Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| dorota18 |
Prowadzanie źrebaka
» Sob Gru 16, 2006 19:25   |

Koniuszy
Dołączył: 23 Maj 2006
Ostrzeżeń: 2 Posty: 434
Status: Offline
|
5 stycznia 2007 roku, moj źrebaczek skonczy 6 miesiecy, wiec chciałabym go juz w połowie stycznia odstawic od matki. A wiec kiedy zaczynacie po raz pierwszy prowadzic źrebaka na lonży, samego, Bo moj nie ma zamiaru ruszyc sie z miejsca. Czy to sie zmieni kiedy bedzie juz odsadkiem? Jakie macie z tym doswiadczenia?
|
» Wysłany: Sob Gru 16, 2006 19:25
|
| rewir |
» Sob Gru 16, 2006 19:33     |


Jeździec
Dołączył: 28 Kwi 2006
Zakaz pisania Ostrzeżeń: 4 Posty: 1472
Status: Offline
|
Trzeba było myśleć o tym jak konik się urodził Teraz miałabyś już po kłopocie. Ja polecam metody Millera... Źrebol w tym wieku powinien już chodzić na uwiązie, podawać nogi, mieć jak najwięcej kontaktu z ludźmi, terenem, możliwie często powinien być zabierany na jazdy i uczony dobrych manier... Teraz będzie Ci to wszystko dużo trudniej wprowadzić...
Czarna Czyni Cuda
|
» Wysłany: Sob Gru 16, 2006 19:33
|
| dorota18 |
» Sob Gru 16, 2006 19:41     |

Koniuszy
Dołączył: 23 Maj 2006
Ostrzeżeń: 2 Posty: 434
Status: Offline
|
Czyli jakie metody masz na mysli? Co proponujesz?
Zrebak podaje nogi, stoi spokojnie kiedy sie go szysci, czy czegos jeszcze powinnambyła go uczyc? Moze znowu cos zaniedbałam
|
» Wysłany: Sob Gru 16, 2006 19:41
|
| rewir |
» Sob Gru 16, 2006 19:50     |


Jeździec
Dołączył: 28 Kwi 2006
Zakaz pisania Ostrzeżeń: 4 Posty: 1472
Status: Offline
|
Polecam książkę "Sekrety końskiego umysły" R.Miller (chyba R ) Proponuje on metody na które u Ciebie już za późno:) Ale książkę warto przeczytać. Mówi ona o nauczenia źrebaka już w pierwszych godzinach życia podążania za ręką człowieka a także tak samo szybko rozpoczyna się proces odczulania go na różne bodźce... Zresztą taki temat pojawił się niedawno na forum - poszukaj
Czarna Czyni Cuda
|
» Wysłany: Sob Gru 16, 2006 19:50
|
| mikrusek1990 |
» Sob Gru 16, 2006 20:03     |


Jeździec
Dołączył: 06 Wrz 2005
Posty: 925
Skąd: Jastrzębie Zdrój
Status: Offline
|
Jeśli na uwiazie chodzi ale nie chce ruszyc to proponuje poprostu cos takiego... zapiąć mu uwiąz iść i nie zwracac na niego uwagi,gdy stoi w miejscu Ty idź dalej,lina bd powoli się naciagac i zwiększac nacisk zrób go coraz mocniejszy ale tak :podciągnij popusć,podciągnij,popuść..... ( ale co raz zwiększaj nacisk)Gdy tylko zauważysz że koń chociażby ruchem ciała pokazuje ze zaraz ruszy do przodu do puść całkowicie... Niech zobaczy że robi dobrze;)
Ja mojego tak uczyłam i jest ok jednak czasami sie buntuje więc robimy to dosyć często...
jednak faktycznie na nauke tego to troszku puźno... ja z moim juz spokojnie bawie się w gry PP tylko ten mały buntownik ani mysli uznać mnie jako szefa;]
Nie wiem czy zrozumiałas o co mi chodzi;}
Pozdrawiam
|
» Wysłany: Sob Gru 16, 2006 20:03
|
| dorota18 |
» Sob Gru 16, 2006 21:02     |

Koniuszy
Dołączył: 23 Maj 2006
Ostrzeżeń: 2 Posty: 434
Status: Offline
|
chyba wiem w czy popełniłam bład. Tak jak piszesz naciagałam uwiąz, ale nie popuszczałam w odpowiednim momencie. Moze to własnie dlatego tak sie opiera. Musze z nim popracowac. Mikrusek, dzieki za posta , pomogłas mi.
|
» Wysłany: Sob Gru 16, 2006 21:02
|
| rewir |
» Sob Gru 16, 2006 21:05     |


Jeździec
Dołączył: 28 Kwi 2006
Zakaz pisania Ostrzeżeń: 4 Posty: 1472
Status: Offline
|
a może łatwiej na początek byłoby zrobić tak, zę ktos idzie z matką, a Ty obok ze źrebolcem na uwiązie...
Czarna Czyni Cuda
|
» Wysłany: Sob Gru 16, 2006 21:05
|
| dorota18 |
» Sob Gru 16, 2006 21:15     |

Koniuszy
Dołączył: 23 Maj 2006
Ostrzeżeń: 2 Posty: 434
Status: Offline
|
problem w tym, ze "jestem sama". Nie mam takich osó, które mogły by mi pomóc. Moi znajomi w wiekszosci boja sie podejsc do konia, a co dopiero prowadzic, tatus nigdy nie ma czasu, a mój kochany 10-letni braciszek, który mi zawsze pomaga, jest troche za mały.
|
» Wysłany: Sob Gru 16, 2006 21:15
|
| rewir |
» Sob Gru 16, 2006 21:19     |


Jeździec
Dołączył: 28 Kwi 2006
Zakaz pisania Ostrzeżeń: 4 Posty: 1472
Status: Offline
|
Czyli trzymasz konie u siebie w stajni? Hmmm... no to nie wiem
Czarna Czyni Cuda
|
» Wysłany: Sob Gru 16, 2006 21:19
|
| mikrusek1990 |
» Sob Gru 16, 2006 21:22     |


Jeździec
Dołączył: 06 Wrz 2005
Posty: 925
Skąd: Jastrzębie Zdrój
Status: Offline
|
łatwiej bd kiedy poćwiczysz z nim jeszcze ustępowanie od nacisku... Wtedy gdy ni echce isć do przodu uzyskasz nad nim kontrolę np. robiąc cięzsze ćwiczenie .... Zazwyczaj koń wtedy wybierze te wymagające od niego mniej wysiłku czyli ruch do przodu.....
Pozdrawiam
|
» Wysłany: Sob Gru 16, 2006 21:22
|
| Angel_Of_Death |
» Sob Gru 16, 2006 22:13     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 09 Paź 2006
Posty: 102
Status: Offline
|
Jak ciągasz i puszczasz o go raczej nie nauczysz chodzić na uwiązie, bo jeśli on będzie stal i ty będziesz ciągnąć i puszczać to go odczulisz, bo jak nie będzie reakcji na twój bodziec i puści to go nagradzasz za brak reakcji. Jeśli to źrebolek to możesz go lekko popchnąć i jeśli wywołasz ruch w bok to łatwiej jest z tego ruchu od razu pójść do przodu i jak zauważysz, że ustępuje od ciągnięcia czy cmoknięcia czy jakiś inny bodziec sobie wymyślisz to ty tez musi w tej samej chwili ustąpić to się nauczy reagować na ten bodziec.
Wszystko jest możliwe, gdy wiesz jak.
http://rajdy-*
|
» Wysłany: Sob Gru 16, 2006 22:13
|
| mikrusek1990 |
» Sob Gru 16, 2006 23:03     |


Jeździec
Dołączył: 06 Wrz 2005
Posty: 925
Skąd: Jastrzębie Zdrój
Status: Offline
|
Angel_Of_Death nie zrozumielismy sie.... Nie chodzi o całkowite odpuszczenie... Takie jakby myki naprężenie i lekkie odpuszczenie.. Wtedy pokażemy mu ze ma wybór i gdy zrobi krok do przodu bd miał coś dobregoxP Nie umiem jakoś tego wytłumaczyć;]
|
» Wysłany: Sob Gru 16, 2006 23:03
|
| dorota18 |
» Sob Gru 16, 2006 23:40     |

Koniuszy
Dołączył: 23 Maj 2006
Ostrzeżeń: 2 Posty: 434
Status: Offline
|
tak, koniki trzymam u siebie. Wiec radze sobie jakos sama. Nie zawsze wychodzi mi to rewelacyjnie, ale sie staram. Popracuje z nim troche i dam znac jakie sa tego efekty.
Pozdrawiam
|
» Wysłany: Sob Gru 16, 2006 23:40
|
| Jaxona |
» Nie Gru 17, 2006 0:12     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 19 Wrz 2006
Ostrzeżeń: 1 Posty: 131
Status: Offline
|
dorota18 widze że masz ten problem co ja. też niestety nie ma mi kto przy koniach pomóc.
|
» Wysłany: Nie Gru 17, 2006 0:12
|
| mikrusek1990 |
» Nie Gru 17, 2006 0:28     |


Jeździec
Dołączył: 06 Wrz 2005
Posty: 925
Skąd: Jastrzębie Zdrój
Status: Offline
|
Heh ja tezxP Ni ema co mysleć o pracy w terenie.... A pozatym nie mam nikogo kto by umiał je opanowac w terenie i w tym samym czasie pracować z nimi;] No chyba ze trener ale to się zobaczy...
Co prawda teraz już są nauczone tak że moge je obydwie naraz prowadzić... Tylko niestety mała nie nadąza jeszcze i ciagnie się za nami:/
|
» Wysłany: Nie Gru 17, 2006 0:28
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum