Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 858 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Jazda Konna » ilu z was było świadkami poważnego wypadku?


Napisz nowy temat
skorupa ilu z was było świadkami poważnego wypadku? » Pon Sty 08, 2007 14:41   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

skorupa



Dołączył: 27 Mar 2006
Posty: 17
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Ostatnio byłem niechcący świadkiem dość ożywionej dyskusji w sklepie jeździeckim. Jeden pan był zdania, że na konia w życiu nie wsiądzie, bo koń go użre/kopnie śmiertelnie, spadnie i skończy na wózku etc. Bo konie są głupie i złośliwe. Drugi pan za to (wyglądało że sam jeździł ia kolega tylko z nim przyszedł) wyjaśniał mu, że ma małe szanse, że tak się stanie. Tyle, że on z kolei raczej był zbyt beztroski. Myślałem później o tym i w sumie ja nigdy nie widziałem, żeby koń kogoś trwale uszkodził.
ilu z was zatem było świadkami jakiegoś poważnego wypadku przy/na koniu? pytam z czystej ciekawości, bo tamta rozmowa mnie zaintrygowała.
Post » Wysłany: Pon Sty 08, 2007 14:41 Zobacz profil autora PW
rewir » Pon Sty 08, 2007 14:45   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie


Jeździec

Jeździec
Dołączył: 28 Kwi 2006
Zakaz pisania
Ostrzeżeń: 4
Posty: 1472


Status: Offline

Ja byłam uczestnikiem... Czarna Czyni Cuda
Post » Wysłany: Pon Sty 08, 2007 14:45 Zobacz profil autora PW
ritka » Pon Sty 08, 2007 14:49   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

ritka

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 07 Lip 2004
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2067


Status: Offline

byłam świadkiem parokrotnie. 3 zdarzenia zostały mi w pamięci na zawsze.
1) koń bryknął, obok ujeżdzalni był mur, a jeździec spadł na mur, nie wyglądało dobrze... Naszczęście nie ze skutkiem śmiertelnym, ale ta osoba już nie jeździ na koniach.

Przypadek 2 i 3 ze skutkiem śmiertelnym dla koni, a licznymi obrażeniemi u jeźdźców.
Post » Wysłany: Pon Sty 08, 2007 14:49 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
rewir » Pon Sty 08, 2007 14:54   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie


Jeździec

Jeździec
Dołączył: 28 Kwi 2006
Zakaz pisania
Ostrzeżeń: 4
Posty: 1472


Status: Offline

ritka - rozwiniesz 2 i 3? Czarna Czyni Cuda
Post » Wysłany: Pon Sty 08, 2007 14:54 Zobacz profil autora PW
ritka » Pon Sty 08, 2007 15:01   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

ritka

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 07 Lip 2004
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2067


Status: Offline

podczas stipla na wyścigach.
Post » Wysłany: Pon Sty 08, 2007 15:01 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
rewir » Pon Sty 08, 2007 15:03   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie


Jeździec

Jeździec
Dołączył: 28 Kwi 2006
Zakaz pisania
Ostrzeżeń: 4
Posty: 1472


Status: Offline

ah... no tak Zdziwiony Czarna Czyni Cuda
Post » Wysłany: Pon Sty 08, 2007 15:03 Zobacz profil autora PW
patryska » Pon Sty 08, 2007 15:06   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

patryska


Stajenny
Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 323


Status: Offline

No ja niestety brałąm udział ale skończyło sie na obiciach wybiciu palca i opuchnietej twarzy na szczecie bo wygladało strasznie.
A tak propos cos ie dzieje z tym forum wylogowałam sie a okazuje sie ze jestem zalogowana.
Post » Wysłany: Pon Sty 08, 2007 15:06 Zobacz profil autora PW
Dakarella » Pon Sty 08, 2007 15:08   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dakarella

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 19 Maj 2005
Posty: 2542
Skąd: Poznań

Status: Offline

Ja również byłam uczestnikiem. Niestety to jest właśnie ryzyko pracy z młodymi końmi. Skończyło się na tym, że miałam wstrząs mózgu i operacyjnie usuwany krwiak z nogi, bo koń prawie przewócił się na mnie, a ratując równowagę trochę po mnie poskakał...
Pierwsze tygodnie wakacji spędziłam w szpitalu.

Pozdrawiam!
Szczęście to garść pełna wody...
Post » Wysłany: Pon Sty 08, 2007 15:08 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
rewir » Pon Sty 08, 2007 15:16   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie


Jeździec

Jeździec
Dołączył: 28 Kwi 2006
Zakaz pisania
Ostrzeżeń: 4
Posty: 1472


Status: Offline

A u mnie wypadek był w terenie. Również na młodym koni. Stracił równowagę i się na mnie przewrócił. Miałam zwichnięty staw biodrowy i pękniętą miednicę. Pół roku z głowy a teraz cały czas ból... No ale trzeba żyć dalej... Pokręcony i zły Czarna Czyni Cuda
Post » Wysłany: Pon Sty 08, 2007 15:16 Zobacz profil autora PW
pchelka83 » Pon Sty 08, 2007 15:23   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

pchelka83



Dołączył: 04 Sty 2007
Posty: 4


Status: Offline

Moim chyba najgrożniejszym wypadkiem było to, że kiedyś koń mnie wysadził z siodła i spadłam na nerkę(nie ciekawe przeżycie i nie polecam tego nikomu),zwijałam się z bólu przez 3 dni i ledwo co mogłam chodzić Zdziwiony .
Kiedyś skakałam i koń mi odskoczył na bok,ja zleciałam i skręciłam nogę.
Inny wypadek to taki ,koń poślizgnął się na małej górce(gdzie było małe głotko)przewróciłam się razem z nim, przygniutł mi swoim ciężarem nogę(co nie było miłe) i coś przecieło mi naskórek pod lewym okiem (nie wiem do dzisia co).Chodziłam opuchnięta chyba przez tydzień.

Ostatnio jak byłam na koniach z kumpelą to koń jej bryknął spadła na nadgarstek i jak się okazało,ma krwiaka i kość pekniętą Smutny .

Ja dochodzę do wniosku,że życie każdego człowieka jest w niebezpieczeństwie, bo nigdy nie wiadomo w którym momenice może ci się coś stać.
Post » Wysłany: Pon Sty 08, 2007 15:23 Zobacz profil autora PW
Gavanza » Pon Sty 08, 2007 15:27   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Gavanza


Vice Naczelna
Dołączył: 09 Lis 2006
Pochwał: 3
Posty: 2765


Status: Offline

Hm, ja byłam świadkiem smiertelnego..
Konia wyciągalismy z przyczepy, jeden z jezdzców był nieuważny, otwierał drzwi, koń kopnąl..facet dostał..nie przezył

a tak to zwykłe, jeżdzieckie przyadłości..
a to złamana ręka, noga, rozcięte to i owo, wstrząs mózgu i takie tam Puszcza oko

jeden jest plus..w szpitalu, na ortopedii i chirurgii lekarze dosyć dobrze mnie znają i zawsze dostanę dobre i wygodne łózko w pokoju z dostępem do telewizorem ;P
Umrzeć przyjdzie, gdy się kochało głupie sprawy wielką miłością

Post » Wysłany: Pon Sty 08, 2007 15:27 Zobacz profil autora PW Wyślij email
ritka » Pon Sty 08, 2007 15:37   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

ritka

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 07 Lip 2004
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2067


Status: Offline

no niestety, ale trzeba pamiętać, że koń to żywe zwierzę i zawsze coś może się stać.
Poza tym jeździectwo jest jednym z najbardziej urazowych sportów.
Post » Wysłany: Pon Sty 08, 2007 15:37 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Gavanza » Pon Sty 08, 2007 15:42   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Gavanza


Vice Naczelna
Dołączył: 09 Lis 2006
Pochwał: 3
Posty: 2765


Status: Offline

ritka: prawda, jeżdziectwo w oczach wielu jest traktowane jako sport ekstremalny.dlatego też, nie możemy zapominać, że koń to własnie tylko zwierzę, bez względu na to, jak świetnie go "znamy" i jak jest kochany zawsze trzeba byc ostroznym i mieć oczy dookoła głowy Uśmiechnięty Umrzeć przyjdzie, gdy się kochało głupie sprawy wielką miłością

Post » Wysłany: Pon Sty 08, 2007 15:42 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Dziewcze_Zlote » Pon Sty 08, 2007 15:55   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dziewcze_Zlote

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 26 Cze 2006
Posty: 955
Skąd: Szczecin

Status: Offline

ritka napisał(a):
no niestety, ale trzeba pamiętać, że koń to żywe zwierzę i zawsze coś może się stać.
Poza tym jeździectwo jest jednym z najbardziej urazowych sportów.


A mi się wydawało, że piłka nożna?
I narciarstwo ekstremalne ;P
Post » Wysłany: Pon Sty 08, 2007 15:55 Zobacz profil autora PW
Gavanza » Pon Sty 08, 2007 16:03   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Gavanza


Vice Naczelna
Dołączył: 09 Lis 2006
Pochwał: 3
Posty: 2765


Status: Offline

a zaprzeczyć nie mogę, piłka nozna jest niebywale niebezpieczna! Pokazuje język

przepraszam za offtopy..
Umrzeć przyjdzie, gdy się kochało głupie sprawy wielką miłością

Post » Wysłany: Pon Sty 08, 2007 16:03 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Jazda Konna » ilu z was było świadkami poważnego wypadku?

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum