrzymywania on sobie łeb wyciagnie bo przeciez moze? korekcja takich nawyków (karcenie za niesubordynacje) jest bardzo trudne. róznica miedzy gumami a reka jezdzca jest taka ze reke oddajemy kiedy my chcemy a gumy sobie sam kon napina jak mu sie zachce. ja moja klacz nauczyłam chodzic na słowa dosc szybko. gdy jest "kłus" to ma byc kłus a jesli nie bedzie kłusa powtarzam drugi raz. trzeci raz to kara. najciezej było nam zaraz po wyjsciu ze stajni stepowac. ale powalczyłysmy i jest juz porzadnie. albo jednym z wielu błedów jest to ze gdy zatrzymujemy konia to pozwalamy mu ustawiac sie do nas przodem. a potem to odbija sie na jezdzie, kon wypadajacy zadem lub łopatką... zawsze trzeba pamietac ze praca zaczyna sie od momentu wejscia do boksu, i jesli koniowi nie pokazemy ze ma pracowac to nie bedzie tego robił bo bedzie nas miał w zadzie co sie odbije na treningu.
trzy linijki -> nowe prawa :]
Post » Wysłany: Sob Sty 27, 2007 17:31 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora Skype
Marciocha » Sob Sty 27, 2007 18:01   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Marciocha

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 1440
Skąd: Warszawa/Falenica

Status: Offline

Bunny,z jednym koniem przez okres pół roku.Czy to ma większe znaczenie,jeśli robiłam to pod okiem doświadczonej osoby? "Unieś mnie w górę,z wiatrem odpłyńmy - ptaki użyczą skrzydeł nam..."
Post » Wysłany: Sob Sty 27, 2007 18:01 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
jasmina » Sob Sty 27, 2007 18:31   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

ja sie zgadzam ze lonzowanie to sztuka- i trzeba potrafić. I wg mnie najpierw należy porzadnie nauczyć sie lonżowac- a dopiero potem uzywac patentów, jako doskonalenie.

Dla jasności: mówiąc czambon mam na mysli skórzany, nierozciągliwy, ten jest lepszy od gumowego.



A z ta ręką... Dlaczego jeżdżąc konno dążymy do miękkiej i czułej reki stale podążającej za ruchem konia? Mi mówiono że inaczej można zaszarpac pysk, bo reka przy każdym kroku jakby "podszarpuje", a na wypinaczach sztywnych jest podobnie- oczywiście kiedy sa napiete. Chyba że się myle?
Post » Wysłany: Sob Sty 27, 2007 18:31 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Italianka » Sob Sty 27, 2007 20:18   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Italianka

Luzak

Luzak
Dołączył: 05 Cze 2006
Pochwał: 1
Posty: 3135
Skąd: Pod pachą węża.

Status: Offline

no własnie osób dobrze lonżujących jest bardzo mało... i od kogo np.ja mam sie nauczyc?nie ma nikogo w pobliżu i prawda jest taka,ze jeszcze nie spodkałam osoby dobrze lonżującej:(

co do gum/pseudo czambonu też jestem na nie...i w pełni zgadzam sie z Bunny...

Fenelia->ten dziwoląg na poprzedniej stronie to wodza Pessoa o ile się nie myle;)

POZDRAWIAM:*
Cały wszechświat jest moją duszą.
Post » Wysłany: Sob Sty 27, 2007 20:18 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
avalanche » Pon Paź 01, 2007 21:17   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

avalanche


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 27 Gru 2006
Posty: 118
Skąd: Poznań

Status: Offline

a ja mam pytanie... Co prawda nie o kawecan chodzi ale widzę, że temat ogólnie zszedł na pomoce do lonżowania;) czy warto używać mostku/mostka(?) do lonżowania? Faktycznie zapobiega nadmiernemu obciążeniu wędzidła?
Aha... i jak go przypiąć? Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Pon Paź 01, 2007 21:17 Zobacz profil autora PW
Chestnut_Stalion » Nie Gru 06, 2009 21:05   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

Chestnut_Stalion

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1
Posty: 2535
Skąd: Kamionki k.Poznania

Status: Offline

Avalanche jak już Visenna pisała mostek przypina się do dwóch kółek od wędzidła a do trzeciego (tego środkowego) dopina się lonżę, ale mostek przez wiele osób uważa się jako narzędzie tortur przy wędzidle pojedynczo łamanym gdyż powoduje że wedzidło wbija się w podniebienie, gdy ja w swej (i cudzej) niewiedzy go stosowałam nie zauważyłam aby mojemu koniowi coś ten mostek pomagał ale tez zbytnio mu nie przeszkadzał.
Ps Co do lonżowania na dwóch lonżach to jak ktoś chce to ja mam gdzieś kilka zdjęć jak moja instruktorka "prowadzi" mojego młodego na dwóch lonżach w stępie. Całkiem ładnie się ustawiał, ale ze względu na jego wiek to była pojedyncza próba więc ja nie nauczyłam się tego poprawnie robić, a poza tym problem dla nieumiejętnego lonżującego pojawia się gdy koń zaczyna próbować przeciągać, ktoś kto się nie zna nie dość że źle ustawi konia to jeszcze nauczy go wyciągać. Ale jeżeli ktoś Cię nauczy porządnie lonżować konia an dwóch no to rewelacja, koń popranie ustawiony+poprawnie zbudowany.
Post » Wysłany: Nie Gru 06, 2009 21:05 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Sprzęt jeździecki » Kawecan itp Uśmiechnięty

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum