Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Porady » Złamana noga u konia


Napisz nowy temat
rad » Pon Lis 13, 2006 22:30   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

rad


Masztalerz
Dołączył: 26 Lip 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 3
Posty: 684
Skąd: Kraków

Status: Offline

Nie znam sie na tym ale ratowanie takiego konia jest humanitarne Zapytanie Szanse na wyzdrowienie, z tego co napisaliscie, nie sa duze a kon w trakcie leczenie bedzie bardzo cierpial. A jesli kon sie nie wyleczy to bedzie cierpial do konca zycia... Pozdrawiam
Radek
Post » Wysłany: Pon Lis 13, 2006 22:30 Zobacz profil autora PW
Siurek » Pon Lis 13, 2006 22:48   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Siurek

Jeździec Doskonały

Jeździec Doskonały
Dołączył: 22 Sty 2005
Pochwał: 2
Ostrzeżeń: 2
Posty: 4014
Skąd: mam wiedzieć?

Status: Offline

Radek: Chciałeś chyba napisać NIE humanitarne. Tak wynika z treści posta, ale mogę się mylić. ;p
Post » Wysłany: Pon Lis 13, 2006 22:48 Zobacz profil autora PW
rewir » Pon Lis 13, 2006 22:50   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie


Jeździec

Jeździec
Dołączył: 28 Kwi 2006
Zakaz pisania
Ostrzeżeń: 4
Posty: 1472


Status: Offline

Za przeproszeniem gó**o prawda co tu wsyztsko piszecie!!! Mój koń jest po złamaniu stawu skokowego, obecnie ma zapelenie okostnej stawy skokowego. I wierze i zawsze będę wierzyła że z tego wyjdzie! To jest po prostu cieżki uraz wymagajacy czasu, cierpliwosci i kasy. Wierze że jeszcze zrobie z niego dresazystę! Teraz ma rok na rozruch (jest mozliwe że wyjdzie z tego tak ot po roku umiejetnego obchodzenia się z nim wg. wskazówk pana Golonki) a jak nie to pojedzie na operacje do Gliwic (50% koni ze złamaniami po takiej operacji wychodzi z tego, są W PEŁNI zdrowi i chodza w sporcie) wiec mi tu nie gadajcie ze to jest wyrok, wyrok smierci? No sorry, ale nie! Nawet jesli cos molzna oddac konia na zielone padoki i tyle a,le nie odrazu pozbawiac zycia! (oczywiscie nie mowie o skrajnych przypadkaCH)
Teraz od razu sprostuje - Moj kon mial zlamanie nie z powodu mojego zaniedbania tylko poprzednich właścieieli, nie bede go na sile ciagnela do sportu, ale jesli w 100% wyzdrowieje i bedzie mial checi to owszem (jest pol na pol ze bedzie dobrze). Jezeli nie uda sie go wyleczyc kon abnsolutnie nie zostanie uspiony tylko bede sie nim codziennie zajmowala i puszczala na laki... po prostu
NIE SKAZUJCIE NAS NA ŚMIERĆ!!
Czarna Czyni Cuda
Post » Wysłany: Pon Lis 13, 2006 22:50 Zobacz profil autora PW
mikrusek1990 » Pon Lis 13, 2006 23:57   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

mikrusek1990

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 06 Wrz 2005
Posty: 925
Skąd: Jastrzębie Zdrój

Status: Offline

rewir spokojnie;D
Zawsze jest jakaś szansa.. faktycznie leczenie dosć kosztowne ale ja bym chyba się nie poddawała... walczyła bym:]
Pozdrawiam
Post » Wysłany: Pon Lis 13, 2006 23:57 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
rewir » Wto Lis 14, 2006 0:10   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie


Jeździec

Jeździec
Dołączył: 28 Kwi 2006
Zakaz pisania
Ostrzeżeń: 4
Posty: 1472


Status: Offline

Spokojna bym była jakbym miała to już za sobą... i NIE PODDAJE SIĘ! Ale wkurza mnie jak oni tu wszyscy piszą że uśpienie jest humanitarne i tak dalej, no przepraszam bardzpo to jest poprostu wyrok dla nas i dla innych ludzi i koni w naszej sytuacji... Nie dosć że dołuje to jeszcze drażni bramk doświadczenia, większość wypowiadającyhc sie na ten temat nie ma o tym bladego pojecia... A ja znam oprócz Rewira jeszcze dwa konie które chodza w rekreacjii, jednemu nic nie jest i hasa sobie po ujezdzalni ze swoja wlascicielka, drugi ma juz wade chodu ale do to go nie boli wiec sorry... To jest poprostu starszne i nie sposob sie nie denerowowac uwierz mi mikrusku:) Czarna Czyni Cuda
Post » Wysłany: Wto Lis 14, 2006 0:10 Zobacz profil autora PW
rad » Wto Lis 14, 2006 0:44   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

rad


Masztalerz
Dołączył: 26 Lip 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 3
Posty: 684
Skąd: Kraków

Status: Offline

Siurek napisał(a):
Radek: Chciałeś chyba napisać NIE humanitarne. Tak wynika z treści posta, ale mogę się mylić. ;p


Dobrze napisalem: czy ratowanie takiego konia jest humanitarne Zapytanie Nie znam sie na tym, wnioskuje na podstawie poprzednich postow z ktorych wynika ze:
-kon w trakcie leczenia bardzo cierpi
-rzadko jest mozliwosc powrotu do zdrowia
-kon cierpi do konca zycia

Jesli te trzy zdania sa prawdziwe (a tego nie wiem, tak pisali przedmowcy) to chyba lepiej koniom skrocic cierpienia, tak byloby chyba bardziej humanitarnie...
Pozdrawiam
Radek
Post » Wysłany: Wto Lis 14, 2006 0:44 Zobacz profil autora PW
Dakarella » Wto Lis 14, 2006 0:47   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

Dakarella

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 19 Maj 2005
Posty: 2542
Skąd: Poznań

Status: Offline

Co do Lurona Kajpoucha, dla niego nie było ratunku absolutnie, bo miał strzaskany staw łokciowy... niestety.
Co do tych złamań, to rzeczywiście każdy przypadek jest idnywidualny i trudno się w takiej kwestii wypowiadać. Uważam, że jeżeli jest szansa, a właścicel ma pieniądze, to warto walczyć, oczywiście nie kosztem cierpienia konia...
Szczęście to garść pełna wody...
Post » Wysłany: Wto Lis 14, 2006 0:47 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Porady » Złamana noga u konia

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum