Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| skorupa |
ilu z was było świadkami poważnego wypadku?
» Pon Sty 08, 2007 14:41   |

Dołączył: 27 Mar 2006
Posty: 17
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
Ostatnio byłem niechcący świadkiem dość ożywionej dyskusji w sklepie jeździeckim. Jeden pan był zdania, że na konia w życiu nie wsiądzie, bo koń go użre/kopnie śmiertelnie, spadnie i skończy na wózku etc. Bo konie są głupie i złośliwe. Drugi pan za to (wyglądało że sam jeździł ia kolega tylko z nim przyszedł) wyjaśniał mu, że ma małe szanse, że tak się stanie. Tyle, że on z kolei raczej był zbyt beztroski. Myślałem później o tym i w sumie ja nigdy nie widziałem, żeby koń kogoś trwale uszkodził.
ilu z was zatem było świadkami jakiegoś poważnego wypadku przy/na koniu? pytam z czystej ciekawości, bo tamta rozmowa mnie zaintrygowała.
|
» Wysłany: Pon Sty 08, 2007 14:41
|
| rewir |
» Pon Sty 08, 2007 14:45     |


Jeździec
Dołączył: 28 Kwi 2006
Zakaz pisania Ostrzeżeń: 4 Posty: 1472
Status: Offline
|
Ja byłam uczestnikiem...
Czarna Czyni Cuda
|
» Wysłany: Pon Sty 08, 2007 14:45
|
| ritka |
» Pon Sty 08, 2007 14:49     |


Szwoleżer
Dołączył: 07 Lip 2004
Ostrzeżeń: 1 Posty: 2067
Status: Offline
|
byłam świadkiem parokrotnie. 3 zdarzenia zostały mi w pamięci na zawsze.
1) koń bryknął, obok ujeżdzalni był mur, a jeździec spadł na mur, nie wyglądało dobrze... Naszczęście nie ze skutkiem śmiertelnym, ale ta osoba już nie jeździ na koniach.
Przypadek 2 i 3 ze skutkiem śmiertelnym dla koni, a licznymi obrażeniemi u jeźdźców.
|
» Wysłany: Pon Sty 08, 2007 14:49
|
| rewir |
» Pon Sty 08, 2007 14:54     |


Jeździec
Dołączył: 28 Kwi 2006
Zakaz pisania Ostrzeżeń: 4 Posty: 1472
Status: Offline
|
ritka - rozwiniesz 2 i 3?
Czarna Czyni Cuda
|
» Wysłany: Pon Sty 08, 2007 14:54
|
| ritka |
» Pon Sty 08, 2007 15:01     |


Szwoleżer
Dołączył: 07 Lip 2004
Ostrzeżeń: 1 Posty: 2067
Status: Offline
|
podczas stipla na wyścigach.
|
» Wysłany: Pon Sty 08, 2007 15:01
|
| rewir |
» Pon Sty 08, 2007 15:03     |


Jeździec
Dołączył: 28 Kwi 2006
Zakaz pisania Ostrzeżeń: 4 Posty: 1472
Status: Offline
|
ah... no tak
Czarna Czyni Cuda
|
» Wysłany: Pon Sty 08, 2007 15:03
|
| patryska |
» Pon Sty 08, 2007 15:06     |

Stajenny
Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 323
Status: Offline
|
No ja niestety brałąm udział ale skończyło sie na obiciach wybiciu palca i opuchnietej twarzy na szczecie bo wygladało strasznie.
A tak propos cos ie dzieje z tym forum wylogowałam sie a okazuje sie ze jestem zalogowana.
|
» Wysłany: Pon Sty 08, 2007 15:06
|
| Dakarella |
» Pon Sty 08, 2007 15:08     |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 19 Maj 2005
Posty: 2542
Skąd: Poznań
Status: Offline
|
Ja również byłam uczestnikiem. Niestety to jest właśnie ryzyko pracy z młodymi końmi. Skończyło się na tym, że miałam wstrząs mózgu i operacyjnie usuwany krwiak z nogi, bo koń prawie przewócił się na mnie, a ratując równowagę trochę po mnie poskakał...
Pierwsze tygodnie wakacji spędziłam w szpitalu.
Pozdrawiam!
Szczęście to garść pełna wody...
|
» Wysłany: Pon Sty 08, 2007 15:08
|
| rewir |
» Pon Sty 08, 2007 15:16     |


Jeździec
Dołączył: 28 Kwi 2006
Zakaz pisania Ostrzeżeń: 4 Posty: 1472
Status: Offline
|
A u mnie wypadek był w terenie. Również na młodym koni. Stracił równowagę i się na mnie przewrócił. Miałam zwichnięty staw biodrowy i pękniętą miednicę. Pół roku z głowy a teraz cały czas ból... No ale trzeba żyć dalej...
Czarna Czyni Cuda
|
» Wysłany: Pon Sty 08, 2007 15:16
|
| pchelka83 |
» Pon Sty 08, 2007 15:23     |

Dołączył: 04 Sty 2007
Posty: 4
Status: Offline
|
Moim chyba najgrożniejszym wypadkiem było to, że kiedyś koń mnie wysadził z siodła i spadłam na nerkę(nie ciekawe przeżycie i nie polecam tego nikomu),zwijałam się z bólu przez 3 dni i ledwo co mogłam chodzić .
Kiedyś skakałam i koń mi odskoczył na bok,ja zleciałam i skręciłam nogę.
Inny wypadek to taki ,koń poślizgnął się na małej górce(gdzie było małe głotko)przewróciłam się razem z nim, przygniutł mi swoim ciężarem nogę(co nie było miłe) i coś przecieło mi naskórek pod lewym okiem (nie wiem do dzisia co).Chodziłam opuchnięta chyba przez tydzień.
Ostatnio jak byłam na koniach z kumpelą to koń jej bryknął spadła na nadgarstek i jak się okazało,ma krwiaka i kość pekniętą .
Ja dochodzę do wniosku,że życie każdego człowieka jest w niebezpieczeństwie, bo nigdy nie wiadomo w którym momenice może ci się coś stać.
|
» Wysłany: Pon Sty 08, 2007 15:23
|
| Gavanza |
» Pon Sty 08, 2007 15:27     |

Vice Naczelna
Dołączył: 09 Lis 2006
Pochwał: 3 Posty: 2765
Status: Offline
|
Hm, ja byłam świadkiem smiertelnego..
Konia wyciągalismy z przyczepy, jeden z jezdzców był nieuważny, otwierał drzwi, koń kopnąl..facet dostał..nie przezył
a tak to zwykłe, jeżdzieckie przyadłości..
a to złamana ręka, noga, rozcięte to i owo, wstrząs mózgu i takie tam
jeden jest plus..w szpitalu, na ortopedii i chirurgii lekarze dosyć dobrze mnie znają i zawsze dostanę dobre i wygodne łózko w pokoju z dostępem do telewizorem ;P
Umrzeć przyjdzie, gdy się kochało głupie sprawy wielką miłością
|
» Wysłany: Pon Sty 08, 2007 15:27
|
| ritka |
» Pon Sty 08, 2007 15:37     |


Szwoleżer
Dołączył: 07 Lip 2004
Ostrzeżeń: 1 Posty: 2067
Status: Offline
|
no niestety, ale trzeba pamiętać, że koń to żywe zwierzę i zawsze coś może się stać.
Poza tym jeździectwo jest jednym z najbardziej urazowych sportów.
|
» Wysłany: Pon Sty 08, 2007 15:37
|
| Gavanza |
» Pon Sty 08, 2007 15:42     |

Vice Naczelna
Dołączył: 09 Lis 2006
Pochwał: 3 Posty: 2765
Status: Offline
|
ritka: prawda, jeżdziectwo w oczach wielu jest traktowane jako sport ekstremalny.dlatego też, nie możemy zapominać, że koń to własnie tylko zwierzę, bez względu na to, jak świetnie go "znamy" i jak jest kochany zawsze trzeba byc ostroznym i mieć oczy dookoła głowy
Umrzeć przyjdzie, gdy się kochało głupie sprawy wielką miłością
|
» Wysłany: Pon Sty 08, 2007 15:42
|
| Gavanza |
» Pon Sty 08, 2007 16:03     |

Vice Naczelna
Dołączył: 09 Lis 2006
Pochwał: 3 Posty: 2765
Status: Offline
|
a zaprzeczyć nie mogę, piłka nozna jest niebywale niebezpieczna!
przepraszam za offtopy..
Umrzeć przyjdzie, gdy się kochało głupie sprawy wielką miłością
|
» Wysłany: Pon Sty 08, 2007 16:03
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum