Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| Aga_i_Frukcik |
Frukt
» Sob Sty 06, 2007 18:05   |

Dołączył: 06 Sty 2007
Posty: 10
Status: Offline
|
Witam
Od ponad roku chodze na stajnie w ktorej stoi kuc szetandzki (ogierek) Frukcik. Niedawno dziewczyny ktore tez tam chodza rozdzieily miedzy soba konie do opieki. Ja mialam wtedy mala przerwe i jak wrocilam to mi dostal sie wlasnie Frukt. Zastanawia mnie jedna rzecz w jego zachowaniu. Nie wyraza on zadnych uczuc (ma 15 at wiec nie jest stary) jakby bylo mu zupenie obojetne co sie z nim dzieje... Rozmawialam o tym z jego poprzednia opiekunka i ona powiedziaa mi to samo co ja zaobserwowalam- ze po Frukcie nie da sie zobaczyc czy jest zadowolony czy zły... inne konie albo sie przytujaja abo dstrzygauszami albo niecierpliwiom a Frukt albo je albo stoi... Prubuje jakos na niego wplynąć np drapie go za uchem lub chce na nim wymusić zniecierpliwienie uzywajac marchewki. Gdy juz odwruci łebek w moją strone i widzi tą marchew to powoli podchodzi wącha mnie po rękach i czeka aż mu ją dam... Co zrobić by kucyk zaczol okazywac uczucia... prosze pomuzcie...
Podrawiam
|
» Wysłany: Sob Sty 06, 2007 18:05
|
| CrazyLucyna |
» Sob Sty 06, 2007 18:15     |


Jeździec
Dołączył: 02 Lis 2006
Posty: 1227
Status: Offline
|
Po 1 to witamy na forum!
Po 2 to naprawde ciężki przypadek ja się chyba nigdy z niczym takim nie spodkałam, a mam takie pytanie czy ten ogierek kryje? bo brak krycia powodujepewną flustrację u konia i on moze w ten sposób ja okazuje...// i czy koń nawet nie pokazuje smoich uczuć kuląc bądź w jakiś sposób ruszając uszami? ([size=7]ale ja to głupio napisałam sorry, ale mam nadzieję , że wiadomo o co chodzi..//[/size]
|
» Wysłany: Sob Sty 06, 2007 18:15
|
| Aga_i_Frukcik |
» Sob Sty 06, 2007 18:26     |

Dołączył: 06 Sty 2007
Posty: 10
Status: Offline
|
hm... wiem że ma licencje na krycie ale nie słyszałam żeby kiedykolwiek pokrył klacz... nie strzyże uszami nie pokazuje zębów nic...nawet w przypadkach które inne konie denerwuja on stoi niewzruszony... właśnie ciekawi mnie też to że nawet tego że jest czymś zirytowany nie pokaże on jest piękny ale jego pyszczek jest beznamiętny jak fiX...
|
» Wysłany: Sob Sty 06, 2007 18:26
|
| Marciocha |
» Sob Sty 06, 2007 19:09     |


Jeździec
Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 1440
Skąd: Warszawa/Falenica
Status: Offline
|
1.Czy zaobserwowałaś u kuca apatię?
2.Czy koń prawidłowo je/nie ma problemów w przyswajaniem paszy/nie "grymasi" przy jedzeniu?
3.Czy jest regularnie odrobaczany?
Koń ma 15 lat,to wcale nie jest tak mało.Byćmoże jakieś sytuacje z przeszłości miały wpływ na ukształtowanie jego psychiki.Nie wiesz nc,o jakichś szczególnych wydarzeniach w jego życiu?
"Unieś mnie w górę,z wiatrem odpłyńmy - ptaki użyczą skrzydeł nam..."
|
» Wysłany: Sob Sty 06, 2007 19:09
|
| Aga_i_Frukcik |
» Sob Sty 06, 2007 19:25     |

Dołączył: 06 Sty 2007
Posty: 10
Status: Offline
|
wlasnie mi o to chodzi ze jest apatyczny
nie wiem kiedy ostatnio byl odrobaczany
nie grymasi przy jedzeniu
podejzewam wasnie że wzielo sie to z jego przeszlosci o ktorej raczej niewiele wiem...
Pozdrawiam
|
» Wysłany: Sob Sty 06, 2007 19:25
|
| patryska |
» Sob Sty 06, 2007 19:59     |

Stajenny
Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 323
Status: Offline
|
Ha wreszcie temat w ktorym moge sie wypowiedziec. Witam na forum tak ogolnie.
Spotkałam sie z takimi dowoma przypadkami pierwszy to klaczka 18 lat tak samo wogole uczus zawsze taka sama. NIestety on okzywała uczycia tylko tym korzy wkaldali w nia duzo milosni nie przekupywali tylko okazywali (niestety tylko jedna osoba). A drogi to "moja" klaczka. Tak samo. Pora pierwszy przytuliła sie do mnie po jakis 2tygodniach fakt ze codziennie rano przychodzilam do niej gadałam glaskałam chodziłam na spacery. Chociaz po pierwszysch dniach gdy zauwazyla ze nie chce jej robic krzywdy zachowywala sie jak piesek na manezu chodzila za mna itp. Pozniej an jazdach wystarczylo ze wstałam z miejsca jak cos kombinowala czy powieidzialam glosniej odrazu szla normalnie. CHodzila przytulała sie nie kopała mnie jedynie straszyła.
Mysle ze potrzeba mu bardzo duzo milosci i cierpliwosci. Zaangarzowania w jego osobe. Interesowania sie nim. Nie wystary podejscie i danie marchewiki tak jak to pokazuja na filmach bo to nic nie da. Owsze mozesz mu dac okarz mu duzo milosci a on odplaci Ci sie tym samy. Tak bylo w moim przypatku. Sory ze tak dlugo
|
» Wysłany: Sob Sty 06, 2007 19:59
|
| Aniaaa |
re
» Sob Sty 06, 2007 20:37     |


Jeździec
Dołączył: 30 Wrz 2006
Posty: 992
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
A ja to bym chciała zobaczyć fotki !
co do tematu: zależy ile razy w tygodniu się widzicie,owy koń,może albo poprostu Cię nie pamiętać lub ma problem zdrowotny,być może też to kwestia ciężkego charakteru.
ja obstawiam,że to charakter,bo przypuszczam,że koń ma wszystkie badania,odrobaczany i wet do niego przychodzi od czasu...
koń traci entuzjazm z wiekiem,ale na pewno nie oducza się kochać.
Pozdrawiam...
|
» Wysłany: Sob Sty 06, 2007 20:37
|
| CrazyLucyna |
» Sob Sty 06, 2007 21:10     |


Jeździec
Dołączył: 02 Lis 2006
Posty: 1227
Status: Offline
|
Ja też bym chciała zobaczyć foteczki tego konika. Mi się dalej wydaje(jak już mówiłam wcześniej), że to pewien rodzaj flustracji i smutku, ponieważnie spełnia się on w swojej roli hodowlanej, koń poprostu jest smutny, bo dawno kobyłki nie miał . Najlepszym na to lekarstwem będzie znaleść mu kobyłkę , albo wykastrować....//
|
» Wysłany: Sob Sty 06, 2007 21:10
|
| Siurek |
» Sob Sty 06, 2007 21:22     |


Jeździec Doskonały
Dołączył: 22 Sty 2005
Pochwał: 2 Ostrzeżeń: 2 Posty: 4014
Skąd: mam wiedzieć?
Status: Offline
|
CrazyLucyna: Nie sądze by kastrowanie było dobrym pomysłem. Może stać się jeszcze bardziej apatyczny. A tak przy okazji : 'frustracji', a nie 'flustracji'.
|
» Wysłany: Sob Sty 06, 2007 21:22
|
| CrazyLucyna |
» Sob Sty 06, 2007 22:45     |


Jeździec
Dołączył: 02 Lis 2006
Posty: 1227
Status: Offline
|
no może..... ale kobyłkę znaleśćmu trzeba, bo biedny czuje się nie spełniony...//
ale to tylko moje zdanie...//
|
» Wysłany: Sob Sty 06, 2007 22:45
|
| ritka |
» Sob Sty 06, 2007 23:05     |


Szwoleżer
Dołączył: 07 Lip 2004
Ostrzeżeń: 1 Posty: 2067
Status: Offline
|
czy on jest gniady?
skąd jesteś? gdzie on stoi?
|
» Wysłany: Sob Sty 06, 2007 23:05
|
| Aga_i_Frukcik |
» Nie Sty 07, 2007 14:04     |

Dołączył: 06 Sty 2007
Posty: 10
Status: Offline
|
ogierek jest karogniady ja jestem z Tychów
|
» Wysłany: Nie Sty 07, 2007 14:04
|
| CrazyLucyna |
» Nie Sty 07, 2007 14:10     |


Jeździec
Dołączył: 02 Lis 2006
Posty: 1227
Status: Offline
|
A mogłabyś wkleić pare jego fotek? Będzie nam łatwiej ocenić jego stan- najlepiej pare fotek w boksie, pare z innymi końmi i pare na jeździe (jeśli konik chodzi pod siodłem)
|
» Wysłany: Nie Sty 07, 2007 14:10
|
| Aga_i_Frukcik |
» Nie Sty 07, 2007 14:20     |

Dołączył: 06 Sty 2007
Posty: 10
Status: Offline
|
chodzi na oprowadzaniu przy dzieciach, czasem taka Kinga na nim pojeździ ja nie zabardzo moge bo mam 169 wzrostu i waże 47 kg i poprostu śmiesznie bym wygądała a dzieci teraz nie jeżdżą ze wzgędu na pogode ale ja go lonżuje. Mam fotki w boksie le musze z drógiego mieszkanie przywiezc bluetooth'a i oprogramowanie. mam fotki w boksie a o foty z inymi konmi bedzie ciezko bo zadko go wlascicele puszczajom z innymi konmi... wlasciwie to czasami z pewnym zrebakiem pobiega ale to sporadycznie bo zaraz sie biorom "za łby"
Pozdrawiam
|
» Wysłany: Nie Sty 07, 2007 14:20
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum