Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Styczeń 2018

PnWtSrCzwPtSobNd
1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 889 Opinie: 3




Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092


» Forum koniarzy » Czekają na ratunek » JKS Belfegor (Adonai) - Stabłowice, Wrocław


Napisz nowy temat
xPatryk » Pią Mar 23, 2012 19:58   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

xPatryk


Redakcja
Dołączył: 12 Gru 2003
Pochwał: 4
Posty: 2917
Skąd: Wrocław

Status: Offline


Witam ponownie,

oczywiście pisząc "Belfegory" miałem na myśli kolokwialne określenie właściciela -
Bogdana Jarząbka i jego Towarzyszki, Sylwii Łozowskiej. Przedstawiony opis sympatycznej, kulturalnej, opiekuńczej osoby której zależy na dobru koni absolutnie do niej nie pasuje... To jakby zupełne przeciwieństwo. ;/
Post » Wysłany: Pią Mar 23, 2012 19:58 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora Skype
Visenna » Pią Mar 23, 2012 20:02   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Jeździec Rohanu
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 10613
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Pat, Ty czytasz w ogóle co pisze Twój rozmowca? On pisze o instruktorce, Magdzie...
Post » Wysłany: Pią Mar 23, 2012 20:02 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Chestnut_Stalion » Pią Mar 23, 2012 20:38   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Jeździec Doskonały

Jeździec Doskonały
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 2
Posty: 4121
Skąd: Kamionki k.Poznania/Wrocław

Status: Offline

Noxon. Niestety dobra instruktorka stajni nie zmieni. Ona nie jest sama w stanie tam za dużo zmienić, bo na to trzeba pieniędzy (odkarmienie, doprowadzenie do dobrego stanu koni), a ze swoim nie będzie wykładać. Jako pracownik nie ma raczej za dużego pola do manewrowania.

Jeżeli córka chce tam jeździć to może sprawdzić sama jak jej się będzie podobało, ale jeżeli konie rzeczywiście są mocno zaniedbane to po co dawać takim ludziom zarabiać i dodatkowo męczyć czworonogi.

Jeżeli instruktorka jest rzeczywiście dobra to pewnie długo tam nie wytrzyma bez wsparcia Jestem skwaszony
Post » Wysłany: Pią Mar 23, 2012 20:38 Zobacz profil autora PW
ritka » Pią Mar 23, 2012 21:39   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

ritka

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 07 Lip 2004
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2113


Status: Offline

a ja mam plan, żeby w końcu tam wpaść obejrzeć i umówić się na jazdę żeby zobaczyć jak jest na prawdęUśmiechnięty
niech tylko będzie trochę cieplej:)
Post » Wysłany: Pią Mar 23, 2012 21:39 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Naranja » Nie Maj 20, 2012 22:55   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Naranja



Dołączył: 20 Maj 2012
Posty: 1


Status: Offline

A ja długo zastanawiałam się czy mam się wypowiedzieć. Czy to co napiszę sprawi, że nikt już tam nie przyjdzie i konie, z braku pieniedzy, będą traktowane jeszcze gorzej. Z drugiej strony nie można godzić się na to co dzieje się w Belfegorze. Skorzystałam z okazji poniewaz oferta na grouponie była bardzo korzystna. Nie spodziewałam się tego co zobacze bo wlasciciel sprawiał wrazenie zadbanego i mądrego człowieka.

Konie stoją po 4 w boksie. Na padokach widziałam ich mnóstwo a ile boksów? Około 7? Nie liczyłam bo ustanowiono zakaz zbliżania się w tamtą stronę...

Padoki ogrodzone ledwo widocznym pastuchem. Czy 100m tasmy kosztuje krocie? Sama o mało nie nadziałam się na 'ogrodzenie'

Stajnia z zewnątrz wygląda obskurnie. Kiedy jej szukałam nie wpadło mi nawet do głowy, że waląca się rudera może być 'mieszkaniem' dla koni...dlatego kluczyłam po Stabłowicach zanim tam trafiłam chociaż budynek widziałam z daleka.

I znowu te padoki, na których wysypany jest gruz. Nie żadne górki pousypywane w oddzielonych miejscach po prostu wala się to wszędzie i jakby nikomu nie wadzi...do czasu...
Dodatkowo w skwar konie nie mają ani grama cienia. Zadnych drzew, prowizorycznej wiaty.

Koni jest coraz więcej (widziałam źrebaczka)a miejsca w boksach, jak już wspominałam, nie ma.

Konie nie pachną końmi...trudno mi to nawet nazwać...to nie jest nawet smród. One prawie w ogóle nie pachną...

Nie wspominam już nawet o rumakach, które daje się początkującym jezdzcom...nie są zaniedbane jednak wiem, że wypadków będzie wiele. Nie są to konie przystosowane dla początkujących.

A co na plus? Może instruktorki, które probują coś zmienić. Dodam, że nikt mi tam krzywdy nie zrobił, nie ubliżył. Nie jestem więc negatywnie nastawiona po 1 wycieczce w tamte rejony. Zresztą sami zobaczcie i ocencie. Zdjec robic nie bede. Byłam tam raz i nie wrócę. Na szczescie znalazłam inne miejsce.
Post » Wysłany: Nie Maj 20, 2012 22:55 Zobacz profil autora PW
Visenna » Pon Maj 21, 2012 8:59   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Jeździec Rohanu
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 10613
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Naranja napisał(a):
A ja długo zastanawiałam się czy mam się wypowiedzieć. Czy to co napiszę sprawi, że nikt już tam nie przyjdzie i konie, z braku pieniedzy, będą traktowane jeszcze gorzej.


Niestety, przypadki kiedy konie odbiera się i przenosi w bezpieczne miejsce zdarzają się niezwykle rzadko, raz z racji że żeby konie odebrać interwencyjnie to musiałyby chodzić z otwartymi ranami od bicia, a dwa- nawet kiedy się je zabierze to nie ma gdzie ich oddać, żadna żyjąca żebraczo fundacja nie jest w stanie przyjąć na raz kilkunastu koni. Dlatego niestety, ale jeśli chcemy żeby jakieś miejsce niedoli tych koni zniknęło z mapy, to należy mu pozwolić właśnie umrzeć śmiercią natualną, nie chodzić tam, nie dokarmiać, nie zajmować się, a wreszcie nie zostawiać pieniędzy! Własciciel któremu zajrzy widmo bankructwa w oczy, sprzeda konie, albo po ludziach albo za rzeź, albo mu zdechną z glodu ( to akurat jeszcze nie najgorzej, takie zaniedbanie mogłoby być zaczynkiem do odebrania zwierząt)- brutalne, ale dla nich to zawsze wyzwolenie. Wiedząc ze z tego nie ma kasy wiecej się za to nie weźmie. A póki bedzie miał klientów myślących tak jak Ty, że trzeba przychodzic bo inaczej biedne koniki będą miały coraz gorzej, to bedzie to ciągnął, bo kasa jest, ludzie się litują i jakos się kręci. Naprawdę lepiej dla tych koni żeby raz pojechaly na kabanosy, niż żeby ich gehennna się ciągnęła latami, dzięki "litościwym" klientom. No i przy braku dopływu kasy ucierpią tylko te zwierzęta, które już tam są. Jesli ludzie będą przychodzić, to ucierpia kolejne zwierzęta, bo własciciel rozmnoży swoje, bądz pokupuje więcej i zamiast, dajmy na to, 10 koni, bedzie cierpiało 20 + źrebaki. I to będzie cierpiało dłużej i więcej.

Ps. Poza tym nie przesadzaj, że po tym co napisałaś już nikt tam nie pojdzie. A co Ty takiego okropnego napisałas? Że konie nie mają zapachu? Że nie mają cienia? Że gruz czy że ledwo widoczny pastuch? Znam wielu ludzi, którym takie rzeczy nie przeszkadzają w ogole, a i Belfegor jakos do tej pory funkcjonuje, mimo ze to co pisałaś Ty pisali tutaj już wiele lat temu inni ludzie, i jakos klienci dalej są. Oczywiscie że nie powinno tego być, ale bądzmy szczerzy - konie wiedzą gdzie są granice ich padoku i jak on jest ogrodzony, bo sa tam nie pierwszy dzień, więc już nauczyły się sobie radzić. To samo z gruzem - to nie są głupie zwierzęta. Jedynie brak cienia rzeczywiście jest czymś naprawdę karygodnym, bo pozostałe rzeczy karalne nie są, nawet to że konie stoją po kilka w boksie (jak się lubią to czemu nie? W hodowlach 3 latki często stoją po 4 razem) czy to że boksu nie mają w ogóle ( moje podopieczne fryzy stoją całą dobę na dworzu, mają tylko wiatę i co z tego? Im lepiej na dworze niż w dusznym boksie z którego byłyby wypuszczane na max 4 godziny). Każdy prawdziwy koniarz i miłośnik oczywiscie starałby się wyeliminowac takie rzeczy jak opisałas, ale powtarzam- karalne to nie jest, ani nie jest tak olbrzymią tragedią. Konie do szczęścia nie potrzebują marmurów, można trafić na zadbane i szczęśliwe konie trzymane w rozwalających się ruderach, jak i na zaniedbane szkielety w pięknych stajaniach. Tyle mojego wtrącenia choć oczywiście w kwestii Belfegora własciwie się z Tobą zgadzam, też chciałabym żeby to miejsce znikło.
Pozdrawiamy. Visenna, Loki, Goofie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Pon Maj 21, 2012 8:59 Zobacz profil autora PW Wyślij email
noxon Czekają na pomoc. » Pon Maj 21, 2012 9:25   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

noxon



Dołączył: 22 Mar 2012
Posty: 4


Status: Offline

Witam.
Poszukiwałem pewnej opinii jeźdźców na forum i powrócił temat Belfegora na czoło. Miałem już nic nie pisać i się nie wypowiadać. Doszedłem do wniosku, że temat tej stajni to temat ping-pong, nieustanne odbijanie piłeczki. Jednakże postanowiłem wesprzeć pokrzepiającym słowem dobre duszki, które zawitały w progach tak burzliwie opiniowanej stajni. Na wstępie zaznaczę, że widziałem wiele miejsc i znam, lub znałem mnóstwo ludzi w tej branży, napatrzyłem się (a już całkiem długo stąpam po tej ziemi) na różne niedopuszczenia. Moi drodzy, na tym temacie padło chyba za dużo słów, które mogły by raczej zostać przypisane do corocznych epizodów w miejscowości Skaryszew. Stajnie odwiedziłem i to nie raz, uważnie się wszystkiemu przyglądając. Miejsce? Owszem odstraszające swym wyglądem, parę niedociągnięć uchwyciłem, które należałoby poprawić. Ale nie o tym ma być mowa. Pani Marta (nie Magda, pomyłka mojego znajomego i nazwiska nie podam bo mogłaby sobie tego nie życzyć) to jedna z niewielu osób o rzadkiej już dziś cesze - bezinteresowności. Robi wiele rzeczy za które, mnie jako szefowi głupio by było nie zapłacić. Na przykład: był zarzut, że konie są nieodrobaczone, to już stara informacja. Dziewczyna robiła badania na laboratorium parazytologicznym na swojej uczelni, robaki rozpoznano i potraktowano odpowiednim specyfikiem, jak Bóg mi świadkiem tak było. W stajni ruszył mały remont, siodlarnia została odczyszczona, pomalowano ściany, będzie robione coś więcej. Jeśli chodzi o konie i jakość jazd. Zajeżdżane są młodsze konie do rekreacji (staruszki odmaszerują na zasłużoną emeryturę). Zdrowe, z lśniącą sierścią i żywym okiem. Głodne nie, bo dostają warzywa, owoce, owies (tak, tak dopatrzyłem się owsa) i siano. Przyznam, że są 2,3 konie w gorszej kondycji zdrowotnej, ale w dużej mierze spowodowane jest to już chyba sędziwym wiekiem. Kowal gości w progach Belfegora i weterynarz też, nawet często więc można się ich dopatrzeć. Jakość jazd, żebym nie skłamał jedna z lepszych na terenie Wrocławia. Pani Marta (i teraz też p.Justyna) zaangażowane przez całą lekcję, na bieżąco tłumaczą, z uśmiechem i werwą motywują jeźdźców. Lekcje zaplanowane i prowadzone w oparciu o sporą wiedzę, jak na ich staż instruktorski (uprawnienia są, p.Marta o ile dobrze pamiętam, została przyjęta w grono ludzi Stowarzyszenia Pro Hipico Bono t.Mickunasa), nie tylko z dziedziny jeździectwa, ale też np. dziedziny fizjoterapii. Nie spotkacie się tam z standardowym ,,pięta w dół!" ,,proste plecy!!" a i na pewno wrócicie zmęczeni. Niesłychane rzeczy opowiadam? Bajki?? Rzeklibyście stary plecie trzy po trzy, spadł z konia i w głowie mu się przewróciło? Niedowiarków odsyłam na samodzielne oględziny, i nie raz, ale parę razy bo obiektywna ocena rodzi się na solidnych oględzinach BEZ EMOCJI. W duchu kibicuję dziewczynom i jak da radę sam w czymś pomogę, szczególnie p.Marcie, która jest miesiąc po operacji kolana, a już ciężko pracuje na rzecz końskich przyjaciół. Wie jak jest, wie ile jest do poprawienia, walczy nierzadko sama. Tak na koniec zacytuję ją samą ,,trener mi powiedział, że kłapać paszczą każdy potrafi, ale prawdziwa miłość do koni objawia się czynem... żałuję, że zrozumiałam to jako dopiero jako młoda kobieta (...)"
Post » Wysłany: Pon Maj 21, 2012 9:25 Zobacz profil autora PW
Febus » Wto Maj 22, 2012 7:16   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Febus


Adept Jeździecki
Dołączył: 12 Gru 2003
Posty: 76


Status: Offline

Nie chcialam tego komentowac, ale niestety poruszyl mnie Twoj post.
Nie bede pisac o wszystkim co mi lezy na sercu, bo "sciany" maja uszy i zebym nie dowiedziala sie znowu przypadkiem jakis smiesznych historii na swoj temat. Mam swoje zdanie o tej stajni i tylko usmiech na twarzy mi sie pojawial na przemian ze smiechem jak czytalam co napisales Noxon.

Wypowiem sie tylko w jedenj kwestii:
noxon napisał(a):
Na przykład: był zarzut, że konie są nieodrobaczone, to już stara informacja. Dziewczyna robiła badania na laboratorium parazytologicznym na swojej uczelni, robaki rozpoznano i potraktowano odpowiednim specyfikiem, jak Bóg mi świadkiem tak było.


I co z tego, ze robila badania?
Co z tego, ze dostaly srodek jak padokow sie nie sprzata? Jej robota poszla na marne - nie chce nic mowic. Srodek taki dziala okolo 1 dnia wywala na wierzch robale z przewodu pokarmowego. Czesc martwych czesc oslabionych i koniec. Jesli nie sprzata sie padokow przed odrobaczaniem i po, kon znowu sie zaraza pasozytami. Proste.

Druga sprawa: to wlasciciel sam nie zdaje sobie sprawy, zeby odrobaczanie cos dalo trzeba to robic minimum 2 razy do roku i w dodatku roznymi srodkami? Potrzebowal na to dowodu od isntruktorki? wow cos nie halo.

O reszcie pisac nie bede jak juz wspomnialam, chociaz cisnie mi sie duzo.
Post » Wysłany: Wto Maj 22, 2012 7:16 Zobacz profil autora PW
noxon » Wto Maj 22, 2012 12:06   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

noxon



Dołączył: 22 Mar 2012
Posty: 4


Status: Offline

Nie potrafię zrozumieć jednej rzeczy. Czy to źle, że znalazł się ktoś kto chce coś zmienić na lepsze?(nawet jest są jakieś oczywistości takie jak zabieg odrobaczania)? I czemu wywołuje to śmieszność? Jest potrzeba zmian, potrzebują jej przede wszystkim zwierzęta. (Wnioskując z postów ww.) -Jeśli żadna organizacja nie jest w stanie odebrać zwierząt, nie ma haczyków prawnych- to trzeba szukać innej drogi.
Post » Wysłany: Wto Maj 22, 2012 12:06 Zobacz profil autora PW
Febus » Pon Lip 02, 2012 7:21   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Febus


Adept Jeździecki
Dołączył: 12 Gru 2003
Posty: 76


Status: Offline

bo jeden "jednorazowy uczynek" nic tym koniom nie pomoze. Teraz jest taka instruktorka, a za jakis czas bedzie inna. Kazdy kto tam byl/pracowal otwiera w koncu oczy. Tym koniom nie pomoze odrobaczanie tylko sprzedaz w prywatne rece za NORMALNA cene, a starym (doslownie starym) szkolkowym wyjadaczom dac w koncu swiety spokoj.

Dla mnie co tam sie dzieje to jest jakas masakra. Moja noga tam wiecej nie stanie, bo nie moge patrzec juz na to. Mam nadzieje, ze w koncu sie ktos za to wezmie.

Kiedys mialam inne zdanie na temat tej stajni, bronilam itd. o czym moze powiedziec tez Patryk Za duzo rzeczy sie tam wydarzylo, za duzo sie nasluchalam, za duzo na patrzylam i skonczywszy na obrabianiu mi tylka i dopisywaniu historyjek nie z tego swiata doszlam do wniosku, ze maja to co chcieli. Mnie tylko dziwi fakt skad maja nadal klientow?

I zagrania dziecinne... teraz jestes fajna i w ogole masz pojecie itp. a jak zrezygnujesz to takie rzeczy na Ciebie powymyslaja, ze az wlosy deba staja. Ciagle obgadywanie, ktorego sama bylam swiadkiem.

Koniec mojego odzewu w tym temacie.
Post » Wysłany: Pon Lip 02, 2012 7:21 Zobacz profil autora PW
xPatryk » Pon Lip 02, 2012 7:38   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

xPatryk


Redakcja
Dołączył: 12 Gru 2003
Pochwał: 4
Posty: 2917
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Febus napisał(a):
Kiedys mialam inne zdanie na temat tej stajni, bronilam itd. o czym moze powiedziec tez Patryk


Febusinka prawie mi oczy wydrapała, gdy powiedziałem słowo niemiłej prawdy o Belfegorze. Ale ja też go kiedyś (znacznie dawniej) broniłem. Cóż taki urok Upiora Luwru, iż potrafi przekonać ludzi do siebie zaślepiając ich... Na szczęście nie na długo.
Post » Wysłany: Pon Lip 02, 2012 7:38 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora Skype
Febus » Pon Lip 02, 2012 18:59   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Febus


Adept Jeździecki
Dołączył: 12 Gru 2003
Posty: 76


Status: Offline

oj Patryczku Zakłopotany bylo minelo i juz nie wroci. Tylko koni zal.
Post » Wysłany: Pon Lip 02, 2012 18:59 Zobacz profil autora PW
Karminowa » Pon Paź 29, 2012 15:47   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Karminowa



Dołączył: 29 Paź 2012
Posty: 1


Status: Offline

aż się zarejestrowałam, żeby odpowiedzieć w tym temacie. Ostatni post z lipca ale cóż...trafiłam tutaj bo szukałam informacji na temat stajni, w której przez krótki czas jeździłam. I było to mniej więcej w czasie kiedy autor wątku opublikował zdjęcia z tej stajni. Byłam też na Hubertusie (ale nie pamiętam czy w 2006 czy później) - jechałam na Melisie.

Szczerze mówiąc zszokowały mnie niektóre wypowiedzi, na temat tego, że jest/ było w tej stajni aż tak źle. Być może ja wtedy nie wszystko widziałam, nie wszystko słyszałam i nie wszystko rozumiałam. Parę rzeczy mi się nie podobało to fakt:

* jeżdżenie na 1.5 rocznych koniach
* dawanie młodych ledwo zajeżdzonych koni dziewczynom, które jeździły na nich za darmo w zamian za to że czegoś je nauczą. Niestety ich umiejętności jeździckie pozostawiały wiele do zyczenia.
* karmienie na pastwisku, gdzie "ważniejsze" konie zabierały jedzenie tym "mniej ważnym" - może stąd niektóe koniki były trochę chudsze niż inne.
* Byłam tam wtedy kiedy bodajże Zafir (siwy prywatny) byl kastrowany wraz z innymi ogierami - "pozostałości po kastracji" - wiemy o czym mowa dostały do zjedzenia pieski... Zszokowany

Poza tym nnie zauważyłam, żeby było tam aż tak źle, pastwiska może zaniedbane ale konie miały swobodę (szkoda tylko że Bachusa nie wypuszczali). Nie chodziły po nie wiadomo ile godzin dziennie (w przeciwieństwie do stajni Arat w Golędzinowie, gdzie konie szczególnie latem pracowały na okrągło aż żal było patrzeć) - w Belfegorze z tego co pamiętam przestrzegano czasu pracy koni. Sylwia i p. Jarzabek stosowali metody M. Robertsa w pracy z mlodymi konmi. Nikt koni nie bil, nikt na nie nie krzyczal.
W boksach stały razem klacze ze źrebakami i w jednym dwa młode ogierki.
Dlatego dziwnie się czuję czytając niektóre informacje na temat Belfegora. Być może za krótko tam byłam. Ale kręciłam się po pastwiskach, robiłam zdjęcia, trenowałam. Nie wydaje mi się żeby to była taka tragiczna stajnia. Nie wiem jak jest teraz.
Post » Wysłany: Pon Paź 29, 2012 15:47 Zobacz profil autora PW
Visenna » Pon Paź 29, 2012 18:08   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Jeździec Rohanu
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 10613
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Karminowa napisał(a):

* jeżdżenie na 1.5 rocznych koniach

I na tym Twój post mógłby się skończyć, to wystarczy za wszystko. Jeśli ktoś jezdzi na źrebakach, to może je karmić afrykańskim prosem czy innym cudem po 1000zł za kg, moze im ścielić złotem w boksach i dorabiać diamentowe podkowy, ale i tak jest katem i należy jego stajnię omijać szerokim łukiem! To jest niedopuszczalne, co z tego ze mają padoki, są karmione czy nie są bite czy co tam jeszcze napisałaś - skoro są jeżdżone będąc źrebiętami! To jest zbrodnia porównywalna z zagłodzeniem, czy biciem do mięsa.
Usprawiedliwianie takiego miejsca przez Ciebie brzmi conajmniej jakbyś pisała " ten pan co prawda zmuszał 9latke do seksu, ale poza tym to ona miała piękny dom, zabawki i co roku jezdziła na dwa miesiące do Grecji, no i przecież jej nie bił, nie było tam tak tragicznie".


Nie ma koni gotowych do pracy w wieku 2 lat, ba, nawet przed trójką nie są gotowe, co widac pięknie na przykładzie zdrowia folblutów z torów - stamtąd wychodzi może 10% koni, którym naprawdę NIC nie dolega związanego ze zbyt wczesnym pakowaniem im się na grzbiet. Więc jeśli ktoś zajeżdza połtoraroczniaki, to nie ma dla niego tlumaczenia, ze "poza tym" mają dobrze.
Pozdrawiamy. Visenna, Loki, Goofie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Pon Paź 29, 2012 18:08 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Febus » Wto Paź 30, 2012 9:51   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Febus


Adept Jeździecki
Dołączył: 12 Gru 2003
Posty: 76


Status: Offline


ech nie moge tego przemilczec. Wszystko dziewczyny sie zgadza, ale jazda 1,5 rocznych koniach yy nie.

Bylam tam akurat w tym czasie jak byl Zair nie Zefir i nie przypominam sobie, zeby ktos jezdzil na tak mlodych koniach.

1,5 roczny kon nie jest juz zrebakiem!

Obecnie sa tam konie, ktore maja po 7-8 lat (!!!) i NIE sa ZAJEZDZONE!
"Gdyby zwierzęta wierzyły w Boga, to szatan wyglądałby dla nich jak człowiek"
Post » Wysłany: Wto Paź 30, 2012 9:51 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Czekają na ratunek » JKS Belfegor (Adonai) - Stabłowice, Wrocław
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Kurs kowalstwa - co? gdzie? jak? 48 Zuzupower 71092 Wto Sie 08, 2017 20:11
Chestnut_Stalion Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Wiadomości o Centaurusie 1445 Marzenieokucyku 282053 Pią Sty 04, 2013 0:23
Sandra Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Jak rozluźnić przy pracy na lonży? 39 Chestnut_Stalion 65575 Sro Cze 06, 2012 17:07
Konia Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Co zrobić jak mój koń jest nerwowy??? 59 angelhorse 83272 Nie Maj 27, 2012 11:46
leosky Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Naczelny na wakacjach 31 xPatryk 46426 Pon Sie 04, 2008 21:06
xPatryk Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum