| wini | problemy z koniem :/
» Sob Lis 25, 2006 11:33 |
|---|---|
|
Stajenny Dołączył: 17 Maj 2006 Posty: 310 Skąd: Malaga-Hiszpania ;) Status: Offline |
helo:) mam do was wszystkich prosbe o pomoc.Jestem tu na tyle dlugo zeby wiedziec ze sa lludzie ktorzy moga mi pomoc, a raczej mnie i mojej klaczy.do rzeczy: mam klacz po przejsciach,jestesmy ze soba dopiero 4 miesiace.klacz ma ok 13lat i jest plochliwa. od dwoch miesiecy pracuje z nia naturalem i wychodzi nam calkiem niezle,tzn tak mylalam na poczatku.jest bardzo silna w charakterze a co za soba niesie to to ze czesto musze z nia walczyc o przywodstwo. jednak jak zaczelam pracowac naturalem to ttroche sie uspokoila, jednak praca na malej ujezdzalni to nie wszystko uwazam ja, wiewc zmienilam na ujezdzalnie poza stajnia,nieco otwarta ale w porzadku. i tu sie pojawia jeden z problemow,klacz stala sie bardzo `plochliwa. zanim dojade na ta ujezdzalnie musze zrobic 100 kolek zeby ja uspokoic.zaznacze ze to sie wczesniej nie pojawialo. jest to klavcz po duzych przejsciach,przesiedziala "na polu" prawie dwa lata przywiazana do drzewa, bez biezacej wody i bez jedzenia i bez jakiegokolwiek towarzystwa. przeszlosci jej dokladnie nieznam,ale po jej ciele widac ze duuuuuzo przeszla(zobaczcie sobie w galerii zdjecia) wiec naprawde sie nie dziwie ze ma czeste odchyly, ale nie moge wiecznie z nia walczyc i w ogole:( no i druga sprawa ze ten kon byl fatalnie ujezdzony i teraz jak ja ta gore mam przeniesc na swoje miejsce(zeby wszystko gralo??)?! nie dosc ze klacz byla ujezdzona na super ostrym wedzidle hiszp. to na bacie rowniez.wedzdlo zmienione i bat rzucony w kat. Jednak to nie rozwiazalo problemow: nie zuje prawie w ogole wedzidla,wiesza sie na nim, co chwile musze walczyc o wodze,podczas wyjazdu w teren musze niezle uwazac bo klacz kazdej chwili moze sie wystraszyc i stanac deba.(co juz dla mnie nie jest problemem) I tak na pociesze powiem wam ze juz wiele problemow zniwelowalam ale nie zmienia to faktu ze mam jeszcze przed soba dluga droge... co mam zrobic?? tzn napewno nie moge pracowac na ujezdzalni w stajni bo ona sie totalnie zabarykadowala w stajni i jak wyjdzie to dostaje strachu. jezdze od 8 lat z poltora roczna przerwa.Trenera poki co nie mam,jednak czesto pomaga mi wlasciciel stajni ktory mnie korektuje.to dobry czlowiek jednak on wciaz uwaza ze natural to zabawa i ze powinnam sie wziasc w garsc i zaczac zadzic i dominowac nad koniem, nie mowi o przemocy i laniu ale uwaza ze smyrniecie kilka razy po zadzie przyprowadza ja do porzadku....ale ja nie chce!! w ogole jestem przeciwko biciu ale no coz nie ukryje ze od czasu do czasu dostaje "ataku" agresjii widzac co ta klacz wyprawia jadac w teren ta sama droga co zawsze. coz moge zrobic?? w tereny juz nie jezdze od jakis dwoch tygodni. Potrzebuje waszej pomocy. jesli nie v¡bede mjusiala powrocic do ostrzejszego wedzidla zeby zatrzymac paniczny cwal i w ogole zaczac byc ostrzejsza:( czego za nic nie chce. wiem ze klacz potrzebuje czasu i ze moze nigdy nie bedzie taka jak inne konie ze stajni ale czy naprawde nic sie nie da zrobic? plissss blagam ol posty http://www.qnwortal.com/forum,temat,10856 - moja silezja |
|
|
|
| Martus92 |
» Sob Lis 25, 2006 12:48 |
|---|---|
|
Masztalerz Dołączył: 16 Wrz 2006 Posty: 768 Status: Offline |
Natural to nie zadna zabawa: zaczynasz jedną, a zaraz drugą. W naturalu chodzi o całkowite "złączenie" się z koniem. Nie ma co się poddawać tylko walczyć! "Jeśli zamierzasz konia czegoś nauczyć i pozostawać z nim w dobrych stosunkach, to nie zmuszaj go by się tego nauczył, tylko pozwól mu się tego nauczyć." Ona pewnie potrzebuje więcej czasu. Tylko czas może ci pomóc, czas i chęci. Nie poddawaj się po jednym wyskoku i dalej pracuj. Kilka razy powtarzaj na ujeżdżalni to samo ćwiczenie aż wykona je dobrze, bo przecież aby zapanować nad koniem w terenie trzeba nad nim najpierw zapanować na ujeżdżalni. Pozatym może więc jazd na "opuszczonych" wodzach i działanie samym dosiadem? Może buntuje się czasami bo nie wie o co ją prosisz? A płoszenie przejdzie po tym jak całkowicie ci zaufa. Tu jest bardzo fajny link do odpowiedzi na temat HorseManShip: http://www.hippika.pdm-promo.pl/prasa-artykuly.htm Czasami to w co wierzysz jest bardziej realne od tego co jest ... |
|
|
|
| wini |
» Sob Lis 25, 2006 15:39 |
|---|---|
|
Stajenny Dołączył: 17 Maj 2006 Posty: 310 Skąd: Malaga-Hiszpania ;) Status: Offline |
ohh fanelio bylabym wdzieczna do konca zycia gdybys mogla to dla mnie zrobic.chetnie bym sobie kupia oryginal ale mieszkam w hiszpanii i nia mam nikogo kto moglby mi zalatwic te ksiazke,a wyslanie za granice no coz daje wiele do zyczenia:/ i macie racje tym bardziej powinnam z nia cwiczyc z ziemi.... bede teraz miala duuuzo czasu na to bo jakies 5 miesiecy:) tzn do klaczy rzeczywiscie trudno dojsc, przez pierwsze 2 miesiace w ogole olewala moja osobe dopiero od niedawna za mna teskni jak wychodze do domu. ona wiele rzeczy potrafi np lotna zmiana nogi w galopie, chody boczne tez jej wychodza, wiec jednak cos potrafi. jednak martwi mnie to co ona wyprawia z wedzidlem moze macie jakies pomysly? zaoferowano mi jakas masc na wedzidlo za ok 100 zl zeby poprzez dzialanie tej masci zaczela zuc wedzidlo ale nie uwarzam tego za dobry pomysl... moze macie jakies pomysly?? Ps fanelio bylabym wdzieczna i reszcie badzo dziekuje za poparcie:*:* Nikt nie kupuje konia z masci, ale z cnoty... http://www.qnwortal.com/forum,temat,10856 - moja silezja |
|
|
|
| Martus92 |
» Sob Lis 25, 2006 16:44 |
|---|---|
|
Masztalerz Dołączył: 16 Wrz 2006 Posty: 768 Status: Offline |
Podałam link gdzie jest wszystko o Naturalu |
|
|
|
| wini |
» Sob Lis 25, 2006 19:10 |
|---|---|
|
Stajenny Dołączył: 17 Maj 2006 Posty: 310 Skąd: Malaga-Hiszpania ;) Status: Offline |
tak wiedzialam na co sie decyduje jednak sadzilam ze klacz bedzie troche bardziej chetna do pracy po tych kilku miesiacach. dzisiajdostalam paczke od mojego dziadka z polski i przyslal mi caly komplet poziomu podstawowego : "silversand Natural H." ciekawe... nawet bardzo,niestety potrzebuje dwoch rak choc tyle:P dzieki wam wszystkim za pomoc...byc moze rzeczywiscie musze stac sie bardziej cierpliwa wobec niej niz wobec innych koni.. moze ma ktos jeszcze cos do dodania, bylabym niezmiernie wdzieczna:) Nikt nie kupuje konia z masci, ale z cnoty... http://www.qnwortal.com/forum,temat,10856 - moja silezja |
|
|
|
| wini |
» Sob Lis 25, 2006 23:44 |
|---|---|
|
Stajenny Dołączył: 17 Maj 2006 Posty: 310 Skąd: Malaga-Hiszpania ;) Status: Offline |
tez myslalam o tego typu ale poki co jest swieza po zmianie na zwykle, wiec za bardzo nie chcialam wydziwiac... myslalam ze bardziej to od konia mialoby wyjsc, ale ona zadnego wedzidla nie zuje a nawet nie jest twarda w pysku ani nic.... http://www.qnwortal.com/forum,temat,10856 - moja silezja |
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum



