Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Zdrowie koni » dziwny przypadek??czy cos takiego jest możliwe??


Napisz nowy temat
oleczka17 dziwny przypadek??czy cos takiego jest możliwe?? » Sro Lis 22, 2006 18:28   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

oleczka17

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 24 Kwi 2006
Posty: 942


Status: Offline

Sprawa wygląda tak:wyjechałam w teren w sobote na moim 7letnim wałaszku tak na ok1.5godziny sam rwał sie do galopu (jak zawsze:)ale gdy wracalismy do domu stało sie cos dziwnego.Gdy bieglismy galopem zaczal nagle zwalniac jakby cos go zatrzymywało....Zsiadłam z niego a tylnia lewa noga cała mo drżała do tego stopnia ze nie potrafił jej postawic na ziemi.Jakby n ie mial nad nia kontroli.Chcialam zobaczyc czy cos mu sie nie wbiło ale nie dałam rady wziac nogi.ok40min.prowadzilam go do domu noga caly czas drżała(jakby skurcz mięśni).Widzialam ze nie ma juz siły mowilam mu jeszce 10 minut, kazde nastepne metry sprawialy mu bólJestem skwaszony>Gdy doszlismy do stajni, cały zaczal sie trząść(jak gdyby padaczki dostał, bardzo mocno)i upadł.Po 10 minutach wstał(okryłam go kocem i nie dawalam nic do picia ani do jedzenie)co 20 min musial sie kłaść.spedzilam z nim cała noc.Po godzinie dałam mu jesc i pic zjadl, ale na raty nie mial sily wszytkiego od razu zjesc.Czy wiecie co to mogło byc??weterynarza nie wezwalam bo go po prostu nie bylo(sobota wieczor)
Post » Wysłany: Sro Lis 22, 2006 18:28 Zobacz profil autora PW
Dakarella » Sro Lis 22, 2006 18:32   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dakarella

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 19 Maj 2005
Posty: 2542
Skąd: Poznań

Status: Offline

A nie powinnać tego weterynarza wezwać natychmiast kiedy tylko to było możliwe?? Szczęście to garść pełna wody...
Post » Wysłany: Sro Lis 22, 2006 18:32 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Ulala » Sro Lis 22, 2006 18:35   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ulala

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 21 Sie 2006
Zakaz pisania
Posty: 2496
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Boże... nie mam pojęcia. Okropne. Ja bym zawału dostała, koniecznie wezwij weterynarza. może jakiś atak, nie wiem... nigdy o czymś takim nie słyszałam. Mam nadzieje, że nic mu nie jest... ze ma jakiś brak jakiś witamin czy coś takiego... okropne Smutny
Post » Wysłany: Sro Lis 22, 2006 18:35 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
oleczka17 » Sro Lis 22, 2006 18:41   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

oleczka17

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 24 Kwi 2006
Posty: 942


Status: Offline

na pewno nie jest to brak witamin>A ty myslałas ze kiedy ja tego weta wezwalam???po24h??od razu ale była sobota wieczor i go nie bylo...pozniej przyjechal w pon ale patzryl na mnie z niedowierzeniem bo kon jest oznaka zdrowia.nic nie stwierdzil
Post » Wysłany: Sro Lis 22, 2006 18:41 Zobacz profil autora PW
kajpoucha » Sro Lis 22, 2006 18:41   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kajpoucha

Luzak

Luzak
Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 3206
Skąd: Tfu, Warszawa

Status: Offline

mozliwe ze nabawił się kntuzji, czy wczensiej tez tak duzo galopował i czy był w formie?

albo dostał kolki, ze stresu bo to też możliwe... jak np u nas.

Weterynarz jest absolutnie konieczny, najlepiej byloby wezmac odrazu po powrocie z terenu.
piszesz ze sobotas wieczor- a teraz jak sie czuje? kuleje, kładzie sie? dziwi mnie to ze wterynarz nie przyjechal w sobote wieczorek skoro powinien pojechac nawet w niedziele o 3 nad ranem zeby ratowac konia... przeynamnije teoretycznie

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 17:42 ]
a dopiero teraz przeczytalam twojego posta Uśmiechnięty
[..]zbudowałeś byt swój zasklepiając jak termit wyloty ku światłu i zwinąłeś się w kłębek w kokonie nawyków, w dławiącym rytuale codziennego życia[...]
Post » Wysłany: Sro Lis 22, 2006 18:41 Zobacz profil autora PW
oleczka17 » Sro Lis 22, 2006 18:43   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

oleczka17

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 24 Kwi 2006
Posty: 942


Status: Offline

kolka???al;e to nie wygladalo jak kolka on sie trzasl caly jakby padaczke mial, jezdzimy pare razy w tyg. zawsze szybszym tempem.
Post » Wysłany: Sro Lis 22, 2006 18:43 Zobacz profil autora PW
Italianka » Sro Lis 22, 2006 18:44   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Italianka

Luzak

Luzak
Dołączył: 05 Cze 2006
Pochwał: 1
Posty: 3135
Skąd: Pod pachą węża.

Status: Offline

koniecznie wezwij weta!!to nie jest normalne u koni..to raczej cos powaznego (jak na moje slepe oko Przewraca oczyma )mam nadzieje,ze nic mu nie bedzie.../sorka!!dopiero teraz doszła reszta postów Zakłopotany

POZDRAWIAM:*


Ostatnio zmieniony przez Italianka dnia Sro Lis 22, 2006 18:58, w całości zmieniany 1 raz
Cały wszechświat jest moją duszą.
Post » Wysłany: Sro Lis 22, 2006 18:44 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Aniaaa re » Sro Lis 22, 2006 18:47   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Aniaaa

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 30 Wrz 2006
Posty: 992
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Zamiast spędzać sama noc z koniem,powinnaś wezwać weta i to jak najszybciej.
Mojemu (dawien,dawien czasy) też trzęsła się noga,ale przez to,że kopną w lizawkę i wezwałam weta,miesiąc "stania w boksie",zmiany opatrunków i koń wyzdrowiał.
Post » Wysłany: Sro Lis 22, 2006 18:47 Zobacz profil autora PW
Dakarella » Sro Lis 22, 2006 18:51   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dakarella

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 19 Maj 2005
Posty: 2542
Skąd: Poznań

Status: Offline

A zuoełnie nic takiego nie kojarzysz z tego terenu? Jakiegoś potknięcia, nie wiem... po jakiej nawierzchni jechałaś?
Równie dobrze mógł to być jakiś skurcz, ale skoro nigdy wcześniej się to nie zdarzało...
Szczęście to garść pełna wody...
Post » Wysłany: Sro Lis 22, 2006 18:51 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
oleczka17 » Sro Lis 22, 2006 18:53   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

oleczka17

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 24 Kwi 2006
Posty: 942


Status: Offline

ale ludzie wy czytajcie dokładnie moje posty.Czy ja pisalam ze nie wezwalam weta zrobilam to tylko nie przyjechal od razu ale w poniedzialek czyli 2 dni po zdarzeniu.Tylko ze koniowi nic nie było, nie ma do dzisiaj juz na 2 dzien był zdrowy jak ryba.Lonzowalam go zeby sprawdzic ta noge i nic, pozniej jezdzilam na nim i nic, zachowuje sie jak zawsze
Strzałka własnie tez myslalam ze skurcz tylko pozneij w tym boksie jak cały drzal to mi pod skurcz nie podchodzi
Post » Wysłany: Sro Lis 22, 2006 18:53 Zobacz profil autora PW
Dakarella » Sro Lis 22, 2006 18:54   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dakarella

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 19 Maj 2005
Posty: 2542
Skąd: Poznań

Status: Offline

Wobec tego rzeczywiście, trudno to wyjaśnić. Ważne, że z konikiem wszystko w porządku. Pozostaje Ci tylko uważna obserwacja.

Pozdrawiam!
Szczęście to garść pełna wody...
Post » Wysłany: Sro Lis 22, 2006 18:54 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
CrazyLucyna » Sro Lis 22, 2006 19:15   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

CrazyLucyna

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 02 Lis 2006
Posty: 1227


Status: Offline

Ja myślę, że to mógł być skrajny brak magnezu - tak mi sie wydaje albo to choroba wrodzona ...... no no nie, wiem nie wiem,,,,, albo może jak z niego zeszłaś to za szybko mu mięśnie po galopie wystygły i dostał skórczy i drgawek...też jest to możliwe... Smutny
Post » Wysłany: Sro Lis 22, 2006 19:15 Zobacz profil autora PW
wini » Sro Lis 22, 2006 19:18   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

wini


Stajenny
Dołączył: 17 Maj 2006
Posty: 310
Skąd: Malaga-Hiszpania ;)

Status: Offline

ludzie prfzeciez pisala ze wezwala weta, tyle ze tylko teoria mowi ze wet przyjedzie o kazdej porze...tzn tak: kolka to napewno nie byla, bardziej bym wziela pod uwage atak albo bardzo silny skurcz. moja kobylka miala terz podobne zchowanie tyle ze przz godz i nie tak silnie. nie uwazam tego za nibezpieczne bo u mnie sie to nie powtorzylo.
wybacz za chaos ale duuuzo rzeczy mi chodzi po glowie... moze jakies zakazenie?? trudno powiedziec.... a powtorzylo sie to?
Nikt nie kupuje konia z masci, ale z cnoty...
http://www.qnwortal.com/forum,temat,10856 - moja silezja


Post » Wysłany: Sro Lis 22, 2006 19:18 Zobacz profil autora PW
oleczka17 » Sro Lis 22, 2006 19:32   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

oleczka17

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 24 Kwi 2006
Posty: 942


Status: Offline

nie od tego czau to sie nie powtorzyło.znam go 3 lata i wiem ze wczesniej nic takiego nie mialo miejsca:/dla mnie to tez bylo dziwne a ile sie stresu najadłam
Post » Wysłany: Sro Lis 22, 2006 19:32 Zobacz profil autora PW
kasiaa » Sro Lis 22, 2006 19:56   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kasiaa


Stajenny
Dołączył: 01 Lip 2006
Posty: 301
Skąd: Chełm

Status: Offline

też nie wiem co mogło mu się stać, u mnie na Hubertusie jednemu koniowi też (tylko że obydwie) tylnie nogi tak drżały, a też nic mu się nie wbiło, ani nie miał kontuzji. Później w drodze powrotnej z polanki już mu to przeszło i było dobrze. Nie wiem może to spowodowane, że koń się zestresował ?, ale wogóle nie widziałam powodu dlaczego miał by to zrobić Zdziwiony ...Live is easy, with closed eyes...
...Miłość jest tylko jedna...
Biegun ;*
Post » Wysłany: Sro Lis 22, 2006 19:56 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Zdrowie koni » dziwny przypadek??czy cos takiego jest możliwe??

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum