Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Porady » Złamana noga (człowiek) - POMOCY !!


Napisz nowy temat
Frodzilla Złamana noga (człowiek) - POMOCY !! » Pon Lis 13, 2006 19:02   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Frodzilla


Adept Jeździecki
Dołączył: 30 Sie 2006
Ostrzeżeń: 1
Posty: 55


Status: Offline

Moja siostro złamała noge - jest o rok starsza - złamała noge przed wakacjami i jeszcze jej się dobrze niezrosło.... Smutny I ona już tak tęskni za końmi i za jadą że niemoże usiedzieć na miejscu ( a jeździć jeszcze jej niewolno ) no i płacze jak jej się coś przymopni z życia na koniu... i już tak tęskni że jak zabrałam ją do stajni żeby zobaczyła konie to ona jeszcze bardziej się rozpłakała.... Płacze lub jest bardzo smutny Płacze lub jest bardzo smutny

Wielka prośba - POMOCY - ja już niewiem co mam robić i co jej mówić !!


Ostatnio zmieniony przez Frodzilla dnia Pon Lis 13, 2006 19:16, w całości zmieniany 1 raz
"Koń wyposażony jest w niezwykłe ciało i szlachetną dusze"
Post » Wysłany: Pon Lis 13, 2006 19:02 Zobacz profil autora PW Skype
kajpoucha » Pon Lis 13, 2006 19:15   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kajpoucha

Luzak

Luzak
Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 3206
Skąd: Tfu, Warszawa

Status: Offline

Wiesz jak ja się czułam gdy pocieszałam przyjaciółke która miala skoliozę 2 stopnia i nie mogla jezdzic konno już 2 lata...? kiedy ja jezdzilam na zawody a ona siedziala obok i sie patrzyla...
Chyba nic nie możesz zrobić. tylko być z nią no i nie opowiadac zabardzo "jak fantastycznie bylo w stajni! zaluj ze ciebie nie bylo tak sie swietnie bawilismy!". Musi sana zrozumieć że dla własnego dobra trzeba jeszcze poczekać.
ale np dla moich dwoch koleżanek nie było problemem jazda (tzn-przewozenie tylka ;P) z gipsem do kolana, albo dla mojej nienormalnej kuzynki ktora wsiadla mimo tego ze po wypadku miała część czaszki wyciętej i mozg przykryty był tylko skórą Zszokowany
oczywiście do tego nie zachęcam!! Puszcza oko
[..]zbudowałeś byt swój zasklepiając jak termit wyloty ku światłu i zwinąłeś się w kłębek w kokonie nawyków, w dławiącym rytuale codziennego życia[...]
Post » Wysłany: Pon Lis 13, 2006 19:15 Zobacz profil autora PW
Ulala » Pon Lis 13, 2006 19:20   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ulala

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 21 Sie 2006
Zakaz pisania
Posty: 2496
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Może coś innego spróbuje? Np. gry na gitarze. Czasem trzeba odwrócić się od tego co się kocha. Ale niech przede wszystkim nie ryzykuj! Bo może stać się tak, że już nigdy nie będzie mogła jeździć konno.
Post » Wysłany: Pon Lis 13, 2006 19:20 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Frodzilla » Pon Lis 13, 2006 19:22   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Frodzilla


Adept Jeździecki
Dołączył: 30 Sie 2006
Ostrzeżeń: 1
Posty: 55


Status: Offline

Ale tak jest już pół roku !!!!!!! Ja już wszystkiego prubowałam !!!!!!!!! "Koń wyposażony jest w niezwykłe ciało i szlachetną dusze"
Post » Wysłany: Pon Lis 13, 2006 19:22 Zobacz profil autora PW Skype
kajpoucha » Pon Lis 13, 2006 19:31   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kajpoucha

Luzak

Luzak
Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 3206
Skąd: Tfu, Warszawa

Status: Offline

po raz kolejny-nie krzycz!!!!!!!!!!

kurcze no wypadki się zdarzają i nie ma co zajmowac sie czyms innym poprostu trzeba się pogodzic tym kawałkiem gipsu na nodze i cierpliwie czekać.

Cytat
Ja już wszystkiego prubowałam !!!!!!!!!

w takim razie czego od nas oczekujesz, skoro już wszystkiego probowalas?
[..]zbudowałeś byt swój zasklepiając jak termit wyloty ku światłu i zwinąłeś się w kłębek w kokonie nawyków, w dławiącym rytuale codziennego życia[...]
Post » Wysłany: Pon Lis 13, 2006 19:31 Zobacz profil autora PW
fanelia » Pon Lis 13, 2006 19:39   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

Spokojnie, to trudna sytuacja, ale nieraz sie tak w zyciu zdarza, że czegoś nie mozna przez dluzszy czas robić. Na wszystko w zyciu trzeba poczekać Puszcza oko to moze byc dla niej bolesne, ale Twoja siostra moglaby się np zając czytaniem ksiazek o koniach, fotografowaniem ich, malowaniem - bedzie blisko nich, mimo ze nie bedzie jezdzic. To nie jest dobry objaw, jesli ona chce tylko jezdzic, a nie BYĆ z konmi... (skoro bylo jej bardzo smutno kiedy byla w stajni). Oczywiscie, ze to przykre kiedy nie mozna jezdzic, ale duzo wazniejsze jest bycie z istotami, ktore się kocha Uśmiechnięty a moze znalazlaby się dla niej jakas prosta praca w stajni?

Jesli koniecznie nie chce miec z konmi nic wspolnego przez jakis czas, to faktycznie gra na jakims instrumencie, ksiazki, moze jakies liczne cwiczenia fizyczne (oczywiscie nie takie, ktore forsowalyby nogi - ale co stoi na przeszkodzie, zeby robic cos mniej meczacego?). W kazdym razie jedyne lekarstwo to robic wszystko, zeby tego czasu nie stracić!

Ja tez nie moge przez najblizsze pol roku jezdzic, dlatego duzo czytam o koniach, chce sie czegos dowiedziec, nauczyc Uśmiechnięty spedzic ten czas jak najlepiej, zeby nie był stracony, i jak wroce do jazdy to zebym byla dobrze przygotowana Uśmiechnięty

Noga w gipsie to nie koniec swiata Uśmiechnięty gorsze rzeczy się dzieją

Pozdrowienia Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Pon Lis 13, 2006 19:39 Zobacz profil autora PW
buschmenka » Pon Lis 13, 2006 19:40   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

buschmenka

Luzak

Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4
Ostrzeżeń: 1
Posty: 3431


Status: Offline

Na pewno jest jeszcze mnóstwo rzeczy, które mogłaby robić z nogą w gipsie. Dlaczego jej się tak długo ta noga zrasta? Może potrzebuje jakichś "wspomagaczy", tzn. może jakiś wapń, czy coś? A na oklep nie mogłaby się pobujać? Wyczyścić konia? Jedno wam powiem: życie idioty to nie bułka z masłem.
Post » Wysłany: Pon Lis 13, 2006 19:40 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Aniaaa re » Pon Lis 13, 2006 20:06   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Aniaaa

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 30 Wrz 2006
Posty: 992
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Też mi coś nie pasuje,pół roku-to bardzo długo?! No,chyba,że to poważne złamanie
Post » Wysłany: Pon Lis 13, 2006 20:06 Zobacz profil autora PW
kajpoucha » Pon Lis 13, 2006 20:13   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kajpoucha

Luzak

Luzak
Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 3206
Skąd: Tfu, Warszawa

Status: Offline

mój kolega miał noge w gipsie przez ok 9 miesięcy tylko że najpierw prze okolo 5 miesiecy mial chyba cala noge, a potem tylko do kolana Puszcza oko najlepsze jest to ze złamał palec Zszokowany [..]zbudowałeś byt swój zasklepiając jak termit wyloty ku światłu i zwinąłeś się w kłębek w kokonie nawyków, w dławiącym rytuale codziennego życia[...]
Post » Wysłany: Pon Lis 13, 2006 20:13 Zobacz profil autora PW
Frodzilla » Pon Lis 13, 2006 23:07   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Frodzilla


Adept Jeździecki
Dołączył: 30 Sie 2006
Ostrzeżeń: 1
Posty: 55


Status: Offline

Ona złamała w 3 miejscach - w kostce - miała operacje noi - wkręcili jej w noge 2 śruby i 1 drut - nadal ma 1 śrube..... Smutny

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 22:08 ]
Dzięki za rady Uśmiechnięty - ale Ją BARDZO BARDZO ciągnie do koni - ale jak jest w stajni i niemoże na nie wsiąść na mały spacerek to się rozkleja Płacze lub jest bardzo smutny
Płacze lub jest bardzo smutny
"Koń wyposażony jest w niezwykłe ciało i szlachetną dusze"
Post » Wysłany: Pon Lis 13, 2006 23:07 Zobacz profil autora PW Skype
koneffka » Pon Lis 13, 2006 23:47   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Pomocnik Stajennego
Dołączył: 13 Lis 2006
Posty: 140


Status: Offline

Może po prostu zabieraj ją cześciej do stajni?
Post » Wysłany: Pon Lis 13, 2006 23:47 Zobacz profil autora PW
westmanka » Pon Lis 13, 2006 23:59   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

westmanka


Masztalerz
Dołączył: 07 Cze 2006
Ostrzeżeń: 1
Posty: 699
Skąd: Nowy Targ

Status: Offline

Koneffka ale Frodzilla w pierwszym poście napisała, że pobyt w stajni wpłynął na jej siostrę jeszcze bardziej dołująco. Kurcze sama nie wiem, co jeszcze można zrobić. Chyba będzie się musiała z tym poprostu pogodzić. Ja nie miałam wyjścia i się pogodziłam z faktem, ze na konia najwcześniej wsiądę w marcu. Pozdrawiam. "Please just don’t break down
We’ll make it right again
We’ll make it right again"
Post » Wysłany: Pon Lis 13, 2006 23:59 Zobacz profil autora PW
rewir » Wto Lis 14, 2006 0:20   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie


Jeździec

Jeździec
Dołączył: 28 Kwi 2006
Zakaz pisania
Ostrzeżeń: 4
Posty: 1472


Status: Offline

Tak ale jak ja raz zabrała to wiesz... Moze po prostu przywrócic regularnosc pobutu w stajni przed wypadkiem? Pozwolic jej wyczyścic, poprzebywać z koniem to przeciez bardzo pomaga, a JAZDA NIE JEST NAJWAZNIEJSZA! Najważniejszy jest kontakt i zaufanie pomiedzy czlowiekiem a koniem! Czarna Czyni Cuda
Post » Wysłany: Wto Lis 14, 2006 0:20 Zobacz profil autora PW
Frodzilla » Wto Lis 14, 2006 18:53   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Frodzilla


Adept Jeździecki
Dołączył: 30 Sie 2006
Ostrzeżeń: 1
Posty: 55


Status: Offline

To tak.... Smutny
Ale nadal niewiem co mam robić tak naprawde.... Smutny

Ale oczywiście dzięki za wszystkie posty !! Bardzo wesoły
"Koń wyposażony jest w niezwykłe ciało i szlachetną dusze"
Post » Wysłany: Wto Lis 14, 2006 18:53 Zobacz profil autora PW Skype
CrazyLucyna » Wto Lis 14, 2006 20:55   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

CrazyLucyna

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 02 Lis 2006
Posty: 1227


Status: Offline

Moja koleżanka spadła ze skałek i pogruchotała kręgosłup na konia nie może wsiąść do 18 roku życia.... w tej chwili ma 15 lat .... dziewczyna nieźle się trzyma... na razie wystarczyć jej musi samo obcowanie z końmi (czyszczenie , prowadzanie itd..) właśnie wtedy powiedziałam jej takie oto pocieszające powiedzonko ,, Im dłużej czekasz na jazdę tym potem więcej się z niej cieszysz ...." Puszcza oko

BĘDZIE DOBRZE!
Post » Wysłany: Wto Lis 14, 2006 20:55 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Porady » Złamana noga (człowiek) - POMOCY !!

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum