Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| rad |
» Pon Lis 13, 2006 22:30   |

Masztalerz
Dołączył: 26 Lip 2006
Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 3 Posty: 684
Skąd: Kraków
Status: Offline
|
Nie znam sie na tym ale ratowanie takiego konia jest humanitarne Szanse na wyzdrowienie, z tego co napisaliscie, nie sa duze a kon w trakcie leczenie bedzie bardzo cierpial. A jesli kon sie nie wyleczy to bedzie cierpial do konca zycia...
Pozdrawiam
Radek
|
» Wysłany: Pon Lis 13, 2006 22:30
|
| Siurek |
» Pon Lis 13, 2006 22:48     |


Jeździec Doskonały
Dołączył: 22 Sty 2005
Pochwał: 2 Ostrzeżeń: 2 Posty: 4014
Skąd: mam wiedzieć?
Status: Offline
|
Radek: Chciałeś chyba napisać NIE humanitarne. Tak wynika z treści posta, ale mogę się mylić. ;p
|
» Wysłany: Pon Lis 13, 2006 22:48
|
| rewir |
» Pon Lis 13, 2006 22:50     |


Jeździec
Dołączył: 28 Kwi 2006
Zakaz pisania Ostrzeżeń: 4 Posty: 1472
Status: Offline
|
Za przeproszeniem gó**o prawda co tu wsyztsko piszecie!!! Mój koń jest po złamaniu stawu skokowego, obecnie ma zapelenie okostnej stawy skokowego. I wierze i zawsze będę wierzyła że z tego wyjdzie! To jest po prostu cieżki uraz wymagajacy czasu, cierpliwosci i kasy. Wierze że jeszcze zrobie z niego dresazystę! Teraz ma rok na rozruch (jest mozliwe że wyjdzie z tego tak ot po roku umiejetnego obchodzenia się z nim wg. wskazówk pana Golonki) a jak nie to pojedzie na operacje do Gliwic (50% koni ze złamaniami po takiej operacji wychodzi z tego, są W PEŁNI zdrowi i chodza w sporcie) wiec mi tu nie gadajcie ze to jest wyrok, wyrok smierci? No sorry, ale nie! Nawet jesli cos molzna oddac konia na zielone padoki i tyle a,le nie odrazu pozbawiac zycia! (oczywiscie nie mowie o skrajnych przypadkaCH)
Teraz od razu sprostuje - Moj kon mial zlamanie nie z powodu mojego zaniedbania tylko poprzednich właścieieli, nie bede go na sile ciagnela do sportu, ale jesli w 100% wyzdrowieje i bedzie mial checi to owszem (jest pol na pol ze bedzie dobrze). Jezeli nie uda sie go wyleczyc kon abnsolutnie nie zostanie uspiony tylko bede sie nim codziennie zajmowala i puszczala na laki... po prostu
NIE SKAZUJCIE NAS NA ŚMIERĆ!!
Czarna Czyni Cuda
|
» Wysłany: Pon Lis 13, 2006 22:50
|
| mikrusek1990 |
» Pon Lis 13, 2006 23:57     |


Jeździec
Dołączył: 06 Wrz 2005
Posty: 925
Skąd: Jastrzębie Zdrój
Status: Offline
|
rewir spokojnie;D
Zawsze jest jakaś szansa.. faktycznie leczenie dosć kosztowne ale ja bym chyba się nie poddawała... walczyła bym:]
Pozdrawiam
|
» Wysłany: Pon Lis 13, 2006 23:57
|
| rewir |
» Wto Lis 14, 2006 0:10     |


Jeździec
Dołączył: 28 Kwi 2006
Zakaz pisania Ostrzeżeń: 4 Posty: 1472
Status: Offline
|
Spokojna bym była jakbym miała to już za sobą... i NIE PODDAJE SIĘ! Ale wkurza mnie jak oni tu wszyscy piszą że uśpienie jest humanitarne i tak dalej, no przepraszam bardzpo to jest poprostu wyrok dla nas i dla innych ludzi i koni w naszej sytuacji... Nie dosć że dołuje to jeszcze drażni bramk doświadczenia, większość wypowiadającyhc sie na ten temat nie ma o tym bladego pojecia... A ja znam oprócz Rewira jeszcze dwa konie które chodza w rekreacjii, jednemu nic nie jest i hasa sobie po ujezdzalni ze swoja wlascicielka, drugi ma juz wade chodu ale do to go nie boli wiec sorry... To jest poprostu starszne i nie sposob sie nie denerowowac uwierz mi mikrusku:)
Czarna Czyni Cuda
|
» Wysłany: Wto Lis 14, 2006 0:10
|
| Dakarella |
» Wto Lis 14, 2006 0:47   |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 19 Maj 2005
Posty: 2542
Skąd: Poznań
Status: Offline
|
Co do Lurona Kajpoucha, dla niego nie było ratunku absolutnie, bo miał strzaskany staw łokciowy... niestety.
Co do tych złamań, to rzeczywiście każdy przypadek jest idnywidualny i trudno się w takiej kwestii wypowiadać. Uważam, że jeżeli jest szansa, a właścicel ma pieniądze, to warto walczyć, oczywiście nie kosztem cierpienia konia...
Szczęście to garść pełna wody...
|
» Wysłany: Wto Lis 14, 2006 0:47
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum