| Gavanza |
» Wto Lis 14, 2006 21:11 |

Vice Naczelna
Dołączył: 09 Lis 2006
Pochwał: 3 Posty: 2765
Status: Offline
|
Hmm, ja też nie jeżdze od wakacji, rowniez mialam druty w nodze, przyjemnie nie bylo, w szczegolnosci gdy ja na chama wyrywali..eeh
jezdzic tez nie moge, az do wiosny. jakos sobie rade daje, gadam ze wszystkimi o jezdzie, o postepach znajomych i ich koni, staram sie cieszyc ich radoscia, od czasi do czasu wpadne do stajni, przelonzuje konia albo w czyms pomoge. ale przez caly czas oczywiscie mysle tylko o tym, jak to bedzie, gdy znow wsiade..noo, o tym to ja moge myslec kilka godzin, wtedy galopuje przez znajome lasy, pola, cwicze technike podczas skoku, albo biore koonia w reke i ide z nim na spacer...
oojc, przepraszam, ze zeszlam z tematu, rozmarzylam sie delikatnie...
a twojej siostrze polecam to, co moje "poprzedniczki"
a moze jej wystarczy poki co, myslenie o ty, co bedzie gdy znow wsiadzie?
ja sie wtedy relaksuje jak nie wiem co!
zycze wytrwałosci!
pozdrawiam
|
» Wysłany: Wto Lis 14, 2006 21:11
|