Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 858 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Porady » łyka-kupowac czy nie?


Napisz nowy temat
nanga łyka-kupowac czy nie? » Czw Sty 04, 2007 21:23   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

nanga


Adept Jeździecki
Dołączył: 11 Gru 2006
Posty: 62
Skąd: ldz

Status: Offline

Mam na oku 6letniego konia z bardzo dobrym pochodzeniem , sprzedajacy uczciwie poinformowal mnie ze kon lyka i teraz nie wiem czy kupowac. zaznaczam ze dopiero ma dostac zabawki i lykawke.
Post » Wysłany: Czw Sty 04, 2007 21:23 Zobacz profil autora PW
mikrusek1990 » Czw Sty 04, 2007 21:25   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

mikrusek1990

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 06 Wrz 2005
Posty: 925
Skąd: Jastrzębie Zdrój

Status: Offline

Łykawka nie zwalcza problemu...bardziej uniemozliwia aby był wykonywany...
Ja bym zamontowała w boksie jakies zabawki,w ściółce pochowała moze marchewki itd....Poprostu nudzi mu się i trzeba by uatrakcyjnic mu czas;]
Jedyny taki język który nie posiada słów a może dać tak wiele-Equss
:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.
Pozdrawia i całuje głupia nastolatka i jej szalone szkapinki;]
Post » Wysłany: Czw Sty 04, 2007 21:25 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
nanga » Czw Sty 04, 2007 21:35   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

nanga


Adept Jeździecki
Dołączył: 11 Gru 2006
Posty: 62
Skąd: ldz

Status: Offline

mikrusek juz go przeniesli do takiej stajni przechodniej zeby mogl obserwowac co sie dzieje ale problem nadal jest i nie wiem czy powinnam kupowac takiego konia.
Post » Wysłany: Czw Sty 04, 2007 21:35 Zobacz profil autora PW
Montusia » Czw Sty 04, 2007 21:57   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Montusia


Masztalerz
Dołączył: 05 Cze 2006
Ostrzeżeń: 1
Posty: 676


Status: Offline

a jak długo on łyka...? cały czas...? tylko o krawędź boksu...? łykawka nie zawsze się sprawdza. W przypadku wielu koni, które znam- nie Przewraca oczyma
Post » Wysłany: Czw Sty 04, 2007 21:57 Zobacz profil autora PW
kajpoucha » Czw Sty 04, 2007 22:03   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kajpoucha

Luzak

Luzak
Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 3206
Skąd: Tfu, Warszawa

Status: Offline

do tej pory konie łykawe które do nas przychodziły, na przesrzeni miesięcy/lat bardzo sie uspokajały i łykały tylko w niektorych momentach (karmienie, inne konie wychodza z boksow na padok, czy wyjazd na zawody Puszcza oko )

konia łykawości sie nie oduczy ale można to zminimalizowac... Skoro koń jest fajny to ja bym kupiła Uśmiechnięty można nawet go wypuszczac jak najwiecej na padok, z trawą i najlepiej pastuchem, zeby nie mial o co oprzez zebów.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 21:04 ]
łykawka była na początku ale gdzies się zawieruszyła, nie byo czasu kupić, i tak jakoś już nie trzeba Bardzo wesoły
[..]zbudowałeś byt swój zasklepiając jak termit wyloty ku światłu i zwinąłeś się w kłębek w kokonie nawyków, w dławiącym rytuale codziennego życia[...]
Post » Wysłany: Czw Sty 04, 2007 22:03 Zobacz profil autora PW
buschmenka » Czw Sty 04, 2007 22:15   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

buschmenka

Luzak

Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4
Ostrzeżeń: 1
Posty: 3431


Status: Offline

Jeśli naprawdę podoba ci się ten koń i nie planujesz wysokiego sportu, to nie widzę przeszkód. Ale uważaj- jest bardzo wiele pensjonatów, które nie przyjmują do siebie łykawych koni i możesz zostać "z ręką w nocniku"- koniem, którego nie masz gdzie trzymać. Oprócz tego łykawe konie są bardziej podatne na kolkę. Podobno łykawość może wynikać z nadkwasoty żołądka- wtedy oczywiście dochodzą koszty leków. Oprócz leczenia nadkwasoty, łykawości nie da się wyleczyć, a jedynie zaleczyć objawy. Mamy do dyspozycji łykawkę (niespecjalnie przyjemna sprawa, ale dość skuteczna) i ewentualnie operację wycięcia mięśnia (szanse, że tak powiem 50% na 50%- może się wyleczyć, ale może też nie. A operacja zawsze niesie za sobą ryzyko). I oczywiście zajęcie dla takiego konia. Jednak są też takie, które nawet na pastwisku łykają.

Na pewno musisz się zorientować, jak bardzo koń łyka. Jeśli już bez podpórki, to lepiej sobie go odpuścić. Dowiedz się, w jakich sytuacjach łyka (jeśli tylko w stresowych- to ok, ale jeśli łyka też jeśli nie ma żadnego powodu, to już znacznie gorzej i też lepiej sobie takiego konia odpuścić). Pamiętaj też, że łykawe konie zazwyczaj mało kosztują, nawet jeśli są utalentowane po uzdolnionych rodzicach.
Jedno wam powiem: życie idioty to nie bułka z masłem.
Post » Wysłany: Czw Sty 04, 2007 22:15 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
ritka » Czw Sty 04, 2007 22:17   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

ritka

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 07 Lip 2004
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2067


Status: Offline

słyszałam, żę lykanie jest spowodowane nadkwaśnośnią żołądka
http://www.voltahorse.pl/forum/viewtopic.php?t=8575&sid=077b 3e7e5194079c23da0be2ba0bc2f4
.
Ja bym tego konia nie kupiła. Lepiej poszukać i miec pewność ze bedzie 100% zdrowy.
Post » Wysłany: Czw Sty 04, 2007 22:17 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
kajpoucha » Czw Sty 04, 2007 22:18   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kajpoucha

Luzak

Luzak
Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 3206
Skąd: Tfu, Warszawa

Status: Offline

tez własnie przeczytałam ten wątek Puszcza oko

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 21:21 ]
buschmenka napisał(a):
łykawe konie zazwyczaj mało kosztują, nawet jeśli są utalentowane po uzdolnionych rodzicach.


koleżanka kupiła kuca C grupowego łykawego, za śmieszne pieniądze wogole nie proporcjonalne do mozliwości i umiejetnosci. papierek tez fajny.
Kon już 'prawie' nie łyjka tj tylko przy robieniu koreczków na zawody Pokazuje język
[..]zbudowałeś byt swój zasklepiając jak termit wyloty ku światłu i zwinąłeś się w kłębek w kokonie nawyków, w dławiącym rytuale codziennego życia[...]
Post » Wysłany: Czw Sty 04, 2007 22:18 Zobacz profil autora PW
Dziewcze_Zlote » Czw Sty 04, 2007 22:21   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dziewcze_Zlote

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 26 Cze 2006
Posty: 955
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Hmmm Ranigast? Śmieje się
A tak na poważnie to wet jednemu koniowi u nas w stajni zalecił ranigast. Ale nie śledzę jego karty chorowy więc nie wiem czy coś działa i czy w ogóle jego właściciel mu podawał ten ranigast... Bo to kiepski właściciel jest
Post » Wysłany: Czw Sty 04, 2007 22:21 Zobacz profil autora PW
CrazyLucyna » Czw Sty 04, 2007 22:23   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

CrazyLucyna

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 02 Lis 2006
Posty: 1227


Status: Offline

nanga- no to maszniezły problemik...// a ja znam sporo koni, którym łykawka pomogła i u 4 łykanie znikło całkowicie , a u 2 to wiana właściciela, ponieważza rzadko się koniem zajmują i koniki się nudzą, bo nie maja co robić...// Zdziwiony
Post » Wysłany: Czw Sty 04, 2007 22:23 Zobacz profil autora PW
Muezza » Czw Sty 04, 2007 22:50   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Muezza



Dołączył: 02 Sty 2007
Posty: 47


Status: Offline

a co sadzicie w takim samym przypadku o koniu tkającym?
Post » Wysłany: Czw Sty 04, 2007 22:50 Zobacz profil autora PW
buschmenka » Czw Sty 04, 2007 22:57   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

buschmenka

Luzak

Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4
Ostrzeżeń: 1
Posty: 3431


Status: Offline

Z koniem tkającym jest według mnie dużo gorzej. Przede wszystkim- jest to tużo bardziej szkodliwy nawyk- przednie nogi dostają "po dupie" w czasie, gdy powinny odpoczywać. Pozatym łykawość jest wywołana konkretnym schorzeniem (które mozna leczyć), natomiast tkanie bierze się z nudy/frustracji. I leczenie też dużo gorsze- nie założysz takiemu koniowi łykawki, nie podasz mu leków. Jedyne, co zostaje to jak najbardziej wypełnić mu czas zabawą i pracą. A nie wszędzie jest taka możliwość (jest bardzo mało stajni, gdzie wypuszczą konia na cały dzień) i nie zawsze.

I ten samo problem z pensjonatem- nikt nie chce trzymać konia w boksie obok tkacza.
Jedno wam powiem: życie idioty to nie bułka z masłem.
Post » Wysłany: Czw Sty 04, 2007 22:57 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
czorcik » Czw Sty 04, 2007 23:00   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

czorcik


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 25 Kwi 2006
Posty: 149
Skąd: Bergen

Status: Offline

no tu juz chyba wiekszy problem bedzie, bo tkanie wplywa negatywnie na stawy konika. ale tez zalezy jak bardzo kon tka i jakie masz wobec niego oczekiwania (szykujesz sie na sport, czy po prostu na kochanie konia bez wzgledu na brak mozliwosci startow) "chodzi o to, żeby połączyć dwa serca w jeden umysł"
Post » Wysłany: Czw Sty 04, 2007 23:00 Zobacz profil autora PW
kajpoucha » Czw Sty 04, 2007 23:01   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kajpoucha

Luzak

Luzak
Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 3206
Skąd: Tfu, Warszawa

Status: Offline

spotkałam się z tym ze konie tkały na padoku na trawie... wbrew pozorom tak dlugo na nim siedzialy, ale zeby tkac wtedy kiedy dzieje sie wiele ciekawych rzeczy?... [..]zbudowałeś byt swój zasklepiając jak termit wyloty ku światłu i zwinąłeś się w kłębek w kokonie nawyków, w dławiącym rytuale codziennego życia[...]
Post » Wysłany: Czw Sty 04, 2007 23:01 Zobacz profil autora PW
hilla » Czw Sty 04, 2007 23:02   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

hilla



Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 13


Status: Offline

Uważam że podejmuje się pewne ryzyko kupując konia łykawego. To też zależy od intensywności,nasilenia tego nałogu. Poprę to przykładem konia mojego znajomego u którego łykanie stawało się coraz baaardziej intensywne i doprowadziło poprzez morzysko do śmierci Smutny
W momencie decyzji kupna takiego konia musisz więc pamiętać o możliwych, przykrych konsekwencjach ale nie oznacza to ze wszystkie przypadki muszą kończyć się tak samo.
Życzę trafnego wyboru.
pozdrawiam
Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.
Post » Wysłany: Czw Sty 04, 2007 23:02 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Porady » łyka-kupowac czy nie?

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum